Dodaj do ulubionych

Eksperymentalny Sygnał Dobra

12.12.16, 10:59
To ja w "opozycji" do narzekadełek.
Pierwszą książką MM jaką przeczytałam - była Szósta Klepka. Potem poszła cała reszta. I powiem wam, że czytając strasznie żałowałam, że mieszkam w Trójmieście a nie w Poznaniu. Ale urzekł mnie pomysł ESD. I wiecie co? Sama zaczęłam "eksperymentalnie" stosować! I początkowo skrzętnie notowałam, a potem po prostu weszło mi w nawyk. I tak zostało! Do dziś [a upłynęło już ćwierć wieku z okładem!] uśmiecham się do kierowcy autobusu kupując bilet, do ekspedientki, ba, uśmiecham się kiedy odbieram służbowy telefon - i wiecie, że TO DZIAŁA? Wbrew obecnemu "czarnowidztwu" autoressy! Bo większość ludzi na uśmiech - odpowiada uśmiechem i życzliwością.
I chciałam się dowiedzieć - czy któraś z was "za impulsem" z Jeżycjady zrobiła coś fajnego, poznała coś, co bez pomocy MM by wam do głowy nie przyszło, nauczyła się czegoś - ale w sensie nie "literacko" a do stosowania w realnym życiu? Tylko proszę - optymistycznie! :)
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 12.12.16, 11:31
      Nie. To znaczy nie za impulsem. Usmiechalam sie i usmiecham, tropilam sasiadow po piwnicach :), podciagalam kolezanke (jak Cesia), olewalam kolezanke podciagajaca mnie z czego innego (jak Danka), szpanowalam oczytaniem i dyskusjami o moraliach jak cala grupa ESD - jeszcze przed przeczytaniem J i niezaleznie od tego. Wiecej powiem, mysmy wszyscy (moja grupa mniej wiecej rowiesnicza, szkolna, organizacyjna, podworkowa etc) to robili. To bylo dosc typowe dla nastolatkow w tamtym czasie, przynajmniej w moim srodowisku.
      Czytalo sie naprawde przyjemnie (wtedy), ale zeby wzor do nasladowania, to nie....
      • pi.asia Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 12.12.16, 12:04
        Uparcie sieję maciejkę - najpierw na balkonie, teraz w ogródku przed domem. Z marnym zresztą skutkiem - coś mi ją uparcie zżera, jakieś małe liszki w kolorze dokładnie listków maciejki - nie do zauważenia. Doskonały przykład mimikry w przyrodzie.

        A sieję tę maciejkę, bo znam ją wprawdzie od dzieciństwa, ale opisy w DP ("pachniało, jakby ktoś wylał całą beczkę perfum" - cytat z pamięci) i w CP (czy Mickiewiczowi pachniała maciejka, kiedy był w Śmiełowie?) przypomniały mi ją i sprawiły, że bardzo za nią zatęskniłam.

        ESD działa na każdego, to sprawdzone. Największego ponuraka czy wredną urzędniczkę potrafię rozbroić, z tym, że to nie może być sztuczne wyszczerzenie a la minister Zębowska, tylko szczery uśmiech, wypływający z charakteru, nie z wyuczenia.
        • bupu Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 12.12.16, 19:12
          pi.asia napisała:

          > Uparcie sieję maciejkę - najpierw na balkonie, teraz w ogródku przed domem. Z m
          > arnym zresztą skutkiem - coś mi ją uparcie zżera, jakieś małe liszki w kolorze
          > dokładnie listków maciejki - nie do zauważenia. Doskonały przykład mimikry w pr
          > zyrodzie.
          >
          > A sieję tę maciejkę, bo znam ją wprawdzie od dzieciństwa, ale opisy w DP ("pach
          > niało, jakby ktoś wylał całą beczkę perfum" - cytat z pamięci) i w CP (czy Mick
          > iewiczowi pachniała maciejka, kiedy był w Śmiełowie?) przypomniały mi ją i spra
          > wiły, że bardzo za nią zatęskniłam.

          Wyciąg z pokrzywy polecam. Zalać kilogram świeżych, albo 200 g suchych liści na 12 do 24 godzin, 10 litrami wody. Opryskać powstałą cieczą maciejki. Cokolwiek je żarło odmaszeruje w lepsze jutro.
          • vi_san Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 12.12.16, 19:43
            Ja kilka razy próbowałam z maciejką na działce - ale nie to, że coś ją zżera tylko w ogóle nie wschodzi. Dałam za wygraną, widać maciejka mnie nie lubi... :(
            • czekolada72 Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 14.12.16, 11:26
              vi_san napisała:

              Dałam za wygraną, widać maciejka mnie nie lubi... :(

              Mnie tez nie lubi :(
          • pi.asia Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 14.12.16, 00:47
            bupu napisała:


            > Wyciąg z pokrzywy polecam. Zalać kilogram świeżych, albo 200 g suchych liści na
            > 12 do 24 godzin, 10 litrami wody. Opryskać powstałą cieczą maciejki. Cokolwiek
            > je żarło odmaszeruje w lepsze jutro.

            Dziękuję, mam nadzieję, że ten sposób zadziała. Próbowałam już naturalnych wyciagów i naparów, z marnym skutkiem. Gnojówka z pokrzyw nie zadziałała na mszyce, wyciąg z wrotyczu nie zabił opuchlaków....
            • bupu Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 14.12.16, 16:26
              pi.asia napisała:

              > bupu napisała:
              >
              >
              > > Wyciąg z pokrzywy polecam. Zalać kilogram świeżych, albo 200 g suchych li
              > ści na
              > > 12 do 24 godzin, 10 litrami wody. Opryskać powstałą cieczą maciejki. Cok
              > olwiek
              > > je żarło odmaszeruje w lepsze jutro.
              >
              > Dziękuję, mam nadzieję, że ten sposób zadziała. Próbowałam już naturalnych wyci
              > agów i naparów, z marnym skutkiem. Gnojówka z pokrzyw nie zadziałała na mszyce,
              > wyciąg z wrotyczu nie zabił opuchlaków....

              A to ciekawe, moja babcia, póki jeszcze była w stanie uprawiać ogródek, stosowała rozmaite produkty z pokrzyw, z rewelacyjnym skutkiem. Pomidory, na ten przykład, miała jak z folderu reklamowego, czerwone, piękne, żadną plamką, ni pleśnią, nie skażone. Nawet zaraza ziemniaczana ich nie śmiała tknąć. I żadna mszyca nie śmiała postawić bodaj jednego odnóża w babcinym ogrodzie.
      • ateh7 Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 13.12.16, 23:55
        Ej, no przeciez! Starozytnych zaczelam czytac dzieki MM i szczegolnie w Arystotelesie znalazlam i do dzis znajduje upodobanie :D
    • ssssen Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 13.12.16, 11:06
      Stosowałem "wariant Pyziaka" - czyli uśmiechałem się tylko do interesujących dziewczyn w celach wiadomych. Czasem działało.
      • potworia Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 14.12.16, 12:23
        To ja w takim razie "wariant Anieli". Ale również nie ze stuprocentową skutecznością:)
        • pi.asia Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 14.12.16, 13:56
          potworia napisał(a):

          > To ja w takim razie "wariant Anieli". Ale również nie ze stuprocentową skuteczn
          > ością:)

          Znaczy się zmieniłaś stylizację na taką a la Franciszka Wyrobek? ;)
          • potworia Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 14.12.16, 15:01
            A jaki związek ma Anielina stylizacja z jej aktywnością w ESD?
            Nie, uśmiechałam się szczerze i bezinteresownie do interesujących (mnie) młodych mężczyzn.
            Kilka znajomości się z tego wykluło, niekoniecznie romantycznych.
            Sama lecę na ładne - ale naprawdę ładne - uśmiechy z siłą wodospadu.
    • fornitta69 Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 13.12.16, 19:10
      Ja zmalpowalam Pyziakowny i robiłam z bratem ankietę o homo sapiens,zabawa byla przednia ;) Jak byłam młodsza to uzywalam niektórych odzywek z Jezycjady, np "milcz,bo jak mówisz to tracisz na urodzie". Ach,no i chciałam iść w ślady Jozina i wypróbować na sobie numer z żarówka ale jednak odpuscilam :)
    • ateh7 Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 13.12.16, 23:51
      Ja pod wplywem przemiany Idy w 'Idzie sierpniowej' przyjrzalam sie sobie, swojmu sposobowi ubierania, postawie, i tez zrobilam sobie radykalna metamorfoze. Nie wiem, czy bez MM przyszloby mi to do glowy, ale ona to tak zwiezle zaprezentowala, trafilo do mnie. Tez obcielam wlosy, zaczelam sie bardziej usmiechac o ludzi, udawac te osobe dziarska i bojowa. I chyba mi do dzis zostalo :) fajny watek :D
    • czekolada72 Re: Eksperymentalny Sygnał Dobra 14.12.16, 11:26
      Przepisy kulinarne z Literackiego łasucha dosc czesto wykorzystuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka