taodmickiewicza
12.11.17, 19:35
Ostatnio nasza szkoła dostała możliwość skorzystania z projektu kulturalnego i została zorganizowana wycieczka do Poznania. Całość miała wydźwięk teatralny, więc dostaliśmy możliwość zwiedzenia sceny w Teatrze Narodowym. Kiedy pracowniczka teatru wprowadziła nas na widownię, stanęła przed krzesłami w pierwszym rzędzie i z sentymentalnym uśmiechem powiedziała,że to na tych miejscach siedzieli Kreska, Maciek, Genowefa i Matylda (OwR ), ba, nawet przywołała "to, co stać się musiało", czyli poklepanie dyrygenta po łysince. Z koleżankami nie mogłyśmy sobie wybaczyć,że nie rozpoznalysmy miejsca od razu, ale w przerwie zrobiliśmy sobie zdjęcie na tym właśnie miejscu.
Mieliście kiedyś moment, gdy niespodziewanie trafiliście gdzieś na "ślad Jezycjady?". Dla Poznaniaków to pewnie chleb powszedni, ale nas, przyjezdne tak to rozczuliło,że przeżywałyśmy to resztę dnia.