Dodaj do ulubionych

Zgryzotka-samochody

11.03.18, 17:21
W watku spojlerowym uderzylo mnie jedno zdanie ( z wielu) ,ze cala rodzina sie zlozyla na uzywanego fiata pande.
Niedawno sami mielismy ten temat przerabiany.Kolezanja kupowala auto dla syna,studenta.I oczywiscue,w Niemczech sa inne ceny,zarobki itd.Ale zdziwila mnie relacja.Syn przyjaciolki poszedl sobie dorobic i kupili mu to auto na spolke za ok. 1500€.Jakie ceny sa w Polsce i czy obrotny Jozef sobie sam nie moze takiego autka kupic ? I czemu tam znowu wszystko musi byc uzywane,2 dobrze zarabiajacych lekarzy nie stac na auto dla syna ??!Albo chociaz zeby mu dolozyc ?
Sorry za glupie oytania,ale od 30 lat nie mieszkam w Polsce i realia mnieczasami mocno zastanawiaja/ zadziwiaja .
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 17:29
      To przy okazji - co z tym autkiem Idy, ktore Chrobot przed czterema laty reperowal ?

      "Cala rodzina", czyli seniorzy, Pulpowie, Nataliowie i Gabonowie ? O rodzicach mlodych nie mowiac. No to cieniutko, przed laty rodzinna zrzuta miala wystarczyc na domek dla Rozy, a teraz ledwo uzywane autko ? Co z nimi, na bezrobociu wszyscy ?
    • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 17:44
      > I czemu tam znowu wszystko musi byc uzywane?

      Tak jak kawalerka, którą chcą Stryby kupować :-P Kwiknęłam, jak przeczytałam, że szukają kawalerki mocno używanej :D
      • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 18:06
        Przy kawalerce wprost jest napisane, że nie mają pieniędzy. Gaba pisze w mali do sióstr:
        "My z Grzesiem przeliczyliśmy nasze zasoby, które dość silnie ostatnio stopniały, i może starczy nam na jakąś bardzo, bardzo, używaną kawalerkę. A jak nie to weźmiemy kredyt."
        • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 18:33
          maciejkowaaa napisał(a):

          > Przy kawalerce wprost jest napisane, że nie mają pieniędzy. Gaba pisze w mali d
          > o sióstr:
          > "My z Grzesiem przeliczyliśmy nasze zasoby,

          Jakie zasoby ? Te, ktorych nigdy nie mieli ? :)

          które dość silnie ostatnio stopniał
          > y,

          W zwiazku z czym stopnialy, powiedzian ?

          i może starczy nam na jakąś bardzo, bardzo, używaną kawalerkę.

          Koniecznie uzywana - tez mnie to rozsmieszylo, nie slyszalam, by ktos tak mowil o lokalu. Zniszczony, do remontu, niepelnowartosciowy, to tak, ale uzywany ?
      • kon.zrzeda Re: Zgryzotka-samochody 13.03.18, 13:22
        Czyli dla Gabonów trzeba szukać niewielkiej agencji towarzyskiej na skraju upadłości...
        • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 13.03.18, 13:52
          kon.zrzeda napisała:

          > Czyli dla Gabonów trzeba szukać niewielkiej agencji towarzyskiej na skraju upad
          > łości...

          Swietny pomysl ! :)
          I piekny nick, nawiasem mowiac :)
          • kon.zrzeda Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 22:34
            Koń dziękuje i jednocześnie wita się z szacownym gronem. Podczytując forum od dłuższego czasu, koń ma poczucie, że świetnie zna zgromadzonych, jednak oni nie znają konia. Koń jest zrzędą, bo stoi w opryskach. I jeszcze z powodu umiłowania fejsbukowej ortografii.
            • dakota77 Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 22:38
              Witaj Koniu :)
    • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 18:04
      "2 dobrze zarabiajacych lekarzy nie stac na auto dla syna ??!"

      A nie nie nie. Na to autko złożyła się CAŁA rodzina, cały klan Borejków, tylko z wyłączeniem Agi i Igasia. I nadal ich nie stać.
    • upadly_kocyk Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 18:47
      To zrzucenie ma sens, jeśli dołożyli mu ubezpieczenie (to młody kierowca!) i rozsądny zapas paliwa.
      • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 19:20
        A nie, na zapas paliwa młodzi zaoszczędzili nie jadąc w podróż poślubną tylko mieszkając w motelu przy drodze 15 minut od domu przez dwa tygodnie. A pobyt w górach mieli już załatwiony.
        • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 19:24
          maciejkowaaa napisał(a):

          > A nie, na zapas paliwa młodzi zaoszczędzili nie jadąc w podróż poślubną tylko m
          > ieszkając w motelu przy drodze 15 minut od domu przez dwa tygodnie. A pobyt w g
          > órach mieli już załatwiony.

          Zaraz, nie rozumiem? Dlaczego młodzi mieszkali w motelu przy drodze przez dwa tygodnie i jak to się ma do oszczędzania na paliwo? W domu byłoby im chyba taniej?
          • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 19:31
            "Dlaczego młodzi mieszkali w motelu przy drodze przez dwa tygodnie"

            Kopiuję swój wpis z wątku o irytacjach:

            9. Podróż poślubna młodej pary to jest dla mnie jakieś kuriozum. Mieli jechać w góry, do Gutów (cokolwiek to znaczy, przegapiłam jakieś nazwisko?) ale wcale tam nie pojechali.
            Pisze Ida w maili: "Po prostu po weselu ruszyli szosą kostrzyńską i zanim dojechali do dwupasmówki, czyli po kwadransie, już im się odechciało podróży.Wynajęli pokój w pierwszym lepszym przydrożnym hoteliku i w nim właśnie siedzieli całe dwa tygodnie miodowego miesiąca."
            Ja nawet nie wiem jak to skomentować, nie umiem tego pomieścić w głowie, widać w mojej wyobraźni nie wszystko się mieści.
            Rozumiem nie chcieć jechać. Nie móc z powodów finansowych, rodzinnych, zawodowych.
            Ale chcieć jechać, zamówić gdzieś miejsce i przesiedzieć dwa tygodnie w pokoiku w motelu przy drodze, 15 minut od domu? Nie, nie pojmuję.
            Rozumiem młodych i chęć bycia razem, ale żadnej ciekawości świata? Chęci by pójść gdzieś razem? Coś przeżyć, zobaczyć, zwiedzić, z przyrodą poobcować, cokolwiek, co tam kto lubi?

            A jeśli chodzi o paliwo to Ida dalej w mailu napisała:

            "Widzę w tym rys praktyczności, tak typowy dla mego syna. Powiedział mi, że zaoszczędzone w ten sposób spore pieniądze przeznaczą na sfinansowanie dojazdów z domu do Poznania i na odwrót, bo fiat panda potrzebuje więcej paliwa niż sądzili. To może być prawda, lecz kiedy tak się tłumaczył, Dorota się cichcem uśmiechała na stronie, więc wywnioskowałam, że decyzja o przerwaniu na samym starcie podróży poślubnej nie wynikła jednak z pobudek ściśle finansowych. Raczej sądzę, że nie miała nic wspólnego z rozsądkiem."

            To wszystko, co wiemy i zabij mnie, ale nie rozumiem idei przesiedzenia dwóch tygodni w motelowym pokoju 15 minut od domu.
            • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 19:35
              maciejkowaaa napisał(a):

              >(...)
              > To wszystko, co wiemy i zabij mnie, ale nie rozumiem idei przesiedzenia dwóch t
              > ygodni w motelowym pokoju 15 minut od domu.

              Dziękuję bardzo. O rany, robi się coraz zabawniej. A w domu ani grama ańkoholu...
              I tak sobie zaoszczędzili, ale pieniądze wydane na ten pokój w górach poszły się tenteges? Nie żal im było?
              ... to mówicie, że będzie jeszcze kolejna część?...
              • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 19:42
                "... to mówicie, że będzie jeszcze kolejna część?..."

                Na końcu książki jest napisane, że tak. Tytuł kolejnej części to Chucherko.
              • bupu Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:13
                ciotka_scholastyka napisała:

                > maciejkowaaa napisał(a):
                >
                > >(...)
                > > To wszystko, co wiemy i zabij mnie, ale nie rozumiem idei przesiedzenia d
                > wóch t
                > > ygodni w motelowym pokoju 15 minut od domu.
                >
                > Dziękuję bardzo. O rany, robi się coraz zabawniej. A w domu ani grama ańkoholu.
                > ..
                > I tak sobie zaoszczędzili, ale pieniądze wydane na ten pokój w górach poszły si
                > ę tenteges? Nie żal im było?
                > ... to mówicie, że będzie jeszcze kolejna część?...

                Zaoszczędzili, ahahahaha, dwa tygodnie w motelu i kasę zaoszczędzili, buahahahaha! Na benzynie, łomatulu, co za dowcip, boki rwać jak świeże wiśnie!

                Gdyż popatrzcie sami. Fiat Panda II pali tak circa i średnio, jeśli wierzyć netowi, 6, 2 litra benzyny na sto kilometrów. Ktoś tu cytował, że jechali do Gutów, wnioskuję, że nie na Morawy, tylko do dzielnicy Zakopanego. Z Promna do Zakopca jest 560 km, w obie strony 1120 zatem. Cenę literka benzyny uśrednię do 4,70 zł. A zatem za benzynę potrzebną na drogę w obie strony zapłaciliby 526 zł i 40 gr. Mniej więcej.

                Najbliższy Promna i najtańszy zajazd w okolicy, to Rzepicha. Doba w pokoju dwuosobowym, łazienka na korytarzu, kosztuje tam równiutką stóweczkę. Trzynaście nocy daje nam okrąglutki tysiąc trzysta złotych, zaznaczam, bez wyżerki, a nie samym szałem uniesień człowiek żyje.

                Z moich wyliczeń wynika, że oszczędny Józef po dwóch tygodniach podróży poślubnej w motelu był w plecy jakieś 773 złote i 60 groszy, opłaconego noclegu w Zakopanem nie liczę. Jakby ktoś pytał dlaczego bogate Borejki są znienacka spłukane to proszę, dlatego, o.
                • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:18
                  "jechali do Gutów, wnioskuję, że nie na Morawy, tylko do dzielnicy Zakopanego"

                  Ja cytowałam i się skompromitowałam, bo nie wiedziałam o co chodzi, bo w książce stoi: "spytałam jak im się podobało u Gutów". No jak "u" to ja to zinterpretowałam jako nazwisko. Dalej nie umiem zrozumieć tego zdania jeśli to część Zakopanego.

                  Co do wyliczeń to liczyć mi się nie chciało, ale widzę to dokładnie tak samo.
                  • marutax Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 21:00
                    maciejkowaaa napisał(a):


                    > Ja cytowałam i się skompromitowałam, bo nie wiedziałam o co chodzi, bo w książc
                    > e stoi: "spytałam jak im się podobało u Gutów". No jak "u" to ja to zinterpreto
                    > wałam jako nazwisko. Dalej nie umiem zrozumieć tego zdania jeśli to część Zakop
                    > anego.

                    powielam z innego wątku ;-)
                    Może to: ugutow.obitur.pl/


                • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 11:25
                  bupu napisała:

                  > Gdyż popatrzcie sami. Fiat Panda II pali tak circa i średnio, jeśli wierzyć net
                  > owi, 6, 2 litra benzyny na sto kilometrów. Ktoś tu cytował, że jechali do Gutów
                  > , wnioskuję, że nie na Morawy, tylko do dzielnicy Zakopanego. Z Promna do Zakop
                  > ca jest 560 km, w obie strony 1120 zatem. Cenę literka benzyny uśrednię do 4,70
                  > zł. A zatem za benzynę potrzebną na drogę w obie strony zapłaciliby 526 zł i 4
                  > 0 gr. Mniej więcej.

                  Coś mi tu nie gra w tych wyliczeniach.
                  Na 1100 km - zaokrąglam - wychodzi 6,2 l x 11 = 68,2 l na całą podróż.
                  68 l x 4,70 PLN = 320 PLN na paliwo.

                  > Najbliższy Promna i najtańszy zajazd w okolicy, to Rzepicha. Doba w pokoju dwuo
                  > sobowym, łazienka na korytarzu, kosztuje tam równiutką stóweczkę. Trzynaście no
                  > cy daje nam okrąglutki tysiąc trzysta złotych, zaznaczam, bez wyżerki, a nie sa
                  > mym szałem uniesień człowiek żyje.

                  Czyli Józef zaoszczędził na paliwie 320 zł, a w motelu wydał około 1300 na same noclegi :D Jest w plecy co najmniej tysiąc. I też nie liczę przepadłej kasy za pobyt w górach.
                  • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 11:51
                    Tak na marginesie - autko Jozwa dostal w prezencie, a za benzyne, zajazd i ten niewykorzystany pokoj w gorach placil ze swoich czy z czyichs ? Jesli z czyichs, to kto te wydatki sfinansowal ?
                    Dodatkowo - ta panda jest prezentem slubnym dla OBOJGA czy tylko dla Jozwy ? Bo siakos mi wyszlo, ze po powrocie z podrozy poslubnej to tylko on zamierza ja uzytkowac.
                    • yvi1 Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 12:09
                      A po co Derotce auto? Skonczy medycyne i zacznie wypelniac ramiona😁.No i przeciez kobylke ma .
                      Ja sie tak ogolnie obawiam ze w nastepnych tomach bedziemy coraz czesciej kobylki,wozy drabiniaste i jazde na oklep miec opisane.
                      Wies radosna ,wies wesola.Wszyscy beda na 1h u Flobrych mieszkac,jakos tam sie Floplicowo i Deretkowo polaczy .I Boreje ( Stryby,Gorskie,Palysy itd ) beda rzadzic sie jak dawna szlachta ....
                      • krystalla Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 12:15
                        Sądzę, że jest to prććawdopodobne. I wszyscy (mężczyźni obowiązkowo z sumiastymi wąsami) będą objeżdżać szlaki zabytkowej architektury drewnianej (którą notabene sama uwielbiam, ALE), tropić ślady Mickiewicza i może Wierzyńskiego...
                        Ja rozumiem, że to są kwestie ważne dla autorki - ale jednocześnie myślę, że można by wpleść je w powieść jakoś bardziej naturalnie, a nie przeganiać po tej architekturze jak zniecierpliwiony przewodnik, "bo trzeba zaliczyć".
                      • bupu Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 13:04
                        yvi1 napisała:

                        > A po co Derotce auto? Skonczy medycyne i zacznie wypelniac ramiona😁.No i przec
                        > iez kobylke ma .
                        > Ja sie tak ogolnie obawiam ze w nastepnych tomach bedziemy coraz czesciej kobyl
                        > ki,wozy drabiniaste i jazde na oklep miec opisane.
                        > Wies radosna ,wies wesola.Wszyscy beda na 1h u Flobrych mieszkac,jakos tam sie
                        > Floplicowo i Deretkowo polaczy .I Boreje ( Stryby,Gorskie,Palysy itd ) beda rza
                        > dzic sie jak dawna szlachta ....


                        Po wykupie tego półtora hektara, co miał iść w ręce germańskich oprawców, Flobre mają teraz hektarów pięć. Z punktu widzenia autorki, odnoszę wrażenie, jest to ekwiwalent stepów szerokich.

                        A tak apropo hektarów, skoro we wianne 2,5 ha Deroci wchodzi las i grunt pod ruinka, to co, na litość boska, uprawiał Rumianek?
                        • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 13:23
                          bupu napisała:
                          >
                          >
                          > Po wykupie tego półtora hektara, co miał iść w ręce germańskich oprawców, Flobr
                          > e mają teraz hektarów pięć. Z punktu widzenia autorki, odnoszę wrażenie, jest t
                          > o ekwiwalent stepów szerokich.
                          >

                          Tz sie tego obawiam... 5 ha, jakby kto nie wiedzial, to bylo to minimum po reformie rolnej, jakie obliczono na zdolnosc przezycia. Nie na luksusy. W innej rzeczywistosci i odmiennym czasie. A i tak wiekszosc malorolnych szla do roboty i egzystowala jako chloporobotnicy z przyczyn ekonomicznych.


                          > A tak apropo hektarów, skoro we wianne 2,5 ha Deroci wchodzi las i grunt pod r
                          > uinka, to co, na litość boska, uprawiał Rumianek?

                          O ile pamietam, Derocia ma 2,5 ha ORAZ las. Ta chalupinka to chyba wlasnie w lesie stoi, nie na gruncie uprawnym, nawet sie zastanawialam, po co Rumiankowi byl drugi domek, i to murowany, skoro jeden juz mial. 2 ha wydzierzawione, w polowce (tyle zostalo) miesci sie dom, podworze, sad, ogrodek i chyba jakas laczka dla Kobylki, choc laczki nie jestem pewna.
                        • zla.m Re: Zgryzotka-samochody 14.03.18, 14:39
                          bupu napisała:


                          > Po wykupie tego półtora hektara, co miał iść w ręce germańskich oprawców, Flobr
                          > e mają teraz hektarów pięć. Z punktu widzenia autorki, odnoszę wrażenie, jest t
                          > o ekwiwalent stepów szerokich.
                          >
                          Mieli 2,5 + 1,5 to wychodzi 4.
                  • czekolada72 Re: Zgryzotka-samochody 19.03.18, 09:32
                    To może być prawda, lecz kiedy tak się tłumaczył, Dorota się cichcem uśmiechała na stronie, więc wywnioskowałam, że decyzja o przerwaniu na samym starcie podróży poślubnej nie wynikła jednak z pobudek ściśle finansowych. Raczej sądzę, że nie miała nic wspólnego z rozsądkiem."

                    No przecie wynika z tego jasno, ze Jozef olal Gutów, czy tam Guty, i 2 tygodnie uprawial sex z malzonka :))
            • iwoniaw Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:08
              Mieli jechać w
              > góry, do Gutów (cokolwiek to znaczy, przegapiłam jakieś nazwisko?) ale wcale t
              > am nie pojechali.


              Guty to chyba część Zakopanego?
              • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:19
                "Guty to chyba część Zakopanego?"

                Ale oni mieli być u Gutów. To się tak odmienia?
                • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:22
                  maciejkowaaa napisał(a):

                  > "Guty to chyba część Zakopanego?"
                  >
                  > Ale oni mieli być u Gutów. To się tak odmienia?

                  Może Musierowicz ma jakichś znajomych o tym nazwisku w górach i włączyła ich do powieści. Jak Chmielewska Gotkowskich (?) w Krynicy Morskiej czy gdzie to tam było. W końcu MM już kiedyś unieśmiertelniła w swej książce jedną z forumowiczek, tę jej przychylną, rzecz jasna :)
            • grzalka Re: Zgryzotka-samochody 18.03.18, 07:43
              Nie, w domu sa pruderyjne babcie i dziki seks byłby niemożliwy. A nie dojechali w góry, bo Józef nie zdzierżył I rzucił się na Dorotę jak tylko mógł. Pamiętajcie, że wcześniej cały czas musiał się powstrzymywać.
              • yvi1 Re: Zgryzotka-samochody 18.03.18, 08:38
                Tylko szkoda ze w tych uroczych okolicach pod Poznaniem musi to byc podrzedny motelik.Rozumiem pierwszy poryw uczucia,chociaz moze jako panna mloda( nawet tak skromna i pobozna jak Derotka) wolalabym juz chyba pierwszy raz przezyc w jakims romantyczniejszym miejscu.Niech by to nawet lesniczowka km od domu byla.A juz na drugi dzuen bym poprosila mojego meza o zmiane miejsca.Niekoniecznie to by musialo byc Zakopane ( w ramach oszczednosci). W czasach internetu ,wrzucam haslo nocleg i wyskakuja mi pierdyliony mozliwosci.No ale w Jezycjadzie handy to wynalazek szatana,a smartfon to juz zupelnie zlo do potegi entej albo durny,nikomu nie potrzebny rekwizyt.
          • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 19:55
            ciotka_scholastyka napisała:


            > Zaraz, nie rozumiem? Dlaczego młodzi mieszkali w motelu przy drodze przez dwa t
            > ygodnie i jak to się ma do oszczędzania na paliwo? W domu byłoby im chyba tanie
            > j?

            W domu maja babcie Wikte Gumowe Ucho oraz (chwilami) druga podgladaczke i podsluchujke w osobie Idy. Nie dziwie sie, ze nie w domu. Dziwie sie, ze nie dalej, niz te 15 kilosow, nawet jesli nie w gorach (a zaliczka za pokoj w gorach przepadla w ramach oszczednosci)
            • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 19:59
              "a zaliczka za pokoj w gorach przepadla w ramach oszczednosci"

              No właśnie podejrzewam, że zaoszczędzony koszt dojazdu w góry to mniejsza kwota niż opłata za pobyt tam, która im przepadła, przynajmniej zadatek.
              • iwoniaw Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:03
                Tu pojawia się jednak pytanie, na ileż to paliwa wystarczy kwota, za jaką można wykupić pokój na dwa tygodnie w górach (minus kwota wynajęcia pokoju w przydrożnym motelu w Wielkopolsce na ten sam czas oczywiście)?
            • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:10
              tt-tka napisała:

              > W domu maja babcie Wikte Gumowe Ucho oraz (chwilami) druga podgladaczke i podsl
              > uchujke w osobie Idy. Nie dziwie sie, ze nie w domu. Dziwie sie, ze nie dalej,
              > niz te 15 kilosow, nawet jesli nie w gorach (a zaliczka za pokoj w gorach prze
              > padla w ramach oszczednosci)

              To pytanie zadałam, gdy jeszcze nie wiedziałam, że chodziło o podróż poślubną.
              Podróż poślubną!!!!!!!!
              Myślałam, że oni przed ślubem z jakichś powodów zamieszkali w motelu (nie wiem, jakaś straszliwa faza remontu uniemożliwiająca egzystencję czy coś).
              • asiunia311 Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 21:12
                ciotka_scholastyka napisała:

                > To pytanie zadałam, gdy jeszcze nie wiedziałam, że chodziło o podróż poślubną.
                > Podróż poślubną!!!!!!!!
                > Myślałam, że oni przed ślubem z jakichś powodów zamieszkali w motelu (nie wiem,
                > jakaś straszliwa faza remontu uniemożliwiająca egzystencję czy coś).

                Się zgorszyłam. W motelu? PRZED ślubem? W Jeżycjadzie? Co to za zbereźne myśli wam przychodzą do głowy, Obywatelko!

                Ale ten motel PO ślubie jestem w stanie zaakceptować. Oczywiście, nie ZAMIAST zarezerwowanego urlopu w Zakopanem i nie przez taką liczbę dni. Ale ja zupełnie rozumiem, że młodym już kontrolki się świeciły, bo wiecznie koło nich kręciły się lotne brygady w osobach Borejków i babć Rumiankowych...
              • kropka_zua Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 14:27
                Przed ślubem to przecież codziennie Józinek do Derotki rowerem jeździł 25km w jedną stronę, po czym nosił cegły i szklane ściany, a następnie wsiadał na rower i objuczony jajkami i kurami, wracał do Poznania... Zmęczył się chłop, to chociaż podróż poślubną chciał na tyłku przesiedzieć.
                • bupu Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 15:07
                  kropka_zua napisał(a):

                  > Przed ślubem to przecież codziennie Józinek do Derotki rowerem jeździł 25km w j
                  > edną stronę, po czym nosił cegły i szklane ściany, a następnie wsiadał na rower
                  > i objuczony jajkami i kurami, wracał do Poznania... Zmęczył się chłop, to choc
                  > iaż podróż poślubną chciał na tyłku przesiedzieć.

                  Gdyż przecież nie mógł do Promna dojechać pociągiem...
                  • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 15:27
                    bupu napisała:

                    > kropka_zua napisał(a):
                    >
                    > > Przed ślubem to przecież codziennie Józinek do Derotki rowerem jeździł 25
                    > km w j
                    > > edną stronę,

                    >
                    > Gdyż przecież nie mógł do Promna dojechać pociągiem...

                    No co ty, pociag kosztuje ! A Jozinek oszczedny od dziecka i juz mu tak zostalo. Z minimalistyczna Derocia, ktora w giezle ze starego przescierala idzie do slubu, doskonale sie dobrali. Niejeden nieglupi czlek mnie przekonywal, ze pary powinny sie dobierac wadami, no to im sie udalo. A i z babciami Jozwa pewnie znajdzie wspolny jezyk.
                  • kropka_zua Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 17:40
                    najprościej by było, jakby się do matczynej Ruinki wprowadził... Stamtąd miał przecież jakieś 20minut spacerkiem.
        • kropka_zua Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 14:34
          maciejkowaaa napisał(a):

          > A nie, na zapas paliwa młodzi zaoszczędzili nie jadąc w podróż poślubną tylko m
          > ieszkając w motelu przy drodze 15 minut od domu przez dwa tygodnie. A pobyt w g
          > órach mieli już załatwiony.
          Tylko młodzi nie wiedzieli, czy panda będzie zdatna do jazdy, czy nie trzeba załatwić najpierw przeglądu, formalności i ubezpieczenia. Wyszli sobie z wesela, zdjęli kokardkę i się zapakowali? Biorąc pod uwagę, że auto miało być niespodzianką, powinni mieć kupione bilety na pkp czy coś, a to jeszcze podraża koszty nieodbytej podróży.
          • iwoniaw Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 14:45
            No, to nie była taka całkiem niespodzianka - Józek wiedział wcześniej, że rodzina się składa na auto dla nich i że nie będą musieli dojeżdżać do Poznania autobusem na te studia, co to je obywają (a Ziutek nawet wiedział po ile kto dał i co w końcu kupiono).
            • kropka_zua Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 14:50
              No, ale nie oznacza to, że załatwiono przed ślubem sprawy urzędowe, podpisano umowę i auto przerejestrowano. Ja wiem, że w Borejklandzie to nikt nie zaprząta sobie głowy takimi rzeczami. Jednak z książki wynika, że auto podstawiono pod dom z kokardą w trakcie ceremonii weselnej, nic nie wiadomo, by Jóźwa go choć widział wcześniej. I takim, nieznanym sobie samochodem, z nieokreślonym stanem prawnym, oni chcą jechać na 2 tygodnie? Może ten motel 15km od domu nagle nie jest taki głupi?
            • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 15:01
              iwoniaw napisała:

              a Ziutek nawet wiedział po ile kto dał i
              > co w końcu kupiono).

              Po ile kto dal ? Napiszcie, pliz :), ciekawam.
              • iwoniaw Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 18:17
                Ziutek tego nie zdradza w szczegółach. Jest tylko napisane, że Ziutek "podsłuchał mianowicie naradę trzech ciotek i swojej mamy, a potem już tylko obserwował, ile kolejno dają kuzynki i kuzyni. Zdradził też, że ze składki zwolnili się Ignacy z Agą, bo mają teraz dużo wydatków, ale za to Aga namalowała specjalny obraz." Z czego by wynikało, nawiasem mówiąc, że dorzuciła się też Róża z Fryderykiem.
                • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 18:57
                  Bez szczegolow, ale wynika, ze na te pande zrzucalo sie, zaraz, ile to - Gabony, Robrojki, Palysy i Flobre, ponadto Roza, Laura... nie wiadomo, czy swieze studentki Ania i Lucja tez, oraz co za k u z y n i (tylko synowie Natalii by pasowali), ale i tak wychodzi mi minimum szescioro skladkowiczow. To po ile oni dawali ?
                  • iwoniaw Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 19:11
                    Nie wiem, co za kuzyni, może mężów kuzynek miał na myśli? Dziadkowie chyba też się dokładali (w każdym razie nic nie ma o jakimś osobnym prezencie od nich), znajczy Borejkowie, bo babcia Pałysowa nie została wspomniana, żeby ją ktoś zapraszał na ślub wnuka i w ogóle pamiętał, że ona wszak teraz żyje w Poznaniu. Mila przyjaźni się już tylko z Lonią, z Moniką widać nie :-/
                    • iwoniaw Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 19:14
                      A składać się mogli różnie, zależy z jakiego rocznika i w jakim stanie ta panda była (nie napisano, oprócz tego że wypucowana tak, że nikt by nie poznał, iż używana - bo jak wiadomo zużycie samochodu to najlepiej się po czystości karoserii rozpoznaje...). Mogli dawać po 100 zł, mogli i po kilka, a nawet kilkanaście tysięcy. "Używana panda" to bardzo pojemne pojęcie, od pełnoletniej wersji podstawowej po roczne-dwuletnie auto z wyposażeniem w najdroższej opcji.
                    • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 19:49
                      iwoniaw napisała:

                      Dziadkowie chyba też
                      > się dokładali (w każdym razie nic nie ma o jakimś osobnym prezencie od nich), z
                      > najczy Borejkowie, bo babcia Pałysowa nie została wspomniana, żeby ją ktoś zapr
                      > aszał na ślub wnuka i w ogóle pamiętał, że ona wszak teraz żyje w Poznaniu. Mil
                      > a przyjaźni się już tylko z Lonią, z Moniką widać nie :-/

                      Psiakrew. Zupelnie mi umknelo, ze na slubie Jozwy, pierworodnego wnuka, nie ma jego babci Moniki Palysowej.
                      Mareczkowi zadne mysli sie po glowie nie snuja, ze jaka szkoda, bo Mama...ale co to bedzie, jak umra tesciowie, to dopiero prawdziwe nieszczescie, prawdaz. lece do irytacji.
                      >
                      >
                      • kropka_zua Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 19:56
                        No, ale jest Lonia. Może MM się postacie pomyliły i nagle urodzenie sagowego narkoleptyka przypisała Loni?
                  • kropka_zua Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 19:18
                    No i dziadków bym też doliczyła. Oni tez by wypadało, by coś wnukowi dorzucili.
                    Co do wysokości składki - rodzice powinni się szarpnąć na więcej, więc ich składka powinna być wyższa niż reszty rodziny. Co do reszty - patrząc na zarobki Borejków, to by wypadało, by wrzucili od 500 do 1000 złotych za parę minimum, a jak mogą, to i więcej. Wiadomo, że Robroj, prowadzący jakąś tajemniczą firmę, może dać więcej niż Naszpan i sarenka, żyjący za jedną pensję w szaleciku. Z drugiej strony - nieco słabo, że tych 500 złotych nie był w stanie wysupłać Ignaś.

                    Boreje nie są tak małostkowi, jak ja, by wysokość prezentu dla pary młodej (zwłaszcza takiej, do której nie mam osobistej sympatii) oceniać między innymi (bo decydująca definitywnie jest tu wspomniana sympatia) po obsłudze i atrakcjach, jaka mnie czekają na weselu. Znaczy, może to będzie nieco egoistyczne, ale jeśli do danych osób mam stosunek neutralny, a wiedziałabym, że czeka mnie impreza na klepisku w ogrodzie, bez dojazdu, noclegu i parą młodą zawijająca się w połowie, to raczej nie szarpałabym się na mega wypaśny prezent w zamian.

                    Ja bym obstawiała, że składki było z 10 koła lekko.
          • a_weasley Re: Zgryzotka-samochody 17.03.18, 01:46
            Kropka_zua napisała:

            > Tylko młodzi nie wiedzieli, czy panda będzie zdatna do jazdy,

            A nie wiedzieli, bo...?
            Normalny człowiek jak dostaje prezent, to w ciemno zakłada, że się nadaje do użytku.

            > czy nie trzeba załatwić najpierw przeglądu,

            Tego można się dowiedzieć z dowodu rejestracyjnego.

            > formalności

            Nie ma przepisu, że nie wolno jeździć samochodem zarejestrowanym na kogo innego. Teoretycznie po nabyciu są dwa tygodnie na przerejestrowanie, a praktycznie ludzie przychodzą po paru miesiącach i nikt im złego słowa nie powie, cóż mówić o karach.

            > i ubezpieczenia.

            Ubezpieczenie dostali do ręki razem z dowodem. Prędzej kierowca biorąc do ręki cudzy samochód nie spojrzy na datę przeglądu niż zapomni o OC.
    • iwoniaw Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:01
      No, że samochód używany, to jasne - wszak sam neurochirurg ordynator non stop pracujący jeździ "używaną hondą", zatem tym bardziej go nie stać na takie prezenty jak NOWE auto dla syna. :-D Zastanawiam się natomiast, jak bardzo wypasioną wersje Józefowi i Dorocie rodzina sprawiła i z którego roku ta panda - i ileż to sumarycznie na nią wydali w związku z tym...
    • zla.m Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 20:30
      proszsz: www.otomoto.pl/osobowe/fiat/panda/?search%5Border%5D=filter_float_price%3Aasc&search%5Bbrand_program_id%5D%5B0%5D=&search%5Bcountry%5D=

      od najtańszego, za całe 450zł...

      i tak, w Polsce młody człowiek może spokojnie sobie dorobić na używane auto, nawet takie "na wypasie" za 3000 PLN
      • yvi1 Re: Zgryzotka-samochody 11.03.18, 21:34
        No to znowu nie rozumiem,to jakas klatwa ? Przed 25 laty pani MM usadzila Borejkow na jakims piedestale,gdzie tylko ubostwo szlachetne itd .Czasy sie zmienily,gospodarka i polityka sie zmienily a MM tego nie chce dostrzec.Nie wierze zupelnie w cel pisania tych ksiazek dla wspolczesnych nastolatek.Samochod,telefon,tv itd to dzisiaj normalne przedmioty uzytkowe a nie symbol luksusu jak za czasow komuny .I Polska jest nowoczesnym panstwem a nie zasciankiem z czasow krola Kazimierza.
      • minerwamcg Re: Zgryzotka-samochody 13.03.18, 14:08
        Nowa panda kosztowała 34 tysiące. I od tej sumy w dół liczy się panda używana :) Dziesięcioletnia panda w bardzo dobrym stanie obecnie kosztuje niecałą dychę. Więc nie tak znów tanio, jak na auticzko małe a paliwożerne to się imho nie bardzo opłaca, ale to już jak komu. Jeżeli w tej cenie jest instalacja gazowa, to może być :)
    • milstar Re: Zgryzotka-samochody 12.03.18, 00:09
      Używaną pandę w niezłym stanie można kupić za ok. 3.500 zł, czyli niecałe 1000 euro (akurat na bieżąco jestem). Jeśli rodzinka się na taką właśnie złożyła, to jakby niezbyt bogaty ten prezent ślubny.
      • maciejkowaaa Re: Zgryzotka-samochody 12.03.18, 00:16
        Naprawdę uważacie, że samochód to jest słaby (w sensie mało warty, tani) prezent ślubny?
        To ja chyba z innej bajki jestem.
        Mi tu raczej nie gra to, że samochód składkowy, cała rodzina się składa a jednocześnie Józek remontuje poddasze za ciężkie pieniądze, na pewno warte więcej niż ten samochód. Skąd ma pieniądze skoro nie pracuje?
        • yvi1 Re: Zgryzotka-samochody 12.03.18, 01:00
          Ja mysle ze nie jest slabym prezentem,tylko dla mnie ten fakt,ze rodzice Jozefa sa wieloletnimi fachowcami w swojej dziedzinie,ktorzy latami mieszkali w piwnicy ! A nie srac ich na kupno/ dolozenie synowi na auto jest faktem nieprawdopodobnym.To ,jak zwykle ,na sile podkreslane " szlachetne" ubostwo Boerjkow nie miesci mi sie w glowie.MM traktuje wszystko jako luksus.A to przeciez nie gleboka komuna i Pewexy.Mozna normalnie zarabiac,kupowac sobie auta,domy i mieszkania.A u niej bosonogie sierotki i koniecznie uzywane fiaty panda...
          • przymrozki Re: Zgryzotka-samochody 12.03.18, 15:21
            yvi1 napisała:

            > Ja mysle ze nie jest slabym prezentem,tylko dla mnie ten fakt,ze rodzice Jozefa
            > sa wieloletnimi fachowcami w swojej dziedzinie,ktorzy latami mieszkali w piwni
            > cy ! A nie srac ich na kupno/ dolozenie synowi na auto jest faktem nieprawdopod
            > obnym.

            Tym bardziej, że w 2004 r. Pałysowie mieli dość środków, aby zaproponować Róży pożyczkę na mieszkanie. A konkretnie nawet na domek. Przehulali wszystko?
        • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 12.03.18, 09:32
          maciejkowaaa napisał(a):

          > Naprawdę uważacie, że samochód to jest słaby (w sensie mało warty, tani) prezen
          > t ślubny?

          Naprawde uwazamy, ze uzywana panda, ktora mozna kupic juz za 500 (piecset) PLN, a bardziej wypasiona za plus minus trzy kola jako prezent zbiorowy od licznej rodziny przedstawia sie, hm, malo imponujaco. Na takie autko to student mieszkajacy z rodzicami i przez nich zywiony moze sobie zarobic sam, zwlaszcza ze juz jako maturzysta pracowal wakacyjnie (przy tej stajni, co ja z Florem budowal).

          > Mi tu raczej nie gra to, że samochód składkowy, cała rodzina się składa a jedno
          > cześnie Józek remontuje poddasze za ciężkie pieniądze, na pewno warte więcej ni
          > ż ten samochód. Skąd ma pieniądze skoro nie pracuje?

          Dobre pytanie. Norweska tesciowa dala ? babcie wyciagnely ciulane od lat zaskorniaki ? Bo nie za rodzicielskie raczej, swoje i Mareczka Ida bedzie pakowac w Ruinke, a nie w poddasze u Rumiankow.
          • a_weasley Panda za 500? Pluszowa chyba... 17.03.18, 20:59
            tt-tka napisała:

            > Naprawde uwazamy, ze uzywana panda, ktora mozna kupic juz za 500 (piecse
            > t) PLN, a bardziej wypasiona za plus minus trzy kola

            O, rly?
            Na Allegro jest w tej chwili wystawionych 659 używanych pand. Za najtańszą krzyczą 1800, mediana to 10 tysięcy i za te pieniądze można kupić wóz 6- do 10-letni. Trzylatki chodzą po ok. 20.
            • tt-tka Re: Panda za 500? Pluszowa chyba... 17.03.18, 21:29
              A kto kaze kupowac na allegro ? Wrzucilam w gugla "uzywana Panda" i znalazlam takie od 500. A Zla.m na specjalistycznym serwisie, ktory, nawiasem, zalinkowala, znalazla juz za 450.
              • iwoniaw Re: Panda za 500? Pluszowa chyba... 17.03.18, 21:44
                Ja tam wolałabym jednak założyć, że rodzina kupiła Józkowi auto choć trochę młodsze od niego i przechodzące przegląd techniczny bez problemów, więc pewnie była to raczej panda za te kilka/kilkanaście tysięcy niż za kilka stów. I nie ma nic złego w używanych autach, natomiast irytujące jest to ciągłe podkreślanie, że one "używane" (wcześniej "używana hondę" kupił sobie ordynator Pałys), jak nie przymierzając "używana kawalerka", której kupno planuję Gabriela (to już w ogóle kuriozum - po pierwsze, kto tak mówi o lokalu? W starym budownictwie, z rynku wtórnego - ale używane mieszkanie?) - bo to wszystko jest w poetyce "ach, jacy biedni i szlachetni", a wszytko o zamożnej i specjalnie nie przejmującej się wydatkami rodzinie. "Ubóstwo" Borejków et consortes to w ogóle mi się z tym skeczem kojarzy:
              • a_weasley Za cenę złomu kupuje się złom 18.03.18, 15:11
                tt-tka napisała:

                > A kto kaze kupowac na allegro ? Wrzucilam w gugla "uzywana Panda" i znalazlam t
                > akie od 500. A Zla.m na specjalistycznym serwisie,

                z którego pochodzi większość ogłoszeń motoryzacyjnych na Allegro

                > , znalazla juz za 450.

                Samobieżną?
                Zajrzałem pod link i najtańsza panda kosztuje tam 1800 zł. Po pożarze w komorze silnika.
                Oczywiście nie wykluczam, że czasem można na OtoMoto, Allegro czy gzie tam trafić pandę za cenę, jaką właściciel uzyskałby za nią na szrocie, ale to będzie panda kwalifikująca się na szrot albo do remontu (droższego niż wóz będzie rynkowo wart po tymże), a nie żeby wsiąść, jechać i bez zbędnych stresów odbyć podróż poślubną.
                Bo na to, że chłopak, który umie i lubi jeździć, dostawszy własne auto nie uda się z poślubioną sobie małżonką w siną dal, mogła wpaść tylko Musierowicz.
                • zla.m Re: Za cenę złomu kupuje się złom 18.03.18, 17:53
                  a_weasley napisał:
                  A Zla.m na specjalistycznym serwisie,
                  >
                  >
                  > > , znalazla juz za 450.
                  >
                  > Samobieżną?
                  > Zajrzałem pod link i najtańsza panda kosztuje tam 1800 zł. Po pożarze w komorze
                  > silnika.
                  > Oczywiście nie wykluczam, że czasem można na OtoMoto, Allegro czy gzie tam traf
                  > ić pandę za cenę, jaką właściciel uzyskałby za nią na szrocie, ale to będzie pa
                  > nda kwalifikująca się na szrot albo do remontu (droższego niż wóz będzie rynkow
                  > o wart po tymże), a nie żeby wsiąść, jechać i bez zbędnych stresów odbyć podróż
                  > poślubną.

                  Przyznam, że nie wnikałam, czy ta najtańsza Panda działa :D Chodziło mi tylko o rząd wielkości za cenę takiego używanego samochodu (że jest to kilka tysięcy, a nie kilkanaście...) No to się w 5 rodzin (z których prawie każda ma kasę na nabycie nieruchomości i remont tejże) zrzucili na taką pandę za 3 tysie. Na bogato!
                  • tt-tka Re: Za cenę złomu kupuje się złom 18.03.18, 17:59
                    Nie mowiac o tym, ze na autko za trzy tysie, gdyby go potrzebowal, student mieszkajacy przy rodzicach i przez nich zywiony moze sobie zarobic sam, zwlaszcza gdy jest takim zdolnym architektem-budowlancem jak Jozwa :)
                    • a_weasley Re: Za cenę złomu kupuje się złom 18.03.18, 23:52
                      Tt-tka napisała:

                      > Nie mowiac o tym, ze na autko za trzy tysie, gdyby go potrzebowal, student mies
                      > zkajacy przy rodzicach i przez nich zywiony moze sobie zarobic sam

                      Na kupno - tak. Na utrzymanie go, więc w szczególności naprawy niezbędne do tego, by było tak niezawodne jak auto za 13k (nie mówiąc o tym za 30) - trudniej, zwłaszcza gdy rzecz się dzieje w wielkim mieście, a delikwent jest studentem architektury, a nie mechanikiem samochodowym.
                  • a_weasley Re: Za cenę złomu kupuje się złom 19.03.18, 00:05
                    Zla.m napisała:

                    > Przyznam, że nie wnikałam, czy ta najtańsza Panda działa

                    A to właśnie ma zasadnicze znaczenie.

                    > rząd wielkości za cenę takiego używanego samochodu (że jest to kilka tysięcy,
                    > a nie kilkanaście...)

                    Jak wynika z dotyczczasowych badań, z grubsza biorąc można powiedzieć, że kilkunastoletnia panda to kilka tysięcy, a kilkuletnia kilkanaście.

                    No to się w 5 rodzin (z których prawie każda ma kasę na n
                    > abycie nieruchomości i remont tejże) zrzucili na taką pandę za 3 tysie.

                    Albo za 13.
                    3k to jest środkowa strefa cen niskich, czyli prawdopodobnie auto, które do domu nowego właściciela dojedzie, ale potem ani się człowiek obejrzy, jak naprawy pochłoną drugą trójkę i to jeszcze nie będzie koniec.
        • kropka_zua Re: Zgryzotka-samochody 15.03.18, 14:31
          maciejkowaaa napisał(a):

          > Naprawdę uważacie, że samochód to jest słaby (w sensie mało warty, tani) prezen
          > t ślubny?
          Dla mnie to nie jest słaby prezent, słabe jest to, że kupiono go bez konsultacji z młodymi, bo o tym, co ma być prezentem to się Ziutek wygaduje(jeśli dobrze pamiętam). Młoda para mogła mieć inne pilne wydatki, niż auto, a i niekoniecznie musiał im pasować fiat panda. Rozumiem, jakby się rodzina zrzuciła i powiedziała młodym, że ukulali tyle i tyle, to poszukają razem czegoś. A tu załatwione wszystko, a zdanie samych zainteresowanych rodzina ma w nosie.
    • tanee Re: Zgryzotka-samochody 17.03.18, 18:52
      Mnie te używana Panda w prezencie nie razi. Nie we wszystkich rodzinach jest zwyczaj dawania drogich prezentów. No i samochód jest używany, nigdzie nie jest powiedziane, że to rzęch totalny. Część rodziny dokłada się do wesela, Patrycja coś tam piecze. Trwa remont poddasza. Józef biedny student, więc zakładam optymistycznie, że Ida z Mareczkiem nieco się do remontu dorzucili. Dużo bardziej razi mnie przyjęcie przez Idę prezentu w postaci ruinki.
      • yvi1 Re: Zgryzotka-samochody 17.03.18, 23:40
        W ksiazce stoi otwartym tekstem" uzywana panda ze sporym przebiegiem " czyli jednak nie taka nowka to byla.
    • czekolada72 Re: Zgryzotka-samochody 19.03.18, 09:38
      A propos samochodow w Zgryzotce.
      Mnie interesują AUTA, podkreslam AUTA Gaby i Grzesia, ktorzy zjezdzaja Polske JAKIMS swoim autkiem, zas starego golfa zostawiaja Ignacemu.
      znaczy od kiedy maja drugie auto? Wie ktos cos moze nt?
      • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 19.03.18, 09:46
        czekolada72 napisała:

        > A propos samochodow w Zgryzotce.
        > Mnie interesują AUTA, podkreslam AUTA Gaby i Grzesia, ktorzy zjezdzaja Polske J
        > AKIMS swoim autkiem, zas starego golfa zostawiaja Ignacemu.
        > znaczy od kiedy maja drugie auto? Wie ktos cos moze nt?
        >

        Nie pamietam, jak to bylo w Febliku, ale zdaje sie, ze mieli tylko jedno. Igstryba nim rozjezdzal (wbrew zakazowi), z czego wynika, ze zmotoryzowany Grzegorz do pulpowa pojechal autobusem. Czemu, nie pytaj.
        • yvi1 Re: Zgryzotka-samochody 19.03.18, 09:55
          W Febliku jet tez scena,gdy Mareczek szukajac Idy,zabiera Bogotke do auta i ten mowi ( mniej wiecej ) " dobre auto ,tylko stary model ".
          To cholery jasnej ciasnej,przeciez on by mogl sobie co dwa lata kupowac nowe auta a chociaz jednoroczne.Robroj,wielki biznesmen tez .To mozna przeciez w tej ,kochajacej sie przeciez tak mocno,rodzinie ,miedzy soba te autka sprzedawac wymieniac i zostawiac mlodym.Ale czy to wszystko musza byc stare,uzywane i to jeszcze ze sporym przebiegiem ? Skad Stryby starsze maja autko ,nie wiem.Na pewno z jakiegos zlomowiska...
      • grzalka Re: Zgryzotka-samochody 19.03.18, 10:54
        nową Astrę chyba mieli?
      • czekolada72 Re: Zgryzotka-samochody 19.03.18, 12:03
        Strona 293 - Ignas wyskakuje z golfa.
        Z golfa, ktorego zostawil mu Grzegorz.
        Zas sam z Gaba jezdzili autem od Poznania nad morze i nazad do Pulpetowa.
        Moje pytanie tyczy - czym? Mieli dwa auta - od jakiego czasu?
        Tym drugim była astra??
        • ciotka_scholastyka Re: Zgryzotka-samochody 19.03.18, 15:19
          czekolada72 napisała:

          > Moje pytanie tyczy - czym? Mieli dwa auta - od jakiego czasu?
          > Tym drugim była astra??

          Astra poszła na złom po wypadku.
          • czekolada72 Re: Zgryzotka-samochody 20.03.18, 11:23
            Czyli dalej o drugim aucie Grzegorza i Gaby wiadomo tyle, że był i jeździł...
            • tt-tka Re: Zgryzotka-samochody 20.03.18, 12:32
              czekolada72 napisała:

              > Czyli dalej o drugim aucie Grzegorza i Gaby wiadomo tyle, że był i jeździł...
              >

              Moze kupili niedawno i, horrr, nowke ? To byly te "duze wydatki", o ktorych mowi Gabon i po ktorych zostalo im zaledwie skromne 100 tysi na uzywana kawalerke :)
              • yvi1 Re: Zgryzotka-samochody 20.03.18, 13:37
                tt-tka
                > Moze kupili niedawno i, horrr, nowke ? To byly te "duze wydatki", o ktorych mow
                > i Gabon i po ktorych zostalo im zaledwie skromne 100 tysi na uzywana kawalerke
                > :)

                I lodowke nowa kupili,wiec Ida mogla ta stara do Ruinki zabrac.
                I nie zapomnijmy o wydatka na benzyne jak w te i we te do Floplicowa jezdzili.
                Czyli Gabon jest usprawiedliwiony , ze z " biedy" musi w pawiloniku u Pulpy mieszkac.
                Mogli sobie najlepiej terenowke kupic zeby po tych dzikich ostepach i kniejach jezdzic 😁😁😁
                • czekolada72 Re: Zgryzotka-samochody 20.03.18, 15:59
                  Nooo, to moze to i jest terenowka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka