Dodaj do ulubionych

Tworzymy nową postać

27.04.18, 15:16
Postać, o której by się chciało czytać; postać realistyczną, o wadach, zaletach i zdrowym świrnięciu. O skrajnych cechach. Nieszablonową. Postać, w którą byśmy uwierzyły.

Proponuję 17-letnią Martę. Niech to będzie dziewczę smukłe i wysokie, o wielkich brązowych, prawie czarnych oczach, długiej szyi, średniej wielkości garbatym nosku i absolutnie nie ruda. Niech ma włosy jak podpalone drzewo. Ścięte jak wczesna Natalie Imbruglia. I niech ten kolor ślicznie zgrywa się z jej ziemistą, o nieco żółtym zabarwieniu cerą. Niech ma grube, charakterne i puchate jak króliczek brwi. I, żeby nie było że za piękna, niech kompletnie nie ma wcięcia w talii i biustu. Od szyi w dół - facet.

W wolnych chwilach moja bohaterka będzie kolekcjonować solniczki i pieprzniczki, szukać przez internet kolejnych i w międzyczasie zerkać na ekran telewizora, na którym leci "Z jak zazdrość", w którym gra ten przystojny aktor. Będzie też miała świra na punkcie golfów i wybitnie męski charakter. Coś jak Gabrysia z KK. A do tego dodam rubaszne poczucie humoru i inteligentną zgryźliwość. Nie jak u Idy czy Milicji. Bardziej jak z kryminałów Chmielewskiej. I niech tworzy na każdym kroku neologizmy. Niewymuszone, zbudowane na owym poczucie humoru i złośliwości. I ma poglądy a'la wildeowski lord Henryk. Bo już uszami mi wychodzi jedyna słuszna mornalność u MM.

Zostanie koleżanką Łucji, jednocześnie doprowadzając swoją obecnością do szału Anię, której będzie skradała adoratorów (wiecie, Ania stoi pół godziny przez lustrem i maluje sobie kuszące usta, a ta samą rzuca kopralistyczny dowcip i zjednuje sobie wszystkich mężczyzn na uczelni). Łusia zaprosi ją do domu swoich rodziców, gdzie intelektualnie zgniecie Ignacego Borejkę i pośmieje się z Agnieszką z Jóźwy. I będzie jednocześnie postacią zabawną, pozytywną, o dobrym sercu, która ostatecznie bardzo pomoże Ani i którą ta pokocha jak siostrę. I wreszcie będziemy miały prawdziwą przyjaźń.
Obserwuj wątek
    • yvi1 Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 15:21
      Marta musi miec psa,kota albo szczura.Jakies normalne,domowe zwierze,ktore bedzie kochane i rozpieszczane a nie tylko deklarowane ze jest.
      • zachariasz93 Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 15:31
        Może kot o imieniu Urlich von Junginen. Żeby wzbudzać skrajne emocje w sąsiadach, gdy będzie wywalać głowę za okno i go wołać.
        • lord_vmordevol Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 15:44
          zachariasz93 napisał(a):

          > Może kot o imieniu Urlich von Junginen. Żeby wzbudzać skrajne emocje w sąsiadac
          > h, gdy będzie wywalać głowę za okno i go wołać.

          W sąsiednim domu był pies imieniem Kryzys. 35 lat temu.
          • zachariasz93 Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 16:10
            Kiedyś na anonimowych wyznaniach było coś takiego. Tylko piesek nie był Kryzys, a Murzyn. :) Ciekawie to brzmiało w wielu sytuacjach.

            I to by mogło u MM przejść! Była Nora Górska na wzór chociażby pani dwojga nazisk, a mianowicie "Niebierz-Zostaw", to może i śmieszne imię dla psiaka podchwyci. Bo wiadomo, że forum czyta i słucha rad swoich czytelników.
            • dakota77 Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 21:40
              zachariasz93 napisał(a):

              > Kiedyś na anonimowych wyznaniach było coś takiego. Tylko piesek nie był Kryzys,
              > a Murzyn. :) Ciekawie to brzmiało w wielu sytuacjach.
              >

              To kiedys bylo bardzo popularne imie dla czarnego psa. Nawet jest wymienione w Encyklopedii Staropolskiej Glogera: pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Pies
          • orelkaelka Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 19:14
            lord_vmordevol napisał:

            > zachariasz93 napisał(a):
            >
            > > Może kot o imieniu Urlich von Junginen. Żeby wzbudzać skrajne emocje w są
            > siadac
            > > h, gdy będzie wywalać głowę za okno i go wołać.

            Syn mojej koleżanki nazwał swego psa "Pro poblico bono". Nie wiedział,co to znaczy. Miał wtedy może 8 lub 9 lat. Po prostu podobał się jemu brzmienie tych słów.
            >
            • ciotka.scholastyka Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 11:07
              orelkaelka napisał(a):


              > Syn mojej koleżanki nazwał swego psa "Pro poblico bono". Nie wiedział,co t
              > o znaczy. Miał wtedy może 8 lub 9 lat. Po prostu podobał się jemu brzmienie tyc
              > h słów.

              Mój syn, wówczas sześciolatek, nazwał nowego kotka Mussolini. "Takie słowo" widniało na okładce książki i też mu się spodobało. Kotek okazał się kotką, została Musia ;)
        • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 05.11.22, 00:38
          O matko bosko. W jaki sposób można wołać przez okno Ulricha von Jungingena? Jak matka wołałała Ulricha von Jungingena jego w młodości? Fonjungingenie, kaszka stygnie? To się nie da...
          • itsjustemichelle1 Re: Tworzymy nową postać 05.11.22, 23:49
            julian_arden napisał:

            > O matko bosko. W jaki sposób można wołać przez okno Ulricha von Jungingena? Jak
            > matka wołałała Ulricha von Jungingena jego w młodości? Fonjungingenie, kaszka
            > stygnie? To się nie da...
            sobie to wyobraziłam.... dobrze, że w pokoju nikogo nie ma :D
            • kocynder Re: Tworzymy nową postać 06.11.22, 08:50
              Chyba jednak po imieniu... ;) Czyli Ulrich. Chociaż... Jak mama wołała Nabuchodonozora?
              • sulika Re: Tworzymy nową postać 06.11.22, 13:29
                Czy to cytat z ,,Jany ze wzgórza Latarni"? ;)
              • itsjustemichelle1 Re: Tworzymy nową postać 06.11.22, 23:34
                kocynder napisała:

                > Chyba jednak po imieniu... ;) Czyli Ulrich. Chociaż... Jak mama wołała Nabuchod
                > onozora?
                >
                Eee tam, pełna wersja lepsza xD
                Urlichuwonjungingenie, obiaaaaad!
    • buka_z_muminkow Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 16:11
      zachariasz93 napisał(a):


      > Proponuję 17-letnią Martę.
      >
      > Zostanie koleżanką Łucji, jednocześnie doprowadzając swoją obecnością do szału
      > Anię, której będzie skradała adoratorów (wiecie, Ania stoi pół godziny przez lu
      > strem i maluje sobie kuszące usta, a ta samą rzuca kopralistyczny dowcip i zjed
      > nuje sobie wszystkich mężczyzn na uczelni).

      hmm to 17-letnią czy jednak studentkę?

      Jeśli studentkę - to proponuję, aby Marta dorabiała i to nie jak dotychczasowe postaci na jakichś korektach czy korkach, a jak typowa współczesna studentka - w jakimś lokalu gastronomicznym typu pizzeria, McDonald's itd na ćwierć etatu.

      Z uwagi na figurę, niech te jej golfy będą duże i bezkształtne, takie oversize. Do tego dżinsy i trampki.

      No i koniecznie powinna być z bloku!
      • zachariasz93 Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 16:24
        No tak. Wiek mi się pokręcił. :o

        I tak chyba nie chciałabym jej wrzucić w ciepłe ramiona kogokolwiek z Borejkoklanu i Ferajny (no, może ewentaulnie z synem Damba bym ją zapoznała, ale to może być ryzykowne) więc może miec te 20 lat i nie pasować cyferką do nikogo. :) I pracować w tej pizzeri, co książki są ucięte do połowy z racji za niskich półek
        • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 05.11.22, 00:39
          Niech te ramiona się ku niej drapieżnie wyciągają, a ona się będzie dyskretnie wzdrygać.
      • szarotkaaaa Re: Tworzymy nową postać 28.04.18, 17:01
        buka_z_muminkow napisała:


        > Jeśli studentkę - to proponuję, aby Marta dorabiała i to nie jak dotychczasowe
        > postaci na jakichś korektach czy korkach, a jak typowa współczesna studentka -
        > w jakimś lokalu gastronomicznym typu pizzeria, McDonald's itd na ćwierć etatu.

        O, to, to! Idealnie byłoby, gdyby przyjechała na studia z innego miasta i studiowała jakiś niekoniecznie wielce prestiżowy, czy też niszowy kierunek, na przykład administrację albo dziennikarstwo. Niech jej mama pracuje w urzędzie, a tata w fabryce, brat jeździ tirem. Gdyby to nie była Jeżycjada, to mogłaby być innego wyznania i palić papierosy :D
        • kocynder Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 21:28
          Elektroniczne. Teraz większość studentów nawet jak pali to nie tradycyjne a właśnie elektryki.
        • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 05.11.22, 00:40
          Niech wreszcie studiuje coś technicznego, a nie kobiecego wg. standardów wczesnego PRL.
    • jakgdyby.nigdynic Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 16:39
      zachariasz93 napisał(a):

      >
      > Proponuję 17-letnią Martę. Niech to będzie dziewczę smukłe i wysokie, o wielkic
      > h brązowych, prawie czarnych oczach, długiej szyi, średniej wielkości garbatym
      > nosku i absolutnie nie ruda. Niech ma włosy jak podpalone drzewo. Ścięte jak wc
      > zesna Natalie Imbruglia. I niech ten kolor ślicznie zgrywa się z jej ziemistą,
      > o nieco żółtym zabarwieniu cerą. Niech ma grube, charakterne i puchate jak król
      > iczek brwi. I, żeby nie było że za piękna, niech kompletnie nie ma wcięcia w ta
      > lii i biustu. Od szyi w dół - facet.
      >


      > Zostanie koleżanką Łucji, jednocześnie doprowadzając swoją obecnością do szału
      > Anię, której będzie skradała adoratorów (wiecie, Ania stoi pół godziny przez lu
      > strem i maluje sobie kuszące usta, a ta samą rzuca kopralistyczny dowcip i zjed
      > nuje sobie wszystkich mężczyzn na uczelni). Łusia zaprosi ją do domu swoich rod
      > ziców, gdzie intelektualnie zgniecie Ignacego Borejkę i pośmieje się z Agnieszk
      > ą z Jóźwy. I będzie jednocześnie postacią zabawną, pozytywną, o dobrym sercu, k
      > tóra ostatecznie bardzo pomoże Ani i którą ta pokocha jak siostrę. I wreszcie b
      > ędziemy miały prawdziwą przyjaciół.

      Proszę, tylko nie to. Kolejna idealna marysujka: intelektem nokautuje laureatów nobla, poraża mężczyzn swym urokiem jak bazyliszek wzrokiem i jeszcze na dodatek musi mieć koniecznie jakieś lekko snobistyczne skrzywienie, że ach... taka wyjątkowa.
      Ja chcę zwykłej Ceśki - dziewczyny martwiącej się, że ma za grube łydki. Dziewczyny, która czasem nie wie co powiedzieć. Ja chcę Anielki, co robi głupie i nieprzemyślane rzeczy. Albo i Gaby, która prezentuje się, jak duży, niechlujny chłopak (czy jakoś tak to było). Dziewczyny, która dojrzewa, często nie wie, co zrobić, gubi się w świecie dorosłych, bo nie zna reguł (błękitne powieki RULEZ). Dziewczyny, która jest nieszczęśliwie zakochana, albo ma złe oceny, albo nikt jej nie lubi w klasie. Pomarzyć dobra rzecz...
      • yvi1 Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 16:48
        Marzyla by mi sie tez postac ala Danuska,z bogatej rodziny,ale inteligentna i empatyczna.Helena,na przyklad.Uwielbua swojego smartfona,uzywa go nagminnie .Nie musi sie malowac,ani nosic tylko markowych ciuchow.Moglaby z Marta i Lusia sie przyjaznic i pokazac ze ludzie z willi tez moga byc oczytani,normalni i niekoniecznie trzeba byc ubozetem.
      • zachariasz93 Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 17:03

        > Proszę, tylko nie to. Kolejna idealna marysujka: intelektem nokautuje laureatów
        > nobla

        O inny intelekt mi chodzi. Nie o cytowanie Arystofanesa czy nazywanie kwiatków po łacinie, a o zdroworozsądkowość. Chciałabym kogoś, kto pokaże Ignacowi, że jego idee są niewykonalne, że myślenie abstrakcyjne jest fajne, jeśli nie jest całkowicie oderwane od rzeczywistości. Że mówi o wielkich rzeczach skupiając się na ich brzmieniu, a nie rzeczywistym znaczeniu.

        A co do takiej zwykłej dziewczyny jak Cesia - czy Nora nie było taka? Źle napisana, ale je odbieram jakoś ten sam typ jeżycjadowych bohaterek. Wrzuciłam ją od pierwszej strony do jednego koszyczka z Idusią i Cesią. :) I Podeszwę, chociaż to facet.
        • piotr7777 a może lepiej stworzyć nową własną powieść 27.04.18, 17:33
          ..dla nastolatków i o nastolatkach.
          Bez postaci stworzonych przez M.M.
          Za to według własnych preferencji, zgodnie z współczesnymi trendami i jak pasuje. Nawet można tych niefajnych postaci zrobić podobnymi do Borejków, ale - niech to nie będą oryginalni Borejkowie.
          Bo dla mnie wykorzystywanie postaci i historii stworzonych przez kogoś innego to takie, przepraszam najmocniej, pasożytnictwo. Nawet gdy popełnianie nie jest w celu zarobkowym a powiedzmy dla zabawy (od której, jak zauważył niegdyś Pieróg, zawsze się zaczyna).
          • fornita111 Re: a może lepiej stworzyć nową własną powieść 27.04.18, 18:50
            A ja uwazam, ze fanfiki i inne tego typu zabawy... to po prostu nieszkodliwe zabawy ;) Ktore w nic innego nie maja szans sie przeksztalcic. I chociaz wieszamy tutaj psy na obecnym stylu MM- to raczej wiekszosc z nas sobie zdaje sprawe, ze lepiej od niej bysmy tego nie napisaly.
            • fornita111 Re: a może lepiej stworzyć nową własną powieść 27.04.18, 18:51
              A nie, tfu, tfu, sorry: fanfik o Laurze i Nerwusie byl rewelacyjnie napisany, ale tez w zupelnie innym stylu niz Jezycjada, wiec nie ma co porownywac.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 14:53
        jakgdyby.nigdynic napisała:
        >Proszę, tylko nie to. Kolejna idealna marysujka:
        >intelektem nokautuje laureatów nobla, poraża
        >mężczyzn swym urokiem jak bazyliszek
        >wzrokiem i jeszcze na dodatek musi mieć
        >koniecznie jakieś lekko snobistyczne
        >skrzywienie, że ach... taka wyjątkowa.
        >Ja chcę zwykłej Ceśki - dziewczyny martwiącej
        >się, że ma za grube łydki. Dziewczyny, która
        >czasem nie wie co powiedzieć. Ja chcę
        >Anielki, co robi głupie i nieprzemyślane rzeczy.
        >Albo i Gaby, która prezentuje się, jak duży,
        >niechlujny chłopak (czy jakoś tak to było).
        >Dziewczyny, która dojrzewa, często nie wie, co
        >zrobić, gubi się w świecie dorosłych, bo nie
        >zna reguł (błękitne powieki RULEZ).
        >Dziewczyny, która jest nieszczęśliwie
        >zakochana, albo ma złe oceny, albo nikt jej nie
        >lubi w klasie. Pomarzyć dobra rzecz...

        Same here. Chcę bohaterki, z którą można się utożsamić, nie kapitan Marvel. A (rzekome) mankamenty w urodzie bynajmniej nie uczynią proponowanej bohaterki bardziej ludzką.
        I to pewnie już moja nadinterpretacja, ale trochę mi od Marty wieje zjawiskiem "nie jestem jak inne dziewczyny", a nie jestem jego fanką
    • marutax Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 19:51
      zachariasz93 napisał(a):

      > Łusia zaprosi ją do domu swoich rod
      > ziców, gdzie intelektualnie zgniecie Ignacego Borejkę i pośmieje się z Agnieszk
      > ą z Jóźwy. I będzie jednocześnie postacią zabawną, pozytywną, o dobrym sercu, k
      > tóra ostatecznie bardzo pomoże Ani i którą ta pokocha jak siostrę. I wreszcie b
      > ędziemy miały prawdziwą przyjaźń.

      Widziałabym to trochę inaczej: Marta ma kochającą, ale przeżywającą problemy rodzinę - może rozwiedzeni rodzice, którzy ją kochają, ale nie potrafią się ze sobą dogadać, co odbija się na ich relacjach z córką? Coś w miarę zwyczajnego, bez wielkich tragedii, ale wpływające negatywnie na życie bohaterki. Marta za pośrednictwem Łusi (Ani, Nory, Mili) styka się z Borejkami. Początkowo jest zachwycona - oto idealna, ciepła i kochająca rodzina z inteligencją i kulturą w genach! Ale stopniowo na tym pomniku zaczynają pojawiać się rysy. Marta, patrząc na Borejków z boku, dostrzega sprawy, które niszczą piękny obraz. Najpierw nie ma śmiałości protestować, ale w końcu uświadamia sobie, że ceną za akceptację wśród Borejków byłaby rezygnacja z własnego "ja". Zresztą - czy taka akceptacja jest coś warta?
      Oczywiście ten wątek powinien być tylko jednym i nie głównym, ale w opowieści o kształtowaniu własnej tożsamości miałby duże znaczenie.

      Przy okazji - tak na to narzekamy, a i tak wpychamy nasze wymyślone bohaterki w objęcia klanu B. ;-) Co się stało z "to całkiem nowa, niezwiązana z Borejkami postać, która co najwyżej spotyka Natalię jako nauczycielkę młodszego brata"?
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 07.12.23, 17:37
        Ej, czytałabym to!
        I myślę, że wśród młodzieży też by się przyjęło. Niejeden nastolatek z mniejszymi lub większymi problemami w domu marzy o życiu w "idealnej" rodzinie, więc łatwo byłoby się utożsamić z rozterkami bohaterki. To jest w sumie coś a la Koralina, tylko w wersji realistycznej i łagodniejszej. Takie przesłanie-ostrzeżenie, żeby nie dać się zwieść idealnemu obrazkowi i nie wpakować w jakieś toksyczne bagno.
        To miałoby nawet mocniejszy wydźwięk, gdyby bohaterka była w wieku stosownym do "wżenienia się" w Borejków i dosłownie próbowała stać się jedną z nich.

        Ale byłyby jaja, gdyby świętej pamięci Trucherko okazało się być takim przewrotnym zwieńczeniem cyklu!

        W sumie taka historia i do Agnieszki by pasowała. Uciekająca przed przemocową matką, uwieziona do miłego kołchozu przez swego rycerza i z miejsca ogłoszona narzeczoną, mogła myśleć, że już jest uratowana, ma teraz nową rodzinę, liczną i kochającą... A potem wychodzi szydło z worka.
    • zla.m Re: Tworzymy nową postać 27.04.18, 23:39
      zachariasz93 napisał(a):

      >
      > Zostanie koleżanką Łucji, jednocześnie doprowadzając swoją obecnością do szału
      > Anię, której będzie skradała adoratorów (wiecie, Ania stoi pół godziny przez lu
      > strem i maluje sobie kuszące usta, a ta samą rzuca kopralistyczny dowcip i zjed
      > nuje sobie wszystkich mężczyzn na uczelni).

      No nie! Po pierwsze - to powtórka z relacji Tygrys/Róża (tylko że Róża zjednywała łagodnością, a nie rubasznymi żartami), a po drugie - nieprawdopodobne. Dziewczyna, jaką opisujesz, miałaby raczej kompleksy/problem z Anią, na zasadzie: "wszyscy są niby moimi kumplami, chodzimy na piwo, opowiadamy sobie kawały, ale na imprezę walentynkową zapraszają tą wystrojoną Ankę"
      • jakgdyby.nigdynic Re: Tworzymy nową postać 28.04.18, 13:42
        zla.m napisała:

        > No nie! Po pierwsze - to powtórka z relacji Tygrys/Róża (tylko że Róża zjednywa
        > ła łagodnością, a nie rubasznymi żartami), a po drugie - nieprawdopodobne. Dzie
        > wczyna, jaką opisujesz, miałaby raczej kompleksy/problem z Anią, na zasadzie: "
        > wszyscy są niby moimi kumplami, chodzimy na piwo, opowiadamy sobie kawały, ale
        > na imprezę walentynkową zapraszają tą wystrojoną Ankę"

        No jasne, że tak. Poznałam w swoim życiu 3 kobiety, którym mężczyźni dosłownie słali się do stóp. Żadna z nich nie była pięciogwiazdkową pięknością (jedna miała nawet urodę z gatunku nienachalnych), ale wszystkie były bardzo, bardzo kobiece w swoim zachowaniu.
        Może moje doświadczenie życiowe to żadne dowód, ale jednak jakiś poziom realizmu wprowadza. A tego właśnie Musierowiczowskim postaciom brakuje.
    • emae Re: Tworzymy nową postać 02.05.18, 11:27
      Lubię takie zabawy w wymyślanie postaci :)
      Ja mam od pewnego czasu taką jedną wizję literacką. Nie wiem, czy kiedyś ją zrealizuję, czy pozostanie ona tylko kuszącym pomysłem.

      Chodzi o dziewczynę z wielodzietnej, niebogatej rodziny. W domu mają bałagan, nie noszą modnych ciuchów, ale jest im ze sobą dobrze. Dziewczyna ma oryginalne imię, powiedzmy Bella. Ma ciemną karnację, z tego powodu słyszy czasem dość żenujące przezwiska. Może mieć też jakiś znaczący defekt urody.
      I ta dziewczyna ma koleżankę/przyjaciółkę, taką trochę Dankę z "Szóstej klepki" - ładną, dobrze ubraną, wyniosłą i zamkniętą w sobie. Przyjaźnią się, ale koleżanka ewidentnie nie mówi o sobie wszystkiego, a może opowiada zupełnie niewiarygodne rzeczy. I któregoś dnia ta koleżanka znika. Nie przychodzi do szkoły, nie wiadomo, gdzie jest. Nasza Bella po raz pierwszy spotyka rodziców najlepszej przyjaciółki, którzy nagle dopytują ją, gdzie mogła się podziać ich córka. Bella nie ma pojęcia, ale próbuje się czegoś dowiedzieć. Stopniowo dowiaduje się coraz więcej o koleżance, o tym, co było prawdą, a co kłamstwem i co się z nią naprawdę stało.
      • zachariasz93 Re: Tworzymy nową postać 02.05.18, 14:17
        O, tak! Jat tęsknię za taką akcją u MM. Jak za czasów starego dobrego Małomównego. :) Chętnie bym przeczytała. Droga Emae, może fanfik?
        • emae Re: Tworzymy nową postać 02.05.18, 14:19
          zachariasz93 napisał(a):

          > O, tak! Jat tęsknię za taką akcją u MM. Jak za czasów starego dobrego Małomówne
          > go. :) Chętnie bym przeczytała. Droga Emae, może fanfik?

          Fanfików nie pisuję ;) Ale... nigdy nie mów nigdy :)
    • sulika Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 13:38
      Ja bym do Borejklanu powrowadzała koleżanki i kolegów bohaterów (wszystkich!). Nie muszą być jakimiś ważnymi postaciami, mogą być tylko wspomniane. Bo mi się wydaje, że w Jeżycjadzie od jakiegoś czasu jest tak, że jak masz znajomych w swoim wieku, to tylko po to by się w nich zakochać, wyjść za mąż i spłodzić dzieci. Owszem, Podeszwa ma kumpla Dentystę, ale oni dwaj są pokazani tylko po to, żeby Nora mogła się w nich kochać i wybrać Podeszwę. Miągwa jak kogoś poznaje to tylko dziewczyny, w których się zakochuje (Diana, Magdusia, Agnieszka). A, przepraszam, jest jakis kolega od ołtarzy, ale skąd on się wziął? Jak Szymek do kogoś dzwoni, to jest to Aśka, która mu się podoba. Do wieku nastoletniego są jacyś znajomi ( kumple Józwy, koleżanka Róży, znajomi z kółka Łusi). A gdy stajesz się nastolatkiem (w Borejkowersum panna lub kawalerem na wydaniu) tracisz przyjaciół(vide Pulpa i Roma) i odtad jedynym celem Twej egzystencji staje się znalezienie miłości.
    • sulika Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 13:59
      Róża mogłaby mieć 2-3 koleżanki w Oksfordzie, powiedzmy Polki na emigracji, tak jak ona. Poznałyby się na jakimś forum Internetowym dla polskich matek w Anglii i spotykały cyklicznie, żeby narzekać na ceny masła, pogodę, mężów, Brexit, dzieci i co tam jeszcze. Ich dzieci by się w tym czasie razem bawiły. Do tego, nie wiem dlaczego, przyszło mi do głowy, że mogłyby się przyjaźnić z Darkiem Lelujką. Dobrze im się gadało, mieli dobry kontakt. Owszem, kiedyś się w niej kochał, ale teraz jest dorosły i w normalnym świecie nie miałyby dla niego znaczenia nastoletnie miłości.
      Nutria nawet będąc nie smiała i introwertyczką, będąc nauczycielką ( kto jej zrobił taką krzywdę, ja się pytam), powinna mieć mnóstwo znajomych nauczycieli w szkołach całym mieście.
      Pulpa, miast robić rzeczy niemożliwe, mogłaby być przewodniczacą Koła Gospodyń Wiejskich i chodzić na ploty do sąsiadki.
      Hajduk nie musiałby dyrektorzeć, żeby się pojawiac w książce, mogłoby być od czasu do czasu wspomniane, że ida na piwo z Cesią (oczywiscie lekarką), Gabrysią , Grzesiem. Albo gdzieś całą dawną grupą przyjaciól.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 22:33
        sulika napisała:
        >Hajduk nie musiałby dyrektorzeć, żeby się
        >pojawiac w książce, mogłoby być od czasu do
        >czasu wspomniane, że ida na piwo z Cesią
        >(oczywiscie lekarką), Gabrysią , Grzesiem.
        >Albo gdzieś całą dawną grupą przyjaciól

        Podoba mi się pomysł reaktywacji dawnej paczki.
        Ktoś gdzieś (chyba w jakimś wątku o McDusi), na wspomnienie gabinych smętów, że sygnały dobra szlag trafił, zaproponował by napisać tom, gdzie grupa ESD po latach postanowiła powtórzyć swój eksperyment. I ja bym to czytała, nie musiałoby być nawet główną fabułą tomu, a dziać się do niej równolegle, w tle. Ciekawie byłoby się zagłębić w to jak przyjaźń bohaterów wyewoluowała przez lata, jak się zmienili oni sami i ich relacje, jak niektórzy wypadli po drodze, takie "Co się stało z naszą klasą".

        No i przy okazji osobny wątek dla Grzegorza, który któregoś pięknego dnia stwierdza, że nawet sprzęt AGD zasługuje na własne życie towarzyskie i znajduje sobie jakiegoś kumpla (nie wierzę w studia z dekadę młodszym Hajdukiem). Albo kumpelę
    • sulika Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 14:00
      Milicja mogłaby się przyjaźnić z sąsiadką (gdyby jej nie wchłonęło ich mieszkanie. Sąsiadki, nie Milicji).
      • ciotka-scholastyka Re: Tworzymy nową postać 23.11.23, 10:22
        sulika napisał(a):

        > Milicja mogłaby się przyjaźnić z sąsiadką (gdyby jej nie wchłonęło ich mieszkan
        > ie. Sąsiadki, nie Milicji).

        Chrystepanie, przeczytałam "Milicja mogłaby się przespać z sąsiadką"...
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 18:49
      Popieram sulikę, dzieci z odizolowanej komuny niczego tak nie potrzebują jak przyjaciół.

      Ciężarna Róża aż się prosi o pogaduchy z przynajmniej jedną koleżanką. O Frycu, o dziecku, o tym jak wyobraża sobie przyszłość, itp. (to byłoby co innego niż rozmowa z rodziną, Borejki wprawdzie okazywali jej wsparcie, ale jednocześnie nie poruszali wprost wielu trudnych tematów).
      Albo mogłaby spotkać inną dziewczynę, która wpadła i wymieniłyby się doświadczeniami, czegoś się obie nauczyły, wspierałyby się nawzajem. Pyza nauczyłaby się normalnie rozmawiać o sprawach intymnych i przy kolejnej, spokojniejszej rozmowie z Szoppem nie reagować skrajnym zawstydzeniem (tak reagowała wedle słów Fryca w JT).
      A tak całymi dniami kisiła się z rodzinką i wychodziła chyba tylko po zakupy.

      Podobnież Larwiszon, ona ewidentnie potrzebowała jakiejś przyjaciółki, kogoś, komu mogłaby się bezpiecznie zwierzyć ze swoich problemów.
      Widać to nie tylko w jej samotności, ale również w relacji z siostrą - z jednej strony widać, że gardzi Pyzą, ale z drugiej wciąż wszędzie się z nią prowadza (jakby nie miała nikogo innego, jakby siostra była jedyną osobą w podobnym wieku z całego otoczenia Laury)
      • ako17 Re: Tworzymy nową postać 04.11.22, 20:42
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Popieram sulikę, dzieci z odizolowanej komuny niczego tak nie potrzebują jak pr
        > zyjaciół.
        >
        > Ciężarna Róża aż się prosi o pogaduchy z przynajmniej jedną koleżanką. O Frycu,
        > o dziecku, o tym jak wyobraża sobie przyszłość, itp. (to byłoby co innego niż
        > rozmowa z rodziną, Borejki wprawdzie okazywali jej wsparcie, ale jednocześnie n
        > ie poruszali wprost wielu trudnych tematów).
        > Albo mogłaby spotkać inną dziewczynę, która wpadła i wymieniłyby się doświadcze
        > niami, czegoś się obie nauczyły, wspierałyby się nawzajem. Pyza nauczyłaby się
        > normalnie rozmawiać o sprawach intymnych i przy kolejnej, spokojniejszej rozmow
        > ie z Szoppem nie reagować skrajnym zawstydzeniem (tak reagowała wedle słów Fryc
        > a w JT).
        > A tak całymi dniami kisiła się z rodzinką i wychodziła chyba tylko po zakupy.
        >
        > Podobnież Larwiszon, ona ewidentnie potrzebowała jakiejś przyjaciółki, kogoś, k
        > omu mogłaby się bezpiecznie zwierzyć ze swoich problemów.
        > Widać to nie tylko w jej samotności, ale również w relacji z siostrą - z jednej
        > strony widać, że gardzi Pyzą, ale z drugiej wciąż wszędzie się z nią prowadza
        > (jakby nie miała nikogo innego, jakby siostra była jedyną osobą w podobnym wiek
        > u z całego otoczenia Laury)
        >

        Oooo... ciekawe spostrzeżenie, aczkolwiek (cytując Bodzia), dosyć ostro sformułowane.
        Nie powiedziałabym, że Laura "gardziła" Pyzą, może traktowała ją trochę protekcjonalnie, trochę pobłażliwie i nauczyła się ją wykorzystywać.
        Sama nie miała za bardzo towarzystwa rówieśników (może była na to za dumna, zbyt nieprzystępna i przekonana o własnej wyjątkowości wobec nieciekawych, przeciętnych równolatków - "jakie to dziecko ma koleżanki"!), może też nie miała potrzeby. Mimo całego swojego sprzeciwu wobec etosu Borejków, czuła, że nikt z zewnątrz jej nie dorówna.
        Ale... chciała mieć adoratorów, chciała być podziwiana. Na koniec, chciała, żeby ją ktoś pokochał miłością totalną i się z nią ożenił. A że nie umiała nawiązać własnych relacji, to szybciutko, zorientowawszy się, że tępawa siostra ma nadmiar wielbicieli, postanowiła ten nadmiar przerzucić na siebie.
        Tak to widzę :)
    • kocynder Re: Tworzymy nową postać 05.11.22, 12:32
      Gemma z ponura miną siedziała na przystankowej ławeczce czekając na autobus. Mijał już drugi rok studiów a ona ciągle czuła się wyobcowana, w sumie nie wiadomo dlaczego. Wszystko zaczęło się pięć lat temu, kiedy to mama zdecydowała się po śmierci taty wyjechać z Iranu, zabierając małoletnią Gemmę - do kraju swoich rodziców, do Polski. I co z tego, że świetnie znała język, bo mama zawsze dbała, żeby mogła mieć normalny kontakt z dziadkami? W liceum miała przerąbane, wyzwiska (od "brudaska" do "arabska ku...wa"), odrzucenie... No, było źle, a nawet bardzo źle. Na studiach trochę lepiej, medycyna okazała się być dość wielonarodowym kierunkiem, więc jej egzotyczna uroda przestała budzić jakieś "halo". A poziomem wiedzy nie odstawała od innych, ba, często była wręcz lepsza - zapewne dlatego, że w czasie szkoły zamiast szykować się do imprez (na które nie bywała zapraszana) z nudów kuła. Ech... Brakowało jej taty, jego spokoju, łagodności, jego śmiechu... Mama też była fajna, owszem, ale ona, Gemma, zawsze była "córeczką tatusia"...
      Łukasz, student czwartego roku medycyny, uchodził za "ciacho". Wysoki, męski brunet o brązowych oczach, pochodzący z "rodziny lekarskiej", bez problemów zaliczał kolejne sesje i panny. Ale od dłuższego czasu był sam. Konkretnie od rozpoczęcia tego roku akademickiego. To właśnie wtedy ją zauważył po raz pierwszy: miała genialne loki, czarne jak najczarniejsze piekło, oczy w kształcie migdałów i matową, ciemną karnację. Owszem, według obecnej mody miała kiepską figurę, szerokie biodra i pełne piersi, ale on sam nigdy nie rozumiał fenomenu Twiggy. Bez zbytniej fatygi dowiedział się, że egzotyczna piękność, która mu wpadła w oko ma na imię Gemma. Klejnot. Oj, tak! Mimo, że zwykle był dość pewny siebie i "wyszczekany" tak w tym przypadku nie miał jakoś odwagi, pomysłu jak znaleźć się w jej orbicie? A już od czasu gdy z daleka zobaczył sytuację, że jeden z chłopaków z jej roku zagadnął, a ona go lodowato i bez wątpliwości spławiła - jeszcze bardziej bał się porażki. Mimo, że nadal sporo jego koleżanek chętnie obdarzyłoby go łaskami i wdziękami - miał dość zdobyczy zbyt łatwych. A tej jednej, której zechciał na prawdę - jakoś los mu nie chciał dać. A on się zawziął - ta albo żadna. Więc od ponad pół roku był kompletnie sam i wypatrywał okazji.
      Podjechał autobus 258. Gemma wsiadła zajęła miejsce przy oknie. Łukasz zagapił się i dopiero w ostatniej chwili zdążył wskoczyć do już zamykającego drzwi pojazdu. Kierowca coś tam nieuprzejmie warknął przez głośnik, ale chłopak się tym nie przejął. Jedyne wolne miejsce siedzące - było obok NIEJ! Podszedł i usiadł. Wziął głęboki oddech i nieco niepewnie zaczął.
      - Cześć, pewnie mni9e nie kojarzysz, ale ja też studiuję w medyku. - Uśmiechnęła się, tak jakoś lękliwie, nieśmiało.
      - Kojarzę cię. W końcu jesteś gwiazdą i legendą uczelni. Raczej dziwne, że ty kojarzysz mnie.
      - Jaką gwiazdą? - Zdziwił się. - I jaką legendą?
      - Oj, nie udawaj, że nie wiesz! Przecież zarówno o twoim geniuszu krążą legendy jak i o twoich wyczynach... Hmm... Łóżkowych? - Łukasz poczuł, że jego policzki zalewa zdradziecki rumieniec.
      - E tam... Połowa to bzdury a druga połowa zmyślona! - prychnął. - Dokąd jedziesz?
      - Do biblioteki XYZ, tam mają podręcznik Iksińskiego. A ty?
      - Ja muszę wpaść na Roosevelta, profesor Kiełbasiewicz poprosił, żebym odwiózł pożyczoną przez niego książkę jakiemuś doktorowi. - sięgnął do kieszeni po kartkę - "Dr Marek Pałys, Roosevelta 5 - suterena" - przeczytał. - Przeszłabyś się ze mną? Potem razem moglibyśmy pójść do biblioteki? A jeśli w bibliotece nie mają Iksińskiego, to możemy podjechać do mnie, u ojca pewnie jest.
      • kocynder Re: Tworzymy nową postać 05.11.22, 12:35
        Oczywiście realnie trzeba by sprawdzić jaka biblioteka, jaki podręcznik, jaki nr autobusu itd, ale ja za leniwa jestem.
      • turzyca Re: Tworzymy nową postać 10.11.22, 10:56
        Musierowiczujesz. Twiggy mogłaby być babcią Łukasza. Współcześnie modna sylwetka to jednak Kardashianki czyli wydatny tyłek, a i biodra i biust też raczej wyraźnie zaznaczone. Ale niech Gemma nie będzie modna. Niech ma kompleksy. Niech robi tysiące przysiadów ze sztangą, żeby zaokrąglić tyłek. Niech ma kompleksy, niech chroni się kolcami niczym jeż. Niech ucieka w irańską modę, której nienawidziła tam, ale teraz obszerny płaszcz i luźne spodnie dają jej poczucie bezpieczeństwa. Zarzuca czasem nawet szal na głowę, lekko, żeby odsłaniał włosy, ale jednak.

        I lepiej niech on sam nie rozumie, dlaczego mu się Gemma podoba. Niech nie jest w jego typie, niech nie wygląda jak dziewczyny, które do tej pory podrywał, z którymi idealnie wyglądał na snapie.

        Spotkać ją mógł podczas koła naukowego, oidw medycy robią takie akcje, że trzeci rok uczy pierwszy rok anatomii. Zobaczy charakter, pracowitość, zawziętość, ale nie ma opcji spotkania prywatnie, bo Gemma na pierwszym roku jest jeszcze zmrożona towarzysko, nie pójdzie na piwo.
        Może wśród międzynarodowej braci studenckiej trafi na ludzi, dla których babcine potrawy pachną raczej kardamonem niż majerankiem? Którzy na widok jej ulubionego deseru będą tylko kwiczeć z radości a nie patrzeć podejrzliwie?
        • kocynder Re: Tworzymy nową postać 10.11.22, 18:10
          Napisałam, Turzyco, że research byłby potrzebny. I nadal "ideałem" jest sylwetka Anji Rubik, a nie Kardashianek.
          Co do reszty - pełna zgoda. Gemma może być zakompleksiona i machać tymi hantlami i uciekać w "bezpieczną" irańską modę. I masz rację, niech on nie do końca sam rozumie czemu akurat ona, taka nie w jego stylu, nie modna, nie popularna...
          To tylko taki pomysł. :) No i żeby JEDNYM nawiązaniem do Borejków & co była ta książka do oddania... ;)
          • turzyca Re: Tworzymy nową postać 11.11.22, 09:59
            Wiesz, sadzac po studentkach, to jednak Kardashianki w odmianie blond niz Anja Rubik. Bogu dzieki, zreszta, bo dzieki temu spedzaja godziny na silowni, rozwijajac miesnie, zamiast glodzic sie i robic aeroby li tylko i wylacznie.
            Ale Gemma bez spedzania godzin z prostownica i lokowka, bez starannego konturowania twarzy i sztucznych rzes, dopasowanych ciuszkow i drogiej, modnej bizuterii o wdzieku makaronu nawleczonego na sznurek tez sie bedzie odcinac.
        • kocynder Re: Tworzymy nową postać 10.11.22, 20:16
          No i, oczywiście, powyższe "coś" to taki trochę skrót. Bo trzeba by rozpisać, rozbudować Gemmę, może dodać jej przyjaciółkę jeszcze z Teheranu, dodać, że lody lubi tylko czekoladowe... Napisać, że Łukasz to takie "złote dziecko sukcesu". Że zawsze mu się wszystko udaje, że zawsze podobały mi się delikatne, drobne blondynki o lazurowych oczach, takie "małe księżniczki", którym się kupuje niebieski balonik żeby miały własny kawałek nieba, że uwielbia swój motocykl...
          Opisać, że na zajęciach że studentami starszego roku to i tamto itd. :) Może ktoś się pokusi o fanfik?
        • kocynder Re: Tworzymy nową postać 10.11.22, 21:27
          A, no i nie upieram się, że On musi się koniecznie nazywać Łukasz. Chodziło mi tylko o to, żeby miał "normalne" imię, a nie był kolejnym Zofianem, Waldosławem czy tam Artemiuszem. Co do bohaterki - to zdaje się imię Gemma jest w Iranie dość popularne, właśnie może u nas, w Polsce być oryginalne, ale gdy była nadawana, w tamtych warunkach - była po prostu zwyczajna. :)
          • turzyca Re: Tworzymy nową postać 11.11.22, 09:41
            >A, no i nie upieram się, że On musi się koniecznie nazywać Łukasz. Chodziło mi tylko o to, żeby miał "normalne" imię, a nie był kolejnym Zofianem, Waldosławem czy tam Artemiuszem.

            Normalne dla chlopaka w jego wieku to Jakub, Mateusz, Kacper, Michal, Patryk, Dawid, Kamil, Piotr, Szymon, Pawel, Bartosz, Maciej.

            Mody na imiona sa zadziwiajace.
            • kocynder Re: Tworzymy nową postać 11.11.22, 10:19
              Się nie upieram. Dałam mu pierwsze jakie mi przyszło do łba. Ale rozumiesz zasadę. :)
              Z kolei ja obserwując młodych mężczyzn (tak w wieku "akademickim") wnioskuję, że jednak Anja Rubik, a nie Kardashianki. Fakt, że duża część studentek nie idzie na studia po to jedynie, żeby zakontraktować pierwsze portki chlubny jest. I owszem, na partnerkę panowie wybierają zwykle nie kierując się tylko niższą wagą, ale do pokazywania - laska MUSI być chuda i "zrobiona" od markowych butów do czubka fryzury wystylizowanej w upiornie drogim atelier. Zresztą nawet i jej waga (Gemmy) ma znaczenie drugorzędne. Mi chodziło o pewien... Zarys. Coś, co ktoś inny (MM?) mógłby rozpisać. Skoro w tym wątku tworzymy nową postać...
              No i najistotniejsze: niech jedynym co łączy "nową" z Borejklanem będzie właśnie wizyta celem oddania książki, czy tam nie wiem, ów Łukasz (Kacper/Kamil) mógłby mieć "zajęcia z neurologii" z dr. Markiem Pałysem i opowiadać potem Gemmie, że to strasznie drętwy wykładowca...
              • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 14:47
                kocynder napisała:

                [...]
                > No i najistotniejsze: niech jedynym co łączy "nową" z Borejklanem będzie właśni
                > e wizyta celem oddania książki, czy tam nie wiem, ów Łukasz (Kacper/Kamil) mógł
                > by mieć "zajęcia z neurologii" z dr. Markiem Pałysem i opowiadać potem Gemmie,
                > że to strasznie drętwy wykładowca...

                Jak nie ma być drętwy, skoro ciągle zasypia na katedrze?
                • kocynder Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 19:00
                  A w ogóle to była jakaś wzmianka gdzieś, że Marek wykłada? Znaczy czy jest tylko lekarzem neurotykiem, czy też byłaby szansa, że ten jakiś miałby z nim zajęcia?
                  • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 21:31
                    kocynder napisała:

                    > A w ogóle to była jakaś wzmianka gdzieś, że Marek wykłada? Znaczy czy jest tylk
                    > o lekarzem neurotykiem, czy też byłaby szansa, że ten jakiś miałby z nim zajęci
                    > a?


                    Narkoleptykiem jest on. O wykładaniu chyba nie ma nic, ale czy Idalia, szykująca się do habilitacji już kilkanaście lat temu (a więc bez wątpienia profesoressa dzisiejsza) wydałaby się za zwykłego lekarza-operatora bez czółka? Takiego prostego rzemiechę? Musi on być uczony, nie ma wyjścia.
                    • kocynder Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 16:08
                      A. Czyli o jego wykładach usta milczą, ale dusza śpiewa. No i ok, niechby miał wykłady. I niech to będzie jedyne co łączy głównych bohaterów z Borejklanem.
                      • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 19:46
                        kocynder napisała:

                        > A. Czyli o jego wykładach usta milczą, ale dusza śpiewa. No i ok, niechby miał
                        > wykłady. I niech to będzie jedyne co łączy głównych bohaterów z Borejklanem.


                        Dusza śpiewa i przytupuje.
                        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 19:50
                          julian_arden napisał:
                          >Dusza śpiewa i przytupuje.

                          Szafa gra, komoda tańczy, wieszaki śpiewajo
                          • kocynder Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 21:56
                            I wychodzi spektakl teatru Bolszoj skrzyżowany z występem chóru Aleksandrowa?
      • kocynder Re: Tworzymy nową postać 29.03.23, 22:15
        Tylko nie mam pojęcia JAK, do tej Gemmy i tego Łukasza (z uwzględnieniem uwag Turzycy słusznych!) "doczepić" tytułowe "Chucherko"? Kim wspomniane chucherko mogłoby być? I jak je "podpiąć" do akcji między taką parą studencką?
        • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 14:26
          kocynder napisała:

          > Tylko nie mam pojęcia JAK, do tej Gemmy i tego Łukasza (z uwzględnieniem uwag T
          > urzycy słusznych!) "doczepić" tytułowe "Chucherko"? Kim wspomniane chucherko mo
          > głoby być? I jak je "podpiąć" do akcji między taką parą studencką?
          >

          Chucherko dopiero im się urodzi :-))) W następnym tomie :-)
          • kocynder Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 19:09
            No nie! Piszemy tu, co byśmy CHCIELI przeczytać! No to ja mam bardzo głęboko wszędzie czy Gemma za pięć lat poślubi Łukasza, czy też on ją jednak zostawi dal słodkiej blondynki wyglądającej jak reklama insta... I kompletnie nie mam pomysłu na "doczepienie" tytułowego chucherka do tej pary, którą wymyśliłam...
            • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 21:32
              kocynder napisała:

              > No nie! Piszemy tu, co byśmy CHCIELI przeczytać! No to ja mam bardzo głęboko ws
              > zędzie czy Gemma za pięć lat poślubi Łukasza, czy też on ją jednak zostawi dal
              > słodkiej blondynki wyglądającej jak reklama insta... I kompletnie nie mam pomys
              > łu na "doczepienie" tytułowego chucherka do tej pary, którą wymyśliłam...


              Przyznaję, o rodzeniu Chucherka NIE chciałbym przeczytać. Tak to jest, jak cykl kanoniczny za mocno wejdzie.
              • kocynder Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 11:08
                Hmmm... Chyba, że tytułowym "chucherkiem" okazałaby się ex Łukasza, takie właśnie niby kobieciątko-kurczątko, słabiutkie i delikatniutkie. Które jak Łukasz się zainteresował inna, to nagle zaczyna "walczyć", ale... I wniosek końcowy na zasadzie "warto być sobą a nie udawać chucherko".
                • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 12:48
                  kocynder napisała:

                  > Hmmm... Chyba, że tytułowym "chucherkiem" okazałaby się ex Łukasza, takie właśn
                  > ie niby kobieciątko-kurczątko, słabiutkie i delikatniutkie. Które jak Łukasz si
                  > ę zainteresował inna, to nagle zaczyna "walczyć", ale... I wniosek końcowy na z
                  > asadzie "warto być sobą a nie udawać chucherko".


                  Jakoś mi już ten tytuł od początku źle rokował. Mam wrażenie, ze autorka zaczęła w pewnym momencie prezentować słabowitych bohaterów, trochę w myśl zasady sformułowanej kiedyś przez Hamiltona, że o ile polski pisarz zwykle ma wykształcenie, niekiedy nawet niebotyczne, to za to jego bohater zwykle ma źle w głowie. Pisanie o (wyobrażonych) maluczkich z pozycji dużych, albo nawet z pozycji boga.
                  • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 13:22
                    julian_arden napisał:
                    >Jakoś mi już ten tytuł od początku
                    >źle rokował. Mam wrażenie, ze
                    >autorka zaczęła w pewnym
                    >momencie prezentować
                    >słabowitych bohaterów, trochę w
                    >myśl zasady sformułowanej kiedyś
                    >przez Hamiltona, że o ile polski
                    >pisarz zwykle ma wykształcenie,
                    >niekiedy nawet niebotyczne, to za to
                    >jego bohater zwykle ma źle w
                    >głowie. Pisanie o (wyobrażonych)
                    >maluczkich z pozycji dużych, albo
                    >nawet z pozycji boga.

                    Też mam takie wrażenie, zwłaszcza widać to musierycznych mieszkańcach wsi, ale też generalnie postaciach które są "niżej" od niej - młodszych, niżej wykształconych, z mniej yntelektualnym zawodem, itp.
                  • kocynder Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 16:26
                    "Pisanie o (wyobrażonych) maluczkich z pozycji dużych, albo nawet z pozycji boga."
                    To też. Ale głównie to mam wrażenie, że MM wymyśla jakiś "chwytliwy" tytuł nie mając bladego nawet pomysłu na treść ani na cokolwiek. Po czym zaczyna pisać. Klepie, klepie... Dobra, córka, sprawdzaj czy gra. Emilia czyta, czyta. Matka, ale tytuł jest wnuczka do orzechów, a tu nie ma nic o orzechach? O choroba! Czekaj... Może ją z blondynki przemalować na brąz? E, nie, była już orzechowa w kolorycie Elka. To może zamiast szachów jej doklepać operę, w końcu te szachy nic nie robią w powieści, to i opera se może być... Niby tak, no ale to zbyt dosłowne. Matka, a coś w tej scenie, gdzie ta kretynka włazi na śliwę... O! Super pomysł, Emila! Zamieni się śliwę na orzecha i z dyni. Jadziem z koksem!
                    • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 19:45
                      kocynder napisała:

                      [...]
                      > aj... Może ją z blondynki przemalować na brąz? E, nie, była już orzechowa w kol
                      > orycie Elka. To może zamiast szachów jej doklepać operę, w końcu te szachy nic
                      > nie robią w powieści, to i opera se może być... Niby tak, no ale to zbyt dosłow
                      > ne. Matka, a coś w tej scenie, gdzie ta kretynka włazi na śliwę... O! Super pom
                      > ysł, Emila! Zamieni się śliwę na orzecha i z dyni. Jadziem z koksem!


                      Gra słowna w tytule była ewidentna, i faktycznie, wygląda że najpierw był pomysł, a potem do niego doklejona pobieżnie historia. "Ciotka Zgryzotka" tak samo. Jest rym, jest fun, a co dalej, to zobaczymy.
                      • kocynder Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 22:11
                        Ano. Ale w tzw realu to się nie sprawdza. Bo, niestety, nader dokładnie widać, że ten orzech czy ta ciotka są dopisane "na siłę", bo MUSI być jakiekolwiek nawiązanie do wymyślonego wcześniej gagu - tytułu. A wspomniane wrażenie mam jakoś od Kalamburki.
                        Język Trolli - O co chodzi z tym językiem? Nazwisko Trolla? Serio?
                        Żaba - niby z jakiej paki nastolatkę przezywają, choćby i "rodzinnie" Żabą? Bo na ów czas kilkuletni brat coś tam klepnął, jak ją zobaczył po raz pierwszy? No, niezbyt... Zarówno niezbyt fajne jak i niezbyt wiarygodne.
                        Czarna Polewka - idiotyzm do kwadratu. Tatunio Ignacy serwuje pierniczenie młodym, acz dorosłym ludziom. Sorry, ale czasy Stolnika Horeszki minęły jakby bezpowrotnie i obecnie Ewa Stolnikówna swobodnie może nakichać, na wybór Wojewody przez papcia i wydać się za Soplicę. A tatunia na to może trafić apopleksja i nic poza tym.
                        Sprężyna. Poza faktem, że stuknięta Łuśka chce być, ale nie jest spirytusem mowensem - nie ma żadnych związków z jakimikolwiek sprężynami.
                        McDusia - Magda lubi McDonalda. Fajnie. Większość nastolatek lubi. Czy poza faktem, że Patryk w McDonaldzie inną pasł frytkami i że Idzica - chamica wyzywa nastolatkę od Makdonaldusiów tytuł ma jakikolwiek sens? Inna kwestia, że ogólnie sensu w tej książce tyle, że tytuł jest najmniejszym problemem...
                        Wnuczka do Orzechów - wnuczka rozumiem. Panna jest pod opieką dwu babć. Ale orzechy? Czy fakt, że wlazła na orzechowca jest w JAKIKOLWIEK sposób znaczący? Mam wrażenie, że równie dobrze mogła to być śliwa, sosna czy zgoła drabina wiodąca na stryszek.
                        Feblik - za Boga nie mam pojęcia co ma uzasadnić ten tytuł.
                        Ciotka Zgryzotka - niby tą tytułową ciotką ma być Norcia. No, oookkk... A czemu zgryzotka? Bo nie lubi zumbaby i ogólnie zachowuje się jak lekko upośledzona umysłowo? No tak, upośledzenie intelektualne dziecka to jest zgryzota dla rodziców, ale znów - to poważny problem, a nie lekka zgryzotka...
                        • ako17 Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 22:19
                          kocynder napisała:


                          > Ciotka Zgryzotka - niby tą tytułową ciotką ma być Norcia. No, oookkk... A czemu
                          > zgryzotka? Bo nie lubi zumbaby i ogólnie zachowuje się jak lekko upośledzona u
                          > mysłowo? No tak, upośledzenie intelektualne dziecka to jest zgryzota dla rodzic
                          > ów, ale znów - to poważny problem, a nie lekka zgryzotka...
                          >
                          Niejasno mi się majaczy, że ową ciotką jest Ida. Będąc przy okazji zgryzotą dla Nory. Ale wtf to nie wiem...
                          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 22:22
                            ako17 napisała:
                            >Niejasno mi się majaczy, że ową
                            >ciotką jest Ida. Będąc przy okazji
                            >zgryzotą dla Nory. Ale wtf to nie
                            >wiem...

                            Nora na końcu książki doszła do wniosku, że została ciotką małej Norci i stwierdziła, że może być nawet zgryzotką.
                          • kocynder Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 22:25
                            Posiadanie w rodzinie psychopatycznej lekarki niewątpliwie może być zgryzotą, ale, u licha, nie dla szesnastolatki! Szesnastolatka bowiem spokojnie wzruszyła by ramionami uznając, że pieprznięta ciotka to nie jej problem, przynajmniej dopóki nie zabije jakiegoś pacjenta i nie pójdzie siedzieć. Nadal wtf. :D
                            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 22:34
                              kocynder napisała:
                              >Posiadanie w rodzinie
                              >psychopatycznej lekarki
                              >niewątpliwie może być zgryzotą, ale,
                              >u licha, nie dla szesnastolatki!
                              >Szesnastolatka bowiem spokojnie
                              >wzruszyła by ramionami uznając, że
                              >pieprznięta ciotka to nie jej problem,
                              >przynajmniej dopóki nie zabije
                              >jakiegoś pacjenta i nie pójdzie
                              >siedzieć. Nadal wtf. :D

                              Chyba, że rzeczona ciotka również jej robi przykrości, na samym początku CZ Ida rozmawia z Norą i później o Norze (mailowo) w taki sposób, że trudno się nie poczuć dotkniętą, zwłaszcza będąc nastolatką.
                              • kocynder Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 22:38
                                Dotkniętą - ok. Wkurzoną - ok. Ale czy to określić mi9anem "zgryzoty"? A już kompletnie "Zgryzotki"? Kto dziś używa takiego określenia? I w ogóle czy ono z usteczek Nory pada? Poza tą sceną, gdzie ona sobie uświadamia że tez jest ciotką i może być zgryzotką?
                                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 05.04.23, 22:42
                                  kocynder napisała:
                                  >Dotkniętą - ok. Wkurzoną - ok. Ale
                                  >czy to określić mi9anem "zgryzoty"?
                                  >A już kompletnie "Zgryzotki"? Kto
                                  >dziś używa takiego określenia? I w
                                  >ogóle czy ono z usteczek Nory
                                  >pada? Poza tą sceną, gdzie ona
                                  >sobie uświadamia że tez jest ciotką
                                  >i może być zgryzotką?

                                  Jeszcze na samym początku twierdzi, że wszyscy tak wołają na Idę (taa, jasne, aż mi głowa pęka od cytatów...).
                                  Co do używania staromodnych określeń, to Nora akurat jest w tym niezła - zamiast kląć mówi "psiakrostka" (ble), a zapytana skąd to wzięła, mówi, że od jakiegoś staruszka Z PARAFII. To dopiero wtf
                                  • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 06.04.23, 17:06
                                    tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                                    [...]
                                    > Jeszcze na samym początku twierdzi, że wszyscy tak wołają na Idę (taa, jasne, a
                                    > ż mi głowa pęka od cytatów...).
                                    > Co do używania staromodnych określeń, to Nora akurat jest w tym niezła - zamias
                                    > t kląć mówi "psiakrostka" (ble), a zapytana skąd to wzięła, mówi, że od jakiego
                                    > ś staruszka Z PARAFII. To dopiero wtf


                                    Ale przyznaj, że to właśnie Ida na tę wieść doznała szoku estetycznego i ogólnego :-)
                                    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 06.04.23, 17:50
                                      julian_arden napisała:
                                      >Ale przyznaj, że to właśnie Ida na tę
                                      >wieść doznała szoku estetycznego i
                                      >ogólnego :-)

                                      Ano, czego innego się spodziewała po wampirzycy z krwistym aparatem😁

                                      Jeszcze dodam, że Górska Jaskinia miała na sobie minimalistyczną bieliznę i bojowy rozmach (nie wiem co na czym)
                                      • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 00:24
                                        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                                        [...]
                                        > Ano, czego innego się spodziewała po wampirzycy z krwistym aparatem😁
                                        >
                                        > Jeszcze dodam, że Górska Jaskinia miała na sobie minimalistyczną bieliznę i boj
                                        > owy rozmach (nie wiem co na czym)


                                        Nie podawaj tylu tych atutów, bo się w niej zakocham :-)
                                        • itsjustemichelle1 Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 14:19
                                          julian_arden napisał:


                                          >
                                          >
                                          > Nie podawaj tylu tych atutów, bo się w niej zakocham :-)

                                          JULIANIE!
                                          • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 16:57
                                            itsjustemichelle1 napisała:

                                            > julian_arden napisał:

                                            > >
                                            > > Nie podawaj tylu tych atutów, bo się w niej zakocham :-)
                                            >
                                            > JULIANIE!

                                            No co, nie mogę?? No dobra, wiem, ze zasadniczo to ona nie istnieje, ale gdyby istniała, to byłaby fajna, tylko jej to wypełnienie na koniec zafundowali i jej się światopogląd zmienił na osiemnastowieczny z elementami XV wieku.
                                            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 17:02
                                              julian_arden napisała:
                                              >No co, nie mogę?? No dobra, wiem,
                                              >ze zasadniczo to ona nie istnieje, ale
                                              >gdyby istniała, to byłaby fajna, tylko
                                              >jej to wypełnienie na koniec
                                              >zafundowali i jej się światopogląd
                                              >zmienił na osiemnastowieczny z
                                              >elementami XV wieku.

                                              Solidarność postaciofikcyjnofilów, piąteczka!
                                              Nie ma się czego wstydzić, jak kiedyś leciałam na Wilka z "Nu pogodi!" i Smoka Wawelskiego z "Baltazara Gąbki".
                                              • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 17:12
                                                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                                                [...]
                                                > Solidarność postaciofikcyjnofilów, piąteczka!
                                                > Nie ma się czego wstydzić, jak kiedyś leciałam na Wilka z "Nu pogodi!" i Smoka
                                                > Wawelskiego z "Baltazara Gąbki".


                                                Zwłaszcza Smok był gość w porządku. Mam kumpla w tym typie.
                                                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 17:20
                                                  julian_arden napisał:
                                                  >Zwłaszcza Smok był gość w
                                                  >porządku. Mam kumpla w tym typie.

                                                  Zielony? Lubi grysik z cynamonem i lizaki anyżkowe?
                                                  • kocynder Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 20:37
                                                    Lizaki lubił też Kojak, ale nie wiem czy anyżkowe?
                                              • kocynder Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 20:36
                                                Eeee... To mi głupio... Bo w najwcześniejszych leciech (tych "kreskówkowych") to się kochałam w Dobromirze ("Pomysłowy Dobromir" alias MacGyver). A potem to już tylko gorzej... W telewizyjnych to moją miłością był komandor Riker ze Star Trek, a z literackich - zakochałam się nieodwracalnie miłością dożywotnią (trwa nadal) w boskim Sherlocku Holmesie...
                                        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 16:48
                                          julian_arden napisała:
                                          >Nie podawaj tylu tych atutów, bo się
                                          >w niej zakocham :-)

                                          To ja jeszcze dorzucę, że powinna zżucić parę kilo (bo nawet nie zrzucić) i jest niezła w produkcji Apgarów. Paluchy gryźć i lizać!
                                          • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 07.04.23, 16:54
                                            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                                            > julian_arden napisała:
                                            > >Nie podawaj tylu tych atutów, bo się
                                            > >w niej zakocham :-)
                                            >
                                            > To ja jeszcze dorzucę, że powinna zżucić parę kilo (bo nawet nie zrzucić) i jes
                                            > t niezła w produkcji Apgarów. Paluchy gryźć i lizać!


                                            Żżucić :-)
      • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 14:48
        kocynder napisała:

        > Gemma z ponura miną siedziała na przystankowej ławeczce czekając na autobus. Mi
        [...]

        Imię Gemma jest w porządku. Gemma Arterton bardzo mi się podoba :-)
        • kocynder Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 19:21
          Ta Gemma, którą ja wymyśliłam jest półiranką. W Iranie Gemma to bardzo popularne imię podobno. No, zupełnie zwyczajne, jak u nas Karolina czy Joanna. Zapewne mogłam poszukać czegoś bardziej egzotycznego (np Azadeh, Fatemeh czy Anahita), ale chciałam właśnie, by bohaterowie mięli NORMALNE imiona. Stąd też i Łukasz/Jakub/Kamil/Szymon, a nie Oktawian, Merkury czy Justynian. :)
          • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 21:28
            kocynder napisała:

            > Ta Gemma, którą ja wymyśliłam jest półiranką. W Iranie Gemma to bardzo popularn
            > e imię podobno. No, zupełnie zwyczajne, jak u nas Karolina czy Joanna. Zapewne
            > mogłam poszukać czegoś bardziej egzotycznego (np Azadeh, Fatemeh czy Anahita),
            > ale chciałam właśnie, by bohaterowie mięli NORMALNE imiona. Stąd też i Łukasz/J
            > akub/Kamil/Szymon, a nie Oktawian, Merkury czy Justynian. :)

            No wiem. Ale Gemma Arterton i tak mi się podoba. Zresztą kto wie, pół czego ona jest, wygląda dosyć nietypowo. A z imion męskich, obok Kacpra i Bartosza/Bartłomieja, popularny jest niestety Patrycjusz. I tak, śmiano się z tego błędu w latach 90., po czym się niestety przyjęło. Vox populi. Nawiasem mówiąc, p. Musierowicz dała w NiN całkiem ciekawą sytuację na temat imiona (i nazwiska) niepopularne i ich recepcja: Filip Bratek, odczytany i zapamiętany przez konduktora oczywiście jako Filipiak Bartek. Proste imię i bardzo proste nazwisko rzeczownikowe, odruchowo przekręcone na zestawienie: popularniejsze nazwisko i modne imię.
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 21:43
              julian_arden napisał:
              >Nawiasem mówiąc, p. Musierowicz
              >dała w NiN całkiem ciekawą
              >sytuację na temat imiona (i
              >nazwiska) niepopularne i ich
              >recepcja: Filip Bratek, odczytany i
              >zapamiętany przez konduktora
              >oczywiście jako Filipiak Bartek.
              >Proste imię i bardzo proste
              >nazwisko rzeczownikowe,
              >odruchowo przekręcone na
              >zestawienie: popularniejsze
              >nazwisko i modne imię.

              To ma więcej sensu niż Esmeralda Kopiec z narzeczonym o nazwisku Mrówek.
              (To pewnie Frycu ma w tym Houston kochankę o nazwisku Pracz.)

              Aż mi się "Goście goście" przypomnieli, jak nikt nie raczył przetłumaczyć na polski gry słownej w nazwisku Jacqouille...
              • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 30.03.23, 23:27
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                [...]
                > To ma więcej sensu niż Esmeralda Kopiec z narzeczonym o nazwisku Mrówek.
                > (To pewnie Frycu ma w tym Houston kochankę o nazwisku Pracz.)
                >
                > Aż mi się "Goście goście" przypomnieli, jak nikt nie raczył przetłumaczyć na po
                > lski gry słownej w nazwisku Jacqouille...


                Tak, Kopiec Mrówek to już było płaskie, mnie wtedy trochę szarpnęło.
                • kocynder Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 16:06
                  Dokładnie. O ile przekręcenie Filipa Bratka na Filipiaka Bartka przez osobę, która ze wspomnianym ma kontakt jednorazowy - jest zrozumiałe. O tyle późniejsze ogólnie mówiąc "kpiny odnazwiskowe" są już żenujące. I to zarówno u głównych bohaterów (Stanisława Trolla, Fryderyk Schoppe (który w USA na pewno ma przyjaciółkę nazywającą się Georgine Zand) jak i u drugoplanowych (Kopiec-Mrówek).
                  • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 16:35
                    kocynder napisała:
                    >Dokładnie. O ile przekręcenie Filipa
                    >Bratka na Filipiaka Bartka przez
                    >osobę, która ze wspomnianym ma
                    >kontakt jednorazowy - jest
                    >zrozumiałe. O tyle późniejsze
                    >ogólnie mówiąc "kpiny
                    >odnazwiskowe" są już żenujące. I to
                    >zarówno u głównych bohaterów
                    >(Stanisława Trolla, Fryderyk
                    >Schoppe (który w USA na pewno ma
                    >przyjaciółkę nazywającą się
                    >Georgine Zand) jak i u
                    >drugoplanowych (Kopiec-Mrówek).

                    Akurat z Trolli nikt sobie nie robił jaj, ale nazwisko samo w sobie jest dziwne i stanowi idealny dowód na pisanie po tytuł.

                    W kontekście nazwiskowych śmichów-chichów byli jeszcze bliźniacy o nazwisku Trojak.
                    • kocynder Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 16:48
                      Wiem, że z Trolli nie, ale nazwisko samo w sobie jest... No, niezbyt. Wiem, nazwiska trafiają się najróżniejsze i najdziwniejsze (pracując w obsłudze ludności mam kontakt z mnóstwem danych, czyli imion i nazwisk, zbitki czasem nieprawdopodobne, czasem koszmarne), ale... Trolla, ok, nazwisko takie. Ale język? Czemu język Trolli? Czym jej język się wyróżnia? Skoro nie ma (a nie ma) uzasadnienia w tekście - to i owszem, nazwisko JEST kpiną z tegoż nazwiska. Ze strony autorki.
                      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 17:13
                        kocynder napisała:
                        >(...) Czemu język Trolli? Czym jej
                        >język się wyróżnia? Skoro nie ma (a
                        >nie ma) uzasadnienia w tekście - to i
                        >owszem, nazwisko JEST kpiną z
                        >tegoż nazwiska. Ze strony autorki.

                        Pozwolę sobie zaproponować dwie opcje:
                        - Trolla mówi językiem bardzo pokrętnym o swojej chorobie (zapewne dlatego, że udawanej), takim "językiem dyskrecji"
                        - Trolla ma bardzo "giętki" język, sposobem mówienia odpowiednio wpływa na ludzi. Zawsze mówi spokojnym, sympatycznym tonem, z doklejonym uśmiechem, nawet kiedy jest wobec kogoś chamska - i tak pani Zajęczyk odpuszcza, a Józin się zachwyca.
                        • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 19:42
                          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                          > kocynder napisała:
                          > >(...) Czemu język Trolli? Czym jej
                          > >język się wyróżnia? Skoro nie ma (a
                          > >nie ma) uzasadnienia w tekście - to i
                          > >owszem, nazwisko JEST kpiną z
                          > >tegoż nazwiska. Ze strony autorki.
                          >
                          > Pozwolę sobie zaproponować dwie opcje:
                          > - Trolla mówi językiem bardzo pokrętnym o swojej chorobie (zapewne dlatego, że
                          > udawanej), takim "językiem dyskrecji"
                          > - Trolla ma bardzo "giętki" język, sposobem mówienia odpowiednio wpływa na ludz
                          > i. Zawsze mówi spokojnym, sympatycznym tonem, z doklejonym uśmiechem, nawet kie
                          > dy jest wobec kogoś chamska - i tak pani Zajęczyk odpuszcza, a Józin się zachwyca.


                          Żadna możliwa opcja, jaka mi przez lata przyszłaby do głowy, nie wydawała mi się prawdopodobna. Tytuł jak dla mnie był z niczego.
                          • kocynder Re: Tworzymy nową postać 31.03.23, 20:00
                            A raczej dokładnie wiadomo z czego, ale nie napiszemy, bo moderacja uzna, żeśmy wulgarne... ;)
          • siblaime Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 12:01
            Po pierwsze się przywitam ze wszystkimi zebranymi, bo zaglądam na to forum już od paru lat, a Jeżycjadę czytywałam od podstawówki (i poza tym ochrzczono mnie imieniem na cześć jednej z bohaterek), ale dopiero teraz skusiło mnie się tu zarejestrować :D

            A konkretniej to skusił mnie ten właśnie wątek, bo w tym roku robię licencjat z iranistyki i z racji zboczenia naukowego zaciekawiła mnie ta Gemma. Skąd info o popularności tego imienia? W jakim pokoleniu? Przyznam, że jak pierwszy raz natrafiłam na ten tu wątek, to następnego dnia rozpytałam na uczelni paru wykładowców (zaznaczę, że akurat Polaków, nie Irańczyków - więc proszę mi jeszcze nie dowierzać do końca), czy słyszeli kiedyś o jakichś Gemmach w Iranie. Nie słyszeli. Sama też w żadnych mediach się dotąd nie spotkałam. Spróbowałam poszukać w Wikipedii, czy może żyły/żyją gdzieś jakieś wystarczająco sławne Iranki o tym imieniu - wpisywałam je na trzy różne sposoby i żaden nie okazał się prawidłowy, nie znajduje nic sensownego. Metodą odwrotnych skojarzeń uznałam, że może chodziło o Dżannat/Dżennat - arabskie imię oznaczające "raj", zapożyczone i istniejące w wielu muzułmańskich kulturach - ale po krótkim riserczu wychodzi, że nawet jeśli w Iranie też funkcjonuje, to na pewno nie jest popularne.

            A kwestia ubioru to jest jeszcze inna rzecz, ale tu już wchodzimy na grząski grunt i nie chcę się wymądrzać, więc krótko:
            "Zarzuca czasem nawet szal na głowę, lekko, żeby odsłaniał włosy, ale jednak"
            Wydaje mi się, że w Europie, zwłaszcza tej naszej, dużo mniej wielokulturowej, szal na głowie niezależnie od typu urody i wyznania noszącej go kobiety raczej przyciąga uwagę, a nie daje komfort (chyba że przy zimnej pogodzie, jak się nie wzięło czapki i trzeba łeb zakryć byle czym, żeby tylko uszy nie marzły). Ofkors mówię tylko z perspektywy zachodniego obserwatora i nie mogę się wypowiadać w imieniu przedstawicielek innej kultury, ale prawda jest taka, że większość Iranek z diaspory ochoczo zrzuca chusty za granicą. Moja koleżanka z roku raz widziała w kafejce dwie młode Iranki, jedną ubrana całkiem po europejsku, drugą w skromnym hidżabie; wspomniała o tym potem na zajęciach i się dowiedziała, że ta druga najprawdopodobniej była córką jakiegoś dyplomaty i musiała, że tak powiem, robić za przykład porządnej obywatelki IRI. (Ewentualnie po prostu akurat była naprawdę wierzącą praktykującą muzułmanką). Tak że tak: o ile skromny ubiór (typu rezygnacja z obcisłych koszulek i szortów na rzecz czegoś dłuższego nawet w największy upał) ma tu 100% sensu, o tyle szal to kwestia dyskusyjna.
            • siblaime Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 12:08
              No oczywiiiście, chciałam krótko, a teraz wyświetlone na forum wygląda to prawie jak esej. Proszę wybaczyć :D
            • kocynder Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 17:33
              Spieszę z niebieskim, wyszczerbionym kubkiem (z krasnalkiem) pełnym gorącego Liptona, bo zimno. Rozgość, się, usiądź blisko kaloryfera i baw się z nami.
              Skąd Gemma? O ile pamiętam wpisałam w Google frazę typu "imiona kobiece popularne w Iranie" czy coś takiego. :) Ale przy Gemmie się też nie upieram. Możesz podać inne, w Iranie częste, a u nas dość egzotyczne, ale proste do wymówienia. ;)
              Co do stroju zaś - jak pisałyśmy ja i Turzyca, bohaterka ma kompleksy i sporo problemów z akceptacją, zarówno w otoczeniu jak i przez samą siebie. I tak myślę, że dla niej, tęskniącej za ojcem, średnio odnajdujacej się w realiach Polski - tradycyjny strój stanowi rodzaj "maskowania", nie dlatego, że jest mniej widoczny, a dlatego, że z góry mówi "nie podchodź, nie zaczepiaj!".
            • julian_arden Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 18:20
              Arterton. Bardzo lubię.
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 18:45
              siblaime napisała:

              > Po pierwsze się przywitam ze wszystkimi zebranymi, bo zaglądam na to forum już
              > od paru lat, a Jeżycjadę czytywałam od podstawówki (i poza tym ochrzczono mnie
              > imieniem na cześć jednej z bohaterek), ale dopiero teraz skusiło mnie się tu za
              > rejestrować :D
              >


              Już nadlatuje powitalna girlanda z jelita Inki! Z mielonym myszem, bo idzie jesień.
              • siblaime Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 20:41
                Bardzo dziękuję za jelitek i kubko, znaczy się kubek i jelitko. :P

                Jeszcze co do imion – jak sama zaczęłam wpisywać podobne frazy w gugla, to wyskoczyło mi pełno stron reputacji wątpliwej, tzn. takie, gdzie chyba każdy może sobie dopisać dowolne imię i jego znaczenie. Jedną z pozycji na liście była „Ya” (po prostu „Ya” i nic więcej, to nie moja literówka), więc coś ewidentnie się tu popaprało.
                A przedstawiona w tym wątku postać irańskiej dziewczyny mogłaby się nazywać Katajun (Katayun, Katayoon, itede, brak standardu perskiej transkrypcji udręką każdego iranisty XD) i się zdrabniać do naszej swojskiej Kasi, gdyby chcieć. Tak mi przyszło do głowy. Imię nie z samej czołówki najpopularniejszych, ale jak najbardziej normalne.
                • kocynder Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 20:50
                  Katayoon/Katayun mi się podoba! Chyba nawet bardziej niż Gemma.:) A ma ono (to imię) jakieś znaczenie?
                  Za strony nie ręczę, od razu napisałam - konieczny byłby "risercz" gdyby to miało być napisane "na serio". Właśnie imię, na pewno też imię chłopaka (raczej, zgodnie z sugestią Turzycy, nie Łukasz, a Szymon, Kacper, Kamil), trzeba by się upewnić jaki autobus, gdzie mógł być ten przystanek, rozpisać bardziej szczegółowo... :) Ale ja nie umiem. A na poważny "risercz" jestem zdecydowanie za leniwa. :) A masz może "oryginalną" formę zapisu tej Katayoon? Znaczy jak by wyglądało nie w zapisie "fonetycznym", w transkrypcji, a pisane oryginalnie, np przez jej tatę?
                  • siblaime Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 21:33
                    Przyznam się bez bicia, ale etymologię imienia musiałam sprawdzać dopiero teraz… i co gorsza się nie dowiedziałam, bo źródła twierdzą, że jest niepewna. Coś kiedyś na pewno znaczyło :D Najbardziej znana Katājun (کتایون, jeśli chodzi o zapis robaczkami) była księżniczką z eposu Szāhnāme, a Encyclopedia Iranica podaje, że bywała też nazywana Nāhid – czyli wspomniana wcześniej Anahita. Nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie, no ale właśnie: to jest w każdym razie imię rdzennie perskie, nie zapożyczone z arabskiego jak Fāteme czy Lejla
                    • kocynder Re: Tworzymy nową postać 17.11.23, 21:49
                      Ja tam nic nie zamierzam. Podoba mi się! A "robaczki" to już mnie zupełnie urzekły. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka