jakgdyby.nigdynic
20.10.18, 10:36
Przed chwilą natknęłam się na taką oto informację: www.facebook.com/Kurzojady/posts/1354126588055389?__tn__=K-R. "Ballady i romanse" Mickiewicza w opracowaniu Emilii Kiereś. Recenzent pochwala, a raczej jest z tych wybrednych.
Informacja wydaje mi się ciekawa w kontekście późnomusierowiczynego zachwytu nad wieszczem. A Wy co myślicie? Córka zaraziła matkę gorączką romantyczną, czy raczej matka córkę?