ciotka.scholastyka
08.12.18, 20:42
Zacznę od tego, że nie pamiętam, przy jakiej okazji padł ten cytat...
Ale zaczęłam się zastanawiać nad tymi wszystkimi jeżycjadowymi naturaliami, które wg MM najwyraźniej nie są turpia. Które z nich pamiętacie? Bo mnie się w pamięć wryły głównie skrzepy w nosie Jożina oraz, co może kogoś zdziwi, dziadek Borejko ciamkający kanapkę z twarożkiem :/ Bue. No nienawidzę niechlujnego, brzydkiego jedzenia, zarówno wizualnie (kiedy jedzący ukazuje wszystkim zawartość ust swoich) jak i oczywiście dźwiękowo. Ohyda!
No i pytanie zasadnicze: czy faktycznie te naturalia non sunt turpia? Oczywiście, że nic, co ludzkie itp., ale czy trzeba je pokazywać?