joanne07 30.09.22, 15:44 Chodzi mi po głowie cytat - chyba z Mili - że świat się kończy, a ona i tak piecze ciasteczka i stara się, żeby to były dobre ciasteczka. Chyba z późniejszych tomow... pomożecie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bupu Re: Ciasteczka 30.09.22, 20:59 Ciasteczka kojarzą mi się wyłącznie z Pulpetem w wersji stachanowiec. Odpowiedz Link
ako17 Re: Ciasteczka 30.09.22, 21:34 joanne07 napisała: > Chodzi mi po głowie cytat - chyba z Mili - że świat się kończy, a ona i tak pie > cze ciasteczka i stara się, żeby to były dobre ciasteczka. Chyba z późniejszych > tomow... pomożecie? Ja nie kojarzę, ale brzmi dosyć prawdopodobnie. I mam takie refleksje: 1. świat się kończy(ł)? w jakim sensie? Ostatnia książka pojawiła się w 2018 roku. Przed pandemią, wojną, katastrofą energetyczną i gospodarczą w Polsce. Wtedy się świat kończył??? 2. Jeśli jest to autentyk, to zrzyna z 40-latka. Kobieta Pracująca zrobiła wykład Magdzie, że jak się wszystko wali dookoła, to wtedy Pani Domu, by zachować spokój i kolej rzeczy, piecze ciasto. Odpowiedz Link
ciotka.scholastyka Re: Ciasteczka 01.10.22, 10:29 ako17 napisała: > 1. świat się kończy(ł)? w jakim sensie? Ostatnia książka pojawiła się w 2018 ro > ku. Przed pandemią, wojną, katastrofą energetyczną i gospodarczą w Polsce. Wted > y się świat kończył??? Cóż, Mila w późnych latach 90-tych czy wręcz dwutysięcznych wygłasza opinię, że w Polsce od czasów powojennych wszystko jest tak samo złe, nic się nie zmienia. Należy do tego paskudnego ludku, który jest pełen złej woli i nigdy nie widzi sera, tylko dziury w serze. Odpowiedz Link
ako17 Re: Ciasteczka 01.10.22, 14:26 ciotka.scholastyka napisała: > Cóż, Mila w późnych latach 90-tych czy wręcz dwutysięcznych wygłasza opinię, że > w Polsce od czasów powojennych wszystko jest tak samo złe, n a przed wojną, to przepraszam, wszystko było dobre? No i, że tak zapytam, w trakcie wojny też? Dopiero po wojnie się ludziskom we łbach poprzewracało? Odpowiedz Link
ciotka.scholastyka Re: Ciasteczka 03.10.22, 09:20 ako17 napisała: > ciotka.scholastyka napisała: > > > > Cóż, Mila w późnych latach 90-tych czy wręcz dwutysięcznych wygłasza opin > ię, że > > w Polsce od czasów powojennych wszystko jest tak samo złe, n > > a przed wojną, to przepraszam, wszystko było dobre? No i, że tak zapytam, w tra > kcie wojny też? > Dopiero po wojnie się ludziskom we łbach poprzewracało? Nie odpowiadam za to, co myśli i mówi Mila :-P Ogólnie pozytywni bohaterowie kontestują rzeczywistość i wybrzydzają na nią. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Ciasteczka 03.10.22, 10:10 ciotka.scholastyka napisała: > ako17 napisała: > > > ciotka.scholastyka napisała: > > > > > > > Cóż, Mila w późnych latach 90-tych czy wręcz dwutysięcznych wygłasz > a opin > > ię, że > > > w Polsce od czasów powojennych wszystko jest tak samo złe, n > > > > a przed wojną, to przepraszam, wszystko było dobre? No i, że tak zapytam, > w tra > > kcie wojny też? > > Dopiero po wojnie się ludziskom we łbach poprzewracało? > > Nie odpowiadam za to, co myśli i mówi Mila :-P Ogólnie pozytywni bohaterowie ko > ntestują rzeczywistość i wybrzydzają na nią. I to wybrzydzają coraz bardziej, jeszcze nie tak dawno doceniali np. mozliwość obejrzenia "starych filmów" czy "dobranocek" w tv i potrafili wyłączyć odbiornik, gdy rozpoczynala się audycja/na ekranie pojawialy się postacie, ktorych nie poważali, a teraz to już tv na śmietnik jedynie, a kto uważa inaczej, ten cknuk. Małej Nutrii jeszcze tłumaczono, że należy dobrze traktować koleżanki, jeśli się chce być przez nie lubianą i uważano za oczywiste, że towarzystwo rówieśnic jest siedmiolatce niezbędne, jej syn słyszy juz zupelnie co innego - otóż ma się nie pospolitować z nie dość dobrymi indywiduami w klasie, próba nawiązywania z nimi jakiegokolwiek kontaktu nie ma sensu, najlepiej sie zdystansować. Teatry upadły, kina grają nieprzyzwoite szmiry, ludzkość - poza najblizszą rodzoną - jest zdegenerowana i lepiej się trzymać od niej z daleka. Toż p. Szczepańska sprzed niemal półwiecza nie była tak najezona wobec świata... Odpowiedz Link
ziemia.torfowa Re: Ciasteczka 30.09.22, 22:39 "Imieniny", gdzieś pod koniec pierwszego dnia akcji, rozmowa Mili i Ignacego przed snem: - Obudziłem się, a ciebie nie ma - tak się przestraszyłem. Miałem zły sen. Jak w tym wierszu: “Lodowiec napiera na kredens, przez łóżko pustynny dmie wiatr. Rysa na dnie filiżanki to ścieżka na tamten świat”. - Auden - mruknęła machinalnie mama Borejko, przez lata małżeństwa z molem książkowym nauczona bezbłędnego rozszyfrowywania cytatów. - I cóż to takiego strasznego, ty neurotyku. Zawsze to wszystko dobrze wiem na jawie: nasz kruchy domek stoi na wulkanie, a ja i tak zawieszam świeże firanki w oknach. Piekę ciasteczka istotom śmiertelnym. I staram się nawet, żeby to były smaczne ciasteczka. Odpowiedz Link
mamuka_z_boru Re: Ciasteczka 05.10.22, 10:12 ziemia.torfowa napisała: > "Imieniny", gdzieś pod koniec pierwszego dnia akcji, rozmowa Mili i Ignacego pr > zed snem: > > [i] - Obudziłem się, a ciebie nie ma - tak się przestraszyłem. Miałem zły sen. > Jak w tym wierszu: > “Lodowiec napiera na kredens, przez łóżko pustynny dmie wiatr. Rysa na dnie fil > iżanki to ścieżka na > tamten świat”. > - Auden - mruknęła machinalnie mama Borejko, przez lata małżeństwa z molem ksią > żkowym > nauczona bezbłędnego rozszyfrowywania cytatów. - I cóż to takiego strasznego, t > y neurotyku. Nie no, dobrze, że wyparłam ten moment. Najbliższa osoba, mąż, dzieli się swoimi lękami, i słyszy że ma nie marudzić. Chyba każdemu zdarza się śnić koszmary i obudzić w środku nocy z dygotem, albo mieć rozkminy o przemijaniu własnym lub cudzym, lęk przed samotnością i śmiercią. I normalny współmałżonek taką rozdygotaną osobę przytula i uspokaja a nie ruga za "niepotrzebne histeryzowanie". Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Ciasteczka 06.10.22, 12:36 Oooj, co też Ty. Przecież to ta sama Milicja, o której betonowy memłon obijała się płacząca Róża, ta sama, która ucinała po pierwszym słowie wszystkie pytania dzieci o ojca piętnując je jako "niestosowne", ta sama, która potraktowała Gizelę jak ostatnia świnia... i nagle chcesz, żeby była jakkolwiek inna dla Ignacego? Bo co, bo mąż? Eee. Odpowiedz Link