ako17
11.06.25, 15:14
Mamy wielokrotnie opisane, jak Józef znęca się nad kuzynem.
A ja się zastanawiam - bo nie jest z kolei opisane, że Ignaś myśli o Józinku jako swym dręczycielu, że stara się go unikać, że się go boi.
Przynajmniej ja sobie nie przypominam.
On wręcz ma pretensje, że go Józef pomija i nigdzie nie zabiera.
Wiecie, ja tak sobie myślę, że gdybym w domu rodzinnym miała kogoś, kto mnie regularnie atakuje, to czułabym do tej osoby co najmniej niechęć, a może i strach.
A Ignaś? Czasem wręcz prowokuje Józka (choćby w JT). Jakby był odporny na te wszystkie jego ciosy.