bupu
16.11.25, 10:53
Było już o słabości i infantylizacji, będzie o energii. Z którą też jest dziwnie, bo im chętniej autorka darzy jakąś postać epitetami wskazującymi na energię, tym mniej jest tejże w rzeczonej postaci.
Mamy zatem Grzegorza, opisywanego epitetem "dynamiczny", a wykazującego dynamikę plamy na tapecie, Gabunie, koncentrującą energię na chlipach pypach i jej dumną następczynię Rurze, energiczną jak salaterka zimnego kisielu. A, i jeszcze Derocie, której energia wyczerpuje się na łomotaniu drewniakami.
Kto zatem jest prawdziwie energiczny? Ja nominuję ciotkę Felicję. Za co, chyba mówić nie trzeba. To kto jeszcze?