Dodaj do ulubionych

Energiczni

16.11.25, 10:53
Było już o słabości i infantylizacji, będzie o energii. Z którą też jest dziwnie, bo im chętniej autorka darzy jakąś postać epitetami wskazującymi na energię, tym mniej jest tejże w rzeczonej postaci.

Mamy zatem Grzegorza, opisywanego epitetem "dynamiczny", a wykazującego dynamikę plamy na tapecie, Gabunie, koncentrującą energię na chlipach pypach i jej dumną następczynię Rurze, energiczną jak salaterka zimnego kisielu. A, i jeszcze Derocie, której energia wyczerpuje się na łomotaniu drewniakami.

Kto zatem jest prawdziwie energiczny? Ja nominuję ciotkę Felicję. Za co, chyba mówić nie trzeba. To kto jeszcze?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Energiczni 16.11.25, 11:58
      Aniella. Miga sie od prac domowych - zamazwyszla za goscia, ktory to chetnie i umiejetnie ogarnia, wczesniej podstepnym zachwytem zdopingowala Pawelka do szorowania wanny i kibla - ale tam, gdzie jej zalezy, przejawia nielicha energie.

      No... Pulpa. Tak jak ona zasuwa we Floplicowie...
      • tt-tka Re: Energiczni 16.11.25, 12:01
        A no, Marta Jedwabinska. Nie wybuchowo, nie pokazowo, noale.
        I pan Broneczek sie przy niej zaktywizowal, przybudowke postawil, sklep prowadzi, cudze dzieciaki ogarnia...
    • tt-tka Re: Energiczni 16.11.25, 12:05
      Stopniowo mi sie przypomina - pania Dabek-Nowacka chyba mozna zaliczyc ? dyrektoruje, dom prowadzi na tiptop, kalesony w duzych ilosciach pierze, a gdy ja widzimy na emeryturze, juz mocno wiekowa, stac ja jeszcze na spacery z pieskiem.
    • ako17 Re: Energiczni 16.11.25, 12:27
      Może Bernard?
      Widać, że ten człowiek robi różne rzeczy, i chociaż głównie gada jak najęty, to jednak i tort upiecze, i happening zrobi (no, w latach 80-tych) i obraz namaluje. Laurę podwiezie do domu, kieckę do Zamościa, a wszystko to przy okazji podwożenia pantofelków Anielli.

      Rojek był energiczny jako nastolatek. Potem energię wyssały z niego wąsy.
    • kooreczka Re: Energiczni 16.11.25, 16:39
      Gizela. Zakrzątnie się, zaplanuje, załatwi, pomyśli, przeprowadzi.
      Ktoś powinien autorce powiedzieć, że bycie osobą energiczną nie znaczy o zamaszystych ruchach
    • kocynder Re: Energiczni 16.11.25, 16:53
      Energiczna jest, moim zdaniem także Joanna. Mało o niej wiemy, ale wiemy, że już jako dziecko była ogarnięta i wdrażana do obowiązków domowych, że jako nastolatka "realizowała się" (szkołę baletową pomijam, bo wyparłam jako po prostu głupotę nie do przyjęcia. Joanna mogła być w jakimś "ognisku tanecznym" czy innych zajęciach ruchowych, ale nie w szkole baletowej! Większość zaczyna jako 3 - 5 letnie dzieci, oczywiście od zabaw ruchowo - rytmicznych, najpóźniej to jest 10 - 11 lat, ale tylko jeśli dziecko jest odpowiednio sprawne, wygimnastykowane i ma zdolności. Nastolatka, która ZACZYNA szkołę baletową to jest kpina!). Mam jednak wrażenie, ze ten balet to właśnie był traktowany raczej jak "ognisko", klub tańca klasycznego, a nie stricte szkoła. Zawsze byłam przekonana, że Joanna skończyła jakiś "niepoetycki" kierunek, rachunkowość, farmację czy prawo, może jakaś automatyka/robotyka. Ma męża, pewnie jedno - dwoje dzieci, może psa, jakiegoś papillona, albo buldożka, dom na przedmieściach Nicei, pracę (być może prowadzi aptekę, jeśli skończyła farmację?)...
      W pewien sposób Józwa. Jako jedyny rodzinny młody uprawia JAKIEŚ sporty, ma jakąkolwiek inicjatywę do czegokolwiek.
      Z nierodzinnych: Danusia Filipiak-Nowacka. Aniella Kowalik-Żeromska. Józefina Bittner. Wolfi Schoppe. Fryc Schoppe.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Energiczni 16.11.25, 17:48
        kocynder napisała:

        > (...)
        > Z nierodzinnych: Danusia Filipiak-Nowacka.

        Niby kiedy? Jako nastolatka leniwa i zblazowana, tolerująca zdrady chłopaka (i, mimo tego, opisywana jako zaborcza), osoby trzecie są zmuszone do mobilizowania jej. Gdzie w tym energia? Chyba tylko w grupie ESD jakoś się wykazała, podczas eksperymentów i sztrzygąc Idę.
        Jako dorosła jest żoną przy mężu, która ma co najwyżej wyglądać. Okej, można uznać, że zakręciła sobie Pawełka wokół palca i teraz sprytnie z tego korzysta, ale czy to wystarczy by uznać jej energiczność?
        • kocynder Re: Energiczni 16.11.25, 17:52
          A wiemy, że jest TYLKO żoną ustawionego męża, czy mniemamy? Bo ja jakoś nie kojarzę...
          • mackakisa Re: Energiczni 16.11.25, 20:41
            kocynder napisała:

            > A wiemy, że jest TYLKO żoną ustawionego męża, czy mniemamy? Bo ja jakoś nie ko
            > jarzę...
            >
            Można to było wywnioskować z opisu Danusi w „Brulionie” - jest przedstawiona jako elegancka, zamożna pani z wizytą u Dmuchawca z dwójką synków, wspomina że Pawełek jest w Monachium i chyba coś wykłada. Jakoś ta scena wybrzmiewała, że dobrze im się powodzi i Danusia jest żoną przy mężu. Ale mogę źle interpretować.
            • kocynder Re: Energiczni 16.11.25, 20:57
              Właśnie tak mi się zdawało. Że otwartym tekstem - nigdzie nie pada. A co wiemy na pewno? Że była zdolna, ale leń w początkach liceum. Nie mamy ŻADNEJ wzmianki iż w np trzeciej klasie nie wzięła się ostro do nauki, a że głupia nie była to zdała maturę może nie celująco ale spokojnie, dostała się na studia itd. Że przychodzi z dziećmi w środku dnia do Dmucha? Może mieć akurat urlop, może była z którymś z dzieci na kontroli lekarskiej i z przychodni przyszła, może milion innych. Możliwe też, że faktycznie jest niepracująca zawodowo żoną przy mężu, wykluczyć tego nie można. Jednakowoż pada tam, że Paweł w Monachium wykłada - i nie towar na półki w markecie, tylko na uniwersytecie. Co jednak mnie skłania ku przekonaniu, iż studia jakieś Danka ukończyła, w większości wykładowcy nie zadowalaliby się żoną z gołą maturą. Z tym, że fakt, nie widzę Danki jako zasuwającej na etacie, raczej jakiś butik (nie w sensie ekspedientka, ale właścicielka), może administracja "wyższa" w jakimś hotelu, restauracji (znów: nie obsługa pokoi/sali, a zarządzanie)... No, coś takiego. Dobre zarobki, stabilne i z jakimś tam prestiżem.
              Chyba, że jednak padło gdzieś wprost, że ona nie pracuje, a ja przegapiłam?
    • mag-la-swag Re: Energiczni 16.11.25, 17:18
      Gizela.
      • kocynder Re: Energiczni 16.11.25, 17:20
        I. Tak. Gizela była energiczna. Że durno rozkochana w hrabiance Makowskiej to inna rzecz, ale zdecydowanie z charakterem i energią. :)
        • mackakisa Re: Energiczni 16.11.25, 18:31
          kocynder napisała:

          > I. Tak. Gizela była energiczna. Że durno rozkochana w hrabiance Makowskiej to i
          > nna rzecz, ale zdecydowanie z charakterem i energią. :)
          >
          Cesię bym zaliczyła - gotowała dla rodziny z pomocą cioci Wiesi lub sama, odświeżyła wnętrze wieżyczki aby było gdzie się z Danką uczyć, zajmowała się Irenką, wygotowywała jej pieluszki i jeszcze po zakupy latała, a nawet po krem do golenia dla Żaczka (moja ukochana scena, jak gna do tego kiosku i widzi ją Jurek).
          Panią Martę Lewandowską też - Ewą się zajęła, nakarmiła, uspokoiła jakoś.
          Z panów to na pewno Kaziu Trak - przecież to był człowiek - firma! Łóżka zrobił dziewczynkom, codziennie biegał po bułeczki na śniadanie, a Gizela nie miała zwyczaju sypiać do późna, pokoik dla studentów odświeżył, pomógł w przeprowadzce, ogarnął nawet lody na wesele Mili i Ignaca. Kaziu zdecydowanie jest najbardziej solidnym z mężczyzn w sadze.
          • mackakisa Re: Energiczni 16.11.25, 18:40
            mackakisa napisał(a):

            > kocynder napisała:
            >
            > > I. Tak. Gizela była energiczna. Że durno rozkochana w hrabiance Makowskie
            > j to i
            > > nna rzecz, ale zdecydowanie z charakterem i energią. :)
            > >
            > Ach, no i jeszcze Bella oczywiście - rury naprawiła żeby nie świszczały, poszła do pracy aby tacie pomóc, ogarnęła zepsuty zamek w spódnicy Natalii, przejęła od niej gotowanie obiadu, nawet okno sobie na poddaszu u Tosi i Mamerta sama uszczelniła, aby mieć wygodne i ciepłe miejsce do odrabiania lekcji na szerokim parapecie, zajęła się Ignasiem i Józinkiem, gdy jeden na drugiego wylał wodę z wazonika (i to bez zwracania uwagi dorosłym, że wypadałoby się zainteresować).
          • kooreczka Re: Energiczni 16.11.25, 19:06
            A ja Cesi bym nie- zapracowanie pod przymusem (moralnym też) to nie energia.
    • ako17 Re: Energiczni 16.11.25, 19:46
      bupu napisała:

      > Było już o słabości i infantylizacji, będzie o energii. Z którą też jest dziwni
      > e, bo im chętniej autorka darzy jakąś postać epitetami wskazującymi na energię,
      > tym mniej jest tejże w rzeczonej postaci.
      >
      > Mamy zatem Grzegorza, opisywanego epitetem "dynamiczny", a wykazującego dynamik
      > ę plamy na tapecie, Gabunie, koncentrującą energię na chlipach pypach i jej dum
      > ną następczynię Rurze, energiczną jak salaterka zimnego kisielu. A, i jeszcze D
      > erocie, której energia wyczerpuje się na łomotaniu drewniakami.
      >
      > Kto zatem jest prawdziwie energiczny? Ja nominuję ciotkę Felicję. Za co, chyba
      > mówić nie trzeba. To kto jeszcze?
      >
      >

      Elka
    • chatgris01 Re: Energiczni 19.11.25, 20:28
      Pani Basia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka