kocynder
26.12.25, 18:57
Tak sobie siedzę w świąteczne popołudnie i dumam.
Weźmy takiego IGSa. Zarobkuje on ci kręceniem filmików o architekturze drewnianej. Fajnie, pewnie sama bym chętnie taki filmik obejrzała. Ale czy to jest coś, z czego da się wyżyć? Nie żebym miała cień pojęcia o tym, jak wygląda taka produkcja filmików, ale takie mam wrażenie, że to nie działa na zasadzie bieremy się z kumplem i jadziem. Do tego... No cóż, IGS kilkakroć udowodnił, że mówca jest nader mizernym, a smęcenie wzniosłych pierdafonów dla mnie na przykłąd zabiłoby na śmierć chęć oglądania zabytkowego kościółka.
Weźmy Larwę. Urodzona solistka anielska sopranica. Tu znów - nie mam za bardzo pojęcia jak wygląda praca diwy operowej, ale mam znajomą parającą się aktorstwem. Nie, nie jest to Janda, Kożuchowska ani Stenka. Ani nawet Dereszowska. Zagrała fajną rolę w dość popularnym (ale nie "1670", czy "Krew z Krwi") serialu. I ostatnio z nią gadałam. No, ma non - stop kastingi, kręci rolki, reklamy, występy w szkołach... Oczywiście, chciałaby żyć tylko z grania Szekspira, ale życie jest życiem. Mniemam, że życie początkującej "operówki" może być podobne. A Larwa co? W sumie - nic. Żadnych kastingów. Żadnych chałtur (występ w szkole Łuśki się nie liczy, bo nie za kasę). Żadnych zabiegów. Ba, ponoć śpiewa, ale o doj4eżdżaniu na próby czy występy ani widu ani słychu.
Jak myślicie? Czy te irracjonalizmy dałoby się "zracjonalizować"?
Jeśli idzie o IGSa to ja już dawno jestem pewna, że on jest jak bohater jednego z opowiadań, które kiedyś czytałam. Autor - Saki. Ów bohater był znanym badaczem wpływu bizantyjskich tablic pamiątkowych na literaturę czy inną równie wąską a ambitną dziedziną, ale prowadzi przy tym nader wystawny tryb życia. No i w opowiadaniu wychodzi na jaw, że ów pan oprócz transeptów i liturgii - jest autorem tekstów ckliwych, wpadających w ucho piosenek! Takiego trochę naszego disco - polo. I z tego disco - polo żyje jak król i ma na badania wąskiej swojej specjalizacji. I jestem święcie przekonana, że IGS oficjalnie te kościoły drewniane i architektura, a po cichu jakieś "Majteczki w Kropeczki" czy "A wszystko to bo ciebie kocham"... :>