donatta
05.01.05, 15:00
Macie takie? To te, którymi zachwycają się tłumy, a wy nie możecie ich
strawić? Pod księgarnią ustawiają się kolejki, a was odrzuca już po kilku
stronach?
Dla mnie to cały Wharton (z wyjątkiem "Spóźnionych kochanków), Grochola,
Pilch i pewnie jeszcze paru, whose names elude me for the moment :-)