Dodaj do ulubionych

Witam wszystkich...

04.02.05, 20:28
...i zapraszam do pisania! Ja zaczytuję się w książkach MM od nie pamiętam
kiedy, chyba ponad 15 lat. Zaczęlam od "Kłamczuchy" i poszłooo:)
Obserwuj wątek
    • emusia Re: Witam wszystkich... 04.02.05, 21:48
      ja rownież witam jako 1 gość :-)
      ja zaczęłam wcześnie dosyć, 11 lat. i to od córki robrojka, wielu odniesień nie
      łapałam, ale mnie wzieło. i trzyma :-)
      najlepsze jest 'opium w rosole'. niby kończy się szczęśliwie, ale cała jest
      przesycona takim lekkim smuteczkiem...
      • seala Re: Witam wszystkich... 04.02.05, 22:16
        Melduje się drugi gość! A ja zapoznałam się z pisaniem Małgorzaty M. już -
        wstyd się przyznać - ponad 20 lat temu. Kompletnie zaczytany egzemplarz "Kwiatu
        kalafiora" leży u mnie wciąż, i sięgam po niego, choć się rozsypuje, jak mnie
        łapie jakiś dół. Naprawdę pomaga.
    • gavagai1 Re: Witam wszystkich... 05.02.05, 00:53
      HA! Trafił mi się zaszczytny tytuł "Trzeciego gościa":) Ja zaczęłam przygodę z Jeżycjadą 10 lat temu i do dzisiaj wracam do całej serii kilka razy w roku. Ostatnie nowości troszkę mnie zawiodły:("Język Trolli"... Ale "Kalamburka" cudowna. Osobiście jestem fanką "Opium w rosole" i "Brulionu Bebe B.":) Ale wszystkie uwielbiam, gdyż dorastałam razem z nimi i nadal są obok mnie. Nawet pisałam o nich prace na studiach. Niestety spotkałam się z klasycznym stereotypem że o "głupstwach Pani pisze, przecież to książeczki dla podlotków". Niech szanowny pan profesor nazwie "podlotkiem" fanów po 40-stce i takowe fanki w mojej rodzinie to albo się obrażą(panowie- jaaa? Podlotek?), albo uznają to za komplement(Panie- a co? Odmłodniałam????) Pozdrawiam wszystkich miłośników Małgorzaty Musierowicz i zapraszam do mojego rodzinnego miasta na spacerek po Jeżycach:) Polecam trasę przez wszystkie opisane w książkach zakątki, rzeczywiście niemal magiczne!!!!
      • refiona Re: Witam wszystkich... 05.02.05, 22:25
        Muszę ci przyznać, że ja też b. lubię trochę niedoceniony Brulion Bebe.B.
        Szkoda, ze MM tak zarzuciła główną bohaterkę, bo to była fajna dziewczyna, a
        już chyba nigdzie się nie pojawiła (no moża poza jakąś wzmianką).
        • emusia Re: Witam wszystkich... 05.02.05, 22:36
          Brulion to ja też lubię, nie rozumiem czmeu niedoceniony :)
          i jedyna książka w której lubię bernarda. śmiałam się jak głupia czytając jak
          bernard poszedł na zebranie u bebe i dambo. później już mi działał na nerwy.
          • seala Re: Witam wszystkich... 06.02.05, 09:19
            Oj to prawda, zaśmiewałam się do łez przy scenie zebrania, Bernard w tej
            bluzce babskiej, ło maatko....:)))
            • emusia Re: Witam wszystkich... 06.02.05, 12:05
              i napis na torsie 'aniello to jest twoje na zawsze'... chyba musze jutro
              skoczyc do biblioteki i pozyczyc bebe - moja ksiazka dawno sie rozpadla ze
              starosci i zaczytania kompletnego. a za pierwsza moja wyplate kupie sobie caly
              komplet ksiazek MM. czysciutkich, nowiutkich, z ktorych strony nie beda
              wylatywac :)
        • klymenystra Re: Witam wszystkich... 06.02.05, 12:22
          oo zgadzam sie- brulion jest swietny :) jedna z lepszych ksiazek calej
          Jezycjady, jak mi sie wydaje..
    • klymenystra Re: Witam wszystkich... 05.02.05, 13:43
      czwarty gosc :) brzmi niezle ;)
      czytam pania Musierowicz od lat- musialam miec cos kolo 10 lub 11 i zaczelam
      od "Pulpecji" ktora moja ukochana ksiazka na dola pozostaje do dzis :)
      teraz wracam od Jezycjady srednio dwa razy w roku- jesienia i zima :) na
      doly :) ostatnie produkcje nie bardzo mnie zachwycaja (szczegolnie "Corka
      Robrojka" i "Tygrys i roza", o "Jezyku Trolli" nie wspominajac") ale
      Musierowicz zawsze bede wielbic na kolanach- ze daje mozliwosc ucieczki w
      lepszy swiat :)
      a moja znajoma poszla na studia do Poznania wlasnie ze wzgledu na Jezycjade.
      troche glupio jej sie przyznac ;)
      pozdrawiam
    • jamaican_woman Re: Witam wszystkich... 05.02.05, 16:22
      To ja jestem piąta :)) Witam :))
      Czytam M.M. od końca podstawówki (teraz jestem po studiach:)) Wracam co jakiś
      czas i dobrze mi robią te powroty.
      Żeby było fajniej, moja mama też lubi M.M.:)) Przeczytała wszystkie jej książki
      które kupuję.
      Nareszcie widziałam poznańskie Jeżyce!! A na dokładne obejrzenie wybiorę się
      wiosną, z aparatem :)
      pozdrowionka
    • c.hania Re: Witam wszystkich... 06.02.05, 20:29
      Witam Was i ja również. Jeżycjadę poznałam dość późno, zważywszy, że nie jako
      nastolatka, ale w zeszłym roku jako "doświadczona" kobieta 25 - letnia. ;-)
      Kupiłam sobie na próbę "Szóstą klepkę", a parę dni później całą serię - od tej
      pory są to moje ulubione książki, każdą przeczytałam co najmniej 3 razy
      (niektóre więcej, ale ostatnio już się powstrzymuję, bo boję się "przesycenia"
      Jeżycjadą - chociaż, czy to możliwe???).
      Lubię Jeżycjadę nie tylko ze względu na całe jej ciepło, rodzinną atmosferę i
      wspaniały humor, ale też i dlatego, że nie tracę z oczu bohaterów; no i czasy w
      których się toczy akcja - lata 70., których co prawda nie pamiętam ale mam do
      nich wielki sentyment, następnie 80. - całe moje dzieciństwo; aż po dzień
      dzisiejszy.
      W ogóle zawsze sobie myslałam, że urodziłam się zdecydowanie za późno - marzył
      mi się wiek XVII, ewentualnie XIX (i bycie szlachcianką); po przeczytaniu
      książek pani Musierowicz stwierdzam, że jednak lata 70. i 80. minionego
      stulecia to były czasy!!! :-)
      Ukochane części Jeżycjady to te pierwsze "Szósta
      klepka", "Kłamczucha", "Kwiat", "Opium", no i "Brulion". A chociaż ostatnie
      książki serii nie są już w moim mniemaniu takie świetne, to nie mogę się
      doczekać "Żaby". Cieszę się, że p. Małgorzata dalej pisze o Borejkach! :)))))))
    • kolorko Re: Witam wszystkich... 06.02.05, 23:12
      Zgłaszam się:) Jestem fanka pani Musierowicz od ponad 20 lat, pierwszy
      był "Kwiat kalafiora" chyba w szóstej klasie, a "Opium w rosole" czytałam w
      liceum w odcinkach bodajże w "Płomyku"?- czy ktos to jeszcze pamieta:) ??
      • mama_kasia Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 08:33
        Ojej :-) U mnie też pierwszy był "Kwiat kalafiora" i też
        ponad 20 lat temu.
        Pozdrawiam wszystkie czytelniczki pani Musierowicz.
      • agnieszka_azj Re: Witam wszystkich... 30.03.05, 22:35
        kolorko napisała:

        "Opium w rosole" czytałam w
        > liceum w odcinkach bodajże w "Płomyku"?- czy ktos to jeszcze pamieta:) ??

        Ja, ja, ja pamietam !!! Też czytalam, tylko, że bylam już wtedy studentką. Nie
        pamietam, jak odkrylam te odcinki w "Płomyku", ale kupowalam potem ze
        strasznymi podchodami. Zaczęłam chyba od 40 strony i dopiero po kilku latach,
        kiedy ukazała się książka dowiedziałam się, co wydarzyło się w Operze i skąd
        sie wzięła Genowefa.
    • elaw2 Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 08:48
      Ależ mi kobietki, radość sprawiłyście tym forum. Jestem fanką Jeżycjady od lat.
      Próbowałam sobie właśnie przypomnieć co czytałam pierwsze: "Kłamczuchę"
      czy "Szóstą klepkę"? Chyba jednak to pierwsze. U mnie w domu Musierowicz czyta
      mama, w pracy kobiety też, jedną kilka lat temu zaraziłam Borejkami. Teraz już
      zaczynam przymierzać córeczkę do Hihoptera, a kuzynce na urodziny wyślę "Szóstą
      klepkę". Uwielbiam, kocham, kupię - jak tylko pojawi się "Żaba"! Moje hity:
      Opium dużo mądrości, humoru i przekaz, że zawsze, mimo zła można być dobrym i
      Brulion - Bernard - rewelacja, brzuch boli ze śmiechu! Dzięki raz jeszcze!
      Pakuj, istoto ludzka (Bernard - kupując bluzeczkę, z elanobawełny,
      zaprojektowanej dla damy o wymiarch nosorożca, chodziło też o biust) i Wy
      pakujcie tu wszystko, będę odwiedzać i czytać. Pozdrawiam Ela
      • refiona Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 08:58
        .."będę odwiedzać i czytać"... i mam nadzieję, że pisać:))) Pozdrawiam i witam
        wszytkie nowe forumki:)
    • tootik Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 15:34
      Znam wszystkie książki pani Musierowicz, tak jak pozostałe osoby wypowiadajace
      się tutaj zaczęłam je czytać dawno temu, w dzieciństwie, i wracałam do nich co
      jakiś czas. Ale już nie wracam. Te książki, mimo że autorka stara się o żywe i
      aktualne tło obyczajowe, stają się coraz bardziej hermetyczne. Daleko im do
      prawdziwości, mimo że ją ze wszystkich sił udają. Nawet czytane jako bajka są
      przesłodzone. Te krzepiące uśmiechy, pozytywne przemiany, siła rodziny ...
      piękne, być może, lecz ja to między bajki włożę. Autorka uparła się nie
      dopuszczać do świadomości innego świata niż jej własny - no cóż, każdemu wolno
      mieć własną wizję. Te książki są potrzebne, tak jak np. serial "M jak miłosć"
      bo niosą pozytywne wzorce. Ale to już nie dla mnie. Uśmiech pobłażliwości i
      odrobina irytacji - to czuję czytając teraz te książki. Ale będę je polecać
      nastoletnim czytelniczkom, choć te w glanach wybiorą raczej potępioną przez
      panią Musierowicz Masłowską.
      • klymenystra Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 16:10
        czemu tak pesymistycznie ? fakt, ze pani M. momentami przesadza, ale ona nigdy
        sobie nie roscila pretensji do opisywania zycia takie, jakie jest- smutne i
        szare- pojawialy sie tylko elementy tego (jak np rodzina Aurelii czy
        nieszczesliwe w gruncie rzeczy zycie Robrojka. albo Przeszczepa.) tu nie chodzi-
        moim zdaniem-tylko o wzorce, ale tez o oderwanie sie od rzeczywistosci- i
        uwierzenie, ze tacy ludzie naprawde istnieja i ze sami mozemy sie stac do nich
        podobni :)
        a co do czytelniczek to nie generalizuj, jeszcze pare miesiecy temu sama
        biegalam w glanach. a w okresie kiedy bylam mroczna of the darkness i
        wygladalam groznie najbardziej zaczytywalam sie w ksiazkach Musierowicz :)
        pozdrawiam
    • pieprz6 Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 18:53
      Witajcie!
      Jak fajnie, że to forum powstało;-)
      Przygodę z MM zaczęłam w podstawówce od Idy ;-) Strasznie mi sie podobała, bo ja też ruda jestem i cała piegowata i mam zielone oczy :-)

      Jeżycjadę czytam do tej pory, bez większych przerw (nawet w okresie Black Metal Woman ;-) . Zawsze te książki były moim remedium na mniejsze i większe nieszczęścia.

      ech jako nastolatka nawet kazałam sie oprowadzać kuzynce z Poznania po Jeżycach, a że jest dużo starsza to wynudziła się biedna;-) Ale ja byłam w niebo wzięta :-)
      Pzdr.
      • biealka Re: Witam wszystkich... 10.02.05, 14:54
        witajcie fani MM,
        Fajnie że taki wątek powstał. Czytam Jeżycjadę od 20 lat i ciągle nie mogę
        przestać. Teraz czekam aż moja jedenastoletnia córcia ja pokocha i wtedy razem
        połazimy sobie po Poznaniu.
        Pieprz6, zapraszam na forum Sierpniowe mamusie, oraz inne mamy jeśli tu są. W
        książkach MM drażni mnie tylko jedno: wszyscy są niby niezbyt bogaci, ale
        wszystko mają w najlepszym gatunku, łącznie z perfumami z Sephory, zmywarką,
        laptopem itp. Ale i tak kocham ich wszystkich nad życie.
        • refiona Re: Witam wszystkich... 10.02.05, 21:23
          Zgadzam się, też to zauważyłam - te perfumy, laptopy, itd. Ciekawe skąd to się
          boerze. A tak z innej beczki - dziewczyny kochane, cieszę się strasznie, że tak
          tu napływacie:), ale proszę - wpisujcie się też do innych wątków, no i same
          zakładajcie wąteczki kochane. Tak dobrze rozpoczęłyśmy, widziałyście, jak
          awnasowałyśmy w spisie forów - z ostaniego miejsca, na trzecie! Wyprzedza nas
          tylko Chmielewska i Tolkien:). Dziewczyny, nie dajcie się prosić! wiem, ze
          wszystkie czekamy na "Żabę", ale chyba jest o czym pogadać...
        • pieprz6 do biealka. 12.02.05, 22:10
          Oj dziekuję, nie ukrywam miałam ochotę dołączyć do Was i tak sie zbierałam w sobie... :-)
    • zgnoczek Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 21:05
      jak ja się cieszę!:) kocham świat MM i kocham Jeżycjadę:) i bardzo, bardzo,
      bardzo się cieszę, że ktoś wpadł na pomysł takiego tematu na forum. co do
      książek to WSZYSTKIE są niepowtarzalne i wspaniałe, ale (jak każdy zresztą) mam
      swoje typy: Pulpecję, Brulion, Szóstą klepkę... choć właściwie... nie, nie
      potrafię jednak jakoś tego zakfalifikować na lepsze i gorsze. jedynie z
      Językiem jakoś na razie się jeszcze nie oczytałam, ale dojdziemy do wzajemnego
      zrozumienia. a niedługo Żaba!!!
      stokrotne dzięki refiono:)
      • refiona Re: Witam wszystkich... 07.02.05, 23:45
        o, troche już nas jest! Jestem dumna:) Pieprz6 - ale Irenkę to masz świetną!
        Sorki inne koleżanki za prywatę, ale chciałam Ci Pieprzu powiedzieć, że dwa
        tygodnie przed Tobą, ja zostałam mamusią, he he. Ty 13.08, a ja 31 lipca. Ale
        to tak off topic.
        fani Małgorzaty Musierowicz
        • pieprz6 do refiony 12.02.05, 22:09
          Długo juz tu nie zaglądałam...

          Dziękuje za miłe słowa o Irenie :-)
          Śmieszny zbieg okoliczności z tymi 14 dniami :-) To Twój szkrab ma już toroszkę ponad pół roku :-) Moja dopiero jutro :-)
        • simply.blue Re: Witam wszystkich... 15.02.05, 22:20
          A ja jestem z Jeżycjadą od około 20 lat, zaczęłam od Kłamczuchy. W ogólniaku
          miałyśmy z koleżankami klub miłośniczek, rozmawiałyśmy cytatami i wymyślałyśmy
          dla siebie nawzajem quizy ze znajomości treści.. Teraz wciąż czytam każdą
          książkę przynajmniej raz do roku, najczęściej zgodnie z czasem przedstawionym w
          powieści, tzn. np. latem Córka Robrojka, Nutria i Brulion, zimą Szósta klepka,
          Pulpecja... No i zawsze wtedy, kiedy mam aktualnie złamane serce :) Pozdrawiam
          wszystkie Forumowiczki!
          • inka28 Re: Witam wszystkich... 17.02.05, 11:26
            Witam:)
            Jestem z Jezycjadą od wczesnej podstawówki, czyli dobrze ponad 10 lat. I wracam
            nadal, chociaż zmiesznie to wygląda jak z szczownej Biblioteki Jagiellońskiej
            wypożyczam pakiecik "książek dla podlotków":)))
            Teraz mieszkam z facetem, ale jak go poznałam to studiował w Poznaniu, był to
            spory plus w moich oczach:))) Tylko, że po Jeżycach to ja go raczej
            oprowadzałam (niegdy wcześniej nie bedąc w Poznaniu).
            • jessy3 Re: Witam wszystkich... 12.03.05, 15:43
              Mam obecnie 18 lat a Jeżycjadę czytam od pięciu. I kocham ją wciąż niezmiennie:
              daje mi siłe, nadzieję, wiarę w człowieka i masę optymizmu. I muszę powiedzieć,
              żę nawet przejęłam wiele wartości z JEżycjady i bardzo mi z tym dobrze. :)

              Witam wszystkich Borejkomaniaków.
              • jan.kran Re: Witam wszystkich... 28.03.05, 18:38
                Jezycjade poznalam jakies 10 lat bedac dobrze po trzydziestce.
                Moi Przyjaciele i Rodzina z PL obdarowywali nas kasetami i ksiazkami po polsku
                w celu zeby moje dzieci mowily i czytaly w jezyku Reja i Mickiewicza:-)))

                Przeczytalam Jezycjade jednym tchem , choc pierwszy raz nie po kolei bo
                dostalam tylko niektore ksiazki z tej serii.
                Moja corka w glanach tez czyta namietnie , o ostatnia ksiazke MM sie
                pobilysmy kto pierwszy przeczyta:-))) Kran.
                • refiona Re: Witam wszystkich... 28.03.05, 20:45
                  A możesz zdradzić, gdzie mieszkasz? Czy sugerując się sygnaturką - Niemcy,
                  Austria?
                  • jan.kran Re: Witam wszystkich... 30.03.05, 18:49
                    Norwegia.
                    Sygnaturke mam zpowodu silnych zwiazkow z DE. Kran.
    • aasiek Re: Witam wszystkich... 03.04.05, 14:38
      Trafiłam na te forum w ostatnich dniach... I choć trochę uśmiechu na twarzy we
      mnie wywołało...
      Witam :)
    • ingutka Re: Witam wszystkich... 04.04.05, 23:01
      Ale świetne forum!Szkoda, że tak późno tu trafiłam, mam nadzieję, że nie za
      późno? Bardzo chciałabym do Was dołączyć.

      Uwielbiam świat MM, jest moim antidotum na wszelkie zło tego świata, na smutki
      i chandry. Świat Jeżycjady towarzyszy mi od tak dawna, ze już nie pamietam,
      kiedy zaczęła się ta przygoda, pamiętam natomiast od czego "suknia była
      różowa. Na zgięciach migotała świetliście...".
      Poczytałam sobie trochę tutejsze wątki i myślę sobie, że stworzony przez MM
      świat naprawdę jest świetny, bo każdy znajdzie w nim swoją ulubioną postać,
      rodzinę.Każdy może się z kimś utozsamić i co ciekawe zmienia się to w ciagu
      zycia. Jest tylko jeden minus -książki ukazują sie za rzadko!! (Żaba miała być
      na świeta!)

      pozdrawiam ciepło
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka