Dodaj do ulubionych

A płakałyście kiedyś przy książkach MM?

08.02.05, 20:32
Bo ja, ze wstydem muszę przyznac, że tak, wzruszylam się. No byłam wtedy
troszkę młodsza:) i miałam ciężki okres miłosny, co mnie może trochę
tłumaczy. Ale do rzeczy - plakałam czytając "Opium w rosole" - co najmniej
dwa razy. Raz jak Kreska poszła taka pełna nadziei do opery, a ten cały
Maciuś spotkał swoją Matyldę, i poprosił biedną Kreseczkę, żeby się
przesiadła. No i ona poszła sobie z tej opery. Jakoś mnie to rozczuliło. A
drugi raz, jak ów Macius jechał autobusem i usłysząl przypadkiem, co jego
ukochana tak naprawde o nim myśli. I bardzie ładnie MM napisała, o tym, że
miał wrażenie, że własnie skończyła się jego wiara w ludzi, zaufanie, i w
ogóle młodośc. To było takie przejmujące. A mówią, że te nasza ulubiona MM
posze takie beztroskie, optymistyczne powiastki...
Obserwuj wątek
    • elaw2 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.05, 11:25
      Owszem, kilka lat temu. Przy końcówce Natali i Nerwusa. Jak spotkali się pod
      pompą. Tak mnie jakoś wzięło. No i jak on opowiadał o ich wspólnym życiu: jak
      będzie zbijał z kontenerków po pepsi łóżeczko dla przyszłego potomka. Miłe i
      ciepłe to było.
    • elaw2 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.05, 11:26
      Prostuję: Nutria i Nerwus, rzecz jasna.
    • klymenystra Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 11.02.05, 19:08
      u mnie bardzo łzopędna jest "Pulpecja". szczegolnie, jak czytam ja w okresach
      czekania na milosc, ktora sie nie zjawia i nie zjawia :) "Nutria i Nerwus"-tez-
      przy koncowce. wlasciwie w kazdej ksiazce jest cos do poplakania. ale
      zapuchnieta i zasmarkana to tylko przy "Pulpecji" :)
    • kolorko Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 11.02.05, 22:38
      Nieodmiennie mam łzy w oczach gdy czytam "Noelkę"- szczególnie scenę z chorym
      chłopcem i jego małymi sąsiadami, a prawie płaczę ze smiechu jak Gwiazdor i
      Aniołek dają lekcję rezolutnemu rodzeństwu- Tamarce i Waldemarkowi:)
      • pieprz6 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 12.02.05, 23:33
        Też mi smutno przy tej scenie i w "Opium" jak Maciek wystawił Kreskę w operze i jeszcze by się trochę zebrało.
        Ale tak na prawdę to głównie ryczę ze śmiechu. Mój ulubiony kawalek to jak Geniusia w "Opium..." idzei z Kreską do opery i klepie drygenta po łysinie :-D
        Albo jak mały Baltona (Bobcio) spalił firanki, no i te jego "zabawy" z jego myszkami ;-)
        • simply.blue Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 15.02.05, 22:07
          Oczywiście, przy Brulionie Bebe, w tym momencie, kiedy ona sie przytula do
          rękawa koszuli Damba, i na koncu, jak sie spotykają na tym zatłoczonym dworcu,
          następnie przy Pulpecji, od momentu kiedy Baltona ją przegonił ze swojego
          mieszkanka, praktycznie do końca, a także przy Nutrii - na zakończenie... Ale
          to takie dobre łzy, wzruszeniowe a nie smutkowe...
          • eowyn Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 26.02.05, 16:13
            Heh,najbardziej wzruszalo mnie "Opium w rosole", chociaz tam te "placzliwe"
            momenty przeplataly sie z bardzo wesolymi,ale ogolny wydzwiek byl raczej
            smutny,a szczegolnie watek laknacej milosci Aurelii i nie umiejacej tej milosci
            okazac Ewy Jedwabinskiej... Ale przy "Brulionie Bebe B." tez mi sie lezka
            zakrecila,w scenach kiedy Bebe i Dambo byli sami i oczywiscie scena koncowa:)
            • pantarejka Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 19.12.05, 01:42
              Dla mnie Opium to najlepsza książka Musierowicz. Powstawała najdłużej i jest
              najbardziej przemyślana. Przy tej książce troszkę sobie popłakałam :)
    • nogatka Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 28.02.05, 19:11
      Ostatnio się popłakałam przy powtórnym czytaniu "Tygrys i Róża"- scena końcowa, Natalia, Robrojek i władza. Za pierwszym razem nie reagowałam zbyt impulsywnie, gdyż wewnętrznie się buntowałam przeciwko takiemu obrotowi spraw w życiu uczuciowym Natalii. A to dlatego, że wcześniej ryczałam przy finałowej scenie w "Nutrii i Nerwusie" i miałam dla Filipa szczególne względy. Jednak już się pogodziłam z nieuniknionym i zaakceptowałam Robrojka przy Natalii.
      Ale najbardziej się wzruszyłam jednak przy "Brulionie Bebe B.". Uff! Scena była naprawdę mocna.
      • eowyn Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 28.02.05, 23:44
        przypomnialo mi sie-zawsze mnie dlawi w gardle przy samym koncu "Tygrysa..."
        jak Laura,sama nie wie jak trafia w ramiona swojej mamy...
    • yennefer_z_v Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 06.03.05, 20:02
      Pamiętam, jak kilka lat temu byłam na wakacjach z kumpelą i jej mamą. Jej mama
      tak strasznie płakala przy "Dziecku piątku", a my nie mogłyśmy tego zrozumieć.
      Tearz już trochę rozumiem... Mnie zawsze wzrusza Aurelia w "Opium...", a
      ostatnio końcówka "Języka Trolli", chociaż samą książkę uważam za średnią.
      • mayessa Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 13.03.05, 13:20
        Jak Natalia Robrojka autem gonila
        • jessy3 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 13.03.05, 14:43
          Płakać to nie płakałam, ale łzy wzruszenia w oczach mam jak czytam zakończenie
          Opium w rosole: jak Geniusia przychodzi w nocy do mamy, kiedy ta płacze, a
          później przytulaja sie i zasypiają.
          • anitkashe Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 21.03.05, 22:27
            a ja płakałam jak gabrysia patrzyła na śpiących grzegorza i ich synka i czuła
            taką miłość że chciało jej się płakać. i wtedy kiedy myślała o rodzicach,
            siostrach...
    • ewwwa5 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 23.03.05, 13:51
      Co za zaskoczenie! Wydawało mi się, że nigdy nie płakałam podczas czytania
      książek MM (poza "Pulpecją", oj to ciężko czytać, gdy się człowiek sam czuje
      niekochany), ale teraz liczę i liczę i widzę, że jestem straszna beksa, bo
      i "Brulion", i "Noelka" (ze wstydu za bohaterkę i jej zachowanie wobec
      Tarpantuli), i "Szóstka klepka" (za oportunizm w dyskusji z Dmuchawcem),
      i "Kwiat" (bo tacy chcieli być dobrzy, a my nic nie orbimy) i nawet jakaś
      część, gdy tata Borejko wspomina w duchu, że zawsze najbardziej lubił Pyziaka.
      No i jeszcze Opium, jak ja tej Matyldy nie znosiłam!
    • julus_d Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 24.03.05, 16:47
      Protestuję! Czemu płakałyście! Jeżycjada ma też swoich fanów płci męskiej!
      • refiona Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 24.03.05, 18:08
        No dobrze Julusie, już się nie gniewaj:) Płakałeś zatem czy nie?
        • xerovy Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 15.12.05, 14:44
          Mi np. przy końcówce "Opium" łza się w oku zakręciła. A i przy scenie z
          Pieskiem.
          No i cały motyw Terpentuli i Cyryjków w "Noelce".
          Uważam notabene "Opium" i "N." za najlepsze utwory z cyklu; potem "Kalamburka"
    • epoche Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 25.03.05, 18:35
      Płakałam, płakałam... Przede wszystkim, zawsze wzruszam się, jak
      czytam "Brulion Bebe B.", oprócz tego przy "Noelce"- rozmowa w windzie i na
      koniec, na ulicy. Oprócz tego też przy "Kalamburce", tu już prawie cała ksiażka
      jest smutna...
      • noida Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 25.06.05, 16:53
        Ja ostatnio płakałam przy "Opium", bo sobie postanowiłam odświeżyć po latach.
        Ale wcale nie we wzruszających momentach w stylu "porzucona Kreska w Operze"
        tylko wtedy, jak Kreska z Lelujką wracają do domu i są weseli, a potem widzą
        Maćka i Kresce się humor psuje i potem jest takie zdanie "I znów udało im się
        stoworzyć kawałek dobrego świata. Jakieś pół metra szcześciennego, tyle, co
        odległość między nimi." Bo tak trudno jest stworzyć nawet te pół metra
        sześciennego...
        • nisha_delight Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 18.12.05, 22:19
          Mnie zawsze zbiera się na łzy podczas czytania fragmentów 'Opium w rosole',
          dopóki miłość Kreski do Maćka była nieodwzajemniona. Jej uczucia tak bardzo
          przypominają mi siebie.. Ech, niepoprawne ze mnie stworzenie..
        • tilija Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.07, 16:21
          Ja mam podobnie, zwykle popłakuję lub wzruszam się w momentach szczęśliwych dla
          bohaterów lub przy radosnych zakończeniach. Tak jakoś mnie wtedy nachodzi takie
          uczucie, że w życiu stale za mało jest takich chwil.
          • panna-lee Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 10.04.08, 20:38
            tak.
            "ja muszę iść po Pieska"....
            jak pobili Bernarda i Kozia...
            przy tym chłopczyku chorym w "Noelce"...
            jak Dmuchawiec wybrał się w "Brulionie" walczyć o Damba i Bebe - i dowiedział się, kto na niego donosił...

            takie różne tam. takie o.

            sceny miłosno-wzruszające raczej nie wywoływały łez :) czegoś chyba więcej trzeba, żeby mnie w tej materii wzruszyć...
            • kaliope3 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 29.04.08, 23:58
              A ja sobie właśnie dziś zapłakałam przy scenie z pocieszaniem Ewy przez
              Aurelię,nocą.Zawsze mnie tu coś ściska za gardło.Mała Aurelia-Geniusia,która
              musiała sie stać silniejsza od swojej mamy,bez zastanowienia wspierająca tę mamę
              w ciężkiej chwili.
              Z jednej strony chciałabym żeby moja córka tez tak kiedyś umiała stanąć na
              wysokości zadania,z drugiej mam wielką nadzieję że nie będzie nigdy musiała
    • aasiek Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 27.06.05, 15:32
      A mnie się płakało przy "Dziecku piątku" bardzo często, zwłaszcza przy rozmowach
      telefonicznych Aurelii. I przy powrocie Laury do domu w "Tygrysie i Róży". I
      pewnie jeszcze parę razy, ale już tak mocno tego nie pamiętam...
      • anulka_85 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 11.12.05, 22:17
        Chyba mam oczy na bardzo mokrym miejscu :)
        Wzruszają mnie końcowe sceny w nastepujących pozycjach:
        1) Opium w rosole
        2) Brulion Bebe B.
        3) Nutria i Nerwus
        4) Córka Robrojka
        5) Język Trolli
        6) Tygrys i Róża (pojednanie Laury z mamą)

        Wzrusza mnie tez Noelka i koniec Kłamczuchy z powodu slicznych wprost opisów
        ciepła Bozonarodzeniowego :)
    • bardzozielonykot Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 12.12.05, 00:44
      Numer jeden to Brulion i koszula, mimo że już tyle razy czytalam, że powinnam
      sie uodpornić.
      Popłakiwałam też czytajac "Córkę Robrojka" - w momentach w których szczególnie
      wzruszała mnie miłość Robrojka do córki :)

    • qlka_79 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 12.12.05, 17:33
      Płakałam... w sobotę:) Czytałam Opium i znowu uroniłam łezkę, zresztą nie tylko
      na Opium pociągałam nosem.
    • apawlak1 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 15.12.05, 14:07
      Oj, tak!
      Kiedyś zalewałam się łzami przy Opium!:
      smutnymi łzami jak Maciek obrażał Kreskę,
      a radości przy scenie z dyrygentem i Aurelią-Gieniusią w operze.

      Też przy Pulpecji, i Dziecku Piątku i Brulionie.

      Teraz już się tak nie wzruszam często, ale jak mam chandrę, to potrafię ryczeć:-
      )

      • ala67 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 15.12.05, 22:25
        Zawsze ryczę przy scenie finałowej w Brulionie. Właściwie na samo jej
        wspomnienie, teraz też łezkę ronię:) To chyba nr 1.
        Druga scena jak dla mnie rozdzierająca - jak Ewa Jedwabińska w Opium płacze w
        łóżku i Aurelia przychodzi ją pocieszać, w efekcie czego zasypiają razem. No i
        potem cały następny poranek...
        Trzecia - zakończenie Tygrysa, czyli jak Natalia wyznaje miłość Robrojkowi:)
        I jeszcze w Dziecku piątku - jak Eugeniusz Jedwabiński biegnie do córki - scena
        na dworcu.
        Tyle pamiętam tak od razu, ale idę o zakład, że jest tego duuużo więcej...:)
    • senseeko Tygrys i Róża 22.12.05, 18:52
      Nieodmiennie płaczę ze wzruszenia i ze śmiechu równocześnie przy końcowej
      scenie (pościg Natalii i jej dialog z policją)
      Genialne!
    • dorotocha Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 29.12.05, 11:56
      No to ja zdecydowanie przejmuję żółą koszulkę lidera, bo nie dość, że ryczałam
      przy wszystkich częściach, to jeszcze się poryczałam czytając ten
      wątek :)))))))))))))))
    • emae Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 03.01.06, 13:41
      Przy "Opium w rosole", przy "Noelce", przy "Języku Trolli",ostatnio przy
      zakończeniu "Żaby". Poza tym chyba "Brulion Bebe B.", "Dziecko
      Piątku", "Kalamburka", "Tygrys i Róża" - nie jestem pewna. Ale raczej tak, bo
      beksa ze mnie.
    • kelle1986 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.06, 19:06
      Jakoś nigdy nie płakałam pzy książce, no może przy "o psie który jeździł koleją" w dzieciństwie:p Ale muszę przyznać że końcowa scena z Brulionu jest wzruszająca..
    • sylvie21 Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.06, 21:01
      Nie zdażyło mi się płakać przy żadnej części.Ale jak byłam młodsza to
      popłakałam sie przy książce "O psie,który jeżdziłkoleją"
    • nugatowy.kat Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 11.02.06, 10:08
      Plakalam przy ksiazce "Imieniny", kiedy pan Borejko niby mial powiedziec swoje
      "ostatnie slowo" i gdy Laura przerazona orientuje sie, jak milo myslec tylko o
      kims innym... :)
      • froydis Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 14.02.06, 17:27
        Jest taki moment w "Pulpecji", kiedy Patrycja i Baltona jada razem nad jezioro,
        jest cieplo i slonecznie... On sie kapie, a ona siedzi na brzegu i wyobraza
        sobie, ze on polozyl jej glowe na kolanach i ona go delikatnie po niej
        glaszcze.... Mmmm, uwielbiam te scene... I zawsze mnie wzrusza.
    • nchyb nie, nigdy... n/t 15.02.06, 08:34

      • filimar się plakało 16.02.06, 00:15
        1. końcowa scena z opium
        2. sceny z Aurelią i jej ojcem w dziecku piątku
        3. koszula Damba
        4. ostatnia scena Języka Trolli
        • ewek7 Re: się plakało 16.02.06, 11:09
          Im jestem starsza tym bardziej mnie wzruszają wszystkie mądre słowa prof.
          Dmuchawca.
          • kaprysia Re: się plakało 16.02.06, 14:07
            Nie. ale się wzruszałam. Zawsze mnie wzruszała Kreska i prof. Dmuchawiec, który
            jest IMO jedną z najpiekniejszych, choć drugoplanowych, pastelową kreską
            malowanych postacji z Jeżycjady.
    • cely Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 19.02.06, 18:54
      Płakać to raczej nie, ale się wzruszałam przy wielu scenach... przy Brulionie
      Bebe, Dziecku Piątku, przy opium pewnie też... i jeszcze przy końcówce Języka
      Trolli.
      • yomamakorka Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 23.02.06, 01:35
        Ja w zyciu przy zadnej ksiazce ani filmie nie plakalam, ale dreszczyk
        wzruszenia nad MM byl ;) niejeden.
    • zieleniack Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.07, 16:58
      zdarza mi się wzruszać nad książkami, ale nigdy nie płaczę, stąd przy
      Jeżycjadzie także nie...
    • ready4freddy Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.07, 23:01
      plakac to moze nie, ale OwR, a konkretnie scena z wyrzuconym pieskiem Aurelii strasznie mnie wzrusza. ogolnie caly OwR obfituje w takie chwytajace za gardlo sceny, ale i Dziecko Piatku (jakze strasznie na tym forum niedoceniane..!)..
      • tilija Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 09.02.07, 23:18
        Dziecko Piątku doceniam i lubię, choć rzeczywiście dosyć często chwyta za
        gardło. Bo przecież głównym motywem DP jest samotność. Zarówno Aurelii, jej
        babci, jak i pana Jankowiaka czy Konrada. No i to zestawienie ich uczuć z
        radością zakochanych Patrycji i Baltony, czy Gabrysi w ciąży robi na mnie duże
        wrażenie i wzrusza przy okazji też.
        • trawiasta Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 10.02.07, 00:00
          Miałam łzy w oczach przy 'Kalamburce'. Aż się sama sobie dziwiłam, bo ze mnie
          ciężko książką czy filmem płacz wydusić ;-)
          • wierszyk-pana-leara Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 10.02.07, 00:07
            Zaskoczyła mnie,gula wzruszenia w gardle, przy scenie z serduszkami dla
            nauczycielki. Muszę pomyśleć dlaczego.
    • lezbobimbo Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 10.02.07, 19:36
      Nigdy nie plakalam przy MM. Moze tylko mentalnie z wscieklosci przez
      degrengolade ulubionych dotad charakterków, w najnowszych tomach;)

      Wzruszaja mnie owszem niektóre sceny - Noelka: dzieci sasiada z myszami oraz
      obrona Rumuniatek przed moherem;P
      Klamczucha: Mamerciatka usilujace zrobic rodzicom prezent
      OwR: Geniusia z pieskiem oraz wolajaca, zeby z mama poszly do zoo. Kiedy Kreska
      jej znika i nawet nie wie, ze doprowadzila mala dziewczynke do lez (bo nie
      podala swego adresu)
      Dziecko Piatku - wspomnienia biednej Geniusi, zwlaszcza to, gdy jej sie snila
      mama, szczesliwa i usmiechnieta - podsumowane zdaniem takim bezradnym "Gdzie
      jestes, mamusiu?" - tu mi zawsze szmery w sercu jakies sie objawiaja. Gdybym
      miala plakac, to by bylo wlasnie tu.
      • laura-gomez Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 22.05.07, 08:38
        nie będę oryginalna: ja także miałam łzy w oczach podczas czytania ostatniej
        sceny z TiR, pewnie dlatego, że zawsze lubiłam Natalię i Robrojka i im
        kibicowałam:) wzruszająca była także scena z "Imienin", kiedy Robert i Nutria
        spotkali się na ulicy i on zaczął jej gratulować zaręczyn z FIlipem, a ona sie
        popłakała - jakoś przeczuwałam, że do tego ślubu z Nerwusem nie dojdzie:)
        poza tym wzruszyłam się, kiedy Laura po powrocie z Torunia przeprosiła Gabrysię
        i przytuliła się do niej.
        • laura-gomez Re: A płakałyście kiedyś przy książkach MM? 22.05.07, 08:42
          aha, zapomniałabym. często miałam oczy na mokrym miejsu podczas czytania OwR
          (głównie za sprawą scen z Maćkiem i Kreską w rolach głównych) oraz Noelki
          (łamanie się terpentuli i Elki opłatkiem)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka