Dodaj do ulubionych

eksperyment się udał

15.07.09, 10:50
symulacja lotu na Marsa
Czyli element ludzki podczas podróży kosmicznych. Czytałem jakiś czas temu książkę, gdzie zajmowano się podróżą na Marsa tj. czy jesteśmy w stanie tam dolecieć. Wniosek jest dosyć prosty, najsłabszym ogniwem jest człowiek. Generalnie dłuższy pobyt w kosmosie powoduje kalectwo, głównie z powodu braku grawitacji. Czynnik psychologiczny jest równie ważny. Zauważcie, że w załodze z testu nie ma kobiet:-) Z tego samego powodu, kiedyś na statki nie zabierano kobiet :-)
Obserwuj wątek
    • kaqkaba Re: eksperyment się udał 15.07.09, 11:12
      > Z tego samego powodu, kiedyś na statki nie zabierano kobiet :-)

      Ale na statki zabierano młodych majtków. Przykre ale prawdziwe.
      Magellan nawet skazywał na śmierć na stosunki homoseksualne.
      To tak OT.

      A symulacja bez sensu. Świadomość, że jesteś na ziemi i jakby co to nic Ci nie
      będzie daje poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny. W kosmosie wygląda(ło
      by) to jednak inaczej.
      • franek-b Re: eksperyment się udał 15.07.09, 11:23
        > Ale na statki zabierano młodych majtków. Przykre ale prawdziwe.
        > Magellan nawet skazywał na śmierć na stosunki homoseksualne.
        > To tak OT.

        No jasne że gejoza na statkach występowała, tak jak podobno odsetek zachowań homoseksualnych w wojsku jest ok 25%.

        > A symulacja bez sensu. Świadomość, że jesteś na ziemi i jakby co to nic Ci nie
        > będzie daje poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny. W kosmosie wygląda(ło
        > by) to jednak inaczej.

        Nie zgodzę się. Oczywiście, że nie da się oddać fizyczności lotu, ale psychika człowieka jest taka, że po paru godzinach człowiek zachowuje się, tak jakby faktycznie leciał - od strony emocjonalnej (vide słynny eksperyment z początku lat 70-tych dotyczący więzienia - studenci podzieleni na węźniów i strażników). Wystarczy zobaczyć co się działo w Big Brotherze - ludzie nie mieli nic do roboty, a jakie emocje się wyzwalały
        • kaqkaba Re: eksperyment się udał 15.07.09, 11:32
          Ja się również nie zgodzę.

          Pewne procesy pozostają takie same. Związane z odosobnieniem, nudą, ścieraniem
          się charakterów itd. itp. Ale stres jest zupełnie inny. Instynkt przetrwania nie
          jest wystawiony na próbę.
    • typson Re: eksperyment się udał 15.07.09, 11:29
      Ciekawe dlaczego, przeciez latwiej jest byc ciężarną przy braku grawitacji :)
      • franek-b Re: eksperyment się udał 15.07.09, 12:12
        > Ciekawe dlaczego, przeciez latwiej jest byc ciężarną przy braku grawitacji :)
        >

        Hmm no właśnie chyba nie do końca :) generalnie ciało ludzkie degraduje się w bardzo dużym stopniu tj. zanikają mięśnie, zanikają kości - po paru miesiącach to same jacksony by były na pokładzie ;-)
        • typson Re: eksperyment się udał 15.07.09, 12:32
          no ja wiem, wiem. Przede wszystkim z braku grawitacji ukłat krwionosny sie sypie
          • franek-b Re: eksperyment się udał 15.07.09, 12:43
            żebyś nie myślał, że ja nie złapałem dowcipu ;-) po prostu fascynują mnie loty kosmiczne :-P
            • typson Re: eksperyment się udał 15.07.09, 12:45
              no mnie też, choć troche to nie do przejscia i watpie, zeby bez spektakularnych
              odkryc w fizyce ktokolwiek poleciał na marsa moze na ksiezyc sie kopną za
              dekade, dwie
              • franek-b Re: eksperyment się udał 15.07.09, 22:06
                W 2004 ruszył program o nazwie Constellation, którego celem jest do 2020 wylądowanie i zbudowanie stałej bazy na księżycu. W 2014 ma być wystrzelona zupełnie nowa rakieta typu Orion, która zastąpi wahadłowce i ma być 10 krotnie bezpieczniejsza od niego.
                Amerykanom zaczyna się palić trochę, bo chinole mają olbrzymie ambicje i już w 3 locie w zeszłym roku, wyszli ich ludzie na zewnątrz statku. Druga sprawa to paliwo przyszłości czyli hel-3, którego podobno pełno na Księżycu jest. Może w końcu ktoś ruszy w ten kosmos dalej, bo na Bransona nie liczę ;-)
                • typson Re: eksperyment się udał 15.07.09, 22:10
                  wiesz, dalej są to konwencjonalne paliwa - baniak z pb95 i podpalamy. I chyba
                  wszyscy sie zgodzimy, ze na czyms takim galaktyki nie podbijemy. Hel-3 jawi sie
                  troche jako auto ze stajni audi, które z TDI w napedzie wygrało LeMans :P
                  • franek-b Re: eksperyment się udał 15.07.09, 23:11
                    Zgadzam się, wciąż to wszytko działa jak rakieta V2 von Brauna :-) Mnie cieszy sam fakt, że w końcu znów zaczeli się tym zajmować, bo w zasadzie od tylu lat nic ciekawego nie zrobili w kosmosie - wyspecjalizowali się w wynoszeniu satelitów na orbitę...
                    W zasadzie sprowadza się wszystko do energii, na razie nie ma efektywniejszego sposobu wyzwolenia takiej ilości energi by wyrzucić całe ustrojstwo na orbitę. Na razie to jakby porównywać to do tego co działo się na lądzie, to jesteśmy w epoce parowej, silnika spalinowego jeszcze nikt nie wymyślił ;-)
                    • typson Re: eksperyment się udał 15.07.09, 23:31
                      ale przyjdzie ten moment, ze w akceleratorach wykryją cząstkę odpowiedzialną za
                      przekazywanie oddziaływań grawitacyjnych i wtedy bedzie jazda :)
                      • franek-b Re: eksperyment się udał 15.07.09, 23:49
                        bez trzymanki :-) najlepsze jest to, że jak wynajdą w końcu to co trzeba, to się okaże, że nikt wcześniej nie myślał, że tak w ogóle można. Przez długie stulecia uważano, że najlepszym sposobem na lot na księżyc jest zbudowanie odpowiednio dużej armaty, która mogłaby wystrzelić załogę tak daleko i zastanawiano się jak rozwiązać problem zbudowania tak dużej armaty :-) jestem pewien, że tak samo my teraz kombinujemy, czyli zupełnie bez sensu.
                        Z drugiej strony, może być tak, że naturalna potrzeba zobaczenia czegoś w kosmosie na własne oczy może zginąć, pod wpływem rozwoju technik cyfrowych. Jeśli np przekazywanie informacji będzie tak doskonałe, że zmysły nie będą w stanie odróżnić oryginału od cyfrowego odpowiednika, to jaki będzie sens w leceniu osobiście i narażaniu się, skoro będzie można skosztować tego symulując rzeczywistość?

                        Choć ta cząstka pewnie ułatwiłaby sprawę :-)
    • lexus400 Re: eksperyment się udał 15.07.09, 12:14
      Jakoś mnie ten eksperyment nie przekonuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka