verdana
12.07.06, 20:53
Widac wyraźnie, że niektore zawody pani Musierowicz lubi, a innych nie.
Na pewno nie znosi ekonomistow. Mila studiow nie skonczyła, Pulpecja za
wybranie ekonomii byla wyśmiana.
Nauczycieli normalnych nie ma. Sa albo idealni, całkowicie oddani mlodziezy,
albo niewiarygodnie wredni i prymitywni. Gdzie, pytam, zwykli nauczyciele?
Naukowcy - humaniści są w cenie (za wyjątkiem siostry Pyziaka). Bibliotekarze
j.w. Naukowcy - matematyczno-techniczni jakos nie wypadają tak pozytywnie
(patrz Fryderyk).
Artysci wszelkiej maści są bardzo wysoko cenieni. Niezaleznie, czy cos soba
reprezentują (Kalamburka) czy tez nieszczególnie (Bernard).
Miejscy leśnicy też mogą być. Swoja drogą, co się robi po leśnictwie w
Poznaniu?
Swoja droga, dosyć waska paleta zawodów. W tle snują się tylko jakieś "doły"
spoleczne, bez określonego zawodu.