Dodaj do ulubionych

Janusz/Juliusz :)

26.09.06, 14:59
no nic na to nie poradzę, mam jakąś słabość do Pyziaka :), możemy jemu też
wątek poświęcić-w kontekście ostatnich wydarzeń, ale nie tylko?
Obserwuj wątek
    • jamniczysko Re: Janusz/Juliusz :) 26.09.06, 15:02
      A zatem - brawa dla Laury za zdrową reakcję! ;-)
    • dakota77 Re: Janusz/Juliusz :) 26.09.06, 15:03
      Autorka wprowadziła Pyziaka w taki sposób, że nic o nim nie wiemy. Nie
      wyjaśniła się sprawa tego, czy jest alkoholikiem i złodziejem, nie dowiadujemy
      się niczego o jego nowej rodzinie. Pojawia się, toczy zakupisowe rozmowy,
      przyjeżdża na ślub córki0 i po wątku:)
      Ja teź lubiłam Pyziaka na początku cyklu i mam żal do autotki za to, źe chciała
      nam go w późniejszych tomach obrzydzić do reszty. Wystarczyło, by porzucił
      rodzinę, po co było robić z niego chama i kryminalistę?
      • nikadaw1 Re: Janusz/Juliusz :) 26.09.06, 15:16
        jak to już ktoś trafnie ujął, kontrefekt Pyziaka mnie przeraził :) wygląda jak
        stary zmietolony dziad. a jednak jest w tym cos prawdziwego (z gatunku: prawda
        ekranu, albo prawda literatury) jak pojawia sie znikad ojciec marnotrawny, bez
        zadnej przeszlosci i bez terazniejszości.

        to że porzucił rodzine, to za malo informacji jak dla mnie by bylo. kupilam to,
        że trafil do więzienia i dlatego się rozwiódl. pozniejsze chamstwo to równia
        pochyla. ja to w nim widzę jezycjadowego Lorda Vadera :)

        niewątpliwie ten czlowiek zawiodł sie na swoim kraju. wyjechal w stanie
        wojennym, potem wracal, ale dzieje najnowsze nie musiały mu się podobać. w JT to
        wylanie zali, wykrzyczenie frustracji w stronę policjanta bylo całkiem prawdziwe.
        • the_dzidka Re: Janusz/Juliusz :) 26.09.06, 15:25
          To ja pisałam o konterfekcie, aż mi sie "jękło" jak zobaczyłam tego kandydata
          na Mistera Obrzęku ;)
          Co do wykrzyczania frustracji - zachował się wtedy jak bydlę. I to bydlę pełne
          wyższości, bo tacy są zazwyczaj malkontenci rozpoczynający co drugie zdanie
          od "W tym kraju...."
          • verdana Re: Janusz/Juliusz :) 26.09.06, 15:36
            A ja od poczatku chcialam wiedzieć, dlaczego raczej sympatyczny i
            odpowiedzialny Janusz dwukrotnie opuścił Gabrielę.
            Bo , oprócz dowiedzenia się, ze to wstretny, nieodpowiedzialny typ, ktory chce
            zarobic na samochód, my o tych przyczynach odejścia nie wiemy kompletnie nic.
            Nie ucieka się od żony i dzieci na antypody tylko dlatego, ze chce się kupić
            samochód. Zwykle istnieje jeszcze jakaś inna, kluczowa przyczyna.
            • magda_b Re: Janusz/Juliusz :) 26.09.06, 15:44
              no właśnie, tego mi od lat brakuje...
              I dziwi mnie reakcja starego Borejki-zawsze odnosiłam wrażenie, niewątpliwie
              poparte narratorskim komentarzem :), że Janusz był najbardziej ulubionym
              absztyfikantem córek Ignacego. To już prędzej w wypowiedziach Mili dominowała
              niechęć, właściwie już od KK. Oczywiście trudno wymagać, by zaraz wiódł z nim
              dysputy na tematy antyczne jak niegdyś :), ale też nie takiej reakcji
              oczekiwałam. I to ciągłe podkreślanie Ignacego, że niby on pełnił role ojca...
              • iwoniaw O właśnie! 26.09.06, 15:52
                > oczekiwałam. I to ciągłe podkreślanie Ignacego, że niby on pełnił role ojca...

                Niech mi ktoś uprzejmie pokaże _gdzie_ konkretnie Ignacy pełnił rolę ojca wobec
                swych wnuczek? Powiedziałabym, że zauważał ich istnienie na moment jedynie, gdy
                uszy jego uraziło jakieś źle zaakcentowane słowo łacińskie...
                Przecież ten człowiek nie wywiązywał się z ojcowskich obowiązków nawet wobec
                _własnych_ córek, a co dopiero ich dzieci!
                • magda_b inna rzecz 26.09.06, 16:02
                  pomijam już te całe perturbacje czasowe, kiedy Janusz wyjeżdzał, kiedy wracał,
                  kiedy brali z Gabą ślub- o tym już był kiedyś wątek (znaczy o niekonsekwencji
                  MM)-ostatecznie przyjmujemy chyba wersję, że wrócił na krótko wiosną 1984r. i
                  znikł zanim Gaba dowiedziała się w ogóle że jest w ciąży z Laurą-chyba że się
                  mylę, to poprawcie mnie :)
                  Zastanawiam się, czy Gaba w ogóle próbowała Janusza wtedy szukać-jest
                  jednoznacznie przedstawione, że porzucił raz, nie zawahał sie porzucić i drugi,
                  więc nie warto już sobie było zawracać takim człowiekem głowy.
                  • iwoniaw Re: inna rzecz 26.09.06, 16:14
                    No właśnie wychodzi na to, że Gaba nie próbowała, gdyż w imię zranionej miłości
                    własnej uznała, że może pozbawić dzieci należnych im praw - choćby finansowych -
                    i ściganie Pyziaka choćby o alimenty jest poniżej jej godności. A przecież jakby
                    składała te pieniądze przez tyle lat, to dziś by Róża nie musiała liczyć jedynie
                    na "dobrowolne datki rodziny", jak to ujęła MM.
                    • magda_b Re: inna rzecz 26.09.06, 16:17
                      no właśnie, to teraz Pyziak będzie walczył o prawa ojca, hyhy. Z jednego
                      dziecka zrezygnował świadomie, ale może to drugie już by co w nim poruszyło?
                      (Świadomie pomijam fakt, że wtedy wg niezrozumiałych poczynań MM siedział w
                      kiciu za przemyt :D )
                      • monikate Re: inna rzecz 26.09.06, 16:24
                        Tak mi przyszło do głowy, że Pyziak powinien teraz kupić mieszkanie (domek) dla
                        starszej córki i zasponsorować studia młodszej. Stać go, a co! Przy tym byłoby
                        to dość wiarygodne i sprawiedliwe :)
                        Chyba, że niewiarygodni Borejkowie dumnie odmówią, ale byłoby to z ich strony
                        gorzej, niż głupota.
            • berek_76 Re: Janusz/Juliusz :) 26.09.06, 18:44
              > Nie ucieka się od żony i dzieci na antypody tylko dlatego, ze chce się kupić
              > samochód. Zwykle istnieje jeszcze jakaś inna, kluczowa przyczyna.

              Jasnowidzenie miał :) W "tamtych" książkach jeszcze nie było wida, w jakie
              kuriozalne stwory przekształcą się Borejkowie, ale jego tknęło i zwiał ;)

              -----------------------
              Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka