Dodaj do ulubionych

seks w polewce

27.09.06, 21:07
przeczytałam 100 strun w empiku mimochodem i mam wrażenie, że doznań
cielesnych,jest znaczaco wiecej niż gdzi indziej- nieustanne pocałunki Laury i
Wolfa, pocałunek Pawła i Żaby (świetna scena!!!), no i fragment, kiedy Klucha
i Fryderyk tulą się do siebie "ciesząc sie bliskością swych ciał" :)
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: seks w polewce 27.09.06, 21:17
      To nie seks, to erotyka:). Ale wreszcie bohaterowie stali sie istotami cielesnymi, potrzebujacymi
      bliskosci.
      • ready4freddy Re: seks w polewce 27.09.06, 21:34
        o, ja sie erotyki dopatrzylem juz w "Zabie" ;) Piotrus tak sie wpatrywal w Zabie
        uszko, ze tylko czekalem, kiedy bedzie kasal zmyslowo ;)))
    • troppo_bella Wanna 28.09.06, 11:49
      Może nie bezpośrednio, ale a propos domniemanego seksu:

      Dlaczego, na Jowisza, Laura wstydzi się wyjść z wanny, gdy nie zamknęła się na
      kluczyk?
      Czego ona się boi? Czy jest coś, przed czym może uchronić ją wanna pełna
      stygnącej wody, co by jej zagrażało, gdyby z niej wyszła?


      ----------
      • dakota77 Re: Wanna 28.09.06, 11:51
        Wydaje mi się, źe Laura podejrzewała Bodzia o chęć wtargnięcia do jej łazienki.
        W końcu jak cham to cham;-)
        • troppo_bella Re: Wanna 28.09.06, 11:58
          Mnie się tez tak wydaje. Prezentowała zapewne jakiś wstyd dziewiczy, niemniej
          jednak przed czym miała ją uchronić ta wanna? Chyba że naprodukowała w niej
          tyle piany, która starczyć mogła za okrycie.

          I czy nie mogła się wytrzeć podkoszulkiem? Setki razy tak robiłam.
          ----------
          • verdana Re: Wanna 28.09.06, 11:59
            a ja w ogóle się nie wycieram i żyję. W ostatecznosci trzeba było wyjść z wanny
            i przeschnąć sobie.
            • dakota77 Re: Wanna 28.09.06, 12:00
              Pewnie, że mogła, ale musiałaby do tego przestac być taka "ęą";-). też nie
              rozumiem, przed czym uchronić ją miała wanna.
          • zieleniack Re: Wanna 10.02.07, 14:11
            No jak to przedtym? To nie chodzi o żaden wstyd dziewiczy, jedynie o to, że
            gdyby wstała i podeszła do drzwi, żeby je zamknąć na haczyk, to zanim by
            jeszcze do nich podeszła, Bodziu mógłby te drzwi otworzyć i zobaczyć ją nago w
            całej klasie. Nie mówię, że wszedłby specjalnie, ale np. zapomniał, że ona tam
            jest, a zachciałoby mu sie siku albo co. A jeśli siedziała w wannie, a on
            wszedłby przypadkiem, to mogła się skulić i wrzasnąć na niego, żeby wyszedł. Co
            by zobaczył, to ramiona, kolana i głowe;P Bo przecież nic wiecej z wanny nie
            widac, jesli sie nad nią nie stanie. No, ale gdyby wlazł do środka po chamsku,
            to by wanna jej nie ochroniła przed niczym. Ale jego wtedy nic by nie ochroniło
            przed pobiciem przez Wolfiego ;)
    • troppo_bella Re: seks w polewce 28.09.06, 12:04
      Róża i Fryc nie tylko się tulą, on zauważcie, przez okno wchodzi wieczorem, a
      wychodzi, o zgrozo, rano!


      --------------
      • nula8 Re: seks w polewce 28.09.06, 12:06
        Jednym słowem - cierpiała ta Róża w połogu za bardzo, by myśleć, ale nie za
        bardzo, żeby się... tulić :)
      • dakota77 Re: seks w polewce 28.09.06, 12:06
        Racja, zapomnialam o tej scenie. No no, a przeciez slubu nie maja:)
      • k_linka Re: seks w polewce 28.09.06, 12:07
        troppo_bella napisała:

        > Róża i Fryc nie tylko się tulą, on zauważcie, przez okno wchodzi wieczorem, a
        > wychodzi, o zgrozo, rano!
        >

        Ale miesiac po porodzie to chyba jeszcze nie mozna wspolzyc, wiec Rozyczka jest
        chroniona jakby przez pas cnoty...
        • troppo_bella Re: seks w polewce 28.09.06, 12:08
          W takim razie mógł wejść drzwiami.
          ----
        • k_linka Re: seks w polewce 28.09.06, 12:19
          Od jakiegos czasu chodzi mi po glowie, ze pani Musierowicz demonizuje spanie w
          jednym lozku. To w nawiazaniu do noclegu w Smielowie, gdzie Wolfi woli spac z
          Bodziem niz ze swoja dziewczyna, o przepraszam, narzeczona!!! To z mojego
          punktu widzenia dziwne, bo przeciez spanie w jednym lozku niekoniecznie oznacza
          kopulacje. Natomiast na wiele zalet - na przyklad jest cieplej, co
          przeziebionej Laurze powinno sie spodobac, mozna sie przytulic, co w ogole jest
          mile i relaksujace...
          Wiem ze Tristan i Izolda jak spali to miedzy siebie musieli klasc miecz, ale
          moze bylo to zwiazane z zazyciem przez nich napoju wzmagajacego potencje w
          polaczeniu z nieznajomoscia instytucji majtek. Laura miala i bielizna, i
          postanowienie zachowania cnoty do slubu, Wolfi tez nie wygladal na rozpasanego
          erotycznie i akceptowal jej decyzje. Czy moze juz spanie z dziewczyna w jednym
          lozku czyni z niej osobe o watpliwej reputacji?
          • troppo_bella Re: seks w polewce 28.09.06, 12:21
            Pamiętam parę swoich takich platonicznych nocy...
            Faktycznie, po co się wyrzekac tej przyjemności i skazywać narzeczonego na
            chrapanie i skarpetki Bodzia?


            ---------
          • zdzicha.tramwajara Re: seks w polewce 08.10.06, 21:15
            > erotycznie i akceptowal jej decyzje. Czy moze juz spanie z dziewczyna w jednym
            > lozku czyni z niej osobe o watpliwej reputacji?


            jak wiadomo, edukacja zyciowa w borejkowie kulala, stad mozna wnioskowac, ze
            laura boi sie zajsc w ciaze od wspolnego lezenia obok siebie;-))
          • zieleniack Re: seks w polewce 06.02.07, 11:40
            a moze Laura tak nie do konca ufa Wolfiemu i ma obawy, że go w nocy jakies
            niezbadane żądze ogarną i że sie na nia rzuci? xD
            • yowah76 Re: seks w polewce 06.02.07, 12:33
              ...albo samej sobie nie ufa... przez sen zreszta tez sie ludziom zdarza,
              zbudzili by sie rano zbrukani cielesnie i CO?
              • zieleniack Re: seks w polewce 06.02.07, 12:55
                przez sen to chyba ewentualnie przytulic nie tam gdzie trzeba-przez pomyłke,
                ale nie od razu seks uprawiac;p
                a zwierzetami nie sa, powiedziec 'stop, jeszcze tego nie chce' potrafia
                powiedziec
                wystarczy troche silnej woli, no ale moze nie maja jej wystarczajaco, to nie
                chca spac razem
                a moze po prostu boja sie, ze skoro ich rodzenstwo wyjechawszy razem,
                zaciążyło, to oni tez? ;)
                • yowah76 Re: seks w polewce 06.02.07, 14:58
                  Eee, mozna... nawet wczoraj w "Gazecie" bylo...
                  A szal zmyslow? A jakby tak ich ponioslo?
                  A moze Laura sadzi, ze zachodzi sie od spania z facetem?
                  • ready4freddy Re: seks w polewce 06.02.07, 15:49
                    jak rany, co bylo wczoraj w gazecie, bo sie zgubilem? :)
                  • zieleniack Re: seks w polewce 06.02.07, 16:21
                    O_O no cos Ty!!! To moze jak sie lunatykuje! :D
                    wiem, ze mozna dostac orgazmu przez sen jako efekt snu erotycznego, ale to nie
                    to samo
                    albo snic o uprawianiu seksu;)
                    ale zeby uprawiac seks rpzez sen, o tym to jeszcze nie slyszalam;)
                    • ready4freddy Re: seks w polewce 06.02.07, 17:11
                      a jednak... wlasnie znalazelm tekst o ktorym wspominala yowah76:
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3897411.html
                      • zieleniack Re: seks w polewce 06.02.07, 17:22
                        O_O ups!
                        rzeczywiscie to mozliwe O_O
                        dzieki za linka
        • bluejanet Re: seks w polewce 29.09.06, 16:44
          no mozna-niemozna ;) inaczej na pewno mozna:D jakies male polizywanie
      • laura-gomez Re: seks w polewce 28.09.06, 13:05
        troppo_bella napisała:

        > Róża i Fryc nie tylko się tulą, on zauważcie, przez okno wchodzi wieczorem, a
        > wychodzi, o zgrozo, rano!
        >
        ale przez dwa miesiące po porodzie nie można uprawiać seksu.. pewnie przez cały
        czas rozmawiali ze sobą, albo tulili małą Milę do snu, a potem, zmęczeni, sami
        zasnęli, wtuleni w siebie jak dwa gołąbki.
        >
        >
        • troppo_bella Re: seks w polewce 28.09.06, 13:21
          laura-gomez napisała:

          pewnie przez cały
          >
          > czas rozmawiali ze sobą, albo tulili małą Milę do snu, a potem, zmęczeni,
          sami
          > zasnęli, wtuleni w siebie jak dwa gołąbki.


          Jak Łabądki
          • jottka Re: seks w polewce 28.09.06, 13:28
            yyy, ja przepraszam, że tak wprost, ale nawet jeśli nie można stosunku
            seksualnego sie dopuścić, to na przykład gorszących czynności oralnych czemu
            nie:) i to miał zapewne na myśli rozpłomieniony ignac (?), nie dopuszczając fryca!
            • troppo_bella Re: seks w polewce 28.09.06, 13:30
              Za pozwoleniem, ale mam wrażenie, że Ignac jednak o oraliach nie ma pojęcia.

              Bo nie wiem, czy było o tym u starożytnych.


              --------
              • jottka Re: seks w polewce 28.09.06, 13:33
                starożytni prowadzili bardzo barwne życie:) poza tym jednakowoż nie czyńmy z
                ignaca debila, hipokryta to co innego
                • verdana Re: seks w polewce 28.09.06, 13:34
                  Jesli czytał - a na pewno czytał - Swetoniusza, to w realiach wyuzdanego seksu
                  powinien orientowac się doskonale.
                  • nula8 Re: seks w polewce 28.09.06, 13:35
                    wyparł, wyparł...
                    • jottka Re: seks w polewce 28.09.06, 13:36
                      chciałaś powiedzieć - zazdrościł?:)
                      • troppo_bella Re: seks w polewce 28.09.06, 13:47
                        Przestańcie, bo myśli o seksie Borejków seniorów wydaja mi sie równie
                        niewłaściwe, jak dla nastolatka mysli o seksie własnych rodziców.
                        Wypieram
                        • anutek115 Re: seks w polewce 28.09.06, 13:51
                          A o seksie a la Swetoniusz? To już bez terapii sie nie obejdzie...
                          • ratyzbona Re: seks w polewce 28.09.06, 15:19
                            A ja zbliżam się do uznania że mała Mila to bylo niepokalane poczęcie. Z resztą
                            po co odwoływać się do Swetonisza jedna komedia Arystofanesa wystarczy za
                            połowę rzymskich dzieł na ten temat
                            • iwoniaw Re: seks w polewce 28.09.06, 15:41
                              Przecież Ignac nie czyta Arystofanesa ani Swetoniusza i w ogóle znajomość
                              literatury antycznej ma raczej ograniczoną (pisałam w innym wątku, że zakrawa to
                              na amnezję w dziedzinie własnego, jakby nie było, zamiłowania, ze o zawodzie
                              wyuczonym nie wspomnę.) Dywagacje na temat Fryderyka w starożytnym świecie
                              pokazują ewidentnie, że człowiek ten (Ignacy) nie słyszał w życiu o Aleksandrii
                              hellenistycznej (mam tu na myśli tak poetów, jak naukowców), a i o Rzymie ma
                              dość blade i niekompletne zdecydowanie pojęcie...
                              • k_linka Re: seks w polewce 28.09.06, 15:47
                                Dlatego postuluje aby zalozyl sobie kablowke i ogladal "Rzym"...
                                • iwoniaw Re: seks w polewce 28.09.06, 15:54
                                  Dlatego to poparłam w tamtym wątku też...
                                  • k_linka Re: seks w polewce 28.09.06, 15:58
                                    I moze wciagnie sie w "M jak mdlosci" jak juz pozna swiat seriali...
                                    • anutek115 Re: seks w polewce 29.09.06, 14:49
                                      Dziwnie swojski mu się zapewne wyda...
                                    • limotini Re: seks w polewce 29.09.06, 15:14
                                      A mnie mdli jak widzę tytuł tego wątku. Bynajmniej nie chodzi mi o poziom
                                      dyskusji, po prostu wyobraźnia zaczyna mi pracować i przed oczami pojawiają mi
                                      się jakieś takie obrzydliwe obrazy...
                                      • ready4freddy Re: seks w polewce 29.09.06, 15:24
                                        to kwestia podejscia - mnie sie pojawiaja wizje kuszacej Pulpy, i wcale mnie nie
                                        mdli - chyba, ze z nadmiaru slodkosci w tym obrazku ;)
                                        • limotini Re: seks w polewce 29.09.06, 15:41
                                          To rzeczywiście masz lepiej :) W moich skojarzeniach na czoło wysuwa się krwisto
                                          czerwona, zawiesista zupa...
      • zieleniack Re: seks w polewce 06.02.07, 11:37
        No ale przeciez nie muszą od razu współżyć, mogą sobie spac po prostu
        przytuleni do siebie:)))))) to, ze sie spi z kims, kogo sie kocha, w 1 łóżku
        nie oznacza od razu, że sie uprawia z ta osoba seks:)
    • lambaluna ignacy rodzice sex 01.10.06, 12:14
      ciekawe jak gabriela z grzesiem uprawiają sex z cekawskim ignasiem w pokoju
      pewnie mają już bogatą dokumentacje fotograficzną tej czynności zrobioną przez
      małego szpiona :-)
      • kelle1986 Re: ignacy rodzice sex 01.10.06, 13:13
        gabrysia i sex? nie sądzę... ;p
        • mada.d.n Re: ignacy rodzice sex 01.10.06, 19:13
          hehe a Pyza, Tygrys i Ignaś spłodzone metodą rodem z Seksmisji :)



          jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
          • ready4freddy Re: ignacy rodzice sex 01.10.06, 19:16
            a nie, nie - Klucha i Laurka to tak zwyczajnie, jak ludzie - bo z Pyziakiem,
            demonicznym zreszta. ale Miagwa to podrzucony kosmita :)
            • meme84 Re: ignacy rodzice sex 06.10.06, 00:02
              Sluchajcie, tak sobie czytam i mysle o seksie w calej Jezycjadzie w ogole (tzn
              jego braku - wiadomo ze skoro Pyza zaszla to seks musial byc ale wiadomo o co
              chodzi) i przypominam sobie jeden fragment gdzie ewidentnie chodzi o stukanko!
              Oczywiscie nie ma to zwiazku z Borejkami, ale pamietacie rozmowe telefoniczna
              Nerwusa z Tuniem? Jak go po wypadku odwiedzila pani doktor, ktorej chichoty bylo
              slychac przez telefon a Tunio:
              "Nie spiesz sie do domu"
              "Co?"
              "Muniek tez pozno wroci" rzekl z naciskiem
              (cytuje z pamieci)

              Jak na ogolne tendencje Autorki to szalenie smiala ta niedwuznacznosc!
              • justyna302 Re: ignacy rodzice sex 06.10.06, 08:27
                W kwiecistym przemówieniu wygłoszonym przez Ignaca do Fryca na końcu JT można
                znaleźć fragment mówiący wprost o podejściu Borejków do seksu.
                Brzmiało to jakoś tak, że bynajmniej nie trudząc się nazwaniem rzeczy po
                imieniu, jest to cos co ich poważnie wzbogaciło i trwale uszczęśliwiło.
                I tutaj możny by sobie odetchnąć z ulgą, że jednak nawet Borejkowie przyznają,
                że seks sprawia im radość i wnosi wiele do związku, kiedy natychmiast potem
                Ignac dodaje, że z tego ma ileś tam wnucząt, a zaraz urodzi się pierwsze
                prawnuczę i będzie wielka radość.
                Wrrrrrr... niestety prokreacja musiała być w to wmieszana, a jakże.
                "Małe dzieci tak ładnie pachną" - ni przypiął ni przyłatał przypomina sobie
                Mila i za ten wtręt też zawsze miałam ochotę przywalić jej solidnego kopniaka.

                Konkluzja moja jest taka: w Jezycjadzie NIE MA seksu dla przyjemnosci.
                • laura-gomez Re: ignacy rodzice sex 06.10.06, 09:25
                  a moim zdaniem oni uprawiają seks i dla przyjemności i w celach prokreacyjnych
                  • jamniczysko Jeszcze o wannie... 06.10.06, 09:52
                    Mnie jakoś przejmuje obrzydzeniem wanienna scena braci Ż. A szczególnie wizja
                    ich obu w wannie w towarzystwie łabędzika i jego współbraci.
                    • ginestra Re: Jeszcze o wannie... 06.10.06, 17:52
                      Mnie tez to strasznie skonsternowalo...
                      Potem zaczelam samą siebie przekonywać, że może u bliźniaków jest jakaś
                      specyficzna więź inna niż w zwykłym rodzeństwie, więc nie ma w tym nic
                      zdrożnego itp. Ale skoro i Wy na to zwróciliście uwagę... - dziwna ta scena ze
                      strony autorki, nie ma co.
                      • dakota77 Re: Jeszcze o wannie... 06.10.06, 17:54
                        Zdrożnego nic w tym nie ma pewnie, ale scena dziwna. W końcu bliżniacy nie są małymi dziećmi:)
                        • ginestra Re: Jeszcze o wannie... 06.10.06, 18:00
                          Otóż to..
                          • zgred1967 Re: Jeszcze o wannie... 06.10.06, 21:49
                            Pewnie chodziło o zademonstrowanie zaniedbań
                            wychowawczych. Rodzice artyści zaniedbali.
                            Albo nawet kazali chłopakom pozować do
                            jakiejś grupy Laokona...
                            • charming.lemon Re: Jeszcze o wannie... 08.10.06, 00:25
                              A może ktoś mnie oświecić, jak interpretować ten fragment (CzP, str. 139):

                              "Mama natomiast, ucząc się na pamięć nowej roli, chodziła po mieszkaniu w kusej
                              sukience, z gołymi ramionami i plecami, a włosy jej były mokre. Jeśli tylko choć
                              odrobinę zaczęły przysychać, udawała się do łazienki i wkładała głowę pod
                              prysznic. W łazience znajdowął się Paweł: leżał w wanne pełnej wody i apatycznie
                              bawił się piszczącymi zwierzątkami gumowymi, ocalonymi z lat dzieciństwa".

                              Zakładam, że Bernardowie mają tradycyjny prysznic nad wanną, chociaż z artystami
                              takimi jak oni nigdy nic nie wiadomo. Jednak trudno mi wyobrazić sobie matkę
                              wchodzącą do łazienki, w której kąpie się jej nastoletni syn...
                              • nikadaw1 Re: Jeszcze o wannie... 08.10.06, 10:38
                                zakładam że mają wannę i prysznic z brodzikiem. co do wchodzenia do łazienki, to
                                niewielki procent Polaków nie mma alergii na punkcie nagości w domu i żeromscy
                                jak najbardziej do tego modelu pasują. mam na myśli chodzenie po domu nago albo
                                w samej bieliźnie, nieukrywanie się z piskiem na ustach, gdy ktoś z rodziny
                                zaskoczy nas bez ubrania, wchodzenie do łazienki, gdy jest przez kogoś zajęta,
                                itp. znam to z autopsji zresztą i nic mnie tu nie dziwi. a zważywszy, że Paweł
                                Z. codziennie medytował godzinami w wannie, to wszyscy przywykli i musieli jakoś
                                się przystosować.
                                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Jeszcze o wannie... 08.10.06, 22:32

                                  O właśnie. U mojego męża w rodzinie tak było.

                                  → → → → → → → → → →
                                  Odkryjmy Białoruś!
                                  odkryjmybialorus.blox.pl
                          • cysia.b Re: Jeszcze o wannie... 09.10.06, 12:47
                            Dla mnie to też było dziwne i dość niesmaczne.
                            • cysia.b Re: Jeszcze o wannie... 09.10.06, 12:47
                              cysia.b napisała:

                              > Dla mnie to też było dziwne i dość niesmaczne.

                              Chodziło mi o bliźniaków w wannie, ale się źle wkleiło
      • zdzicha.tramwajara Re: ignacy rodzice sex 08.10.06, 21:18
        lambaluna napisała:

        > ciekawe jak gabriela z grzesiem uprawiają sex z cekawskim ignasiem w pokoju
        > pewnie mają już bogatą dokumentacje fotograficzną tej czynności zrobioną przez
        > małego szpiona :-)

        zgrana naplytke i pokazana dziadkowi ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka