Dodaj do ulubionych

Pułapka biologiczna

03.10.06, 17:35
po przeczytaniu CP doszłam do wniosku, że dla Jana Schoppe pułapka
biologiczna nie oznacza "wrobienia" chłopaka w dziecko przez dziewczynę,
tylko sidła w postaci piękna i młodosci zastawianie przez naturę na - excuze
le mot - samców w celu spłodzenia przez nich potomstwa, czyli zapewnienia
ciągłości gatunku.
co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Pułapka biologiczna 03.10.06, 17:44
      Najwyraźniej. Pułapka biologiczna wciąga przedstawicieli ludzkiego gatunku w
      awantury mające w konsekwencji służyć przedłużeniu tegoż gatunku i tak się
      jednostka marnuje, poświęcając siły witalne dla ogółu. Niestety, Jan S. nie
      precyzuje, jaka jest świetlana alternatywa. Tzn. co np. mógłby robić Fryderyk,
      gdyby nie interesował się w ogóle dziewczynami i poprzestał na astrofizyce.

      Nie chodzi mu tu na pewno o robienie kariery w sensie sukcesu finansowego, bo
      wszak narzeka, że F. nie zadowoli teraz (tzn. gdy ma na utrzymaniu swoją
      rodzinę) praca, która jeszcze niedawno by go satysfakcjonowała...
      • ginestra Re: Pułapka biologiczna 03.10.06, 18:41
        Ja rowniez jestem za tym szerszym widzeniem pulapki - tak jak napisalyscie
        wlasnie. W jakis moze niesprecyzowany blizej sposob pan Schoppe ma taka mysl,
        ze natrafienie na kobiete, z ktora zalozy sie rodzine jakos mezczyzne sila
        rzeczy uwiazuje. Pan, ktory ma zasady, a za jakiego pan Shoppe sie uwaza, bez
        wlasciwie analizowania tego i bez (chyba) wyzszosci, czuje zapewne, ze
        zwiazanie sie z kobieta nie tyle blokuje mu kariere i rozne mozliwosci
        zawodowe, ale raczej blokuje mozliwosc przezywania jakiegos alternatywnego
        losu, moze lepszego? Moze z inna kobieta, ciekawsza, ktora uczyni go
        szczesliwszym niz ta pierwsza? Moze ktoras z tych alternatywnych sciezek zycia
        bedzie WOLNA OD SZARZYZNY? A tak, jak juz utkwil w tej rodzinie, to nigdy sie
        nie dowie jak by bylo w innym losie. Mysle, ze to cos w tym sensie. I mysle
        tez, ze wielu mezczyzn ma takie refleksie kiedy zwiaza sie z kobieta, ktora na
        poczatku pokochali, a potem mysla sobie, ze nie maja juz szansy na taki
        alternatywny los i sa niezadowoleni albo probuja doswiadczyc tego losu
        zostawiajac te kobiete i szukajac dalej. To jest w ogole ciekawy temat.
        Profiluja sie w nim takie tez zagadnienia: dojrzalosc, niedojrzalosc,
        poszukiwanie innej drogi - pulapka czy cos slusznego? Ciekawa jestem troche czy
        tak mysla jak pan Schoppe bardziej mezczyzni, czy rowniez kobiety, czy w
        rownych proporcjach obie plcie?

        Ale wracajac do pana Schoppe, czy to naprawde taki zal, ze sie zwiazalo z ta a
        nie inna osoba, i ze nie przezywa sie innego losu? Moze warto ten wlasnie los,
        ktory sie przezywa uczynic najszczesliwszym jak tylko mozna i nie byc takim
        malkontentem.
        • iwoniaw Re: Pułapka biologiczna 03.10.06, 19:10
          > poszukiwanie innej drogi - pulapka czy cos slusznego? Ciekawa jestem troche czy
          >
          > tak mysla jak pan Schoppe bardziej mezczyzni, czy rowniez kobiety, czy w
          > rownych proporcjach obie plcie?

          Myslę, że pani Schoppe jest pokazana też trochę w ten sposób. Tzn. nie mamy
          oczywiście jej przemyśleń expressis verbis, ale jest mowa o tym, że nie zrobiła
          kariery, bo "pojawiły się" (nie same z siebie przecież?) dzieci, że jako matka
          też się nie spełnia, bo nie potrafi się pogodzić z dorastaniem i
          usamodzielnianiem się dzieci (w sensie, że oni mają swoje sprawy, a ona
          chciałaby żyć ich życiem, bo swoje gdzieś zagubiła).
          Co ciekawe, Schoppowie są pokazani jako zgodne małżeństwo. Nie mają do siebie
          nawzajem pretensji pt. "przez ciebie zmarnowałem/am życie". Zgodnie chodzą na
          spacery, oglądają seriale i narzekają na dzieci. Nie mają jednak w sobie żadnej
          radości życia ani chęci na ubarwienie szarej codzienności choćby hobbystycznym
          rozwijaniem pasji, które każde z nich kiedyś przecież miało. Być może to
          zaczątek depresji. Mam nadzieję, że się z tego otrząsną, bo w "imieninach"
          wyglądali na sympatyczną, normalną rodzinę (tzn. nie tylko w tym migawkowym
          opisie pod koniec, ale patrząc na Fryderyka i jego zachowanie przez całą książĸę).

          > Ale wracajac do pana Schoppe, czy to naprawde taki zal, ze sie zwiazalo z ta a
          > nie inna osoba, i ze nie przezywa sie innego losu? Moze warto ten wlasnie los,
          > ktory sie przezywa uczynic najszczesliwszym jak tylko mozna i nie byc takim
          > malkontentem.

          Oczywiście, że tak. I mam nadzieję, że i Schoppowie do tego dojdą.
          • laura-gomez Re: Pułapka biologiczna 03.10.06, 19:13
            co do tych wzajemnych pretensji się nie zgodzę - Żaba wspomina, że jej rodzice
            wszędzie się kłocą, nawet na ulicy, biorąc ją na arbitra
        • zdzicha.tramwajara Re: Pułapka biologiczna 08.10.06, 18:24
          Moze warto ten wlasnie los,
          > ktory sie przezywa uczynic najszczesliwszym jak tylko mozna i nie byc takim
          > malkontentem.


          sadze, zze to zbyt praktyczne podejscie dla meskich mozdzkow :-)
    • zdzicha.tramwajara Re: Pułapka biologiczna 08.10.06, 18:21
      laura-gomez napisała:

      > po przeczytaniu CP doszłam do wniosku, że dla Jana Schoppe pułapka
      > biologiczna nie oznacza "wrobienia" chłopaka w dziecko przez dziewczynę,
      > tylko sidła w postaci piękna i młodosci zastawianie przez naturę na - excuze
      > le mot - samców w celu spłodzenia przez nich potomstwa, czyli zapewnienia
      > ciągłości gatunku.
      > co o tym sądzicie?


      poczatkowo chodzilo wlasnie o to, o co myslisz, ze chodzilo. jan schoppe
      podobnie jak wielu mu wspolczesnych analogicznych osobnikow uwaza, ze tepe,
      bidne dziouchy tylko czyhaja na mlodych mezczyzn, coby ich przed oltarz
      zaiagnac, zapewniajac sobie tym samym dozgonne utrzymanie.
      w trakcie pisania CP sie najwidoczniej musierowiczowej cosik
      feministyczno-poprawno politycznie poprzestawialo i na tym stanelo, Bogu dzieki :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka