langolier_maximus
18.10.06, 18:07
no wlasnie nie lubilam Laury jakos dziecka , charakter miala straszny ale
bardzo konkrenty-wredna smarkata, klamie jak z nut i olewa
wszyskich.Tfu..paskudztwo..W miare jak zaczela dosrstac zaczelam ja
lubic..pomyslalam sobie-bedzie dziewczyna z ikra a nie slodki memłon.A co
widza moje biedne oczy w Czarnej Polewce?Toz to jakas rozkapryszona
panienka.Po pierwsze tzw.piczka-zasadniczka.Jedyne na co sobie pozwala ta
19-letnia pannica jest calowanie sie.Nawet z ukochanym nie chce lezec w jednym
lozku zeby sie przytulic.Prze do slubu i oczekuje zeby biedny wolfi bedzie
oswiadczal sie o jej reke staremu tetrykowi, zwanemu seniorem rodu, niczym
panienka z pensji...Jezu nawet moja babcia , kobieta po studiach i obecnie
porzadna matrona, spala z chlopakiem przed slubem..i nie byl nim moj dziadek
;-)(jego czady nastaly pozniej).A nawet jesli nie chce-ok ale ona robi z tego
jakis cyrk godny zakonnicy.Wolfi daje jej reczniczek przez szpare w
drzwiach.Po drugie-istna paniusia, gdzie jej tam do baby z jajami jak
Ida...Kiedy dziadek zareagowal niemal chamsko a napweno nielogicznie i
archaicznie (kto powiedzial,ze zaraz po zareczynach zaczyna sie przygotowania
do slubu?),ona zamiast powiedziec co o tym mysli w kilku prostych slowach
;->-wybiegla..a nastepnie chowa glowe w piasek uciekajac z Wolfim jak
idiotka.W samochodzie glowa ja boli, po gorach chodzic-niet ;-), namiot-fe,
burzy sie boi i trzeba ja nianczyc jak dzidzie,no.... panienka jak z
"Tredowatej".