Dodaj do ulubionych

kochanka ... smutna rola

26.11.12, 17:28
Od ok 3 miesięcy mam status kochanki sad Niestety nie zawsze jest tak jak byśmy chcieli.Przydażają nam się sytuacje nieprzewidziane,a na uczucia często nie mamy wpływu.
Moja historia jest trochę inna niż ta najczęściej spotykana czyli,biedny nierozumiany mężczyzna i jego kochanka. Moj partner mniej więcej od roku borykał się z sytuacją kiedy to jego żona postanowiła przytulić się do innego mężczyzny.
Wszystko odbywało się dość legalnie,tzn on wiedział,ze ona ma kochanka,a ona wiedziała,ze on wie.Jednak nigdy oficjalnie nie zostało to nazwane.I tak bujali się ok roku,kiedy w jego życiu ,a może w ich,pojawiłam się ja.Wielka miłość,zapewnienia,że wreszcie tamta historia przestaje go obchodzić,że jestem tylko ja i że chyba trzeba złożyć pozew o rozwód. Wiara moja była bezgraniczna,aż do pewnej z pozoru niewinnej sytuacji.Zostaliśmy zaproszeni przez jego przyjaciół na przyjęcie urodzinowe. Miałam pewne objekcje,bo przecież będą tylko jego znajomi,których nie widziałąm na oczy.Podpytywałam kto,ale nie uzyskałam konkretnych odpowiedzi,przecież nikogo nie znam,więc i tak nic mi to nie powie.Przed drzwiami właściciela urodzin,mój mężczyzna lekko się spiął. Za drzwiami szybko zdjąl kurtkę i błyskawicznie udał się do pokoju,gdzie odbywała się impreza.Na szczęście gospodarz zajął się mną i wprowadził do pokoju pełnego ludzi. Poczułam się lekko dziwnie,ponieważ wszyscy zamilkli. Czułam spojrzenia ok 15 par oczu. Mój partner przez całą impręzę był bardzo spięty.Wiedziałam,że coś jest na rzeczy. Rozlużnił się dopiero wtedy gdy wszyscy wyszli.I może wytłumaczyłabym sobie jakoś jego zachowanie,gdyby nie padla bomba informacyjna,iż ostatnimi z gości,którzy opuścili imprezę była żona mojego partnera ze swoim kochankiem.To był policzek.Wydaje mi się,że powinnam wiedzieć o tym drobnym szczególe.Wszyscy wiedzieli tylko nie ja. Czuję się z tym bardzo dziwnie. I niestety zaczynam inaczej patrzeć na to co jest między nami.Już nie tak optymistycznie. Może się mylę..... nie wiem.Jedno jest pewne,mężczyżni są tchórzami.

Obserwuj wątek
    • fuzzystone Re: kochanka ... smutna rola 26.11.12, 17:38
      Zaraz pewnie Trinity wysmaruje Ci swoje złote myśli na temat kochankowania.
      A tak do rzeczy:

      po jasną cholerę pchałaś się w taką posraną sytuację??? Nie mogłaś na wstępnie zażądać od faceta jasnego opowiedzenia się? Skoro tak Cię kocha, to przecież żonę lafiryndę rzucić może - przecież ich małżeństwo już umarło, czyż nie ? big_grin

      A tak w ogóle to faceci nie są tchórzami, oni bezwzględnie wykorzystują debilizm zdesperowanych kobiet...
      • claude77 Re: kochanka ... smutna rola 26.11.12, 18:07
        Tak, masz racje,sytuacja jest posrana. Tylko wiesz ze człowiek zakochany dostaje małpiego rozumu.No i te jego tłumaczenia,że kredyt,że dziecko,że..... W tym tygodniu ma przeprowadzić się do mnie na stałe.Tylko,że to wciąż nie rozwiązuje sprawy,a wątpliwości mam co raz więcej.Zastanawiam się czy nie zabrał mnie na impreze tylko po to aby udowodnić żonie,że też jest kozak. Zawsze byłam przeciwniczką pakowania się w związek z żonatym mężczyzną,a tu bęc... jestem w takim związku .
        • fuzzystone Re: kochanka ... smutna rola 26.11.12, 18:27
          ja myślę, że najzwyczajniej w świecie używa Ciebie do pokazania żonie, że jego też na jakieś mięso stać. A że mięso jest bezdennie głupie i daje sobą pomiatać...
          • claude77 Re: kochanka ... smutna rola 26.11.12, 18:39
            Co do głupoty, no cóż trzeba się z tym zgodzić.W książkach o tym nie piszą , szkół pt: "Nauka uczenia uczuć " jeszcze nie stworzono i nikt nie wypisuje gotowych recept,a i najwięksi mędrcy przy tym wymiękali smile Natomiast co do pomiatania,hm,udało mu się to tylko raz i tym będzie się musiał nacieszyć.
            • lisdene Re: kochanka ... smutna rola 26.11.12, 19:38
              Sytuacja gorzej niż posrana. Uciekaj dziewczyno z tego bagna, póki jeszcze masz wątpliwości co do intencji swojego kochanka. Gdyby był fair w stosunku do Ciebie, poinformowałby Cię o tym że na imprezie będzie obecna jego żona ze swoim facetem.
        • gk-63 Re: kochanka ... smutna rola 26.11.12, 19:49
          człowiek zakochany dostaje może małpiego rozumu,ale ty trwasz w tym układzie dopiero 3 miesiące i naprawdę jesteś zdecydowana przyjąć pod swój dach faceta który stoi w rozkroku?Tłumaczenie się dzieckiem kiedy jego żona od dawna baluje jest trochę na wyrost.Pozwól mu pozałatwiać formalnie sprawy/i je zakończyć/nim zaczniesz budować,,rodzinę".Po kilku latach pomieszkiwania/a w twoim przypadku przejęcia obowiązków żony-nie tylko tych przyjemnych/może się okazać że formalni małżonkowie chcą ratować .Trzy miesiące to czas kiedy rozum działa na równi z sercem i dobrze z niego korzystać.
    • enith Re: kochanka ... smutna rola 28.11.12, 18:22
      Twój kochanek to skończony gnój. Nie dość, że nie uprzedził cię o tym, że będzie tam obecna jego żona (nieważne czy ze swoim kochankiem czy bez), to jeszcze chamsko porzucił cię w drzwiach, a przez cały wieczór pozostawiał cię kompletnie nieświadomą, czemu ponad tuzin ludzi gapi się na ciebie i komentuje. Jeśli intuicja podpowiada ci, że kochanek zachował się niedojrzale, gówniarsko wręcz, to słuchaj się jej, bo dobrze ci podpowiada. Ktoś już wyżej zasugerował, że facet odwalił pokazówkę dla żony i znajomych. Całkowicie się z tym zgadzam. Posłużyłaś za małą demonstrację faktu, że on też może kogoś wyrwać. Serdecznie ci współczuję, nawet nie wyobrażam sobie, jak musiałaś sie czuć pod obstrzałem tylu spojrzeń i nieświadoma, o co chodzi.
      Może jednak przemyśl jego przeprowadzkę do ciebie. Może niech najpierw łaskawie złoży pozew o rozwód, skoro jego małżeństwo to fikcja z obu stron, tak jego, jak i żony. A ty daj sobie czas na przemyślenie, czy faktycznie odpowiada ci mężczyzna, który nawet okiem nie mrugnął wystawiając cię na pośmiewsko przed swoimi przyjaciółmi. Ja bym czegoś takiego nie wybaczyła, a nie jestem osobą pamietliwą. No, ale ja mam cieżką alergię na kłamców i tchórzy.
      • jmarek26 Re: kochanka ... smutna rola 28.11.12, 23:05
        radzę zorganizować czworokąt
      • mijo81 Re: kochanka ... smutna rola 25.12.12, 22:15
        Głupia jest to wybaczy ... gdyby była mądra to by się nawet w to nie pchała
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka