Dodaj do ulubionych

Praca magisterska

05.11.06, 13:10
Witamm wszystkich fanów MM
Mam do Was wielką prośbę: pisze prace magisterska na temat MM i Jeżycjady i
mam pewnien problem....kompletnie nie wiem o czym mam napisać. Jest tyle
wątków do poruszenia, ale nie jestem pewna, który wybrać: przyjaźń, miłość,
wartości , portret nastolatka??? Co się nadaje. POMOCY!!!!!
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Praca magisterska 05.11.06, 13:11
      Praca magisterska to praca samodzielna:). Kazde z tych zagadnien to temat rzeka, zastanow, sie, ktory
      do ciebie najbardziej przemawia i o ltorym bedzie ci wygodnie pisac.
      • sella_w Re: Praca magisterska 05.11.06, 13:32
        a moze przemiany spoleczne w ksiazkach MM... od glebokiego PRL po obecny
        krwiozerczy kapitalizm... to zawsze mnie ciekawi... obraz terpentuli pod
        kaponiera z poczatkow lat 90, a teraz pelen konsumpcjonizm... fajnie by moglo
        wyjsc:)
        ale faktycznie musisz wybrac to, co ciebie interesuje, porusza, wtedy prace
        napiszesz i z przyjemnoscia i z pasja, co sie za pewne na jej jakosci odbije:)
        powodzenia!

        • nikadaw1 Re: Praca magisterska 05.11.06, 13:39
          a na jakim kierunku piszesz te prace? czy temat zostal ci narzucony, czy masz
          pelna dowolnosc?

          szczerze mowiac, zawsze rozbrajaja mnie takie wypowiedzi: pisze prace o tym i
          tym, prosze mi doprecyzowac temat i najlepiej podac bibliografie....
          • martulina2 Re: Praca magisterska 06.11.06, 17:32
            Bibliografię zrobię sama, spokojna głowa. Pytałam tylko, czy ma ktoś jakiś
            pomysł (ja mam wiele, ale byc może ktos podsunie mi coś ciekawszego). Pisałam o
            Musierowicz już bardzo wiele moja droga i nie chcę, żeby moje prace się
            powtarzały...dzięki za pomoc...
        • martulina2 Re: Praca magisterska 06.11.06, 17:33
          Bardzo Dziękuję za ciekawy temat. Może go wykorzystam. Pozdrawiam.
    • mallina Re: Praca magisterska 05.11.06, 13:50
      a moze wiezi rodzinne, uzaleznienie spowodowane warunkami mieszkaniowymi?:-)
      a juz bardziej powaznie wplyw Mili i Ignacego na swoje corki, na wnukow, a nawet
      na osoby nie zwiazane z nimi wiezami rodzinnymi?
      • verdana Re: Praca magisterska 05.11.06, 15:17
        To po co wybrałas temat, ktorego nie potrafisz sama napisać?
        A promotor? Nic nie mówi?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Praca magisterska 05.11.06, 16:54

          Hihi, od tego typu pytań ma się promotora. Jak czegoś nie wiesz, to jego zapytaj.

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
        • martulina2 Re: Praca magisterska 06.11.06, 17:30
          To,że prosze o pomoc w podrzuceniu pomysłów to nie znaczy, że nie potrafię sama
          napisać.
          Kto pyta nie błądzi...
          • dakota77 Re: Praca magisterska 06.11.06, 17:37
            Ale z twojego wczesniejszego posta wynika, ze jeszcze nie masz pojecia, w ktora strone chcesz isc. na
            razie w sumie wiesz tylko tyle, ze praca bedzie z Jezycjady. Przemyl poruszane przez MM zagadnienia i
            wybierz takie, ktore wydaje ci sie najbardziej interesujace no i ciekawe badawczo.
            A co mowi na ten temat promotor? Zaproponowalas mu cos z Jezycjady, i tyle?
            • martulina2 Re: Praca magisterska 06.11.06, 19:22
              Chodzi o to, że musze przedstawic promotorowi jak najwięcej pomysłów, a ona
              pomoże mi cos sklecić. Tak naprawde to najchętniej napisałabym o wszystkim (o
              miłośći, o rodzinie, o małżeństwie, o nastolatkach) tylko nie wiem jak to
              wszystko zawrzeć w jednej pracy. Rozumiesz??? Zainteresowała mnie równiez opcja
              spojrzenia na "Jeżycjadę" jako na poradnik: przysłów łacińskich, przepisów na
              ciasta itd. Mam mnóstwo pomysłów, ale temat może być tylko jeden. I Z TYM
              WŁAŚNIE MAM PROBLEM!!!! Bo interseuje mnie wszystko!!!
              • meg_mag Re: Praca magisterska 06.11.06, 19:32
                A dlaczego na nas krzyczysz?
                Poza tym polecam przeczytanie wątków na forum - każdy z nich to spojrzenie na
                Jeżycjadę o innej strony...
              • agnieszka_azj Re: Praca magisterska 06.11.06, 19:35
                A na jakim kierunku piszesz tę pracę ?
                Ja w "Jezycjadzie" widzę pole do popisu nie tylko dla polonisty, ale też dla
                pedagoga, socjologa, historyka ;-)))
                Jako historyk chetnie przeczytałabym o "Jeżycjadzie" jako źródle do najnowszej
                historii Polski. Można tam też zobaczyć portret rodziny inteligenckiej i jej
                przemiany w związku ze zmianą ustroju, zreszta nie tylko rodziny, ale
                inteligencji jako grupy społecznej.
              • dakota77 Re: Praca magisterska 06.11.06, 19:53
                Tak, rozumiem, zrozumienie tekstu pisanego nie sprawia mi trudnosci:). Po co sie unosisz i do tego
                zadajesz pytania z trzema wykrzyknikami? To, o czym napisalas powyzej to sa zagadnienia, ktorym
                mozesz sie przyjrzec, ale nie tematy. Trzeba by to jakos doprecyzowac. fajnie, ze interesuje cie
                wszystko, ale to jest twoja praca, prawda? Rozwaz wszystkie opcje i wybierz taka, co do ktorej mozesz
                postawic jakas teze badawcza, a potem ja udowodnic. Nie pisz o wszystkim naraz, to nie ma sensu.
                Wybierz cos wezszego. I nie gniewaj sie, ale magisterka to nie rozprawka w gimnazjum, ale praca
                naukowa, cokolwieko tym sadzic- napisz ja samodzielnie, poczawszy od pomyslu:)
                • martulina2 Re: Praca magisterska 08.11.06, 12:34
                  Bardzo przepraszam za trzy wykrzykniki i za to unoszenie się, po prostu
                  zorientowałam się, że tego jest tak wiele i trochę martwi mnie to, że muszę coś
                  wybrać. Fakt musi to być coś węższego , ale jedoczesnie musi to byc obszerne na
                  tyle, abym mogła napisac o tym pracę :)
                  Bardzo dziękuje za wszystkie pomysły, teraz na pewno cos z tego sklecę.
                  Jeszcze raz przepraszam za krzyki ;)
                  Pozdrawam
    • dori7 Re: Praca magisterska 06.11.06, 23:06
      martulina2 napisała:

      > Witamm wszystkich fanów MM
      > Mam do Was wielką prośbę: pisze prace magisterska na temat MM i Jeżycjady i
      > mam pewnien problem....kompletnie nie wiem o czym mam napisać. Jest tyle
      > wątków do poruszenia, ale nie jestem pewna, który wybrać: przyjaźń, miłość,
      > wartości , portret nastolatka??? Co się nadaje. POMOCY!!!!!

      Wystarczy troszke sie wysilic i poczytac watki na forum, tematy same sie pchaja...
      • farmazonka Re: Praca magisterska 07.11.06, 14:04
        Ciekawe. Po co w tym wątku wypowiadają się ci, którzy nie mają autorowi nic do
        powiedzenia? Najwyżej jakieś pseudorady o samodzielności myslenia.
        Jeśli nie chcecie pomóc dziewczynie, nie piszcie wcale. Wątek nie ucierpi.
        Martulina: zazdroszczę Ci, że możesz pisać o czymś, co Cię naprawde interesuje:)
        Tak jak sugerowały przedmówczynie, najbrdziej płodny i uniwersalny wydaje mi się
        obraz życia społecznego i rodzinnego na przestrzeni ostatniego ćwiercwiecza. Nie
        będziesz miała problemu z matetriałem.
        powodzenia
        • dori7 Re: Praca magisterska 07.11.06, 16:33
          farmazonka napisała:

          > Ciekawe. Po co w tym wątku wypowiadają się ci, którzy nie mają autorowi nic do
          > powiedzenia? Najwyżej jakieś pseudorady o samodzielności myslenia.
          > Jeśli nie chcecie pomóc dziewczynie, nie piszcie wcale. Wątek nie ucierpi.

          Praca magisterska w moim odczuciu wymaga juz samodzielnosci myslenia -
          przynajmiej na tyle, by samemu przewertowac forum, na ktorym jest mnostwo
          ciekawych pomyslow, tematow, sugestii. Niestety, zalozenie takiego watku, bez
          chocby odwolania sie do poprzednich (dlugich!) dyskusji na forum, odbieram jako
          niezbyt uprzejme pojscie na latwizne :((
          • agnieszka_azj Re: Praca magisterska 07.11.06, 16:49
            dori7 napisała:
            Niestety, zalozenie takiego watku, bez
            > chocby odwolania sie do poprzednich (dlugich!) dyskusji na forum, odbieram
            jako
            > niezbyt uprzejme pojscie na latwizne :((

            To jeszcze nic. Zobacz tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=51671759&v=2&s=0
            • 75ona Re: Praca magisterska 07.11.06, 17:32
              ludzie, ile jadu po jednym zapytaniu... aż przykro czytać.

              Po pierwsze praca magisterska jest co do zasady pracą odtwórczą, celem jej jest
              pokazanie przez piszęcego, ze: potrafi znaleźć źródła, opracować je i
              zreferować. Czasem owszem zdarzają się prace twórcze (sama taką popełnilam
              kilka lat temu, bo w Polsce nie było jeszcze źródeł i wiele
              musiałam "tworzyć"sama), ale to rzadkość. Co do zasady, student ma pokazać, że
              wie jak znaleźć i jak zbić w rozsądną całość. Ewentualnie ma przeprowadzic
              badanie, pokazać, ze potrafi odpowiednio wybrać instrumenty badawcze, a
              następnie przeprowadzic analizę wyników w oparciu o literaturę źródłową.

              Fakt, faktem, ze rzucanie pytań, w sposób jak autorka wątku może rodzić
              podejrzenie, ze dziewczyna nie wie o czym napisać. Ale moze też ona doskonale
              wie, tylko tak właśnie rzuca luźne tematy bez sugerowania czegokolwiek i chce
              się przyjrzeć "burzy mózgów".

              Tak wiec proponuję trochę ostudzić chęc krytykowania, i albo wypowiadać sie na
              temat, albo wcale

              pozdrawiam
              • the_dzidka Re: Praca magisterska 07.11.06, 17:53
                To może sama wypowiesz sie na temat z łaski swojej? O ile się nie mylę, autorka
                wątku pytała o temat swojej prac-mag, natomiast Ty skupiłas się na oskarżaniu
                nas o jad i krytykanctwo oraz na częstowaniu smrodkiem dydaktycznym.
                • martulina2 Re: Praca magisterska 08.11.06, 12:38
                  Nie pytałam o pełen temat, tylko o pomysły. Temat ułożę sama :) Nie masz pojęcia
                  jak bardzo pomogły mi niektóre wypowiedzi tutaj. Czasami warto się kogoś
                  poradzić. Pozdrawiam.
              • nikadaw1 Re: Praca magisterska 07.11.06, 17:56
                skoro już się robi burze mozgow, wypadaloby podac, na jaki kierunek studiów
                wymyslamy temat magisterki.
                ponadto użycie slowa "piszę" sugeruje, ze ma sie już temat, konspekt pracy i
                podstawowe lektury za soba.
                "student ma pokazać, że wie, jak znaleźć" - zapytać na forum? "praca magisterska
                jest co do zasady pracą odtwórczą" ? sorry, ale w moim kwestionariuszu oceny
                pracy magisterskiej jest taki punkt "w jakim zakresie praca stanowi nowe ujęcie
                tematu" czyli taka odtwórcza do końca byc nie powinna. nie piszemy jej sobie a
                muzom, tak uważam. większość prac naukowych to ok. 80% odtwórczości i 20%
                twórczości.

                moim zdaniem, jeśli autorka faktycznie chhce zrobić burze mozgów i pokazać, że
                traktuje nas poważnie powinna: przedstawić sie, podać przynajmniej kierunek
                studiow, dlaczego chce naszej pomocy, dlaczego postanowila pisac o Jezycjadzie,
                itp. jest roznica czy precyzujemy temat na polonistyke czy na socjologie.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Praca magisterska 07.11.06, 19:28

                  A tak w ogóle - na wielu grupach dyskusyjnych wśród zasad lokalnej netykiety
                  figuruje następująca: Zadań domowych nie odrabiamy! W szerokim rozumieniu chodzi
                  o to, żeby ludzie dali coś od siebie a nie tylko czekali na gotowce - o poważnie
                  traktowanie współdyskutantów.

                  → → → → → → → → → →
                  Odkryjmy Białoruś!
                  odkryjmybialorus.blox.pl
                • martulina2 Re: Praca magisterska 08.11.06, 12:41
                  Polonistyka! I mimo, że niektóre wypowiedzi są tu bardzo niemiłe, to
                  przedzierając się przez gąsza jadowitych i osądzających mnie wypowiedzi
                  znalazłam takie, które bez oceniania mnie podały kilka pomysłów i uwaga....temat
                  prawie powstał.
                  I nie martw się, mam za soba nie tylko podstawowe lektury.
                  Pozdrawiam.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Praca magisterska 07.11.06, 19:24
                > Po pierwsze praca magisterska jest co do zasady pracą odtwórczą

                Ooo Boziu!...
                A to się na starość dowiedziałam, jak już jestem po doktoracie :-)))
                Ale ja pisałam pracę magisterską z przedmiotu ścisłego i odtwórczość była
                absolutnie wykluczona. Nie mogłam przecież policzyć czegoś, co już ktoś
                wcześniej policzył.
                Wyobrażałam sobie, że z pracą magisterską w przedmiotach humanistycznych - no
                może poza prawem, bo co tam samemu można powymyślać? - jest tak samo!

                → → → → → → → → → →
                Odkryjmy Białoruś!
                odkryjmybialorus.blox.pl
                • agnieszka_azj Re: Praca magisterska 07.11.06, 19:36
                  Ja kończyłam kierunek humanistyczny i (przynajmniej na moim seminarium) prace
                  były zdecydowanie "twórcze". Pisząc swoją miałam do dyspozycji prasę,
                  pamiętniki i dwa artykuły, które częściowo dotyczyły mojego tematu.
                  • agnieszka_azj Re: Praca magisterska 07.11.06, 19:37
                    Zapomniałam - rzecz dotyczyła grupy poselskiej, więc jeszcze diariusze sejmowe.
        • martulina2 Re: Praca magisterska 08.11.06, 12:35
          Dzięki za zrozumienie :) I dzięki za radę
          Pozdrawiam.
          • croyance Re: Praca magisterska 08.11.06, 15:55
            Hey!
            Nic sie nie martw :-)
            Ja uwazam, ze najciekawszym tematem na prace magisterska byloby wlasnie to
            forum; to przeciez ciekawe, ze tyle osob sie zbiera, zeby dyskutowac o
            ksiazkach MM, jednoczesnie majac tak rozne zdania.
            Chociazby wiele razy walkowany tu temat ukazywania jakiejs postaci lub sytuacji
            jako idealu, podczas gdy czytelniczki uwazaja ja za wrecz patologiczna.
            Mozesz porozmawiac z nami, z jakims psychologiem (o kurcze, to ja!), verdana ma
            swietne przemyslenia, i porownac opinie o postaci autorki z nasza.
            Nie mam teraz zbyt wiele czasu, by to rozwijac, ale mysle, ze wiesz, o co mi
            chodzi.
            Powodzenia :-)
            • the_dzidka O!! 08.11.06, 22:06
              I to jest pomysł! Prac-mag o fanach MM :)
    • jo-asiunka Re: Praca magisterska 08.11.06, 20:37
      u mnie na studiach musierowicz to był bardzo eksploatowany temat, szczególnie na
      specjalizacji nauczycielskiej. A temat zależy od kierunku.
      • martulina2 Re: Praca magisterska 09.11.06, 17:34
        Witajcie!!!
        Po spotkaniu, rozmowach i przedstawieniu moich pomysłów promotorowi,
        stworzyłyśmy temat dotyczący tego, jak odbiera Musierowicz współczesny młody
        człowiek, a jak odbierali ją młodzi ludzie 20 lat temu. Super teamt prawda??? I
        realizacji tego tematu bardzo pomożecie mi WY i to forum.
        Z góry dziękuję i pozdrawiam :)
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Praca magisterska 09.11.06, 21:30

          Bomba! Ktoś napisze o mnie pracę magisterską! :-DDD

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
          • ginestra Re: Praca magisterska 09.11.06, 22:25
            Gratuluję!
            Bardzo popieram ten temat, życzę zapału i wszelkiej pomyślności w realizacji.
            Jak będę miała jakiś pomysł, to coś dopiszę. Narazie trzymam kciuki!
          • the_dzidka Re: Praca magisterska 10.11.06, 20:31
            O, to juz będzie druga praca magisterska o mnie!! :)
        • zgred1967 Re: Praca magisterska 10.11.06, 09:55
          > jak odbiera Musierowicz współczesny młody człowiek

          A skąd będzie wiadomo, czy on jest młody?
          Ten człowiek. Na liście.
          • martulina2 Re: Praca magisterska 10.11.06, 13:12
            Fora internetowa będą pomagać, ale nie będą jedynym źródłem. Bede robiła ankiety
            w szkołach, wśród przyjaciół itd. A jeśli będzie probem z rozszyfrowaniem wieku
            na forum, to po prostu mogę zapytać. Pozdrawiam :)
            • dakota77 Re: Praca magisterska 10.11.06, 13:18
              A w jaki sposob sprawdzisz, jak odbierana byla Jezycjada 20 lat temu? Bo na na przyklad pamietam
              tylko tyle, ze pewne rzeczy mi nie przeszkadzaly, ale ciezko mi juz oddzielic owczesna ocene od
              obecnej.
              • croyance Re: Praca magisterska 10.11.06, 13:41
                W czasie sie nasza magistrantka nie cofnie, ale moze zapytac o opinie rozne
                grupy wiekowe :-D Moze tez potem dac im kwestionariusz i zapytac, jak odbieraja
                Jezycjade w kontekscie rodziny, watkow romansowych etc. etc. porownac, jak na
                mgr jak najbardziej moze byc.
                Ja jako czytelniczka i dyplomowany psycholog chetnie udziele pomocy.
                • martulina2 Re: Praca magisterska 10.11.06, 16:44
                  Bardzo dziekuję. To bardzo miłe :) Będę robić ankiety i przeprowadzac je w
                  różnych grupach wiekowych, tak jak juz wspominałam.Będę pytać jak odbieraja
                  rodzinę, która historia miłosna najbaardziej sie podoba, ideał kobiety,
                  męzczyzny itd. Myślę, że pole do popisu jest duże i zdobędę wiele materaiłów. :)
              • martulina2 Re: Praca magisterska 10.11.06, 16:42
                Moja Pani promotor ma koleżanki, które są fankami Musierowicz, a poza tym mam
                również kilka straszych ciotek, które sie w Jeżycjadzie lubują. Poza tym mam
                szukać recenzji sprzed kilkunastu lat. Zauważyłam właśnie, że pisałyście coś o
                Ciuchach, niektóre pisały, że nie mogą znieść tego w co ubrane są Borejkówny,
                lub Aurelia jedwabińska, a nie które pisły, że nie widzą w tym nic złego, bo
                same tak kiedyś chodziły ubrane i miay podobne frzyury. To własnie będzie
                prezdmiotem moich badań :)
                • croyance Re: Praca magisterska 10.11.06, 19:08
                  Jak skonstruujesz kwestionariusz daj nam znac, chetnie wypelnie.
                • lillehammer Re: Praca magisterska 11.11.06, 23:45
                  Moze odniesienia literackie w Jezycjadzie ? Lub portret kobiety na przestrzeni
                  i historii i ewolucja swiatopogladu kobiety wraz z wiekiem .
            • zgred1967 Re: Praca magisterska 10.11.06, 14:01
              Nie zapomnij uwzględnić, że jeśli chodzi o wpływ
              czasu na odbiór Jeżycjady, to poruszasz się w przestrzeni
              dwuwymiarowej: oprócz wieku czytelnika jest też epoka,
              kiedy dokonano czytania. No i może powinien dochodzić
              dyskretny (w sensie: nieciągły) wymiar kolejnych tomów.

              Poza tym sama ocena jest punktem w hiperprzestrzeni
              o wymiarach takich, jak: odbierana jakość humoru,
              atrakcyjności akcji, podobania się klimatu, szacowanego
              prawdopodobieństwa rozwiązań fabularnych, bezszwowości
              w dołączaniu elementów baśniowych, walory dydaktyczne,
              maestria w omijaniu cenzury, poziom irytacji i co tam
              jeszcze na liście znajdziesz.

              Poza tym powstaje pytanie, czy reprezentatywna próbka
              losowa powinna odzwierciedlać przeciętny przekrój
              społeczeństwa, czy też przeciętny przekrój czytelników
              Jeżycjady?

              Pozdrawiam :<)
        • nchyb może i super temat... 15.11.06, 12:38
          > stworzyłyśmy temat dotyczący tego, jak odbiera Musierowicz współczesny młody
          > człowiek, a jak odbierali ją młodzi ludzie 20 lat temu. Super teamt prawda???
          Teat może i super, ale jednak nie masz raczej szans na rzetelne opracowanie.
          Bardziej stawiałabym na możliwości w napisaniu pracy o różnicach pomiędzy
          odbiotem Jeżycjady w zależności od wieku czytelnikó.

          Bo jeżeli ie masz kiludziesięciu dzienniczkó pamietniczków, w którym
          dwadzieścia ilka lat teu czytelnicy opisywali swoje wrażenia z lektury, to na
          rzetelność nie ma szans. Oceny ksiażek są wypadową nie tylko wieku, ale i
          doświadzeń ich czytelniów. Jak to już ktoś wspomniał, nie ma szans a realne
          ocenty sprzed 20-lat. Raczej współczesne wsponienie tamtych ocen. A to już nie
          to samo. Wspomnienia ocen są zafałszowane latami życia, doświadczen, wrażeń z
          innych książek. Czyli, jeżei cenisz siebie i swoją prace, ednaknie prywa się na
          jej fałszowanie i pisanie o tym, czego zbadać niemożesz.

          Bo pisanie o odbiorze książek wród osób o różym weku nie są tym saym, co masz w
          propozycji tematu...
          • nchyb co do recenzji... 15.11.06, 12:42
            nawala mi klawiatura, sporo literówek, przepraszam, ale mam nadzieję, że tekst
            czytelny.

            Wracając jeszcze do recenzji:
            >> Poza tym mam
            >>szukać recenzji sprzed kilkunastu lat.
            To szukaj recenzji w ismamch młodzieżowych, pisanych przez dzieciaki,
            nastolatki. Bo co Ci z recenzji dorosłych krytyków, którzy inaczej patrzyli 20
            at temu na ksiązki niż ówcześni młodzi czytelnicy?
            Nawet mim owych recenzji, naprawdę moim zdaniem przemodeluj temat, bo na
            rzetelne adania raczej nie ma szans...
          • dakota77 Re: może i super temat... 15.11.06, 13:22
            Nchyb, w pelni sie z toba zgadzam. To ja wczesniej powatpiewalam w to, ze da sie teraz w sposob
            wiarygodny ocenic czyjs odbior ksiazek sprzed 20 lat. W koncu patrzymy na nie z perspektywy naszej
            dzisiejszej wiedzy i doswiadczen. To nie jest moim zdaniem poprawnie postawiony problem badawczy.
            Wyniki absolutnie nie beda wiarygodne.
            • jottka Re: może i super temat... 15.11.06, 13:36
              podobnie jak i to, że tak sformułowany temat pomija fakt, że czytelnictwo sprzed
              20 lat odnosiło się do zupełnie innych książek:) i chodzi mi nie tylko o ich
              jakość, ale i liczbę oraz charakter
    • lambaluna Re: Praca magisterska 11.11.06, 13:39
      mam dla Ciebie temat: - "rozwój sexualny nastolatków w świetle powieści
      małgorzaty musierowicz" :-)
      • martulina2 Re: Praca magisterska 12.11.06, 10:00
        Dzięki za propozycję, ale odpada. Po pierwsze promotor by nie spojrzała na to
        życzliwym okiem, a poza tym sądzę, że miałabym problemy z materiałem, bo o sexie
        wprost mówi sie dopiero w ostatnich tomach Jeżycjady, a to zdecydowanie za mało.
        Ale dzięki za pomoc, byc koże uwzględnie to w sowjej ankiecie.
        Pozdrawiam.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Praca magisterska 12.11.06, 17:08
        > mam dla Ciebie temat: - "rozwój sexualny nastolatków w świetle powieści
        > małgorzaty musierowicz" :-)

        Dobre, dobre.

        Dla studentów seksuologii.


        To może w ogóle stwórzmy katalog gotowych propozycji prac magisterskich z
        różnych dziedzin i wywieśmy go w nagłówku tego forum. ;-DDD

        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
        • lambaluna Re: Praca magisterska 12.11.06, 19:08
          ciekawe jakich metod regulacji poczęć używają borejkowie :-)
          • tobiasza Re: Praca magisterska 13.11.06, 15:42
            Stawiam na stosunki przerywane.
            • verdana Re: Praca magisterska 13.11.06, 16:46
              Stawiam na brak stosunków. "Tylko raz do roku i tylko w cielu mienia dziatek".
              • wierszyk-pana-leara Re: Praca magisterska 13.11.06, 17:19
                hmmmm, troszkę to forum skręca w stronę magla
                • lambaluna Re: Praca magisterska 13.11.06, 19:35
                  dlaczego magla?, jeśli borejkowie mają byc naszym drogowskazem w każdej
                  dziedzinie życia to bardzo chętnie bym się dowiedziała jaki mają stosunek np do
                  pigułek.
                  • wierszyk-pana-leara Re: Praca magisterska 13.11.06, 20:34
                    czemu to mają być drogowskazem w każdej dziedzinie życia ?
                    • verdana Re: Praca magisterska 13.11.06, 20:42
                      Bo skoro się nas poucza, ze panna z dzieckiem to upadłe dziewczę - wydaje sie,
                      ze ambicje pouczania także w tej dziedzinie przejawia sama pani MM.
                    • wierszyk-pana-leara drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 21:17
                      tak mnie to ciekawi, czy MM nadełą się kiedyś i powiedziała: a teraz będę Was
                      WYCHOWYWAĆ, wskażę :jaki powinien być Ideał Matki, Spełnionej Kobiety , jak
                      powinien wyglądać i zachowywać się Idealny Mężczyzna , jak oczytana powinna być
                      Nastolatka, czy warto za mąż wychodzić, w co wierzyć,jak żyć. PATRZ LUDU I UCZ
                      SIĘ!
                      Wydaje mi się,że MM , ni mniej ni więcej, pisze wesołe książki dla
                      młodzieży .Pisze je ku pokrzepieniu serc,tak żeby można było zapomnieć o
                      brudnym , chaotycznym świecie, ciepło jej książek to narkotyk, który na nas ,
                      trochę zgorzkniałych , zcyniczałych ...dziestolatków przestał działać, więc
                      grymasimy, szukamy błędów, nielogiczności, wpadek i ze złości zaglądamy nawet
                      bohaterom w majteczki .
                      • verdana Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 21:42
                        Tyle, ze ostatnio juz nas jakoś nie pokrzepia.
                        Raczej dołuje...
                        • dakota77 Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 21:47
                          MM ku pokrzepieniu serc pisala 20 lat temu, teraz juz nikogo nie pokrzepia. Rzeczywistosc postrzega
                          jako beznajdziejna, swiat w jej ksiazkach jest gorszy niz jest naprawde. Wszyscy, ktorzy nie sa
                          Borejkami sa zli. Czym tu sie pokrzepiac?
                        • wierszyk-pana-leara Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 22:12
                          zauważyłam ,że zdołowani są ci, w których bohaterowie budzą jakieś kompleksy :
                          nie potrafią recytować Mickiewicza, nie ripostują ze swobodą po łacinie (
                          prawidłowo akcentując bezokolicznik), nie rozpoznają trafnie po 2 taktach
                          numeru koncertu fortepianowego Mozarta, nie mają tyle samozaparcia ,żeby z
                          trudem uciułaną kasę oddać siostrzenicy,nie pieką ciasta miezy jednym
                          rozdziałem odkrywczego dramatu teatralnego, a drugim, nie żyją w cichej,
                          słodkiej idylli w małżeństwie. Dla porządku powiem,że ja też tego wszystkiego
                          nie potrafię- nie przyszło by mi jednak do głowy, porównywać się z bohaterem
                          literackim. Ani też przyjmować poglądów bohaterów jako poglądów autorki.
                          Wiesz Verdano, myślę,że my- dorośli, jesteśmy zbyt poranieni przez życie,żeby
                          na nas miał podziałać ten "plasterek Borejków".Stąd ten smutek i ta złość.
                          • verdana Re: drogowskaz w każdej drodze życia 14.11.06, 12:48
                            Potrafie recytować Mickiewicza (Słowackiego też!), łacinę znam o tyle o ile i
                            ja i mąż(ten zana dobrze i cytuje , oj cytuje!), córka właśnie się uczy,
                            Mozarta rozpoznaje mąż i córka (ja mam pierwszy stopień słuchu muzycznego -
                            poznaję grają czy nie grają), pieke ciasto czasem, pomiędzy jedna książka a
                            drugą, a gotuję pyszne obiadki codziennie, siostrzenic na szczęście nie
                            posiadam, ale dziecku za całe oszczędności kawalerkę nabyłam, i zyję w cichej,
                            słodkiej idylli w małżenstwie już prawie ćwierć wieku.
                            Poraniona przez zycie jakos nie jestem. I dlatego właśnie mnie szlag trafia.
                            Życie w rodzinie docenta z trojgiem dzieci tak naprawdę nie wyglada - nawet w
                            baaardzo dalekim przybliżeniu.
                            Lepiej wygląda. O!
                      • lambaluna Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 21:50
                        owszem powiedziała w kilku wywiadach, że chce szerzyć takie właśnie ideały jakie
                        opisuje w swoich powieściach, jeśli nawet nie dosłownie powiedziała, to między
                        wierszami, a pamiętam jej felietony w Filipince chwaliła i stawiała za wzór
                        dziewczęta, które są własnie takie jak jej się wydaje, że powinny byc, dziwne że
                        jeszcze tego nie dostrzegłaś
                        • dakota77 Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 21:53
                          Przperaszam, to do mnie bylo? Czego jeszcze nie dostrzeglam? Tego, ze MM usiluje przkeazac jedynie
                          sluszna jej zdaniem wizje zycia spolecznego? To jak najbardzoej zauwazylam i niestey z biegiem lat
                          coraz bardziej mnie to drazni. Zycie nie jest takie jednowymiarowe i czarno-biale jak sadzi MM>
                          • lambaluna Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 22:10
                            nie to nie do Ciebie, to było do wierszyk-pana-leara, która(y) twierdzi, ze
                            musierowicz wcale nas nie wychowuje tylko pisze sobie tak poprostu :-)
                            • dakota77 Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 22:13
                              Ok, bo jakos mi to do mojego posta nie pasowalo:)))
                            • wierszyk-pana-leara Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 23:10
                              przypomina mi się opowieść Pani MM, o tym ,jak na ulicy zobaczyła
                              rozchełstanego jegomościa, z nabrzmiałą od pijaństwa twarzą , który na jej
                              widok rozłożył ramiona i wykrzyknął uszczęśliwiony: PANI MUSIEROWICZ!
                              WYCHOWAŁEM SIĘ NA PANI KSIĄŻKACH!


                              tak właśnie wychowują nas te książki. Dosyć spojrzeć z jaką staropolską
                              gościnnością powitana była na tym forum kalina_, albo z jakim taktem , umiarem
                              i finezją omawiane są łóżkowe sprawy bohaterów.
                              • ready4freddy Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 23:45
                                >albo z jakim taktem, umiarem i finezją omawiane są łóżkowe sprawy bohaterów.

                                chyba troszke przesadzasz... dostrzegam ironie, ale nie widze uzasadnienia. nie dostrzegam ani braku taktu, ani braku umiaru, ale moze to dlatego, ze sie nie staram.

                                ps. uwielbiam pana Leara! "jakze milo jest znac pana Leara, ktory tworczosc swa tworzy tak tworczo!" :)
                      • ready4freddy Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 23:49
                        > pisze wesołe książki dla młodzieży

                        wesole to one moze i nadal sa. kiedys byly jeszcze _dobre_. swoja droga to jakas sinusoida - SK jest doskonala, KK zdecydowanie przereklamowany (tak! jest sredni jeno...), IS dobra, OwR doskonale, przez BBB nie potrafie przebrnac, wiec nie wiem, Noelka slabiutka, Pulpecja swietna, Dziecko Piatku niedocenione, azcz bardzo dobre, potem mam przerwe, a od Imienin kiszka myszki, z przerwa na znosna Zabe. CP nie czytalem.

                        alem sobie ulzyl..:)
                        • wierszyk-pana-leara wesołe książki dla młodzieży 14.11.06, 00:21
                          Moja ukochana książka to Opium, uwielbiam jeszcze Szóstą Klepkę, Pulpecję i
                          Brulion BeBe. Kalamburkę podziwiam. Przy wszystkich częściach-łącznie z
                          ostatnią dobrze się bawię i trochę mnie szczerze mówiąc boli ,bezceremonialność
                          niektórych forumowiczów.
                          Do takiej dawki agresji ze strony FANÓW nie jestem przyzwyczajona, do internetu
                          również -włączyłam się niedawno, pewnie dlatego Wasze listy podziałały na mnie
                          z siłą wodospadu.
                          • dakota77 Re: wesołe książki dla młodzieży 14.11.06, 13:15
                            Kolejny raz podobne zarzytu, po raz n-ty podobna odpowiedz... Ktytkujemy ksiazki MM, poniewaz je
                            lubimy. Spora czesc z nas kochala stara Jezycjade, a teraz martwi sie kierunkiem, w jakim zmierza cykl.
                            To nie sa juz te same ksiazki. Gdybysmy nie byli tak goracymi fanami, byloby nam moze wszystko
                            jedno, ale nie jest. Nowy ksztalt Jezycjady boli i martwi. No i zupelnie nie rozumiem, czemu mielibysmy
                            byc bezrefleksyjnymi fanami, przyklaskujacymi kazdemu slowu autorki? Czemu mielibysmy byc na
                            kolanach? Na szczescie jestesmy istotami myslacymi i mamy prawo do opinii, nawet jezeli nie kazdemu
                            sie one podobaja.

                            Gdzie ten brak taktu, bezceremonialnosc i agresja, o ktorej piszesz?
                            • wierszyk-pana-leara odpowiedź na post dakoty77 15.11.06, 03:17
                              Baaardzo się ucieszyłam trafiając na forum FANÓW Małgorzaty Musierowicz.
                              Pomyślałam sobie - tyle ludzi "znających Józefa", rozumiejących się w mig,
                              ludzi,których śmieszą i wzruszają te książki, ludzi łapiących aluzje, które ja
                              przeoczyłam, albo po prostu ich nie zrozumiałam ,ludzi doceniających
                              konstrukcje kompozycyjne i styl. Zabrałam się za czytanie Waszych postów i nie
                              wierzyłam własnym oczom- oczom koloru niezapominajek i tej też wielkości-
                              oprócz biadoleń nad szkodliwością ostatnich książek -trujących podstępnie
                              bezrefleksyjną i pozbawioną umiejętności analizy młodzież, widzę tyle pogardy i
                              niechęci do bohaterów literackich: do Ignacego , Pyzy, Miągwy ,Laury , że jest
                              mi po prostu przykro czytając te uwagi.

                              to tak, jakby ktoś obmawiał przy mnie przyjaciela.

                              porównując cykl Jeżycjady do Ignacego Borejki- może się i zestarzał,
                              zdziwaczał, zmienił, ale czy przestaje się kochać i szanować przyjaciela tylko
                              dlatego,ze jest w gorszej formie?

                              chciałabym, żebyście dobrze mnie zrozumieli- nie nazywam się Pimko, jak Was nie
                              zachwyca, to nie zachwyca, chcecie dyskutować o mizerii, szkodliwości,
                              snobiźmie,rozkłądem wiezi rodzinnych, szerzeniu zaściankowych wzorców i
                              utrwalaniu sterotypów -prossszzzz bardzo. Świetnie, że światli, inteligentni
                              ludzie wymieniają poglądy.
                              Z D Z I W I Ł Y mnie tylko, niebotycznie zdziwiły -proporcje. Wątków- tych na
                              _nie_ zarzucających coś Autorce, jest znacznie więcej. No i zastanawia mnie
                              to , dlaczego ludzie wolą pisać o tym, co ich boli, wkurza, rozczarowuje, niż o
                              tym co ich cieszy.

                              ktoś z Was zechce mi to wyjaśnić?
                              czuję się trochę jak ktoś, kto przyszedł w gości i zaczął od krytyki wystroju
                              domu gospodarzy, wybaczcie mi to proszę.
                              • dori7 Re: odpowiedź na post dakoty77 15.11.06, 09:20
                                wierszyk-pana-leara napisała:

                                > porównując cykl Jeżycjady do Ignacego Borejki- może się i zestarzał,
                                > zdziwaczał, zmienił, ale czy przestaje się kochać i szanować przyjaciela tylko
                                > dlatego,ze jest w gorszej formie?

                                No coz - akurat Ignacy Borejko nigdy nie byl w swietnej formie. Nie wiem, jak
                                mozna sie zachwycac czlowiekiem, ktory jest kompletnie niezdolny do
                                odpowiedzialnosci za wlasna rodzine, ze caly trud prowadzenia domu i opieki nad
                                dziewczetami spycha na barki najstarszej corki - ktora przeciez tez wciaz sie
                                uczy, ma swoje problemy i potrzebowalaby czasem wsparcia. Gorzej: on tego trudu
                                nawet nie spycha, on po prostu bezrefleksyjnie uznaje, ze samo sie zalatwi, jak
                                zwykle.

                                A z calym szacunkiem i nieprzemijajacym zachwytem dla rewelacyjnej "Szostej
                                klepki", "Klamczuchy", "Opium w rosole" i paru innych czesci, ktore uwazam za
                                znakomite i do ktorych wciaz wracam - zadnego tomu po (bardzo dobrej zreszta w
                                moich oczach) "Kalamburce" nie potrafie pokochac. Za duzo brakow, za duzo
                                przeklaman i za duzo telenoweli...
                              • dakota77 Re: odpowiedź na post dakoty77 15.11.06, 10:17
                                wierszyk-pana-leara napisała:

                                >> oprócz biadoleń nad szkodliwością ostatnich książek -trujących podstępnie
                                > bezrefleksyjną i pozbawioną umiejętności analizy młodzież, widzę tyle pogardy i
                                >
                                > niechęci do bohaterów literackich: do Ignacego , Pyzy, Miągwy ,Laury , że jest
                                > mi po prostu przykro czytając te uwagi.
                                >
                                > chcecie dyskutować o mizerii, szkodliwości,
                                > snobiźmie,rozkłądem wiezi rodzinnych, szerzeniu zaściankowych wzorców i
                                > utrwalaniu sterotypów -prossszzzz bardzo. Świetnie, że światli, inteligentni
                                > ludzie wymieniają poglądy.


                                Zostawilam z twojego posta te akurat fragmenty, bo one chyba dobrze pokazuja, gdzie tkwi problem
                                komunikcyjny. My chyba czytamy inna Jezycjade- ty te wciaz ciepla, budujaca, z postaciami, ktore
                                moga byc dla kazdego wzorem. Czyli Jezycjade taka, jaka ja postrzega autorka. Sporo innych
                                forumowiczek, nie twierdze ze wszystkie widzi jednak w nowszych tomach cos innego. Na przyklad to,
                                ze Gabrysia wcale nie jest takim idealem zony i matki, jak nam sie wciaz mowi w komentarzach
                                odautorskich. Ze np. woli porzeczki od rozmowy z corka. Ze zaniedbuje wychowawczo Miagwe. A taka
                                Pyza- czy na pewno jest taka dzielna, madra dziewczyna? Ignacy Grzegorz, ktprym jak mowisz
                                pogardzamy jest smutnym dzieckiem, nie mogacyjm zdobyc uwagi rodziny. Ale nie zmienia to faktu, ze
                                jest malym, przemadrzalym kapusiem, ktorego nekoniecznie trzeba lubic.

                                Z ironii, z jaka pisalas i naszych dyskusjach rozumiem, ze ty nie zauwazasz w ksiazkach MM niczego
                                podobnego? Zaden rozpad wiezi rodzinnych nie wchodzi w gre, zdane utrwalanie stereotypow?
                                Borejkowie kiedys byli fajna rodzina, nawet z niedpowiedzialnym ojcem. Ale teraz? Oni nawet ze soba
                                nie rozmawiaja o powaznych sprawach, a milosc pozostaje w sferze deklaracji. Mam troche inny ideal
                                rodziny, przyznam.
                                • wierszyk-pana-leara Re: odpowiedź na post dakoty77 15.11.06, 20:45
                                  Myślę,ze problemy ze zrozumieniem się wzajemnym ,leżą w czym innym. Przenieśmy
                                  się może do wątku- verdany _wychowawcza przekaz polewki_ , zostawiając tu
                                  miejsce martulinie2 na rozmowy o jej pracy magisterskiej, co?
                                  • martulina2 Re: odpowiedź na post dakoty77 19.11.06, 14:39
                                    Dziękuję bardzo :) Jednak nie ukrywam, że Wasze rozmowy bardzo mi pomagają.
                                    Jestem właśnie w trakcie przygotowywania ankiety dotyczącej odbioru Jeżycjady,
                                    którą będę rozsyłać do chętnych czytelników. Mam nadzieję, że będą chetni co??
                                    ;) Pozdrawiam.
                                    • nchyb A jak w końcu brzmi temat? 20.11.06, 06:46
                                      akietę możesz przysłać na gazetowy adres...
                                    • perskikotek Tez pisze prace mgr o Jezycjadzie 27.11.06, 19:01
                                      witam, widze ze jedziemy na tym samym wozku. ja pisze prace o jezycjadzie
                                      jednak w aspekcie casoprzestrzeni. Mam juz sporo ale nie dziwie sie ze zadajesz
                                      pytania bo ja ciagle mam ich mnostwo! moze jakos sobie pomozemy:) czekam na
                                      znak:)
                                      • uccello Re: Tez pisze prace mgr o Jezycjadzie 27.11.06, 19:28
                                        Swoją drogą, mam nadzieję,że kiedyś ktoś napisze pracę magisterską, o
                                        wszystkich magisterkach, jakie na temat książek Pani Musierowicz powstały, a
                                        także o tym, jakie tematy w czasoprzestrzeni:) dominowały.
                                        Pozdrawiam wszystkich, którzy czytaja MM, nie tylko dla przyjemności.
                                        Na ankietę czekam , a jakże.
                                    • tobiasza Re: odpowiedź na post dakoty77 07.12.06, 08:42
                                      Martulino, jak Ci idzie pisanie magisterki? Mam nadzieję, że tryskasz pomysłami
                                      i nie grozi Ci brak mocy twórczej? Czego życzę Tobie i wszystkim "piszącym"!
                      • ready4freddy Re: drogowskaz w każdej drodze życia 13.11.06, 23:51
                        > grymasimy, szukamy błędów, nielogiczności, wpadek i ze złości zaglądamy nawet
                        > bohaterom w majteczki .

                        to dosc normalne w srodowiskach fanow, jak mi sie zdaje. wyszukiwanie potkniec, niekonsekwencji, bledow, tudziez gruntowna analiza to dosc.. normalne wsrod fanow tego czy owego. swoja droga naprawde nic nie dorowna cyklowi "BH 90210 Weekly Wrap-up" poswieconemu mojemu ongis ulubionemu serialowi ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka