lisavieta
16.11.06, 10:59
zauważyłam dziwną zależność - bardzo często bohaterki Jeżycjady wybierają takie same studia, jak ich sympatie, albo biorą ślub z kimś, kogo na tych studiach poznali. o ile to drugie wydaje się naturalne, to zupełnie nie rozumiem pierwszej prawidłowości. czemu Cesia, zakochując się w Hajduku, stwierdza rozpaczliwie: "idę na fizykę. albo na astronomię" (nie pamiętam dokładnie). Czemu Kreska studiuje tak samo, jak Maciek, architekturę, Pulpecja - leśnictwo, Pyza - astrofizykę? A Mila wybiera ekonomię, jak Zbysław? Czy wg M.M. miłość nie ma szans, jak jedna osoba kształci się w kierunku humanistycznym, a druga - technicznym?