05.06.07, 00:22
Poza barwnymi postaciami i cudownymi zwrotami, najbardziej "woła" mnie u MM
umiejętność odmalowania sytuacji tak, że dokładnie wiem, jak bym się czuła,
gdybym znalazła się w centrum tej sceny. To cecha wielkich pisarzy,
niezależnie dla jakiego czytelnika tworzących.
I tak, kiedy w mieście jest lato, z nieba leje się żar i wszyscy wariują, ja
sobie zawsze przypominam początek Brulionu i mam wrażenie, że zaraz wpadnę na
Damba, zwłaszcza przy takiej jednej fontannie we Wrocławiu, chociaż to
zupełnie bez sensu, bo ani sceneria nie pasuje, ani nic innego :) Tylko klimat.
A kiedy latem znajdę się w jakimś małym miasteczku zielono-białym, to jako
żywe jawią mi się klimaty z NN i ta scena, kiedy Aurelia z Konradem po raz
pierwszy znaleźli się w Pobiedziskach. Mam jeszcze dwa inne ulubione momenty z
NN: kiedy Natalia z Filipem siedzą nad jeziorem i słuchają muzyki i potem,
kiedy Nerwus pod koniec wędruje drogą pod lasem, przy torach. Wakacyjna cisza
przedwieczorna. Raj...
Za te wrażenia kocham MM, nawet jeśli nienawidzi starych panien i feministek,
trudno.
Obserwuj wątek
    • uccello Re: wrażenia 05.06.07, 00:57
      Mam wrażenie,że MM się z owych bojowych, przemądrych feministek trochę nabija,
      ale żeby zaraz nienawidzieć? Stare panny są pokazane rozmaicie, jest i Pani
      Myszka i Ciocia Lila i Alma. U tej ostatniej, raczej nie cechy wypływające ze
      staropanieństwa są tak widowiskowe, tylko jest chora na władzę , którą ma.

      A co do głównego tematu wątku, to masz rację- to wielki atut tych książek, że
      wręcz można je sobie czytać dla ochłody, lub żeby przywołać w wyobraźni upalne
      lato, kiedy wokół trwa i trwa zapyziały listopad.
      • nula8 Re: wrażenia 05.06.07, 12:09
        Jedynie Ciocia Lila jest starą panną o miłym charakterze, przy czym też - zwróć
        uwagę, proszę - traktowanie przez nią Kłamczuchy jest zupełnie wyjątkowe. W
        książce podkreślone jest, że sympatia cioci do Anieli jest zadziwiająca, Tosia
        trochę się ciotki Lili obawia, dodatkowo wprost się mówi, że ma ta starsza
        panna słabość do studentów PŁCI MĘSKIEJ. Co jest, nieprawdaż, również cechą
        wspólną dla starszych panien. Jeśli mają silny charakter - są upierdliwe i
        złośliwe, a ocieplają się tylko w stosunku do mężczyzn. Jeśli mają słaby
        charakter - są popychadłami bezwzględnie oddanymi pomocy innym podobnie jak
        glupia, choć miła Myszka i aktywizują się na widok spodni.
        Jeśli jakąś grupę się konsekwentnie w ciągu kilkunastu książek ośmiesza lub
        opisuje z lekką pogardą, istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczeń, że się
        tej grupu nie lubi. Bardzo.
        Nawet jeśli jedna z jej przedstawicielek, opisana w drugiej książce cyklu, jest
        poniekąd sympatyczna :)
        To już bardzo na marginesie i w ogóle nie o to mi w tym wątku chodziło, ale
        temat ten zawsze mnie aktywizuje. Na razie jeszcze bardziej niż widok spodni,
        ale może to dlatego, że nie jestem jeszcze bardzo starą starą panną :)
    • blanka_e Re: wrażenia 05.06.07, 09:05
      tak, dokładnie za to samo kocham MM i Jeżycjadę! i te sugestywne opisy aury...
      dosłownie czuje się przenikliwy ziąb i chlupotanie w butach, innym znów razem
      skwar lub zapach burzy...
      lato tuż tuż i ja tradycyjnie czytam Córkę Robrojka, potem przypomnę sobie
      historię Bebe i wyjadę nad morze razem z Nutrią, Nerwusem i Pyziakównami (mam
      nadzieję, że nikt mnie nie skuje "bransoletkami" w pociągu :)
      • hopdoprzodu Re: wrażenia 05.06.07, 09:09
        Ja też "tak mam" i mówiąc szczerze dlatego uwielbiam, wielokrotnie tu
        krytykowany, product placement w Jężycjadzie. To dopełnia całości. Możemy
        chodzić śladami bohaterów, jeździć za nimi na wakacje, a nawet jeść to, co
        oni :) Cały ten świat wydaje mi się jeszcze bliższy dzięki temu.
        • laura-gomez Re: wrażenia 05.06.07, 11:44
          ja też lubie product placement! dlatego od "starej" Jezycjady wolę "średnią"
          (plus OwR i BBB), czyli ksiązki od "Noelki" do CR, bo tam jest dużo
          umieszczania produktu. nie przeszkadzają mi także laptopy, komórki, zmywarki i
          drogie samochody - lubię czytać o dobrobycie innych:)
          podoba mi się również to, że MM dokładnie opisuje kto, jak wygląda.
    • blanka_e Re: wrażenia 05.06.07, 11:58
      lubię czytać opisy, gdy pańcie z Roosevelta 5 krzątają się po kuchni, gotują
      coś, przygotowują jadło (ach, gaspacho w NiN), wyrabiają ciasto drożdżowe, bo
      mam wrażenie, że zaraz dostanę kawałek do spróbowania (a łasuch ze mnie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka