Dodaj do ulubionych

Jestem ładna, nie muszę się uczyć.

16.11.07, 10:34
Pamiętacie? Coś mniej więcej takiego wygłosiła kiedyś Julia. Zastanawiałam się
właśnie, skąd ten tyle czasu utrzymujący się stereotyp, że inteligentna
dziewczyna nie może być ładna i odwrotnie.
a. Może dawniej, gdy głównym celem kobiety było złapanie męża, tym ładnym
istotnie wystarczało pobieżne liźnięcie tego i owego, resztę załatwiała twarz,
a panowie też niekoniecznie inteligencji u nich szukali ("Nie zaprzątaj tym
sobie swojej ślicznej główki").
b. W związku z czym, kobiety piękne i inteligentne, celowo udawały głupsze niż
są, żeby utwierdzać mężczyzn w ich dobrym o sobie mniemaniu, a po cichu i tak
nimi sterować.
c. Wobec czego, wykształciło się przekonanie, że wiedza i inteligencja jest
"czymś zastępczym" , rekompensatą za braki urody (żywy przykład: Mary Bennet z
"Dumy i uprzedzenia").
d. No i nie można zapominać, że zanim wynaleziono szkła kontaktowe, okulary
były nader częstym atrybutem osoby, która się kształci - a dla damskiej urody
uważano to za wręcz dyskwalifikację.
e. A poza tym to i tak wszystko przez ten męski szowinizm ;)
Obserwuj wątek
    • nighthrill Re: Jestem ładna, nie muszę się uczyć. 16.11.07, 11:36
      Ta wypowiedź Julii zawsze mnie osłabiała:)
      Teraz chyba już dziewczyny tak nie myślą - wiadomo, uroda rzecz przemijająca, a
      wiedza i zawód się przydadzą zawsze. W każdym razie Julia chciała zostać
      artystką plastyczką, a to przecież wymaga myślenia, talentu i pewnej wiedzy też.
      Pamiętam, że kiedyś na konserwację dzieł sztuki był np. egzamin wstępny z
      chemii. Czy na malarstwie faktycznie się tylko maluje, rzeźbi itp., nie ma
      innych, ogólniejszych przedmiotów, typu filozofia, logika, języki?
      Z drugiej strony Julia zdawała na ASP kilka razy, więc albo brakło talentu, albo
      jakiejś konkretniejszej wiedzy. No ale w końcu się załapała:) " po uruchomieniu
      wszelkich możliwych znajomości".
      • nikadaw1 Re: Jestem ładna, nie muszę się uczyć. 16.11.07, 13:15
        ja zawsze uważałam, że to burknięcie w stronę ojca to była raczej oznaka jej
        tupetu ( twarda facetka...) niż faktycznych poglądów na urodę
      • laura-gomez Re: Jestem ładna, nie muszę się uczyć. 16.11.07, 13:42
        nighthrill napisała:
        > Z drugiej strony Julia zdawała na ASP kilka razy, więc albo brakło
        talentu, alb
        > o
        > jakiejś konkretniejszej wiedzy. No ale w końcu się załapała:) " po
        uruchomieniu
        > wszelkich możliwych znajomości".

        Czyli dostanie się na studia zawdzięcza Julia znajomościom, a nie
        swoim umiejętnościom:)
        • nighthrill Re: Jestem ładna, nie muszę się uczyć. 16.11.07, 14:30
          No tak, ale nie wierzę, żeby przyjęli kompletne beztalencie co to kreski nie
          umie prosto postawić. A jeśli nawet, to by szybko wyleciała. Na malarstwie po
          każdym semestrze jest ogólna ocena za całą twórczość, wykonane prace i rozwój
          własny. Znałam dziewczynę, którą oceniono na 2 i wyleciała, to był pierwszy czy
          drugi rok.
          Zresztą nie wiem, jak to teraz wygląda, czy jest tu może jakaś studentka/student
          kierunków artystycznych?
          Sama zdawałam na konserwację chyba z 8 lat temu, oczywiście nie dostałam się.
          Obstaję przy tym, że Julia jednak musiała mieć trochę talentu, może
          odziedziczyła po mamie Żakowej? Bo nie wiem czy Żaczkowie mieli aż takie macki
          znajomości, żeby przepchnąć Julię, gdyby nic nie umiała. A studia przecież
          skończyła.
      • angazetka Re: Jestem ładna, nie muszę się uczyć. 17.11.07, 17:51
        > Czy na malarstwie faktycznie się tylko maluje, rzeźbi itp., nie ma
        > innych, ogólniejszych przedmiotów, typu filozofia, logika, języki?

        Na malarstwie to nie wiem, na studiach aktorskich w każdym razie te
        wszystkie przedmioty są (plus historia literatury, socjologia,
        psychologia etc.), więc pewnikiem są też na malarstwie.
    • laura-gomez Re: Jestem ładna, nie muszę się uczyć. 16.11.07, 13:39
      > b. W związku z czym, kobiety piękne i inteligentne, celowo udawały
      głupsze niż
      > są, żeby utwierdzać mężczyzn w ich dobrym o sobie mniemaniu, a po
      cichu i tak
      > nimi sterować.

      Tak jak Scarlett O'Hara :DDDD
      • uccello Egzaminy na studia 16.11.07, 20:17
        Na kierunkach arystycznych jest minimum 10 chętnych na miejsce. Co
        nie oznacza automatycznie, że 9 osób, które odpadły nie ma talentu.
        Znam asów którzy zdawali po 6,7 razy na Akademię, a świetnie im się
        to artystyczne poletko orze.

        Co do Julii- wydaje mi się, że babeczka jest inteligentna, a że w
        cielęcych latach znała ciekawsze zajęcia niż kucie fizyki,cóż...
        świetnie ją rozumiem.


        • mamalilki Re: Egzaminy na studia 17.11.07, 15:07
          No tak, ale to bylo 40 lat temu!!! MM konczyla grafike i musiala tam spotykac
          takie Julie :-)
          • agusia552 Re: Egzaminy na studia 17.11.07, 16:26
            A mi sie wydaje że akurak do bycia malarzem nie potrzeba jakiejś
            specjalnej inteligencji.Talent oczywiście jest niezbędny ale
            inteligencja wcale nie.
            Natomiat do studiowania fizyki to owszem wazna jest inteligencja a
            talent jest mniej konieczny szczególnie ten plastyczny.
            • uccello Re: Egzaminy na studia 17.11.07, 18:08
              Wiadomo, inteligencja przeszkadza w niektórych zawodach.

              Ale o tym ,że Julia jest bystrą kobietką, wnioskuję z klepkowych
              dialogów, a nie z tego, że studiowała na malarstwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka