Dodaj do ulubionych

znak zodiaku

21.05.08, 17:56
Witajcie!
Podczytuje sobie forum od pewnego czasu i nawet
wróciłam do Jeżycjady, sprawdzając co "smaczniejsze" wątki i
czytając właśnie "Nutrie i Nerwusa" przyszło mi do głowy, że
omówione były już kwiaty, kosmetyki, podróże, samochody bohaterów,
a chyba nic nie było o ich znakach zodiaku?
Czytam "NiN", no i oczom nie wierze, Natalia zachowuje się jak
klasyczne zodiakalna Ryba - zwłaszcza scena z cegłą i huśtawką gdy
była mała, a i szalona podróż "ku przeznaczeniu" i "prawdziwej
miłości" mogła zdarzyć sie tylko niezdecydowanej, intuicyjnej i
księżycowej zodiakalnej Rybce.
Nerwus przypomina mi mrocznego, namiętnego i zawziętego Skorpiona.
Co wy na to?
Szukamy znaków zodiaku bohaterów MM, ew. porównania z
ich "prawdziwymi" znakami wynikającymi z daty urodzenia podawanej
przez autorkę?
Inspiracją może być książka L.Weresa "Homo Zodiakus" o znakach
zodiaku bohaterów literackich.
Pozdrawiam - zodiakalna Panna (której nic się w horskopie nie zgadza
np. zamiłowanie do porządku, systematyczność,punktualność,
oszczędność itp, tzn. nie mam cech przypisywanych temu znakowi z.)
p.s. dla pasjonatów proponuję zodiak chiński z 12 letnim cyklem
znaków (he,he)- tym razem Pies
Obserwuj wątek
    • tygrys2112 Re: znak zodiaku 21.05.08, 18:41
      Już był gdzieś, ale nie pamiętam tytułu.

      Natalia już z tego co pamiętam przez wszystkich ochrzczona została
      Rybą. :)

      A co do typowych Panien to mi pasuje jak ulał Żaba - która przez MM
      została zrobiona Bykiem. A taki z niej Byk jak ze mnie Skorpion :P

      Pawełek Nowacki mógłby być jak dla mnie Rybą :) Ma sporo cech z
      panów spod tego znaku :P ;)

      Bebe i Pyza natomiast pasują mi na Raka - łagodny charakter, pewna
      skrytość i przy tym pewnego rodzaju urok osobisty.

      Laura to dla mnie Byk lub Skorpion, chociaż z jej przewrotnością
      bardziej Skorpiona bym tu typowała (chyba w tamtym wątku też wiele
      osób jej ten znak przypisywało).

      Do Mili pasuje mi Kozierożec - skrywanie uczuć pod pozorem chlodu.

      Te mi przyszły do głowy.
      • kkokos Re: znak zodiaku 21.05.08, 18:53
        Aniela - Lew lub Baran
        Ida - Strzelec?
        Pyziak - Waga
        Bernard - Lew

      • lezbobimbo Re: znak zodiaku 21.05.08, 19:53
        tygrys2112 napisała:
        > Natalia już z tego co pamiętam przez wszystkich ochrzczona została
        > Rybą. :)

        > A co do typowych Panien to mi pasuje jak ulał Żaba - która przez
        >MM została zrobiona Bykiem. A taki z niej Byk jak ze mnie Skorpion
        :P

        > Pawełek Nowacki mógłby być jak dla mnie Rybą :) Ma sporo cech z
        > panów spod tego znaku :P ;)

        > Bebe i Pyza natomiast pasują mi na Raka - łagodny charakter, pewna
        > skrytość i przy tym pewnego rodzaju urok osobisty.

        > Laura chociaż z jej przewrotnością
        > bardziej Skorpiona bym tu typowała (chyba w tamtym wątku też wiele
        > osób jej ten znak przypisywało).

        > Do Mili pasuje mi Kozierożec - skrywanie uczuć pod pozorem chlodu.
        > Te mi przyszły do głowy.

        Bardzo dobre typowania :)))
        Mila ma duzo z Koziorozca, tzn. chlód, skrytosc, praktycznosc, silna
        kontrola nad domownikami i swoimi uczuciami (wysmiewanie rzekomego
        sentymentalizmu na przyklad). Tylko ze bardzo rakowo stawia rodzine
        przed wszystkim innym oraz pracuje tylko po kryjomu (ponoc.. nadal
        twierdze, ze Kalamburka to apokryf;)
        Mocny Koziorozec nigdy by nie stawial rodziny przed praca, tylko
        wrecz odwrotnie! Koziorozce sa tez bardzo, bardzo ambitne. Nie
        studiowalaby ekonomii tylko po to aby ugrzasc jako bezrobotna matka
        i zona 4 dzieciatek ;)

        Laura chyba ma urodziny w grudniu, wiec solarny Strzelec albo
        Koziorozec. Mysle, ze moglaby miec mieszanine Strzelca i Skorpiona -
        ognista klótliwosc + Strzelca bezczelnosc (niewyparzony pyszczek) +
        Skorpionowa przecherowatosc i zaborczosc ;) Czyli duzo negatywnych
        cech z obu znaków.. oj biedulka :)

        Z kolei Pyza ma ponoc urodziny w listopadzie (czyli Skorpion albo
        Strzelec), ale nie ma nic Skorpionowatego w sobie - bardziej pasuje
        optymistyczny solarny Strzelec, zawsze majacy nadzieje, ze jakos to
        bedzie (zajscie w ciaze podczas podrózy, budka z kurczakami;)


      • noida Re: znak zodiaku 22.05.08, 00:05
        Moim zdaniem Laura to Bliźnieta - ta pomysłowść i niefrasobliwość :)
        • tygrys2112 Re: znak zodiaku 22.05.08, 00:15
          eh nie, bliźnięta nie są aż do tego stopnia przewrotne i raczej
          chyba nie tak zawzięte i mściwe (Charpio!).
          • noida Re: znak zodiaku 22.05.08, 14:06
            Może ma ascendent w Skorpionie :)
            • lezbobimbo Re: znak zodiaku 22.05.08, 19:46
              Laura na pewno ma wiele w Skorpionie, nie tylko Ascendent
              (okrucienstwem naladowane oczka ;))) i mógly dodatkowo to byc Pluton
              w Skorpionie, co by tez pasowalo do narodzin w latach 80ych.
              ale poza tym mniemam ma negatywne ceche Strzelca (niewyparzony
              dziób) + Strzelcowate podrózowanie od malego (na wlasna reke do
              Torunia i najbystrzejsza podrózniczka w NiN).
              Data urodzenia wskazywalaby na solarnego Strzelca albo Koziorozca,
              ale przez ostatnie ukrecenie jej kregoslupa na tradycjolubna slodka
              mezatke przez MM, to zimny i ambitny Koziorozec juz nie pasuje ;)
              Oprócz Strzelcowatego niewyparzonego dzioba, dochodzi niejaka
              introwercja (chadzanie wlasnymi sciezkami) + ironia i dokuczliwosc
              samym ozorkiem - pewnie ma Merkurego albo Wenus w Skorpionie.
              I Strzelcowo archetypiczne wrecz poszukiwanie wolnosci, zwlaszcza od
              rodzinki zatechlej ;)

              Do tego podrywanie wszystkich interesujacych facetów od malego..
              Skorpion + Lew. Moze ma Marsa we Lwie? W dodatku z tym Plutonem
              Skorpionim.. ho ho femme fatale ;-)

              Jednym slowem Ognisto-Wodna Femme Fatale, Zaskorpionowana
              Strzelniczka + nieco Wagi (od malego dbanie o wyglad, malowanie sie
              i podkradanie perfum ciotkom).
              • noida Re: znak zodiaku 23.05.08, 00:03
                Rany, chyba bym chciała, żebyś zrobiła mnie taką analizę :)
                • tygrys2112 Re: znak zodiaku 23.05.08, 00:12
                  ja chyba też, to szalenie ciekawe :)
                  • lezbobimbo Re: znak zodiaku 23.05.08, 00:25
                    Z przyjemnoscia popatrzylabym w Wasze horoskopy, bo sie lubie uczyc
                    :))
                    Tylko ze taka analiza jest dla mnie dosc upierdliwa, wiec bede mogla
                    sie tym porzadnie zajac dopiero po mych równie upierdliwych
                    egzaminach - czyli po 20 czerwca.
                    Jesli chcecie, to mozecie juz teraz mi podeslac swoje dane na mejla
                    gazetowego - data, godzina (mozliwie jak najdokladniejsza) + miejsce
                    urodzenia (albo najblizsze duze miasto).

                    I uwaga: ja sie tym nie zajmuje profesjonalnie, tylko z porywu checi
                    i dla pouczajacej rozrywki, wiec jesli cos sie Wam bedzie nie
                    zgadzalo, wyprzyjcie to albo polózcie na karb mojego nieuctwa :)
                    Narysowac horoskop na komputerze to kwestia paru sekund, ale
                    porzadna synteza
                    czyjejs psychiki z analitycznych symboli to troche wysilku wymaga :)


                    • kaliope3 Re: znak zodiaku 23.05.08, 00:40
                      Tylko jak do jasnej Anielki się to robi?Wchodzę sobie w moją pocztę itp ale nie
                      mam adresu-błagam nie śmiejcie się ze mnie,już pisałam żem tuman,podpowiedzcie
                      proszę
                      • lezbobimbo Re: znak zodiaku 23.05.08, 00:49
                        Kaliope spróbuj na ponizszy adres, tylko wytnij slowo NOSPAM z
                        adresu :)

                        lezbobimbo@NOSPAM.gazeta.pl

                        Ewentualnie mozesz tutaj - w poscie na forum - tez podac, jesli nie
                        masz nic przeciwko :)
                        Analizy bede slac na Wasze adresy gazetowe, albowiem tutaj
                        zasmiecilabym cale forum :)

                        Hurra, wlasnie dokopalam sie, ze prawdopodobnie MM mialaby Wenus w
                        Rybach i Saturn w Raku (to tlumaczy te pojawiajace sie w ksiazkach
                        Rakowe straszki i bojaznie oraz Rybkowe sympatie i twórczosci) pasi
                        mi to, ale to nic pewnego wszak :)
                        • kaliope3 Re: znak zodiaku 23.05.08, 01:00
                          Stokrotne dzięki!Wyślę na pocztę.
                          Dobrounoc Wszystkim
    • lezbobimbo Re: znak zodiaku 21.05.08, 18:56
      kalkulacja napisała:
      > Pozdrawiam - zodiakalna Panna (której nic się w horskopie nie
      >zgadza np. zamiłowanie do porządku, systematyczność,punktualność,
      > oszczędność itp, tzn. nie mam cech przypisywanych temu znakowi z.)
      > p.s. dla pasjonatów proponuję zodiak chiński z 12 letnim cyklem
      > znaków (he,he)- tym razem Pies

      :-)
      Swietny temat - wreszcie wyszedl zodiak z worka :)

      To ze jestes Panna, oznacza tylko, ze masz Slonce w Pannie 8jestes
      solarny. Oprócz tego mozesz miec wszystkie inne planety, ascendent
      itd. w zupelnie innych znakach, przez co Twój horoskop to nie jest
      po prostu Panna. Mozesz miec tylko 1/12 Panna + cala mase domieszek
      innych znaków i aspektów miedzy nimi :)
      Chociaz samo to, ze jako nick wybralas kalkulacja to juz jest nieco
      panniaste, a w kazdym razie traci zywiolem Ziemi - moze masz cos i z
      Byka lub z Koziorozca? :)

      A ze Nerwus to archetypiczny Skorpion, oczywiscie! Ze tez sama o tym
      nie pomyslalam! Niekoniecznie to musi byc Skorpion solarny, ale moze
      miec silne planety w Skorpionie, n.p. Marsa, i to w siódmym domu
      (agresja, zazdrosc itd). Albo Plutona w ósmym domu lub na
      Ascendencie lub cos równie ciekawego. A ze nerwowy, to moze miec cos

      Z kolei Natalia Ryba owszem, owszem, calkiem mozliwe - ta intuicja
      (dopisana jej niczym apokryf dopiero w NiN) i irracjonalne odruchy
      (ucieczki, porwanie samochodu) dawanie soba kierowac mezczyznom,
      rozmarzenie romantyczne a jednoczesnie roztargnienie w tym swiecie
      (rany ciete i klute, przypalanie i tluczenie).
      Jakim cudem stala sie na chwile pilotem wycieczek w Scan-Holiday to
      w ogóle nie rozumiem - tozto nie tylko soba musi kierowac, ale i
      cala grupa..

      W Jezycjadzie trudno ustalic horoskopy, bo po pierwsze daty
      urodzenia sa pomieszane, po drugie bohaterom zaczely sie zupelnie
      przypadkowo zmieniac osobowosci ;)))

      Ale mysle, ze kobiety Borejko (te dorosle) maja chyba Ksiezyc w Raku
      - najwazniejsza jest Rodzina i karmienie jej bez ustanku, tudziez
      uzaleznienie od domu rodzinnego. Dodatkowo, zamiast rozwiazywac
      konflikty, wiele z nich chowa sie w skorupe.. aczkolwiek to tez
      Bycze zachowanie, zeby bylo milo i spokojnie i dobre jedzonko caly
      czas, a konflikty pozostawiamy Skorpionom i znakom ognistym - tylko
      ze Byki albo osoby z planetami w Byku bywaja dosc pragmatyczne i
      maksymalistycznie lubia dochody, a pieniedzy sie nie boja.
      Co mamy jeszcze? Zachowanie dosc Rybie czyli "cierpienie",
      zapominanie o sobie - aby innym bylo dobrze - taka Gabrysia placze,
      aby nikt jej nie slyszal..

      Taka Pulpecja wydaje mi sie dosc Bycza - zawsze pogodna,
      pragmatyczna od dziecka, z apetytem i hedonistka, nie rwie sie do
      pomocy tylko do milego sybaryczenia i jako jedyna chyba Borejkówna
      smie marzyc o byciu bizneswuman, zarabianiu, bluzkach koszulowych
      etc. Lubi tez wygrzewac sie na mymlonie natury :))))

      A zodiaków chinskich w to nie warto mieszac, bo sa calkiem inne :)
      • onion68 Re: znak zodiaku 21.05.08, 19:13
        > Co mamy jeszcze? Zachowanie dosc Rybie czyli "cierpienie",
        > zapominanie o sobie - aby innym bylo dobrze - taka Gabrysia placze,
        > aby nikt jej nie slyszal..

        Mnie się Gabriela lwio kojarzy (dążenie do organizowania wszystkiego wszystkim,
        ten ojca kapelusz, dobre samopoczucie we własnej skórze), a skłonność do
        skrywania cierpienia też interpretuję jako koci odruch ukrywania słabości.

        > Taka Pulpecja wydaje mi sie dosc Bycza - zawsze pogodna,
        > pragmatyczna od dziecka, z apetytem i hedonistka, nie rwie sie do
        > pomocy tylko do milego sybaryczenia i jako jedyna chyba Borejkówna
        > smie marzyc o byciu bizneswuman, zarabianiu, bluzkach koszulowych
        > etc.

        Z tym, że los biznesłumen to życie jak w Madrycie to sobie mogła tylko
        Borejkówna wymyślić ;-) Objaw bujania w obłokach nie gorszy niż pozostałe w tej
        rodzinie. Chociaż pewną dozę koniecznej bezwzględności ona posiada, ale i
        skłonność do mobbingu, hm.
        • lezbobimbo Re: znak zodiaku 21.05.08, 20:06
          onion68 napisała:
          > Mnie się Gabriela lwio kojarzy (dążenie do organizowania
          wszystkiego >wszystkim, ten ojca kapelusz, dobre samopoczucie we
          własnej skórze), >a skłonność do skrywania cierpienia też
          interpretuję jako koci odruch >ukrywania słabości.

          Nie nie nie, tu sie nie moge zgodzic.
          W astrologii silna Lwica nigdy by nie skrywala swego cierpienia
          tylko dramatycznie odmalowywala przed wszystkimi aby
          Organizowac innym wszystko ktos z silnymi planetami we Lwie to tylko
          po to, aby samej sie nie narobic. Gaba sama haruje, piecze po nocy
          rumiane udzca, oraz uwaza, ze huk roboty to dobrze!


          • onion68 Re: znak zodiaku 21.05.08, 20:13
            No, pewnie tak. Nie za dobra jestem w zodiaku, jedynie mimo wszystko, co tu
            pisaliśmy, Gabriela jednak jakoś mi się kojarzy z siłą. Chociaż faktycznie,
            tylko do momentu wypaczenia Miągwy.
          • idomeneo Re: znak zodiaku 21.05.08, 20:17
            Moja znajoma korzysta z jakichś bardzo zaawansowanych programów do ustalania
            pozycji planet dla konkretnej miejscowości, gdzie ktoś przyszedł na świat i
            precyzyjnie podawanej daty wraz z godziną urodzenia. Widziałam kiedyś taki
            horoskop, z opisanym szczegółowo co delikwentka miała w czym (stopnie, domy,
            ascendenty). Ni dudu z tego nie rozumiałam, ale pozostało mi ogólne wrażenie, że
            taki gazetowy horoskop, że ktoś ogólnie jest "spod byka" to żaden horoskop, jako
            że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.
            • dakota77 Re: znak zodiaku 21.05.08, 20:20
              Hmm, jakos nigdy nie zastanawialam sie nad zodiakalnymi powiazaniami Borejkow, ale temat ciekawy;-). Ja nie wierze w horoskopy, jestem Koziorozcem i uwazam, ze to kompletnie nie pasuje. Za to ciekawa sprawa, ze w chinskim horoskopie jestem ognistym smokiem i zgadza sie chyba kazdy szczegol;-)
    • jaswedrowniczek1 Re: znak zodiaku 21.05.08, 20:37
      Ida musi być Skorpionem!;))Tak sobie ją wyobrażam:ognisty temperament,ironiczna gdy trzeba,o wielkiej sile wewnętrznej..szkoda,że Ida jest marcowa..
      Aniela-Lew.Z tym,że z tym "nieznoszeniem kłamstwa" to różnie bywało:)
      Nerwus-najprawdziwszy Lew,skłonności do dramatyzowania,zmienność nastrojów,chce błyszczeć,chce być podziwiany,nie znosi konkurencji.
      Aurelia i Kozio-obydwoje Wagi.
      Nutria-Rybka.
      Gabriela-no jakby nie patrzeć Baran,marzy w wielkiej miłości,a trafia na słabszego psychicznie faceta,dla którego jest bardziej towarzyszką niż kochanką.
      Mila-Rak.
      I tak mi jakoś dziwnie pasuje,że Ignacy senior też Rak-wrażliwy,kapryśny,szuka kobiety oszczędnej i gospodarnej,trzeba cierpliwie znosić jego humory i sprawiać wrażenie,że to jego zdanie jest najważniejsze i decydujące;))
      • lezbobimbo Re: znak zodiaku 22.05.08, 19:08
        aswedrowniczek1 napisała:
        > Ida musi być Skorpionem!;))Tak sobie ją wyobrażam:ognisty
        >temperament,ironiczna gdy trzeba,o wielkiej sile
        >wewnętrznej..szkoda,że Ida jest marcowa..

        Idusia to zaden Skorpion tylko jak widzisz i po dacie, solarny
        Baranek - i jej
        opisany przez MM charakter tu sie jak najbardziej zgadza (tutaj
        astrologicznie trafila :). idusa nie jest skryta jak Skorpion, nie
        dusi w sobie urazy - Idusia jest popedliwa, choleryczna, halasliwa,
        dosc egoistyczna, klótliwa i dzialajaca pospiesznie :)))

        > Aniela-Lew.Z tym,że z tym "nieznoszeniem kłamstwa" to różnie
        >bywało:)

        Odgrywac role uwielbiaja Bliznieta. Bliznieta solarne lub Merkurowe
        dodatkowo maja swietny talent do tworzenia fabul (wiec notoryczne i
        odruchowe klamstwo Anielli jest jak najbardziej tu pasujace).

        Lwy kochaja dramaty i bycie centrum zainteresowania, ale to bardziej
        Bernard (ten to Lew na 100% - chodzacy archetyp Lwa po prostu).
        I wszystkie solarne Lwy, albo osoby z jakimis mocna planeta we Lwie,
        jakie spotkalam, kochaja dzieci i nie moga bez nich zyc i potrafia
        sie z nimi bawic, a zwienczeniem ich zycia wydaje im sie wydanie
        wielu dzieci na swiat ;). Wyjatkiem-a jednoczesnie pewnym
        potwierdzeniem- jest pewien znany mi Ksiezyc we Lwie, który dzieci
        nie znosi na planie osobistym i nie chce ich nigdy miec, ale za to
        ofiarnie i ochotniczo pracowal w hospicjum dla chorych dzieci
        wlasnie..

        Aniela za dziecmi nie przepada, i nawet jak juz zrodzila swoje 2
        czarne owieczki (w koncu to MM) to opiekuje sie nimi domowy Lew-
        Bernard (bardzo prawidlowo astrologicznie!) a Aniella dalej gra role
        :-)
        Podsumowanie: Aniella jest kawalkiem zalganego solarnego Blizniaka
        ;))) ewentualnie z Ascendentem we Lwie (czarna rozwiana grzywa,
        blyszczenie w towarzystwie, zwracanie na siebie uwagi w naturalny
        sposób, dramaturgia).

        > Nerwus-najprawdziwszy Lew,skłonności do dramatyzowania,zmienność
        >nastrojów,chce błyszczeć,chce być podziwiany,nie znosi konkurencji.

        Lew, zmiany w nastroju? Rzadko takie Lwy solarne spotykam. Hustawka
        nastrojów to raczej cecha przejawiana przez zwlaszcza Wagi,
        Bliznieta, Ryby oraz bywa, Ksiezyc w Raku. Zreszta wiele zalezy od
        aspektów ;)
        Nerwus owszem byc, moze byc solarnie ognisty, ale jest tak
        agresywny, ze mógly to byc Baran (agresja slowna i fizyczna,
        sciganie oraz porywanie kobiety z ramion rodziny) i z silnym lub
        niezbyt przyjemnie aspektowanym Plutonem albo Marsem w Skorpionie
        (kajdanki, grozenie Nutrii w pociagu, sciganie ofiary, zemsta za
        brata, praca w agencji ochrony!). Juz pisalam o jego Blizniaczej
        "nerwowosci", pewnie tez ma tam jakies planety :)

        > Aurelia i Kozio-obydwoje Wagi.

        A to po czym wnioskujesz? :-) Kozio podobny nieco do Anielli -
        gadatliwy jak Blizniak i teatralnie dramatyczny jak Lew.. do tego
        wielki samochwala - blizniakowate Lwiatko mocne!
        Geniusia zas moglaby byc kimkolwiek, bo MM straszliwie ja przerobila
        od czasów Opium. Ewentualnie jako Geniusia na zewnatrz, a biedna
        Orelka w domu, moze byla sytuacyjnym Bliznieciem? Ale teraz juz sie
        calkiem rozmyla w nieprawdopodobienstwach MM ;P

        > Gabriela-no jakby nie patrzeć Baran,

        Wybacz, ale nie zgadzam sie z tym w ogóle. Gaba moze miala nieco
        Baranich cech w mlodosci (wrzaski, rzutkosc, brak romantyzmu,
        rywalizacja sportowa), i do dzisiaj czasem rabnie w drzwi lazienki z
        przeklinaniem, ale nie moze byc solarnym ani ascendentalnym Baranem.
        Ona teraz przeciez ucieka od wszystkich konfliktów uczuciowo-
        slownych! Nie zlosci sie tez nigdy na Pyziaka, tylko hoduje uraze w
        sobie latami calymi (stlamszony Rak lub pokitwaszony Skorpion).
        Gaba to Zarybiony Rak lub Zrakowaciala Ryba. Dodatkowo jest
        pracownikiem umyslowym (wyklada i habilituje sie, i to z czego,
        filologii klasycznej) a to raczej archetyp klasycznie powietrzny
        (milosc slowa, nauki, logiki)- wiec ognistosc i popedliwosc Barania
        tu jak piesc do nosa. Moze nie ma w sobie nic z Barana, tylko Marsa
        nieco ogniscie aspektowanego? Dzialanie i przeklinanie, ale nic poza
        tym?
        Moze ma Wenus i Ksiezyc dodatkowo w jakis
        ziemskich znakach (albo ma przewage zywiolów Ziemia-Powietrze w
        horoskopie) - to by tlumaczylo jej calkowicie pragmatyczny brak
        romantyzmu (ale nic w Koziorozcu, jednak zbyt jest uczuciowo
        rozmemlana;)

        Idusia za to jest wrecz archetypem solarnego Barana, jesli Cie to
        ciekawi :)) Z domieszka dramaturgii Lwiastej, rzecz jasna. Barano-
        Lwica, klótliwa ale stajaca w obronie ucisnionych i ratujaca swiat
        niczym Judym?

        > Mila-Rak.

        Owszem, i zwlaszcza na starosc majacy cos z mocnym Saturnem (dosc
        Koziorozcowa - chlód uczuciowy i utylizacja domowników - a jednak
        nie na tyle Koziorozcowa, zeby spelniac sie zawodowo lub wyrazac swe
        ambicje). Czyli solarny Rak (rodzina przede wszystkim) ale z
        poteznym aspektem do Saturna. Moze nawet koniunkcja?

        > I tak mi jakoś dziwnie pasuje,że Ignacy senior też Rak-
        >wrażliwy,kapryśny,szuka kobiety oszczędnej i gospodarnej,trzeba
        >cierpliwie znosić jego humory i sprawia ć wrażenie,że to jego
        zdanie jest najważniejsze i decydujące;))

        Tu sie zgadzam z Toba, bardzo mozliwe ze Ignac to n.p. solarny Rak,
        ale z Merkurym a moze i tez Saturnem w Pannie (zrzedliwosc i
        krytykowanie wszystkich i "upierdliwosc" glównie slowna (ale brak
        doskonalenia sie w jakims dzialaniu - zadanie za to idealów od
        innych?)
        Byc moze ma tez Asc w Bliznietach lub Pannie, przez co ten Merkury w
        Pannie wladalby calym jego horoskopem. A jeszcze w koniunkcji z
        Panniastym Saturnem - zgroza i do tego podlewane Rakowata
        irracjonalnoscia i humorami! Ignac Zmywarkozerca jak na dloni ;PP
        • onion68 Re: znak zodiaku 22.05.08, 19:14
          Lezbobimbo, a jakim znakiem jest Gizela?
          • tygrys2112 Re: znak zodiaku 22.05.08, 19:21
            Jak dla mnie Gabrysia nie jest ani rakiem ani rybą tylko raczej
            bykiem. Pomimo, że za nią nigdy nie przepadałam szczególnie.

            A Gizelę typowałabym baranem.
            • ding_yun Re: znak zodiaku 22.05.08, 20:22
              tygrys2112 napisała:

              > Jak dla mnie Gabrysia nie jest ani rakiem ani rybą tylko raczej
              > bykiem. Pomimo, że za nią nigdy nie przepadałam szczególnie.
              >
              > A Gizelę typowałabym baranem.

              Baranem?? nigdy! Baranem jestem ja i baranem jest Ida jak ktoś
              słusznie zauważył. Gizela to bardziej panna z tym uporządkowaniem,
              pracowitością etc.

              P.S. Jak ten post źle się wklei to z góry przepraszam, ostatnio
              wszytskie mi ladują nie tam gdzie trzeba i nie wiem czemu :/
              • tygrys2112 Re: znak zodiaku 22.05.08, 21:29
                znam Barany bardzo uporządkowane. Gizelę typuję na Barana ze względu
                na pewnego rodzaju "instynkt obronny" przy jednoczesnej energii w
                działaniu - ja właśnie tak postrzegam Barany
                • lezbobimbo Re: znak zodiaku 22.05.08, 21:52
                  tygrys2112 napisała:
                  > znam Barany bardzo uporządkowane. Gizelę typuję na Barana ze
                  względu
                  > na pewnego rodzaju "instynkt obronny" przy jednoczesnej energii w
                  > działaniu - ja właśnie tak postrzegam Barany

                  Tygrysie, to co piszesz, to stereotypy solarne ;)
                  Solarne Barany moga miec porzadnickie planety, owszem.
                  Ale Gizela to wg. mnie nie jest solarny Baran. Nie lubie
                  apokryficznej Kalamburki, wiec czytalam tylko 2 razy, ale nie
                  pamietam jakos Gizeli jako cholerycznej egoistki z temperamentem ;P
                  Aczkolwiek, jesli bardzo energiczna, to mogla owszem miec n.p. Marsa
                  w Baranie. Ale Slonce, Ksiezyc czy Merkurego - raczej nie.
                  • tygrys2112 Re: znak zodiaku 22.05.08, 22:19
                    te Barany które znam, nie są wcale egoistkami, a choleryczne od
                    czasu do czasu. Mają w sobie właśnie energie w działaniu. Ja nie
                    oceniam ludzi na podstawie stereotypów tylko obserwacji. Np. widzę
                    wiele cech wspólnych w zachowaniu różnych mężczyzn Ryb, u różnych
                    kobiet Byków itp.
                    • lezbobimbo Re: znak zodiaku 22.05.08, 23:47
                      tygrys2112 napisała:
                      > te Barany które znam, nie są wcale egoistkami, a choleryczne od
                      > czasu do czasu. Mają w sobie właśnie energie w działaniu.

                      Egoizm to tylko moze, ale oczywiscie nie musi, byc jeden z wielu
                      Barankowych archetypów. Co do energii w dzialaniu, to sie zgadzam -
                      planety w Baranie daja powera :-)

                      >Ja nie oceniam ludzi na podstawie stereotypów tylko obserwacji.

                      Bardzo slusznie! Na tym tez sie opiera astrologia - nie patrzy sie
                      tylko w papierek, bo to moze byc równie krzywdzace co stereotyp,
                      tylko podziwia czlowieka n.p. w dzialaniu i pamieta potem - ach wiec
                      to tak moze dzialac Mars w Pannie :-)
                      Archetypy i stereotypy trzeba rewidowac zywymi ludzmi :-)

                      Mówiac o stereotypach solarnych, mialam na mysli to, ze znasz tylko
                      znak ich Slonca i wg. niego obserwujesz. Twoje spostrzezenia sa
                      trafne, gdy Slonce-ego tych ludzi wyraza sie tak jak w
                      arche/stereotypach, ale zawsze istnieje cala reszta nietypowych n.p.
                      Byków, których horoskopy-psychiki dominuje cos innego :)
                      • tygrys2112 Re: znak zodiaku 23.05.08, 00:11
                        no masz rację z tym , że patrzę tylko na znak główny. są ludzie
                        którzy umieją określać ascendenty i resztę, ale aż tak wprawiona nie
                        jestem. :)
            • lezbobimbo Re: znak zodiaku 22.05.08, 22:14
              tygrys2112 napisała:
              > Jak dla mnie Gabrysia nie jest ani rakiem ani rybą tylko raczej
              > bykiem. Pomimo, że za nią nigdy nie przepadałam szczególnie.

              Trudno powiedziec, czym jest Gaba bo to jedna z bardziej poplatanych
              psychik tzn. MM tak ja poprzerabiala, ze juz nic nie wiadomo ;)

              Racze cechy Gaby to karmienie rodziny, zycie dla rodziny a takze
              zaskorupianie w sobie urazy. Banie sie przyszlosci to tez Raczy
              archetyp.
              Rybie cechy Gaby to bezwzgledne poswiecanie siebie dla innych,
              cierpienie w milczeniu z poczuciem zalu, tlamszenie wlasnych uczuc
              czyli poplakiwanie tylko po katach..

              Gaba nie jest typowa solarna Ryba, masz racje.
              Juz predzej solarnym Rakiem (jej ego poswieca sie opiece nad cala
              rodzina) .
              Ale tez bardzo pragmatycznym Rakiem (jesli juz) bo nie twórcza w
              ogóle, tylko pragmatyczna i bez krzty romantyzmu.. Dlatego musi miec
              duzo ziemi w horoskopie - i powietrznych znaków (filolog,
              wykladowca).
              Ale mimo zywiolu ziemi to solarnym ani ksiezycowym Bykiem tez chyba
              nie, bo archetypy bycze to wlasnie niejaka romantycznosc, zwlaszcza
              fizyczna; folgowanie sobie, uwielbienie dla dobrej kuchni (nie tylko
              przyrzadzanie ale przede wszystkim delektowanie sie pysznosciami)
              optymizm, oraz rubaszne korzystanie z przyjemnosci zyciowych. Byki
              tez nie boja przyszlosci, bo zwracaja uwage na zycie tu i teraz.
              Bycze archetypy nosza raczej w sobie Lew-Bernard, Pulpecja oraz
              Pyzunia.

              Bycze cechy u Gaby to jedynie rzekome "sybaryczenie sie" w cieplych
              oparach fiolkowej kapieli podczas 1 ciazy. Poza tym Gaba jest tak
              ascetyczna i siermiezna, ze myje sie tylko rumiankiem i chodzi tylko
              we wlosiennicach, a na intymna randke z mezem zaprasza glosnego
              dziada ;)
              • ready4freddy Re: znak zodiaku 22.05.08, 22:56
                "Gaba jest tak ascetyczna i siermiezna, ze myje sie tylko rumiankiem i chodzi
                tylko we wlosiennicach, a na intymna randke z mezem zaprasza glosnego dziada ;)"

                ROTFL :) to zakrawa wrecz na przasnosc, nie tylko siermieznosc :) a zaproszenie
                glosnego dziada to juz chyba nawet umartwianie sie :) no coz, jakos musiala
                zostac swieta Gabryjela Poznanska, bez trudu nie ma cudu :)
          • lezbobimbo Re: znak zodiaku 22.05.08, 21:47
            onion68 napisała:
            > Lezbobimbo, a jakim znakiem jest Gizela?

            Z tego, co pamietam z lektury, to typowalabym cos mocnego w
            Koziorozcu albo poteznego Saturna. Twarda, praktyczna, stlumione
            uczucia, kontrolowanie Mili.. tylko religijnosc taka bardziej
            Rybia.. Moze ma Jowisza w Rybach w 9 domu? A reszta horoskopu w
            samych pragmatycznych znakach?

            Ale u MM to wszytko mozliwe ;)))
    • the_dzidka Re: Podziwiam was 21.05.08, 20:41
      Jesteście niesamowite z tymi wszystkimi znanymi na pamięć cechami
      poszczególnych znaków Zodiaku.
      Ja akurat ani we wpływ daty urodzenia na charakter nie wierzę, ani
      nie znam nikogo, czyje cechy odpowiadałyby tym przypisanym do jego
      znaku, oczywiście horoskopów też nie czytam, ale... jesteście
      niesamowite.
      • tygrys2112 Re: Podziwiam was 21.05.08, 20:56
        a to ciekawe, że nie wierzysz, bo Ty jesteś przykładem Byka :):
        energia w działaniu i chętnie organizujesz (zloty fanów mogą bbyć
        przykładem), przy tym pogodne usposobienie - Byczek wypisz
        wymaluj :) no i masz zapędy do prac manualnych :)

        • the_dzidka Re: Podziwiam was 21.05.08, 23:38
          Przypadek :) To geny, nie gwiazdy z planetami :)
          • tygrys2112 Re: Podziwiam was 22.05.08, 00:04
            Dobra, nie będę się kłócić, bo do istnej corridy jeszcze dojdzie ;)
            • ready4freddy Re: Podziwiam was 22.05.08, 22:27
              hi hi hi :) siedze jak na tureckim kazaniu, nic nie rozumiem :) ascendenty,
              panie, saturny... mnie sie cos tam zgadza i z wodnikiem, i ze smokiem po
              chinsku, ale ogolnie to przychylam sie do zdania the dzidki :)
              swoja drog aniedawno bylem w planetarium, fajna spawa. pokazuja gwiazdozbiory, z
              obrazkami jak na rycinach, a potem jest "odjazd" iles-tam milionow kilometrow
              dalej, zeby spojrzec z dystansu i zrozumiec, ze te wszystkie gwiazdozbiory tak
              naprawde sobnie tylok wyobrazamy (tzn. na ten przyklad gwiazdy tworzace lwa nie
              leza w jednej plaszczyznie ani, rzecz jasna, blisko siebie :)
              swoja droga fajna rzecz takie cyfrowe (trzy takie sa na swiecie ponoc)
              planetarium, powiem wam.
              zreszta i tak pas Oriona widze z balkonu, byle tylko chmur nie bylo.. . a znam
              sie na tym, jak pies na gwiazdach :)

              per aspera ad astra, jak mawiala dzielna Lajka :)
              • lezbobimbo Re: Podziwiam was 22.05.08, 22:57
                ready4freddy napisał:
                > hi hi hi :) siedze jak na tureckim kazaniu, nic nie rozumiem :)
                >ascendenty,> panie, saturny... mnie sie cos tam zgadza i z
                >wodnikiem,

                Wodnik to archetyp wynalazcy i naukowca takiego jak Fredrikson ;)))

                > per aspera ad astra, jak mawiala dzielna Lajka :)

                :))))) Niechaj astry kwitna na Twej drodze :)
    • idomeneo Re: znak zodiaku 21.05.08, 23:15
      Podobnie jak Dzidka, nie za bardzo wierzę w takie zdeterminowanie naszych
      charakterów i temperamentów przez układ ciał niebieskich przy narodzinach.
      Mieliśmy za to swego czasu ze znajomymi sporo zabawy z Enneagramem i określaniem
      sobie typów osobowości - mnie się w każdym razie bardzo zgadzało:
      www.enneagram.pl/
      • tygrys2112 Re: znak zodiaku 21.05.08, 23:36
        A mi się to średnio zgadza. Wyszło 1w2 i co do pracy nie zgadza się
        żadna z tych, bo nie lubię rutyny, natomiast w miłości zgadza się w
        pełni 2, z jedynki: zwraca uwagę i pamięta o wszystkich szczegółach.
        ale w sensie, pamiętam każdą rozmowę, jakieś mało znaczące rzeczy,
        takie które innym wiszą. :)
        • idomeneo Re: znak zodiaku 21.05.08, 23:45
          no, mnie się zgadzał i ten osobisty opis i "Enneagram w związkach". Tygrysie, to
          Ty jesteś jak Gregory Peck, Hillary Clinton i Sidney Poitier? bo ja to jak David
          Bowie, Meryl Streep i Andy Warhol ;)
          • tygrys2112 Re: znak zodiaku 21.05.08, 23:59
            niby tak twierdzą, ale poza tym życiem uczuciowym nic u siebie nie
            widzę :) ale 2 w miłości zgadza się dokładnie
          • kaliope3 Re: znak zodiaku 22.05.08, 00:01
            A u mnie sporo się zgadza,ale też najważniejsze sprawy to tak średnio.Jako
            prawdziwa 1 musiałabym być bardziej zasadnicza i rygorystyczna,no i zazwyczaj w
            przypadku niepowodzeń biorę winę na siebie,więc tu pudło.Ale wiele takich niby
            drobiazgów zgadza się wręcz zaskakująco.W związkach też mi się zgadza,oj tak.
            • idomeneo Re: znak zodiaku 22.05.08, 00:05
              ej, bo wiecie, że tam jest osobny dział - jak wyglądają związki osób,
              reprezentujących dwa konkretne typy Enneagramu. Tylko trzeba swoją drugą połowę
              też przekabacić, żeby zrobiła test.
              • kaliope3 Re: znak zodiaku 22.05.08, 00:08
                Trzeba będzie zmusić...
              • kalkulacja Re: znak zodiaku 22.05.08, 00:20
                Wierzyć, nie wierzyć pobawić się możemy...
                Dla mnie Ignacy to raczej Panna i to nawet z tych "starych" bo to
                chyba Mila mu się oświadczyła?
                Aniela Bliżniak,
                Aurelia Wodnik, Kozio też mi Wodnikiem "pachnie",
                Ida Skorpion, Laura podobnie.
                W Natalię przewodniczkę wierzę całym sercem.Mój mąż też taka Ryba co
                to dziecko i czapkę na placu zabaw zgubi,a gdy jeżdzimy po Europie
                to chłop zwarty i gotowy: z mapą, przewodnikiem i rozmówkami (że o
                apteczce i dodatkowej aspirynie nie wspomnę!)
                • the_dzidka Re: znak zodiaku 22.05.08, 01:14
                  > Dla mnie Ignacy to raczej Panna i to nawet z tych "starych"

                  Owszem, mój ojciec jest Panną i chroń Was Boże przed takimi
                  pieniaczami.
          • ding_yun Re: znak zodiaku 22.05.08, 16:25
            idomeneo napisała:

            > bo ja to jak David
            > Bowie, Meryl Streep i Andy Warhol ;)

            Ha! 3w4, ja tak samo :) i mnie również się zgadza
            • idomeneo Re: znak zodiaku 22.05.08, 16:40
              ding_yun napisała:

              > Ha! 3w4, ja tak samo :)

              :)))
      • szprota Enneagram 22.05.08, 01:48
        Zakrzyknę po Ginestrowemu: jaki fantastyczny test!
        Słynne piątki ze skrzydłem cztery: Agatha Christie, Albert Einstein, George
        Lucas, David Lynch, Samuel Beckett, Stanley Kubrick, Stephen King, Freidrich
        Nietzsche.
        Proszę, jaka śmietanka :D

        U mnie się sporo zgodziło. Generalnie, względem piątki. Jestem obserwatorem i
        bardzo mi z tym dobrze :)

        Co do jeszcze horoskopów, to też średnio w nie wierzę, odkąd znajomy postawił mi
        taki full serwis, nie tylko ze słońcem, ale i całą resztą - i zgadzało się dość
        średniawo, chyba nawet nie pół na pół. Zauważyłam jednak, że takie profesjonalne
        horoskopy nie są deterministyczne, tylko określają predyspozycje opisywanego
        delikwenta i gdyby mi się zgodziło, pewnie bym była ich zagorzałą zwolenniczką.
        • idomeneo Re: Enneagram 22.05.08, 02:14
          szprota napisała:

          > Zakrzyknę po Ginestrowemu: jaki fantastyczny test!

          bardzo się cieszę, że Ci się spodobał :D
        • tygrys2112 Re: Enneagram 22.05.08, 02:17
          jak się wczytałam w dwójkę to zgadza sie dużo - znacznie więcej niż
          w jedynce. i niestety mam chyba tendencje do bycia dwójką
          niezdrową. :( nie mogę się tylko zgodzić, że w pracy pragnę
          autorytetu - nie cierpię mieć kogoś nad sobą.
          • idomeneo Re: Enneagram 22.05.08, 02:22
            ja jestem 3w4 - "Zdobywca Profesjonalista" brzmi prawie jak Leon Zawodowiec ;)
            No i oprócz Stinga, Warhola i Streep mam też za patrona Sylvestra Stallone, hihi
        • idomeneo Re: Enneagram 22.05.08, 02:33
          Szprota, Ty Obrazoburco!
          • szprota Re: Enneagram 22.05.08, 12:01
            Raczej burca, niż obrazo, przyznam szczerze.
        • onion68 Re: Enneagram 22.05.08, 13:32
          O, też podobno jestem 5w4. Dużo się zgadza, nie powiem.
        • klymenystra Re: Enneagram 22.05.08, 17:40
          ja dawniej bylam 4w5 (Wloczega) ale chyba doroslam i jestem 4w3 (Ahystokhata
          :p). Co ciekawe, oba opisy dla 4 i 5 sie po polowie zgadzaja. Wniosek- albo
          jestem wybitna albo jestem suka. Albo oba :))
          Słynne czwórki ze skrzydłem trzy: Kate Bush, Julio Iglesias, John Malkovich,
          Nick Nolte, Edith Piaf, Paul Simon, Fryderyk Szopen, Prince.
          To mi odpowiada :)
          • ding_yun Re: Enneagram 22.05.08, 20:26
            A czy interesował się ktoś może numenorologią? Według mnie sprawdza
            się bardziej niż ten tradycyjny horoskop. Ja jestem w ogóle fanką
            chińskiego horoskopu ale to z racji mojego ogólnego odchyłu w stronę
            tego kraju :)
            • ding_yun Re: Enneagram 22.05.08, 20:26
              Ależ ja neologizm uroczy stworzyłam. Numerologią oczywiście :)
              • idomeneo Re: Enneagram 22.05.08, 21:08
                może to od tolkienowskiego Numenoru?
        • anutek115 Re: Enneagram 23.05.08, 20:31
          Ja też, Szproto, jestem 5w4 :-).
      • tygrys2112 Re: znak zodiaku 06.07.08, 17:17
        A propos testów psychologicznych: znalazłam coś takiego:
        www.bbc.co.uk/science/humanbody/mind/surveys/whatamilike/index.shtml

        Wyszło mi Big Thinker :)
        • anutek115 Re: znak zodiaku 07.07.08, 10:11
          Ha! Człowiek idei ;-)!

          Mnie wyszło Counsellor, nawet sie zgadza z eneagramem :-). Poszłam za ciosem i
          sprawdziłam, czy umiem rozpoznawać fałszywe uśmiechy - mam 16 prawidłowych trafień.

          Ale nam się tu mistycznie robi :-))).
          • tygrys2112 Re: znak zodiaku 07.07.08, 19:52
            mi też chyba tych uśmiechów tyle wyszło, jak wczoraj sprawdzałam. :)

          • kaliope3 Re: znak zodiaku 07.07.08, 22:42
            A mi wyszło że jestem Supervisor, co mnie,przyznam się trochę
            zaskoczyło.Zupełnie nie czuję się superisorem i myślę że coś tam nie tak poszło
            z tym testem. W uśmiechach też nie jestem orłem-tylko 13 na 20 :(
            • onion68 Re: znak zodiaku 08.07.08, 09:23
              ja 10 na 20
        • onion68 Re: znak zodiaku 07.07.08, 10:44
          Jestem peacemaker (nie piecemaker) ;-)
          • anutek115 Re: znak zodiaku 07.07.08, 10:46
            To się daje wyczuc na tym forum :-))).
        • ginny22 Re: znak zodiaku 07.07.08, 14:11
          A mnie Realist :) (planowanie, głowa, fakty i introwertyzm)
          • tygrys2112 Re: znak zodiaku 07.07.08, 19:47
            to zgadza się nam tylko ta głowa ;)
            • ginestra Re: znak zodiaku 08.07.08, 13:34
              Witajcie znów!
              Zrobiłam test (fajny!) i o mało nie spadłam z krzesła.
              Wyszło mi bowiem, ze jestem "Leader". Zaraz przeczytam opis, może nie chodzi o
              takiego leadera w sensie przywództwa, bo w tym się zupełnie nie odnajduję, tylko
              o inny jego rodzaj.
              Ale za to zgadzam się z tymi składowymi (planner, ideas, head, extrovert).
              Bardzo fajny test. Zobaczymy co z fałszywymi uśmiechami - zaintrygowałyście mnie! :)

              Wiecie co? Mam link do fajnego horoskopu. Znalazłam go na forum branżowym w
              grudniu, zaraz przed początkiem roku 2008. Minęło pół roku, a ja widzę, że i
              mnie i innym osobom wszystko wydaje się niebywale wręcz sprawdzać! Przekonajcie
              się sami, kto chce. Mi się wszystko jak dotąd sprawdziło, poza wątkiem miłosnym,
              który miał rzekomo zaistnieć w czerwcu. Ale wydaje mi się, że po prostu mam
              wiele innych rzeczy do pokonania teraz i dlatego akurat to nie mogło się
              spełnić, zresztą z braku również kandydata. ;)
              Oto link:
              serwisy.gazeta.pl/Boze-Narodzenie/0,87370.html
              Pozdrawiam!
              • ginestra Re: znak zodiaku 08.07.08, 13:50
                Z uśmiechami wyszło mi nie najlepiej: 13 na 20.
                Pewne twarze budziły we mnie jakby strach, rezerwę, a więc ich uśmiechy też
                interpretowałam jako fałszywe, choć takimi nie były. Co do innych po prostu
                pomyliłam się.
                Ale bardzo to ciekawy test - i opis o tych uśmiechach, jak rozpoznać itp.

                Pozdrawiam!
              • tygrys2112 Re: znak zodiaku 08.07.08, 14:38
                no mi się chyba dopiero zacznie sprawdzać. a z tą pracą i uczelnią
                to w ogóle mi nie pasuje, bo w żadnej z tych sfer zycia nie
                spotkałam nikogo interesującego. natomiast dużo mi się sprawdza z
                wielkiego horoskopu miłosnego z onetu. :)
                magia.onet.pl/2854,2688,214,horoskop.html?spin=9648
                I dodam, że czytałam go po tym jak wydarzenia miały miejsce, nie
                przed.
    • lezbobimbo Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 22.05.08, 21:42
      dakota77 napisała:
      >Ja nie wierze w horoskopy, jestem Koziorozcem i uwazam, ze to
      >kompletnie nie pasuje

      Pasuje chociazby typowo Koziorozcza, rozumnie pragmatyczna odpowiedz
      - "nie wierze w to" ;)
      A nie pasuja Ci pewnie stereotypy co do znaku solarnego :-) bo w
      reszcie Twego horoskopu masz dzialajace inne znaki :-)

      Moze wyjasnie tutaj pokrótce (albo i podluznie).
      Otóz w astrologii sa dwa nurty:
      1. skomplikowane horoskopy
      2. powierzchowne stereotypy gazetowe.

      To, co wiekszosc ludzi zna jako astrologie, to stereotypy gazetowe.
      Dlatego tak wiele sie z tego nie sprawdza.
      Aby zas naprawde poznac siebie, trzeba zrobic sobie horoskop
      prawdziwy i skomplikowany, czyli to, o czym pisala jedna z forumek
      przede mna :-)

      Na czym polega róznica? I o co biega? (spróbuje wyjasnic z grubsza).
      Otóz w astrologii "prawdziwej" oblicza sie wplyw 10 planet oraz 2
      "swiatel" czyli Slonca i Ksiezyca - wplyw tych 12 czynników na
      Ziemie (dlatego Ziemi nie widac w horoskopie).
      Te 12 cial niebieskich w naszym ukladzie slonecznym caly czas sie
      "porusza" wzgledem siebie. Wyjatkiem oczywiscie jest Slonce, ale w
      astrologii bierze sie pod uwage jego "ruch pozorny" po niebosklonie.

      Nastepna podstawa astrologii jest zodiak czyli 12 znaków. Te znaki w
      dawnych czasach odpowiadaly 12 gwiazdozbiorom, widocznym na niebie.
      Te 12 gwiazdozbiorów, widziane z Ziemi, wygladaja jakby byly pasem,
      otaczajacym niebosklon w nocy.
      I to na tle tego pasa zodiakalnego, patrzac z Ziemi, astrologowie
      obserwowali* poruszajace sie 12 cial niebieskich naszego ukladu
      slonecznego. 11 z nich widac noca, a 1 cialo oczywiscie tylko w
      dzien, bo to Slonce ;)
      Jak to, Slonce przeciez sie nie rusza! - zakrzykniecie tutaj - a
      owszem, jako centrum naszego ukladu nie porusza sie rzeczywiscie,
      ale widziane z Ziemi porusza sie pozornie (najprostszy przyklad -
      codziennie widzimy "pozorna wedrówke" Slonca od wschodu do zachodu).
      Tak samo, widziane z Ziemi Slonce pozornie "wedruje" wzgledem pasu
      zodiakalnego.
      Inne ciala niebieskie "wedruja" za to rzeczywiscie. I te wszystkie
      wedrówki 12 cial niebieskich widziane na tle pasma zodiaku, to
      astrologia wlasnie.
      Slonce "wedruje" przez zodiak przez caly rok. Co miesiac przesuwa
      sie wzgledem zodiaku o jeden znak.
      Czyli kiedy slyszymy, ze slonce jest w znaku Raka, znaczy to, ze
      slonce wlasnie "wedruje" na tle "gwiazdozbioru" Raka* (a wlasciwie
      encykliki, ale o tym pózniej). Slonce w znaku Raka przebywa od mniej
      wiecej 22 czerwca do 22 lipca (z malymi wachnieciami co roku).
      Czyli, kiedy slyszymy, ze ktos urodzil sie w znaku Raka, znaczy to
      tylko tyle, ze Slonce w momencie narodzin tego kogos wlasnie
      wedrowalo w lipcu przez znak Raka. Ktos, kto urodzil sie pare dni
      pózniej, n.p. 27 lipca, urodzil sie juz w znaku Lwa, czyli Slonce
      wtedy juz przesuwalo sie na tle "gwiazdozbioru" Lwa*.
      Pozostale 11 cial niebieskich tak samo wedruje przez znaki, tylko w
      innych szybkosciach niz Slonce. Tak wiec, kiedy Slonce jest na tle
      znaku Lwa, Merkury moze byc na tle znaku Panny, Wenus na tle Raka
      itd. Mówi sie wtedy astrologicznie (i astronomicznie) Slonce jest w
      znaku Lwa, Merkury w Pannie, Wenus w Raku itd.

      Czyjs horoskop - to po prostu wyliczona matematyczno-astronomicznie
      mapa nieba w momencie i w miejscu narodzenia tej osoby.
      Horoskop wyglada jak kólko, podzielone horyzontem na pól. Kolo ma 12
      zaznaczonych odcinków - to pasmo zodiakowe. Na calym kólku, tu i
      ówdzie mamy zaznaczone ciala niebieskie. Horyzont - w jezyku
      astrologicznym nazywa sie Ascendentem.
      Tak wiec jesli ktos sie urodzil w znaku Lwa, to jego mapa nieba moze
      wygladac tak: na kólku bedzie narysowabe slonca w odcinku Lwa,
      narysowany Merkury w Pannie czyli w odcinku Panny, Wenus w Raku itd.

      W astrologii uwaza sie, ze te ciala niebieskie maja wplyw na Ziemie
      i mieszkanców Ziemi. Mozna sie z tym zgadzac, lub nie.
      Ja sama jestem zdania, ze skoro znamy wplyw Slonca i Ksiezyca na
      Ziemie, oraz jej mieszkanców, to czemu i nie przyjac dzialania
      reszty planet na nas? N.p. bez stabilizujacej obecnosci Jowisza w
      naszym ukladzie, Ziemia dawno by sie urwala ze swej orbity wokól
      slonca i albo by wleciala w Slonce i splonela, albo polecialaby w
      kosmos jak kometa i zamarzla..

      Wracajac do astrologii, to jezyk symboli, kierujacy sie astronomia.
      Znaki zodiaku - to symboliczne archetypy.
      W astrologii uwaza sie, ze te wedrujace 12 cial niebieskich
      zmieniaja nieco jakosc przy kazdym znaku, jaki "odwiedzaja". Czyli
      ze n.p. Slonce w znaku Lwa odzwiedza archetyp Lwa, tak jakby Slonce
      sie nieco "farbuje" na lwiasto. Po miesiacu Slonce przechodzi w znak
      Panny, a wiec "farbuje" sie archetypem panniastym itd.
      Tak samo z pozostalymi cialami niebieskimi - one wedrujac przez
      pasmo zodiaku, tez sie po kolei "farbuja".

      Skoro znaki to "farbujace" archetypy, to z kolei 12 cial niebieskich
      to 12 symbolicznych czesci czegokolwiek, co sie obserwuje. Kiedy
      obserwujemy czlowieka, to 12 cial niebieskich symbolizuje 12 czesci
      jego psychiki.
      W astrologii uznajac wplyw nieba na ziemie, twierdzi sie, ze "co na
      górze, to na dole" czyli obserwujac czyjs horoskop, twierdzi sie, ze
      to, co sie dzialo na niebie w momencie i miejscu urodzenia tej
      osoby, symbolicznie odzwierciedlilo sie w jej psychice/charakterze.
      Czyli tak jak sie "farbowaly" planety, tak sie tez "farbowala"
      psychika.

      Jako czesci psychiki, w astrologii 12 cial + Asc. opisuje sie tak:
      1. Slonce to ego, wewnetrzne ja, centrum osobowosci
      2. Ksiezyc to instynkty i uczucia, sposób czucia, "dusza"
      3. Ascendent to zewnetrzne ja, styl, wyglad, etc.
      4. Mars to sposób dzialania i temperament... itd. itd.

      Tak wiec, patrzymy komus w horoskop i jesli ktos urodzil sie w koncu
      lipca, to jego ego (Slonce) jest zafarbowane archetypami Lwa (w
      astrologii: dumny z siebie, lubi byc centrum, lubi byc dramatyczny,
      kocha dzieci etc). Ale to nie wszystko! Kazdy czlowiek i jego
      horoskop jest unikalny - bo te 12 cial plus 12 archetypów i 12
      innych rzeczy daje potezna liczbe kombinacji czyli wariacji.
      Widzimy tez jego Ksiezyc w Rybach, czyli jego uczucia sa
      "zafarbowane" archetypami Ryb: romantyczny, plaksiwy, niepraktyczny
      ale twórczy.. Ascendent z kolei w Baranie, czyli wyglad i styl
      zafarbowany archetypami Baranie etc. Do tego archetyp Lwa "lubi"
      archetyp Barana, wiec ego pasuje do wygladu ;))))
      Wszystkie te 12 zafarbowanych czesci psychiki w rózny sposób
      oddzialowuje na siebie. N.p. Mars (sposób dzialania) moze hamowac
      Asc (wyglad i styl) albo Ksiezyc (instynkty) moze wspomagac Slonce
      (ego)
      Jednym slowem, psychika jest skomplikowana i fascynujaca jak niebo
      :)

      W "astrologii" gazetowej obserwuje sie tylko jedno cialo niebieskie,
      czyli Slonce. Slonce weszlo w znak Lwa przy Twoich urodzinach, bach,
      cala Twoja psychika jest tylko Lwem i basta. Slonce weszlo w znak
      Ryb przy Twoich urodzinach, bach jestes tylko stereotypiczna Ryba.
      W ogóle sie nie pamieta o pozostalych 11 cialach i miliardach
      kombinacji.

      Dlatego astrologia gazetowa sie nie sprawdza, a astrologia prawdziwa
      wymaga dokladnej daty, godziny i miejsca narodzin, aby psychike
      mozna bylo symbolicznie obadac :-)

      * astrologia to bardzo stara nauka z tradycjami. Dzisiaj, po latach,
      te gwiazdozbiory sie nieco poprzesuwaly wzgledem Ziemi, dlatego nie
      patrzy sie na niebo, tylko oblicza sie horoskopy nieco inaczej, aby
      pasowaly do miesiecy i liczby dni w roku itd.
      • ready4freddy Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 22.05.08, 22:39
        ... i wlasnie taka opowiescia Frycelek otumanil Pyzata Roze, ze az wpadli w
        pulapke biologiczna :) jesli jeszcze zalozyl na glowe stoskowata czape w
        gwiazdki i powiewajacy plaszcz, wcale sie Pyzowemu oszolomieniu nie dziwie :D

        a gdzies w kaciku moja inzynierska, fredriksonska dusza wyje, kwiczy i probuje
        obwiesic sie na cienkim sznurku w obliczu takiej ilosci szarlatanerii :)))

        ale zarty na bok. bardzo ciekawy wyklad, my dear, ale nie nazywajmy astrologii
        nauka, prosze... pieknie prosze :)
        • lezbobimbo Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 22.05.08, 22:54
          Nie nazywajmy takze teorii strun nauka ;P

          Kiedys astronomia i astrologia to bylo jedno i to samo. Dopiero w
          nowszych czasach przyszlo absolutne rozgraniczenie.

          Nie trzeba wierzyc ani stosowac, jesli sie nie chce :) Astrologia to
          taka nauka jak psychologia, tylko stosujaca astronomie i symbolike -
          jesli chodzi o sprawdzalnosc, smiem mniemac ze sie sprawdza (w
          badaniu psychiki)

          "Zycie to forma istnienia bialka
          tylko czasem w kominie cos gwizdnie"

          Dobrej nocki, gwiezdnej i pachnacej zycze :)
          • ready4freddy Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 22.05.08, 23:01
            zalka, zalka, nie gwizdnie :)
            ja jej wcale nie nazywam nauka, to tylko teoria :P

            kto chce, niech wierzy :) humbug (dowod sama zawarlas w ostatnich slowach
            wykladu ;), ale sympatyczny :) no i doskonaly pretekst, zeby wyjsc na balkon,
            gdzie - jakby to ujal Nikodem Dyzma - horyzontem pachnie. szkoda, ze juz nikt
            (poza Pyza) nie patrzy w gwiazdy - kiedy wspomnialem o Orionie widocznym z
            balkonu, kolezanka zapytala ze zdziwieniem, po jaka cholere patrze w niebo z
            balkonu :D wot, romantycznosc.

            no, to na balkon! trzeba kwiatki podlac :)

            nightie night :)
            • idomeneo Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 22.05.08, 23:22
              ready4freddy napisał:

              > szkoda, ze juz nikt (poza Pyza) nie patrzy w gwiazdy

              Pyza też już nie, bo patrzy teraz wyłącznie w swoje dzieciątko (lub, oczami
              duszy, w rożen z kurczakami)
            • lezbobimbo Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 22.05.08, 23:32
              ready4freddy napisał:
              > zalka, zalka, nie gwizdnie :)

              Pardon, oczywiscie, moja culpa :) Oczywiscie zalka, a potem gwiznie
              i ukaze sie do rymu w bieliznie

              > no i doskonaly pretekst, zeby wyjsc na balkon,

              Astrologie trzeba zglebiac na papierku, dawniej z efemerydami pod
              reka a dzisiaj z komputerem ;) I grzebac sie trzeba w psychice
              a nie na balkonie :) Astrologia to raczej doskonaly pretekst aby
              plotkowac o znajomych albo myslec o sobie, hie hie.

              Astronomia mila a praktyczna czyli podziwianie gwiazd na balkonie to
              piekne swoja droga i jak najbardziej pozadane :)
              Wspóllokatorka mojej siostry kupila w Netto teleskop ;) maly ale na
              razie nam wystarczajacy - i podziwialysmy ksiezyc! Niesamowite! Moge
              tylko polecic! Widzialam kratery! Takie wyrazne jak narysowane -
              taki potezny kontrast na tym ksiezycu jak na czarnobialym nalesniku!
              A najbardziej niesamowite bylo podziwianie tych kraterów na samym
              brzegu ksiezyca, brzeg byl przez to calkiem chropowaty :)

              > szkoda, ze juz nikt> (poza Pyza) nie patrzy w gwiazdy - kiedy
              >wspomnialem o Orionie >widocznym z balkonu, kolezanka zapytala ze
              >zdziwieniem, po jaka >cholere patrze w niebo z balkonu :D wot,
              >romantycznosc.

              Buu! Ani astronomka ani romantyczka, no Paszczak po prostu z tej
              kolezanki!
              Pyza juz nie patrzy chyba w gwiazdy, zajela sie prokreacja :(
              • uccello Księżyc 22.05.08, 23:58
                > ... podziwialysmy ksiezyc! Niesamowite! Moge
                > tylko polecic! Widzialam kratery! Takie wyrazne jak narysowane -
                > taki potezny kontrast na tym ksiezycu jak na czarnobialym
                nalesniku!
                > A najbardziej niesamowite bylo podziwianie tych kraterów na samym
                > brzegu ksiezyca, brzeg byl przez to calkiem chropowaty :)


                Można popatrywać prze dobrą lornetkę i też jest pięknie, ale kiedy
                mam okazję patrzeć przez teleskop, to mi się wyrywa ze wzburzonej
                piersi nie -słowianskie i nie -borejkowskie ŁAAAAł!!!
                • lezbobimbo Re: Księżyc 23.05.08, 00:18
                  uccello napisała:
                  > Można popatrywać prze dobrą lornetkę i też jest pięknie, ale kiedy
                  > mam okazję patrzeć przez teleskop, to mi się wyrywa ze wzburzonej
                  > piersi nie -słowianskie i nie -borejkowskie ŁAAAAł!!!

                  Prawda? Mie az serducho przy tem teleskopiku zadygotalo, kiedy
                  uswiadomilam sobie, na co ja patrzylam!
              • ready4freddy Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 23.05.08, 10:05
                ksiezyc jest wykonany z sera, nie z nalesnika :) chyba ze... to nalesnik z
                serem! :)

                tak sie nieskromnie pochwale:
                www.fotothing.com/vanillapanda/photo/5e88b7319c68e41b397549baf7171243/
                a propos ksiezyca :)


                podczas prokreacji mozna patrzec w gwiazdy, jedno drugiego nie wyklucza :PPP
                • idomeneo Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 23.05.08, 16:27
                  Freddy, piękne zdjęcie! od razu się rozmarzyłam...
                  • ready4freddy Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 23.05.08, 17:27
                    dziekuje :)
                    jeszcze tu ladnie widac kratery:
                    www.fotothing.com/photos/a36/a3641e93ca002a0cfe94e9650134656c_742.jpg

                    :)
                    • mmoni Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 25.05.08, 22:32
                      A ten programik znacie?
                      www.worldwidetelescope.org
            • tygrys2112 Re: krótki lub podlugowaty kurs astrologii ;) 23.05.08, 00:07
              E tam, ja też se lubię popatrzeć w gwiazdy. na obłoki na błękitnym
              niebie też. :) połowa mijających mnie wtedy ludzi zastanawia się
              pewnie czy mnie nie wypuścili z jakiegoś zakładu dla obłąkanych ;),
              ale nie bardzo mnie to interesuje :).
    • lezbobimbo MM i astrologia a horoskop pisarza... 22.05.08, 23:20
      Zanim sie zagalopujemy w zgadywanie znaków bohaterów ksiazek MM,
      spiesze nadmienic, ze MM chyba nie stosuje astrologii przy piasniu,
      w zwiazku z czym bohaterowie nie odpowiadaja w wiekszosci ani
      stereotypom gazetowym ani archetypom zlozonym ;)

      Pokusilabym sie za to o zgadywanie horoskopu samej MM.. wiem, ze
      urodzila sie w styczniu, ale nie wiem którego dnia. Wiec albo
      solarny Koziorozec albo solarny Wodnik.. Którekolwiek z nich, to
      bardzo poteznie, poteznie porybiony (moze Ksiezyc w Rybach?) :)
      Chyba raczej nie solarny Koziorozec, a jesli juz, to Slonce w 12
      domu, Neptun na Ascendencie, Ksiezyc w 4 domu a wszystkie inne ciala
      niebieskie ma w wodzie lub wodnych domach ;)

      Najwyrazniej pani MM lubi opisywac archetypy Raczo-Rybie i z nimi
      sympatyzuje (romantycznosc, niesmialosc, delikatnosc za mlodu, a
      potem coraz wieksza ofiarnosc i gotowanie dla innych). Taka tez
      droge przewiduje jako nagrode dla wszystkich swych pozytywnych
      bohaterek, czyli Kinder i Kuche, a czasem nieco i Kirche. Podziw
      jest tez wielki dla zorganizowanych, praktycznych archetypów czyli
      Koziorozców w dzialaniu - ale tylko w domu. Czyli najchetniej
      pozadany Byczek taki jak Józinek, ale nie leniwy! Tylko pracowity!
      (w domu).
      Co sie dzieje poza domem, to niebezpieczne albo wymaga wielkiej
      praktycznosci i lepiej sie tym nie zajmowac za bardzo.. pieniadze to
      sie wygrywa w toto-lotka.. Strachanie Raczkowe i marzycielstwa Rybie
      sie klaniaja :)
      Z kolei znaki ogniste - sa przez MM opisywane jako meczace nieco
      paszczaki, sluzace jako stereotypy dla rozbawienia ;) Czyli Idusia i
      Bernard, a takze Lwiste Blizniaki Aniela i Kozio.
      Skorpionowate osobowosci - z gruntu zle (Laura, Nerwus, a moze i
      Pyziak) chyba ze przejda nieprawdopodobna transformacje na slodkie
      Rybko-Raczki (slub tuz po liceum).
      Powietrzne archetypy - to gadatliwe i sypiace cytatami planety w
      Bliznietach, ale poza rozrywka intelektualna nie przydajace sie na
      wiele ;))
      • kaliope3 Re: MM i astrologia a horoskop pisarza... 22.05.08, 23:31
        świetny,klarowny wykład.Wreszcie się jakoś zaczęłam orientować jak to może
        działać-zadałaś sobie trochę trudu żeby to wyłuszczyć.Jako niepozbierana i
        nieumiejąca myśleć ściśle ryba(ale nie wiem jak zafarbowana niestety)dziękuję
        • lezbobimbo Re: horosc :) 22.05.08, 23:50
          kaliope3 napisała:
          > świetny,klarowny wykład.Wreszcie się jakoś zaczęłam orientować jak
          >to może działać-zadałaś sobie trochę trudu żeby to wyłuszczyć.Jako
          >niepozbierana i nieumiejąca myśleć ściśle ryba(ale nie wiem jak
          >zafarbowana niestety)dziękuję

          Alez prosze bardzo! Bardzo mi milo, ze przydaly Ci sie moje luskajace
          dziamgania :)
          • kalkulacja Re: horosc :) 23.05.08, 00:43
            Łooooo!lezbombino no, powaliłaś mnie, jaka Ty mądra jesteś!
            Nauka, nie nauka - inżynierowie prosze dziś w nocy spoglądać na
            księżyć i słuchać słowików (u mnie jeden śpiewa do czwartej rano i
            nie chodzi o sąsiada z vis a vis po trzecim piwie).
            Podoba mi się pomysł "zodiakalny" oparty na nicach (he,he).
          • kalkulacja Re: horosc :) 23.05.08, 00:55
            ...oj, za wcześnie kliknełam!
            Ciągle tajemnicą pozostaje znak z. Gizeli (chyba,że coś mi umkneło);
            samą postać lubię, nie lubiąc "Kalamburki" (oprócz ostatniej odsłony
            z narodzinami dziecka) i nawet mi jej żal, jakoś tak nie
            sprawiedliwie życie się z nią obeszło.
            Zajęta dzieckiem nie swoim, nie miała szans na własne macierzyństwo;
            mąż zmarł, została sama, Mila jak była "obca" tak i obcą została.
            Scena w której Mila mówi Gizeli "ja nie mam rodziny" jest okropna i
            (jak dla mnie) chyba złamałaby serce "prawdziwej" zastępczej matce.
            Biedna, biedna Gizela... smutne dzieciństwo, trudna młodość, mało
            miłości, pomocy, zrozumienia, bliskości... aż mam ochotę jakoś to
            jej wynagrodzić (może kopnąć Milę w tyłek- wirtualny oczywiście).
            Ech.... spokojnej nocy księżycowej
            • lezbobimbo Re: horosc :) 23.05.08, 01:15
              kalkulacja napisała:
              > samą postać lubię, nie lubiąc "Kalamburki" (oprócz ostatniej
              odsłony > z narodzinami dziecka) i nawet mi jej żal, jakoś tak nie
              > sprawiedliwie życie się z nią obeszło.

              Nie zycie, a MM :-) Takoz mam podobne odczucia.. czy pani MM nie
              lubi juz osób, o których pisze? :/

              > Zajęta dzieckiem nie swoim, nie miała szans na własne
              >macierzyństwo; > mąż zmarł, została sama, Mila jak była "obca" tak
              i obcą została.
              > Biedna, biedna Gizela... smutne dzieciństwo, trudna młodość, mało
              > miłości, pomocy, zrozumienia, bliskości... aż mam ochotę jakoś to
              > jej wynagrodzić (może kopnąć Milę w tyłek- wirtualny oczywiście).
              > Ech.... spokojnej nocy księżycowej

              Masz racje, jak tak podsumowac biedna Gizele, to padól placzu i
              samotnosci :/
              A Mila taka oschla i dziwna, a przeciez w Opium byla taka troskliwa
              i mila po prostu, cale podwórko wykarmila, i o Geniusie sie martwila
              i z Ewa dobrze rozmawiala. A w tomach wczesniejszych to byla nawet
              wesola :)
              • kalkulacja Re: horosc :) 23.05.08, 02:02
                Naturalnie masz rację lezbobimbo, że to pani MM tak paskudnie Gizelę
                urządziła - i mimo, że mam jasność, że to postać fikcyjna to jakoś
                tak czuję jej smutek i tą twardość którą musiała w sobie rozbudować
                żeby przetrwać; podobnie jak smutno mi czytając o Genusi takiej niby
                wesołej ale gdzieś wewnętrznie zamarżniętej i skostniałej, że
                poprostu zapominam, że to papierowe postacje i tu oczywiście widać
                kunszt MM, że życiem (drugim? ukrytym? tajemnym?)bohaterowie jej
                powieści żyją.
                Wiele łez wylałam nad uprowadzoną przez ropuchę z rodzinnego domu
                Calineczką, czy nad samotną Anią Shirley czekającą na stacji
                kolejowej - no, to chyba jest ta magiczna siła literatury...
                pa,pa
                • ginestra Re: horosc :) 23.05.08, 10:05
                  Słuchajcie, no muszę, ale to muszę tu zakrzyknąć "po Ginestrowemu" ;) - jaki
                  cudny wątek!

                  Lezbobimbo, chylę czoła przed Twoją wiedzą i umiejętnością jej przekazania oraz
                  wnikliwością obserwacji charakterów ludzkich, również na podstawie bohaterów
                  Jeżycjady!

                  Pamiętam, że był tu taki wątek (myślę, że ze 2 lata temu) o znakach zodiaku, ale
                  ten jest wzbogacony o wiedzę o prawdziwej astrologii - wtedy analizowaliśmy
                  postaci bardziej w świetle "astrologii gazetowej", choć wklejaliśmy też linki do
                  poważniejszych źródeł, zdaje się. Pamiętam, że dyskutowaliśmy także na temat
                  "czy wierzyć w astrologie". Ja podałam wtedy przykład, o którym pisał Wojciech
                  Eichelberger, że jako psycholog robił tego typu badania (z innymi
                  współpracownikami) - chodziło o to, że jakiś słynny astrolog sporządzał dokładny
                  horoskop osoby, o której nie wiedział nic, tylko znał jej datę urodzenia,
                  godzinę (może i miasto itp., może też płeć?) i w tym horoskopie sporządzonym
                  przez niego były nawet jakieś sugestie co do ___losów___ tej osoby, a już na
                  pewno dokładna analiza jej charakteru. I wtedy ci psychologowie byli w szoku jak
                  bardzo zgadza się to z prawdziwą osobą i jej losami.

                  Ja także wierzę we wpływ planet na nasze predyspozycje charakterologiczne, bo to
                  się aż narzuca w obserwacji ludzi. Oczywiście wiele innych rzeczy, nie tylko
                  dzień urodzenia, ma na nas wpływ, ale faktycznie pewne skłonności i rysy
                  charakteru u ludzi z konkretnych znaków są dojmujące i bardzo widoczne! Jak dla
                  mnie to fascynująca sprawa, ale nie mam na ten temat fachowej wiedzy, tylko taki
                  zarys ogólny.

                  Zastanawia mnie to zagadnienie bardzo w kontekście związków międzyludzkich.
                  Widzę teraz, że skoro wielki wpływ mają też te ascendenty i inne aspekty, a nie
                  tylko typ solarny, to może w wypadku związków warto nie sugerować się za bardzo
                  tym typem solarnym? (Co o tym sądzisz, Lezbobimbo?) Na przykład jeśli widać, że
                  znaki te do siebie nie pasują (na przykład znak wodny i znak ognisty), to może
                  lepiej dać jednak szansę temu komuś, bo może ten jego dominujący znak (solarny)
                  jest mylący, bo on ma masę ascendentów w znakach związanych z wodą i ziemią i
                  może się ci dwoje jednak dogadają i stworzą dobry związek?

                  Ja widzę też na swoim przykładzie to, że wiele mam cech typowych dla mojego
                  solarnego znaku (Ryby), jednakże mam też takie cechy, które nie wiem skąd się
                  wzięły, ale nie są dla Ryb typowe (no, nie wiem, jakaś taka niezłomność, ciągła
                  chęć poszukiwania wiedzy krok po kroku i posuwania się naprzód, działania,
                  również pragnienie konkretów jako punktów zaczepienia w tej mgławicy różnych
                  czynników, na podstawie których trzeba podejmować decyzje itp., towarzyskość). A
                  więc widzę, że faktycznie typ solarny to nie wszystko. To sformułowanie, że
                  psychika człowieka jest tak bogata i niezbadana jak niebo nad nami bardzo mi się
                  wydaje trafne!

                  Enneagram też bardzo mnie zainteresował - jakiś czas temu się z nim zetknęłam i
                  też wykonałam ten test. Wyszło mi 5w6. Ja to postrzegam tak, że w tym przypadku
                  wynik jest wypadkową __głównie__ tego jak potoczyło się nasze życie, jak nasza
                  osobowość ewoluowała od dzieciństwa - w rodzinie pierwotnej, w szkole, w różnych
                  środowiskach. Owszem, na bazie naszych predyspozycji, z którymi przyszliśmy na
                  świat również, ale główny wpływ na nią miały okoliczności, w których
                  kształtowaliśmy siebie - i to ten wpływ odzwierciedla wynik z enneagramu.

                  Ach, co do bohaterów Jeżycjady - to ja też mam wielką sympatię do Gizeli i
                  niechęć do Mili i do coraz bardziej widocznego jej chłodu. Może Mila była
                  cieplejsza gdy dzieci były małe, a w miarę jak dorastały coś się z nią zaczynało
                  dziać w drugą stronę? Ale to taka dygresja, nie związana ze znakami.

                  Pozdrawiam!
                  • tygrys2112 Re: horosc :) 23.05.08, 13:25
                    > Enneagram też bardzo mnie zainteresował - jakiś czas temu się z
                    nim zetknęłam i
                    > też wykonałam ten test. Wyszło mi 5w6. Ja to postrzegam tak, że w
                    tym przypadku
                    > wynik jest wypadkową __głównie__ tego jak potoczyło się nasze
                    życie, jak nasza
                    > osobowość ewoluowała od dzieciństwa - w rodzinie pierwotnej, w
                    szkole, w różnyc
                    > h
                    > środowiskach. Owszem, na bazie naszych predyspozycji, z którymi
                    przyszliśmy na
                    > świat również, ale główny wpływ na nią miały okoliczności, w
                    których
                    > kształtowaliśmy siebie - i to ten wpływ odzwierciedla wynik z
                    enneagramu.

                    Dokładnie to samo pomyślałam, tylko nie umiałabym tego tak dobrze
                    ubrać w słowa. Wydaje mi się, że to tylko część naszej osobowości,
                    ta uzależniona od kontaktów z ludźmi.
                  • lezbobimbo Re: horosc :) 25.05.08, 22:21
                    Droga Ginestro! :))))
                    Bardzo mnie cieszy, ze spodobaly Ci sie moje wywody a moze i na cos przydaly.
                    Powiem najkrócej jak umiem, ze astrologia - to psychologia na skróty. To mnie
                    wlasnie tak strasznie fascynuje. Tradycyjny psycholog moze analizowac przez lata
                    dlugie, a doswiadczona/y astrolog/zka spojrzy na kólko i ma od razu taki portret
                    charakterologiczny..

                    ginestra napisała:
                    > Pamiętam, że dyskutowaliśmy także na temat
                    > "czy wierzyć w astrologie". Ja podałam wtedy przykład (...)że jakiś słynny
                    astrolog sporządzał dokładny> horoskop osoby, o której nie wiedział nic, tylko
                    znał jej datę urodzenia,> godzinę (może i miasto itp., może też płeć?) i w tym
                    horoskopie sporządzonym> przez niego były nawet jakieś sugestie co do
                    ___losów___ tej osoby, a już na
                    > pewno dokładna analiza jej charakteru.

                    Tak wlasnie mozna zrobic horoskop lub portret wielu rzeczy.
                    Horoskop charakteru - to tak zwany horoskop urodzeniowy, czyli to, czym zajmuje
                    sie ja (dla pasji). Horoskop charakteru mozna zrobic nie tylko ludziom, ale i
                    zwierzetom, a nawet przedsiewzieciom czy krajom calym. Taki horoskop to analiza
                    poczatku, punktu wyjsciowego. Czyli z czym przyszlismy na swiat, z jakim
                    charakterem?
                    Okazuje sie, ze nie przychodzimy na swiat jako niezapisana karta i juz od
                    malenkosci mozemy zachowywac sie bardziej tak a nie inaczej..

                    Mozna tez zrobic dokladna analize przyszlosci lub przyszlych losów. Ja sie
                    akurat tym nie zajmuje, bo bardzo trudno mi tak gdybac :) Juz wystarczajaco
                    zajmujace jest popatrywanie w punkt wyjsciowy.

                    > Zastanawia mnie to zagadnienie bardzo w kontekście związków międzyludzkich.>
                    Widzę teraz, że skoro wielki wpływ mają też te ascendenty i inne aspekty, a nie>
                    tylko typ solarny, to może w wypadku związków warto nie sugerować się za bardzo
                    > tym typem solarnym? (Co o tym sądzisz, Lezbobimbo?) Na przykład jeśli widać,
                    że> znaki te do siebie nie pasują (na przykład znak wodny i znak ognisty), to może
                    > lepiej dać jednak szansę temu komuś, bo może ten jego dominujący znak (solarny)
                    > jest mylący,

                    Oczywiscie, tak tak i jak najbardziej, droga Ginestro :))))
                    Jest tez astrologia zwiazków miedzyludzkich, polegajaca na porównywaniu pelnych
                    charakterów do siebie. Najpierw patrzymy na calosciowy horoskop jednej osoby, a
                    potem na drugiej - i potem porównujemy je do siebie. I wiele tu widac :)

                    > Ja widzę też na swoim przykładzie to, że wiele mam cech typowych dla mojego>
                    solarnego znaku (Ryby), jednakże mam też takie cechy, które nie wiem skąd się>
                    wzięły,> A
                    > więc widzę, że faktycznie typ solarny to nie wszystko. To sformułowanie, że
                    > psychika człowieka jest tak bogata i niezbadana jak niebo nad nami bardzo mi
                    się> wydaje trafne!

                    Na pewno masz w sobie wplywy wielu innych znaków niz tylko Rybek :-)
                    12 znaków mozemy traktowac jak 12 kolorów (farbujacych czesci naszej psychiki -
                    te wedrujace planety-ciala niebianskie).
                    N.p. Baran - archetyp/kolor czerwony, Koziorozec - czarny lub grafitowy, Lew -
                    zlocisty, Wodnik - fioletowy, Ryba - niebieski itd.
                    Poslugiwanie sie tylko znakami solarnymi, czyli astrologia gazetowa jest bardzo
                    powierzchowna, bo mówi: masz slonce w Rybach, a wiec jestes cala tylko
                    niebieska! A tymczasem mozesz miec tez duzo zlocistych albo bezowych odcieni i
                    jeszcze kropke zielonego na dodatek :) Astrologia gazetowa mówi tez: Twój
                    partner jest caly czerwony, a wiec nie pasujecie do siebie! To tez bzdura, bo
                    partner moze miec reszte horoskopu szara w fioletowe kwadraciki ;)))

                    To tak pokrótce, mam nadzieje, ze to sie da zrozumiec.

                    • ginestra Re: horosc :) 26.05.08, 08:49
                      Dziękuję Ci bardzo Lezbobimbo za miłe słowa i za dalsze wyjaśnienie tematu! :))
                      To jest naprawdę fascynujące i rzeczywiście, jak na dłoni widać to, że każdy
                      człowiek jest absolutnie niepowtarzalny, a nie zaszufladkowany do jednego znaku
                      zodiaku! Fajnie też, że znając się na astrologii można go __jednak__ jakoś
                      wstępnie rozszyfrować. Z kolei również ciekawe jest to, że człowiek może być tak
                      dalece "zabarwiony" różnymi wpływami (jak nawet ilustrujesz to we wpisie o pani
                      MM!). Czyli: niepowtarzalny, na pewno nie zaszufladkowany, a jednocześnie jakoś
                      można się o nim sporo dowiedzieć "na wejście" i będzie to trafne - wtedy łatwiej
                      nam go zrozumieć.

                      Dziękuję Ci także za naświetlenie sprawy związków. :) Ulżyło mi i myślę, że
                      zdecydowanie będę miała teraz w sobie więcej ufności. Bo te stereotypy naprawdę
                      przeszkadzają. Ja na przykład __na serio__ myślałam, że jeśli na przykład ktoś
                      ma wiele fajnych cech, ale jednocześnie ma taki znak zodiaku, dla którego w
                      obiegowym pojęciu charakterystyczna jest na przykład konkretność, to nie będzie
                      on mógł zrozumieć sposobu myślenia i odczuwania osoby spod znaku Ryb i wiele
                      rzeczy będzie go dziwiło i wtedy trudno będzie znaleźć wspólną płaszczyznę, żeby
                      coś razem budować, więc lepiej nawet nie myśleć o tym. Cieszę się, że wcale tak
                      nie jest. Na razie moje rozważania o tym dopasowaniu z kimś mają charakter
                      trochę teoretyczny, ale może kiedyś wiedza ta będzie "jak znalazł" - tak się
                      pocieszam. :)
                      Pozdrawiam serdecznie!
                      • lezbobimbo Re: horosc :) 26.05.08, 22:20
                        ginestra napisała:
                        >Ulżyło mi i myślę, że zdecydowanie będę miała teraz w sobie więcej >ufności. Bo
                        te stereotypy naprawdę
                        > przeszkadzają. Ja na przykład __na serio__ myślałam, że jeśli na >przykład
                        ktoś ma wiele fajnych cech, ale jednocześnie ma taki znak >zodiaku, dla którego
                        w> obiegowym pojęciu charakterystyczna jest na >przykład konkretność, to nie
                        będzie> on mógł zrozumieć sposobu >myślenia i odczuwania osoby spod znaku Ryb

                        Ach, jakze milo mi, ze Ci ulzylo! Szkoda, ze gazetowe stereotypy solarne az tak
                        Cie rozczarowywaly. Astrologia potrafi byc bardzo rozweselajacym i przyjemnym
                        zajeciem, nie nalezy jej wiec uzywac, aby sie zasmucic :)
                        Sposób myslenia symbolizuje w astrologii Merkury, a sposób odczuwania cala
                        chmara innych rzeczy niz Slonce (najwazniejszy Ksiezyc i Wenus) i kazde z tych
                        cial niebieskich (czesci psychiki) moze byc w zupelnie innym znaku, a wiec
                        zafarbowane na zupelnie inny kolor. I tak ktos stereotypowo niepasujacy niby,
                        moze jednak pasowac do solarnej Ryby ;) ale mi sie rymnelo ;) - a sama tez
                        zauwazasz u siebie cechy innych znaków. Porównywac psychiki/horoskopy mozna we
                        wszystkich zwiazkach miedzyludzkich, nie tylko partnerach ale n.p. miedzy
                        rodzicami i dziecmi, szefem a pracownikami, miedzy przyjaciólmi, krewnymi,
                        wrogami, politykami czy kim tam dowolnym :)

                        Musze niestety odbiec natenczas, chociaz nawijalabym o mapach psychicznych
                        jeszcze tak dlugo ;)
                        Pozdrawiam gwiazdowo i radosci zycze
                        • ginestra Re: horosc :) 27.05.08, 15:47
                          Dziękuję za wszystkie mile słowa i tyle poświęconej uwagi. :)
                          Ja także życzę Ci dużo radości!
      • alitzja Re: MM i astrologia a horoskop pisarza... 23.05.08, 10:29
        lezbobimbo napisała:
        > Pokusilabym sie za to o zgadywanie horoskopu samej MM.. wiem, ze
        > urodzila sie w styczniu, ale nie wiem którego dnia.

        Wikipedia donosi, że ten wielkopomny fakt miał miejsce 9 stycznia
        1945 w Poznaniu rzecz jasna.
        • lezbobimbo Re: MM i astrologia a horoskop pisarza... 25.05.08, 22:32
          alitzja napisała:
          > lezbobimbo napisała:
          > > Pokusilabym sie za to o zgadywanie horoskopu samej MM.. wiem, ze
          > > urodzila sie w styczniu, ale nie wiem którego dnia.
          > Wikipedia donosi, że ten wielkopomny fakt miał miejsce 9 stycznia
          > 1945 w Poznaniu rzecz jasna.

          Achh!!! Dzieki Ci o niebianska alitzjo! Jakzem roztrzepana, ze w ogóle nie
          przyszla mi na mysl taka oczywistosc jak wikipedia!
          Co prawda nie ma tam godziny, ale i tak bardzo duzo moge wywnioskowac :))))
          A wiec nasza niezrównana MM jest.. bardzo, bardzo nietypowym Koziorozcem!
          Niesamowicie domowym (ten Saturn w Raku w retrogradzie!) i jeszcze skrytym i
          wrazliwym (Ksiezyc w Skorpionie).
          Jeszcze tak nietypowego i niesmialego Koziorozca nie spotkalam, dlatego tak
          trudno bylo mi zgadnac MM :))
          Ale ten Koziorozec tlumaczy na przyklad, dlaczego bohaterki Jezycjady, aby
          zwyciezyc chandre, rzucaja sie w wir roboty i sprzataja (n.p. Cesia). Albo
          Grzesiu, zapominajacy smutki w pracy.
          I tak mi wyglada, ze Gizela i Mila to tez takie niezwykle Koziorozce domowe,
          kazda nieco inaczej wyrazajaca "chlodek" Koziorozcowy.
          oraz tez Gabriela (ona placze po cichu nie tylko dlatego, zeby nie obudzic
          domowników, ale dlatego tez, zeby otoczenie nie wiedzialo, ze ona nie zawsze
          taka dzielna i niezmozona niczym czolg.)
          Nie znaczy to oczywiscie, ze ta lub inna bohaterka to MM. Tylko latwo pisac o
          tym, co sie zna najlepiej, czyli n.p. wlasne cechy charakteru opisac to tu, to
          tam. Gaba tez obrazowuje pewna ceche Ksiezyca w Skorpionie - nie wybacza urazy
          Pyziakowi przez ponad 20 lat, tylko kisi niewypowiedziany zal...
          • alitzja Re: MM i astrologia a horoskop pisarza... 26.05.08, 13:31
            lezbobimbo napisała:
            > Achh!!! Dzieki Ci o niebianska alitzjo!
            Ależ proszę uprzejmie:-)
            I tak się mi skojarzyła literacko ta niebiańska alitzja ze srebrną
            Natalią i zielonym Konstantym, co wielce było przyjemne:-)
          • k_linka Czy to wszystko znaczy.... 07.07.08, 19:06
            ...ze gdybym urodzila sie 2 dni wczesniej bylabym skryta i wrazliwa? Bo wrazliwa
            moze i jestem ale o skrytosci tylko marze (tak, otwartosc moze przysporzyc
            klopotow)...
            ...ze w ramach walki z chandra sprzatalabym zamiast patrzec w okno (w wersji
            czesciej spotykanej - okno przegladarki)?
            Czy, lezbobimbo, masz jeszcze ochote opracowac taki pobiezny horoskop dla
            zainteresowanej?
    • margaryna2 Re: znak zodiaku 12.05.19, 14:13
      Kurczę, ale ciekawa dyskusja ♡
      A jak typowalibyście Bebe?
      • sayoasiel Re: znak zodiaku 12.05.19, 19:40
        Ja o Bebe pamiętam, że jest zagipsowana. Pamiętam, że wiele sobie kryła. Tyle,że...no,pamiętam koncepcję postaci, ale nie mogłabym wykruszyć z tego gipsu konkretnego charakteru, a tylko chęć,wreszcie, do pokazania go światu. Jaki to był charakter i znak zodiaku ? Przecież nawet ten wewnętrzny spokój był pozą, skoro Bebe specjalnie się na taką stylizowała, żeby nie być podobną do matki. To są problemy, które mogą dotknąć każdego. Nie kojarzy mi się to z żadnym znakiem zodiaku, a czy na sali jeszcze są jacyś eksperci ?
    • ssssen Re: znak zodiaku 14.05.19, 12:06
      kalkulacja napisała:


      > Podczytuje sobie forum od pewnego czasu i nawet
      > wróciłam do Jeżycjady, sprawdzając co "smaczniejsze" wątki i
      > czytając właśnie "Nutrie i Nerwusa" przyszło mi do głowy, że
      > omówione były już kwiaty, kosmetyki, podróże, samochody bohaterów,
      > a chyba nic nie było o ich znakach zodiaku?
      > Czytam "NiN", no i oczom nie wierze, Natalia zachowuje się jak
      > klasyczne zodiakalna Ryba -
      [ciach bezsensowną resztę]

      Po pierwsze - nie "ryba", a "ryby". A po drugie - dajcie spokój tym bredniom, dzielić ludzkość na 12 kategorii zachowujących się podobnie to kompletna bzdura. Nabijamy się z płaskoziemców, z antyszczepionkowców - to ta sama kategoria... Ludzie, mamy XXI wiek...
    • przymrozki Re: znak zodiaku 15.05.19, 13:35
      Opisy znaków zodiaku mają tę wielką zaletę, że są tak ogólne, że zawsze pasują. Pamiętam, jak kiedyś wyjaśniono mi nader naukowo, że widać po mnie szalenie, jaki to ze mnie byk, że wszystko się zgadza, że opis jak na mnie szyty. Potem okazało się, że coś mi się pomyliło i jednak jestem bliźniętami (źle sprawdziłam) i proszę. Też pasowało! Całe bliźnięta! Klękajcie narody przede mną, bliźnięcym archetypem.

      Idąc za przykładem Natalii jako oczywistej ryby - niezdecydowanej i intuicyjnej. Do kogo ten opis nie pasuje? Nawet Robrojek, taki praktyczny rzemieślnik, w kwestii drugiego małżeństwa zachował się po prostu rybio. Dziki Tygrys, też kawał ryby. Hamletyzowanie w sprawie zostania panią Wolfgangową, a potem na rowerze przez Daglezję za złotą nicią ku miłości prawdziwej i wiernej niczym Fidelis.
      • sayoasiel Re: znak zodiaku 15.05.19, 22:14
        Bo to jest siła autosugestii, często jak przeczytasz o jakimś zaburzeniu, czy chorobie psychicznej to też Ci się zaraz wydaje,że ją masz ^_-
        No,bo to stereotypy. Takie superbezpieczne, pisane są te ogólne skojarzenia ze znakami na takiej samej zasadzie jak króciutki horoskopki na ostatnich stronach gazet, żeby wszystko, co Ci się przydarzy, pasowało. Jednak Polskie Towarzystwo Astrologiczne, grube pseudonaukowe książki dadzą Ci głębszy wgląd i już nie będą tak się z Tobą bawić. Haha, nie jestem fanką astrologii, ale miałam uczennicę, którą to fascynowało, właśnie w taki pseudonaukowy, niemstyczny sposób i jaaaką to ja mam wiedzę dzięki niej...nie,chyba jednak więcej o japońskim zodiaku. a to jest zodiak dopiero nudny, wszyscy ludzie urodzeni w tym samym roku mają te same charaktery, to dopiero !!
        • przymrozki Re: znak zodiaku 16.05.19, 08:35
          sayoasiel napisał(a):

          > Bo to jest siła autosugestii, często jak przeczytasz o jakimś zaburzeniu, czy c
          > horobie psychicznej to też Ci się zaraz wydaje,że ją masz ^_-

          Ale to była autosugestia koleżanki, która mi tłumaczyła zawiłości astrologii. Najpierw, będąc przekonana, że jestem bykiem, upierała się, że taka właśnie jestem bycza, a potem, po sprostowaniu, od razu zobaczyła we mnie typowe bliźnięta. Podejrzewam, że pozostałe dziesięć znaków też można ode mnie wyczuć na kilometr.

          Tak jak z tą rybią Nutrią. Każdego w zasadzie bohatera MM, a już na pewno każdego pozytywnego, można by ubrać w łuski i płetwy. Co nawiasem mówiąc jest dosyć pouczającym zabiegiem, bo przecież bohaterowie Jeżycjady nie istnieją i nie zostali napisani z horoskopem w ręku. Zatem wszelka zbieżność typu z datą urodzenia musi być kwestią przypadku, interpretacji lub autosugestii.

          > Jednak Polskie Towarzyst
          > wo Astrologiczne, grube pseudonaukowe książki dadzą Ci głębszy wgląd i już nie
          > będą tak się z Tobą bawić.

          A w astrologów to ja akurat wierzę, bo do tego nie trzeba wiary w astrologię. Ta koleżanka, która mnie tak diagnozowała, pokochała temat astrologii po pewnej wizycie u wróżki z dyplomem. Wywróżono jej tam dokładnie to, co bystry obserwator z okiem do ludzi powiedziałby o tej koleżance po kwadransie znajomości. Jeżeli jeszcze wziąć pod uwagę, że taka wróżka może być szkolona w technikach manipulacji i zapewne ma duże doświadczenie z ludźmi, to i nic dziwnego, że może powiedzieć klientce coś trafnego.

          Ba, podejrzewam, że niejedna z nas, gdyby nie była ograniczona konwencją społeczną i mogła mówić szczerze, co myśli o innych, mogłaby spokojnie poczynić wiele trafnych uwag na temat cudzych charakterów, a nawet przewidzieć co mniej więcej kogo czeka.
    • piotr7777 Re: znak zodiaku 17.05.19, 21:03
      Rzeczywiste znaki zodiaku niektórych postaci są takie
      -Mila Borejko (urodzona 31 grudnia)- Koziorożec
      -Aniela Kowalik - Żeromska (urodzona w okolicach 7 stycznia)- Koziorożec
      -Maria i Magdalena Ogorzałkówny (urodzone 8 marca)- Ryby
      -Ida Borejko- Pałys (urodzona 15 marca)- Ryby
      -Aurelia Jedwabińska- Bittner (urodzona w Wielkanoc, zapewne 10 kwietnia 1977)- Baran
      -Łucja Pałys i Anna Górska (urodzone 1 sierpnia) - Lew
      -a ostatnio Nora Stryba (urodzona bodajże 10 września)- Panna.
      Innych danych brak (większość postaci obchodzi imieniny).
    • tcekanska Re: znak zodiaku 18.05.19, 00:18
      ja jestem koziorozec wyposrodkowany, moze troche przypominam Mile, ale nie mam tyle poswiecenia w sobie, i wyrozumialosci; Gaba to Koziorozec- pracowita, lojalna, mozna na niej polegac; Idusia to zodiakalny baran (zawsze do przodu), Natalia to Rak a Patrycja wyglada mi na wodnika; z mlodszego pokolenia to wiadomo, ze Laura to skorpion, Roza to waga, Ignas to bliznieta a Jozinek jakby baran i waga w jednym; o innych za malo wiemy, zeby im latwo przypisac znak zodiaku :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka