nioszka 22.07.08, 14:33 nanana nic się nie dzieje, nanana... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
the_dzidka Re: jaki tu spokój 22.07.08, 15:55 Bo to proste przełożenie jest: Stopień aktywnosci forumowiczów = 1 / stopień ich zaangażowania w życie pozaforumowe. Ale to się zmieni z nadejściem jesieni :) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: jaki tu spokój 22.07.08, 18:19 z ostatniej chwili: "jesienia bedzie mniej do roboty, zasugerowala dzis adminka popularnego foruma offtopikowego, dawniej forum MM" :))) Odpowiedz Link
ananke666 Ha! 22.07.08, 17:56 AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!! EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!YYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!! EBEŁEBEŁEBEEEEEEEEE!!!!!!!!!! <talerz na ścianie> i jest trochę hałasu, jakby kto chciał :p Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Ha! 22.07.08, 18:20 dobrze, ze rzucalas takim porcelanowym, duraleksowy by sie mogl odbic (chociaz tak po prawdzie, to z dziecinstwa pamietam ze trzy takie demonstracje, za kazdym razem dany element duraleksowy, ktory "mial wytrzymac wszystko" rozbijal sie w drobny mak :) Odpowiedz Link
szprota Re: Ha! 22.07.08, 18:53 O, a ja nigdy-przenigdy nie łupnęłam z premedytacją talerzem o ścianę ani wazą o podłogę. Czy to pomaga? Odpowiedz Link
kasnia Re: Ha! 22.07.08, 19:30 szprota napisała: > O, a ja nigdy-przenigdy nie łupnęłam z premedytacją talerzem o ścianę ani wazą > o > podłogę. Czy to pomaga? Wiem, ze nie do mnie pytanie, ale ... mnie sama myśl o tym pomaga ;) Odpowiedz Link
szprota Re: Ha! 22.07.08, 20:27 kasnia napisała: > Wiem, ze nie do mnie pytanie, ale ... mnie sama myśl o tym pomaga ;) Pytanie było do wszystkich w sumie, więc i do Ciebie :) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Ha! 22.07.08, 21:48 mozliwe, ale nie wiem, bo nie rzucalem. a znane mi rzucanie mialo na celu wylacznie udowodnienie, ze dany talerz absolutnie sie nie tlucze :) Odpowiedz Link
kaliope3 Re: Ha! 22.07.08, 22:28 Mi pomogło ciśnięcie szklanką o podłogę i walnięcie jogurtem o ścianę(tylko trochę sprzątania było potem) A ja obecnie pławię się w ciszy, spokoju i samotności. Mąż i dziecko wyjechani, a ja nie mogę uwierzyć że nic nie muszę,że sobie mogę siedzieć do woli do późna i robić co mi się żywnie podoba. No normalnie to jest raj Odpowiedz Link
dakota77 Re: Ha! 22.07.08, 22:36 Ja chyba talerzem nigdy nie rzucalam, kiedys na sylwestrowej imprezie rzucilam za to butem. Na szpilce. W kumpla, ktory mnie zdenerwowal. Na szczescie trafialam obok glowy, a nie w;-) Odpowiedz Link
kaliope3 Re: Ha! 22.07.08, 23:05 O I do- believe me!It's a bliss... Z całego serca życzę wszystkim drogim forumowiczom i w ogóle całemu światu takiego uczucia spokoju jak ja czuję teraz. Boże, zaraz odlecę Odpowiedz Link
mamapodziomka Re: Ha! 23.07.08, 12:43 O kurcze, to ja jestem wyjatek ;) Zrzucilam kiedys ze stolu kompletna zastawe snaidaniowa, lacznie z dzemikiem, maslem i kaktusem ;) Nie powiem zrobilo mi to baaaaaaardzo, baaaaaardzo dobrze, tym bardziej, ze odmowilam sprzatania ;) Oczywiscie nie musze dodawac, iz moj owczesny zwiazek sie rozpadl, i choc rozpadl by sie tak czy siak, to wspomnienie rzeki szkla i innych szczatkow na podlodze az do duzego pokoju bardzo zlagodzily moj stan psychiczny po zakonczeniu (roz)zwiazku. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Ha! 23.07.08, 13:38 kaliope3 napisała: > O I do- believe me!It's a bliss... > Z całego serca życzę wszystkim drogim forumowiczom i w ogóle całemu światu> takiego uczucia spokoju jak ja czuję teraz. Boże, zaraz odlecę :-) Cudnie uslyszec, ze Ci tak dobrze :) Odpowiedz Link
kaliope3 Re: Ha! 24.07.08, 08:14 O, dzięki Lezbobimbo! Cudnie przeczytać taki komentarz! Odpowiedz Link
kasnia Re: Ha! 24.07.08, 11:05 a można jakąś podpowiedź, jak osiągnąć taką nirwanę? ;) Odpowiedz Link
kaliope3 Re: Ha! 24.07.08, 15:53 Ach, to banalnie proste i jednocześnie zabójczo trudne-trzeba pozbyć się z domu męża i dziecka, nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia i oddać się błogiej samotności. Jak się od dwóch lat nie miało szansy na taką chwilę można popaść w stan bliski euforycznemu wręcz stuporowi z niedowierzania że to się faktycznie dzieje:) Odpowiedz Link
krasnoludek_zadyszek Re: Ha! 24.07.08, 17:38 A ja się niedawno tu zapisałam i potem milczę - bieżę zatem zapewnić, że żyję i nie zrezygnowałam z forum, tylko wczoraj dopiero wróciłam z wyjazdu:) Odpowiedz Link
mamalilki Re: Ha! 25.07.08, 16:47 O mamo, to u mnie jest trzy razy trudniej (mam trojke dzieci) ale za to mialabym potrojną nirwanę!!! Odpowiedz Link
kaliope3 Re: Ha! 25.07.08, 18:57 No to już było by jak osiągnięcie absolutu-inaczej nie umiem sobie tak niesamowitego stanu wyobrazić. Prz okazji dodam że moja nirwana-choć nadal trwa-jest już jakby słabszej próby...hm...ciekawe dlaczego... Odpowiedz Link
mamalilki Re: Ha! 25.07.08, 23:31 Hmmm, a to nie jest troche jak z Idą, która uciekła z wakacji? Też się cieszyla ze jest sama, czyta ile chce, lezy godzinami w wannie... Nawet problem forsy zalatwila tylko chyba za cicho troche bylo... Odpowiedz Link
kasnia Re: jaki tu spokój 23.07.08, 14:30 Totalny OT: czy jest gdzieś, bo nie mogę się doszukać, wątek o przepisach? Mam zamiar dzisiaj robić murzynka z przepisu Łasuchowego (nie pierwszy raz, za każdym razem wychodzi niezły ;) ) i pomyślałam, że poszukam, czy i co innego robimy z przpeisów MM... Odpowiedz Link
onion68 Re: jaki tu spokój 23.07.08, 14:34 Był taki wątek w 2006 r., ale nie pamiętam, jak się nazywał, a jak wyszukasz "łasuch forumowy", to znajdziesz wątek z naszymi wypróbowanymi przepisami :-) Odpowiedz Link
kasnia Re: jaki tu spokój 23.07.08, 14:35 onion68 napisała: > Był taki wątek w 2006 r., ale nie pamiętam, jak się nazywał, a jak wyszukasz > "łasuch forumowy", to znajdziesz wątek z naszymi wypróbowanymi przepisami :-) Dziękuję. ;) w 2008 szukałam i stąd nicość... :) Odpowiedz Link
kasnia Re: jaki tu spokój 23.07.08, 15:41 Grunt to doczytać. Łasucha forumowego też znalazłam. Jestem ostatnio na etapie eksperymentowania kuchennego,więc sprawdzone przepisy ""to je to" :) Odpowiedz Link