black-apple
04.05.09, 21:50
Witam, czesc i czolem :) Przegladalam to forum juz od dawien dawna, ukrywajac
sie pod plaszczykiem goscia i dopiero skonczenie "Sprezyny" natchnelo mnie do
napisania (dosc chaotycznych) przemyslen. Na poczatek jako nowicjusz
zechcialabym prosic o zdrowa doze wyrozumialosci, m.in w zwiazku z brakiem
polskich liter. Samej mi sie do tego trudno przyzwyczaic. Aha i tylko prosze
bez posadzania o niecne lizostwo, bo to wyznanie szczerze i smiale - uwielbiam
wasze analizy i ciete docinki! :)
Przeczytalam cala Jezycjade i moje spostrzezenia sa zblizone do waszych.
Rowniez i ja darze najwieksza sympatia stara paczke, na czele z Zaczkami,
Aniela i Genowefa Bombke vel Trombke. Nowsze ksiazki, mimo ze teoretycznie z
racji umiejscowienia ich fabuly w blizszych mi czasach, sa dla mnie
ciezkostrawne i czasem nawet odpychajace (Jezyk Troli). Odnosze wrazenie, ze
im blizej pani Musierowicz stara sie zrobic swoje ksiazki bardziej
realistyczne, tym gorzej dla niej. Brakuje mi tej magii, czaru i autorskiego
"puszczenia oczka", co czynilo swiat Borejkow i spolki wrecz autonomiczny z
wlasnym zbiorem praw i zasad a nie blizniaczo podobny do naszego, prawdziwego.
Niestety kiedy do akcji wkroczyla wspolczesnosc z calym swoim blichtrem i
halasem, p. Musierowicz postanowila tym razem odebrac bohaterom ich
wyjatkowosc i wpakowac w ramy przyziemnych ludzi w nieskomplikowanym swiecie.
I to spowodowalo rzesza pomylek, wpadek i irytacji, bo dysonans miedzy
wpychanym na sile realizmem a nasza wiedza na jego temat byl za duzy. A
portret psychologiczny postaci to rzecz na jeszcze inny temat. Zawsze sie
dziwilam temu, ze nikt nie capnal Gabrysi w glowe (w tej roli widzialabym Ize
lub Pulpe - oazy rozsadku na pustyni borejkowskiego oderwania od
rzeczywistosci) i nie sprowadzil ja na ziemie, przy okazji tlumaczac, ze carpe
diem a Pyziak to przeszlosc. Dyskusje o wychowaniu dziecka zostawiam matkom,
bo sama mam w tej materii zero doswiadczenia, aczkolwiek i ja potrafie
zauwazyc bledy popelnione w wychowaniu Laury i te nowsze, w relacji z Ignacym
Grzegorzem. Wciaz zyje nadzieja, ze Gaba z KK cudem (retrospekcje?) powroci i
zmniejszy kult sw. Gabryeli Poznanskiej, Kawalera Orderu Dzielnego Usmiechu.
PS: Ktos kiedys uzyl terminu realizm musieryczny (bodajze w pejoratywnym
znaczeniu, ale nie dam glowy ani pieniedzy za to) w kontekscie swiata p.
Musierowicz. Strzal w dziesiatke i pozwole sobie zaczac go uzywac.