marslo55 Re: koty całkowicie nieofftopowe 13.11.09, 15:59 Zgłaszam kota. Rasa syberyjska, właściwości: śliczny, słodki, przymilny, towarzyski, przebojowy, gadatliwy i głupi jak wątek Pyzy i Fryca. Ale nawet za to wszyscy go kochają:) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: koty całkowicie nieofftopowe 14.11.09, 00:37 marslo55 napisała: > Zgłaszam kota. Rasa syberyjska, właściwości: śliczny, słodki, > przymilny, towarzyski, przebojowy, gadatliwy i głupi jak wątek Pyzy > i Fryca. Ale nawet za to wszyscy go kochają:) Ojej.. kocio brzmi zaiste przecudnie, ale zeby zaraz zwierzatko porownywac do opkowego wateczku? Czy to go aby nie krzywdzi? ;P Odpowiedz Link
marslo55 Re: koty całkowicie nieofftopowe 17.11.09, 11:13 "Ojej.. kocio brzmi zaiste przecudnie, ale zeby zaraz zwierzatko porownywac do opkowego wateczku? Czy to go aby nie krzywdzi? ;P" Wbrew pozorom nie. Nic chyba nie jest w stanie obrazić inteligencji kota, który za zbilansowany jadłospis uważa posiłki z filcu i dykty. Teraz jedzie na swoją pierwszą wystawę, przewiduję, że będzie próbował skonsumować klatkę i rękę sędziego.:[ Odpowiedz Link
jottka Re: koty całkowicie nieofftopowe 17.11.09, 11:54 ręka sędziego z dykty ani filcu nie jest? no to w razie czego sam sobie winien, jeśli będzie ją pchać w paszczę kociątka:) a poza tym z pewnością go obrażasz - jeśli filc i dykta są tak interesujące, to coś w tym musi być! może po prostu daje ci do zrozumienia, że jak nie dajesz codziennie świeżego indyka/ rybki/. niepotrzebne skreślić, to on się musi ratować jak może.. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: koty całkowicie nieofftopowe 17.11.09, 15:53 Moze un lubi, jak ten filc i dykta maja duzo blonnika? :] Odpowiedz Link
verdana Re: koty całkowicie nieofftopowe 19.11.09, 13:59 Zgłaszam swojego kota. Był dla syna na 18-tkę, ale odmowił wyprowadzki. Syn dostał kota zastepczego (a kot zastepczy dostał kolejnego kota do towarzystwa, bo sam płakał), a kot pierwotny został ze mną. I psem. Odpowiedz Link
rozdzial43 Re: koty całkowicie nieofftopowe 19.11.09, 17:24 verdana napisała: >a kot pierwotny > został ze mną. I psem. Uważam, że trafniejszym byłoby określenie "kot podstawowy" :)) Odpowiedz Link
vauban Re: koty całkowicie nieofftopowe 19.11.09, 23:44 "kot pierworodny" ;) Większość pewnie to wie, ale jakby co, to info: kotów trzech. Razem około 20 kilo kot. Odpowiedz Link
marslo55 Re: koty całkowicie nieofftopowe 20.11.09, 16:13 vauban: "Kotów trzech. Razem około 20 kilo kot." Ooo, takich trzech kocich Budrysów to dopiero może człowieka ogrzać... "kot pierworodny" Pierworodny, rdzenny, główny i zasadniczy! Że też ja takiego nie dostałam na osiemnastkę.. Odpowiedz Link
rozdzial43 Re: koty całkowicie nieofftopowe 20.11.09, 18:17 vauban napisał: > "kot pierworodny" ;) A właśnie, że pierworodny nie! (zaparła się płaczliwie). Bo może kot zastępczy, ofiarowany w miejsce podstawowego urodził się wcześniej, a? Wtedy zastępczy byłby pierworodnym, a podstawowy kotem następczym. Wszystko trzeba wziąć pod uwagę :)))) Odpowiedz Link
vauban Re: koty całkowicie nieofftopowe 20.11.09, 22:34 A ja wcale nie nalegam <powiedział_książę_do_Królewny_Śnieżki> /off/ "kot pierworodny" to ten kot, który mnie zakocił pierwotnie, elementarnie, po raz pierwszy, osobiście (i w tej chwili, gdy to piszę, mruczy sobie na moich kolanach, okropnie przeszkadzając zresztą). Kolejność pojawienia się w realu nie jest brana pod uwagę, zwłaszcza iż kot jest znajdą ... I tego nie da się ustalić. To jest, nawiasem mówiąc, niezwykły kot. OK, każdy kot jest niepowtarzalny, ale ten akurat BARDZIEJ ;) Odpowiedz Link
verdana Re: koty całkowicie nieofftopowe 21.11.09, 13:56 Nie, kot pierworodny to kot nie uwzględniony w wyliczeniach, bowiem znikł na wieki (niestety...). Kot, ktory się nie przyjął zatem nie jest kotem ani pierworodnym, ale pierwotnym do kotów wobec niego (a nie KOTA jako takiego) zastepczych. Odpowiedz Link
ewaty Kot Pierwszy 20.11.09, 23:48 Wiecie co, ja strasznie tęsknię za moim pierwszym Przyjacielem Kotem. Przyszedł do nas w kociętwie kilkumiesięcznym, wchodząc na 3-cie piętro łódzkiej kamienicy i został. Na 17 lat. Jak byłam chora, obwąchiwał mnie i, jeśli to było coś poważnego- opuszczał lokal. Jeśli choroba obłożna- ja, obłożona książkami- uwalał się mrucząc w pościeli. Kot, który wchodził pod książkę, trzymaną na kolanach, żeby się zwinąć i mrymrać. I na ostatnie dni życia przyszedł do mnie, do mojego pokoju, gdzie nigdy nie spał,całą noc. Powiedział :mru? A rano już go nie było. Był przez 17 lat, od dnia gdy miałam lat 4. Przeszedł przez czas braku mięsa, ryby, chrupek, nieistnienia żwirku dla kota. Następne koty też kocham, ale mam wrażenie, że To Był Mój Jedyny Kot. I że jego duch przepędza je z kolan, bo już nie jest tak blisko.. Odpowiedz Link
szarania Re: Kot Pierwszy 22.11.09, 14:50 W kotach pierworodnych drzemie szczególna magia. I odratowanych. A jeśli pierworodny jest jednocześnie odratowanym, to już w ogóle mamy magię z najwyższym stopniem wtajemniczenia. Odpowiedz Link
yasemin Re: Kot Pierwszy 22.11.09, 16:12 skoro kot-topik, to i ja dodam swoje trzy grosze, meldując, że jestem wielką miłośniczką kotów... jakżeby nie, zwłaszcza że i w "moich" tysiąc-i-jednonocnych krainach koty cieszą się taką popularnością. I od lat chciałabym to zwierzątko w domu mieć, ale niestety, dopóki mieszkam z rodzicami, nie mogę takowego mieć, bo mama jest uczulona. Za to mogę długo opowiadać o spotkanych ulicznych lub działkowych kotów w moim życiu, z którymi się zaprzyjaźniałam, a nawet, dziecięciem będąc, pisałam o nich książkę. Ale o tym za jakiś czas. Bo na razie mam robotę. Też nad książką, choć nie o kotach... Odpowiedz Link
berek_76 Re: koty całkowicie nieofftopowe 22.11.09, 15:42 Dwa koty - melduję posłusznie. Łapię się? ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link