wedrowiec2 29.01.06, 19:28 ... mgnień wiosny. Każdemu, kto napisze jeden dowcip o Stirlitzu stawiam stakan ... herbaty. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:34 Kocham S. ))))) Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki. Stirlitz otrzymał telegram: "Jeśli nie zapłacicie za energię elektryczną, wyłączymy wam radiostację". Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie społecznym. - Wpadłem - pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera. - Gratuluje poczucia humoru - powiedział - Tak jestem agentem sowieckim! - Dobra, dobra Stirlitz... Odmaszerować! Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra. - Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, żeby się wykręcić od roboty... Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał Mullera leżącego na podłodze i nie dającego oznak życia. - Otruty - pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:37 Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy. - Otwieraj! - krzyknął Muller. - Stirlitza nie ma w domu! - powiedział Stirlitz. W ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył gestapo. Stirlitz się zamyślił. Spodobało mu się to, więc zamyślił się jeszcze raz. Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W końcu mówi: - Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem. Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem: - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron? Wróciwszy do swego gabinetu, Muller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się w pobliżu sejfu. - Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytał. - Czekam na tramwaj - odparł Stirlitz. - W porządku! - rzucił Muller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było. - Pewnie już odjechał - pomyślał Muller. Muller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w szklance z herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go na herbatę. Stirlitz wsypał cukier do szklanki, zamieszał, wyjął łyżeczkę, położył ją na spodeczku, po czym pokazał Muellerowi język. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:37 Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z kwiatami spada z parapetu i rozbija Stirlitzowi głowę. To tajny sygnał - znak, że jego żona właśnie powiła syna. Stirlitz ukradkiem ociera ojcowskie łzy. Tęskni. Od siedmiu lat nie był w domu. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:35 Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera: - Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. - Nieźle płacą. Zszokowany Muller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do drzwi. Przystaje: - Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko koniec rozmowy. W kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego. Na szczęście łącznikowi zwisały spod marynarki szelki spadochronu. Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapytał podejrzliwie Mueller. - Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia - odparł spokojnie Stirlitz. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:41 Taszczę wielki samowar To tez są moje ulubione Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:43 Kraniku !!!! to ja o suchym pysiu mam wyjść z herbaciarni tylko dlatego że znam takie same dowcipy??? a myślałam że czajku /z akcentem na "u"/ sie napiję((((( Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:55 Odstępuję droga Alfredko część stakana)) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 23:30 ą ja o suchym pysku, bo nie znam kawałów o S. ( Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 23:33 Mam tyle stakanów herbaty że po pryzjacielsku odstąpię )) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 19:25 W przerwie miedzy zajeciami podaj€ gorc herbat€ i zapraszam Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 20:59 omeri napisała: > W przerwie miedzy zajeciami podaj€ gorc herbat€ i zapraszam Niemiecka klawiatura )) ? Ja niestety mam ustawioną jako pierwszą... Czasem nie zmienię i mnie szlag trafia. Junior woli niemiecką więc się kłócimy Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 22:11 Szybciutko wypijam swoja z sokiem malinowych, niestety calkowicie nieplatna, wale sie poczytac bo prasa rosnie w stosik przy lozku Odpowiedz Link
mantra1 Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 00:26 omeri napisała: > W przerwie miedzy zajeciami podaj€ gorc herbat€ i zapraszam **** Herbata ) Polskie "ę" niemiecka klawiatura podaje jako znak euro, a "ą" nie podaje wcale ) Odpowiedz Link
edeka5 Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 20:05 Też czaję się na herbatę z samowara, ale najlepsze kawały już zostały opowiedziane. - Stirlitz jesteście Żydem! - stwierdził nagle Müller, gdy standartenführer opuszczał jego gabinet. - Nieprawda, jestem uczciwym Rosjaninem - dumnie odparł Stirlitz. Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały. Stirlitz przechodząc korytarzem, jakby od niechcenia pchnął drzwi gabinetu Bormanna. Drzwi ani drgnęły. Stirlitz zatrzymał się, rozejrzał i pchnął mocniej. Bez skutku. "Pewnie zamknięte", pomyślał Stirlitz. Podczas uroczystej akademii w dniu urodzin Hitlera dostarczono Stirlitzowi na salę depeszę. "Stirlitz jesteście zwykłą dupą!" - mogły odczytać zbyt ciekawe oczy. Ale tylko Stirlitz wiedział, że właśnie tego dnia otrzymał tytuł Bohatera Związku Sowieckiego. W stołówce berlińskiego bunkra ustawiła się długa kolejka po kiełbasę. Nagle sprężystym krokiem wszedł Stirlitz, ominął wszystkich i kupił od razu trzy kilogramy. - Ale z niego cham! - syknął Bormann do Müllera. Oni jednak nie wiedzieli, że Bohaterów Związku Sowieckiego kolejka nie obowiązuje. Stirlitz szedł ulicą, kiedy z tyłu rozległy się strzały i tupot podkutych butów. "To koniec", pomyślał Stirlitz wkładając rękę do prawej kieszeni spodni. Tak, to był koniec. Pistolet nosił w lewej. Stirlitz szedł przez Reichstag pijany w trzy dupy i w rozchełstanym mundurze. Dziś, 23 lutego, w dniu Armii Radzieckiej, chciał wyglądać jak prawdziwy radziecki oficer. Stirlitz chodził przez cały dzień z rozpiętym rozporkiem, z którego wystawały czerwone gacie. W ten oto sposób Stirlitz obchodził święto 1 Maja. Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko zbliżył się do czytającego gazetę Müllera. Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł przez wejście. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 22:18 A mnie sie skonczyla herbata! (Tzn. lipton, bo dziesiatki innych mam, zaparzylam w kubku do parzenia "malinowy chrustniak" - pachnie latem Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:09 Mammajko, co to jest "malinowy chrustniak"? Kojarzy mi się z suszonymi badylami i jestem ciekawa czy o to chodzi Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 22:19 ... sfrustrowany wedrowiec szuka instrukcji obsługi jakiegoś ustrojstwa Przeszukałam wszystkie mozliwe miejsca w pracy. Został dom. Pod stosem papierzysk nawet nie dostrzegam filizanki z herbatą Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 22:35 Lament pomógł Instrukcja okazała się być znacznie mniejsza niż przypuszczałam. Leżała spokojnie z innymi dokumentami. Zabieram się za jej lekturę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 23:53 A juz myslalam ze wylalas herbate na instrukcje )))) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 17:25 Nim yacyn€ prac€ podaj€ herbat€.Wpadn€ ponownie poynzm wiecyorkiem. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 18:36 omeri napisała: > Nim yacyn€ prac€ podaj€ herbat€.Wpadn€ ponownie p > oynzm wiecyorkiem. Kocham Cię Omeri. Normalnie jakbym siebie widziała)) Teraz ZANIM zacznę pisać rzucam okiem czy mi Junior klawitury nie spsociłPPP Ileż to razy napisałam długi post a potem rzut oka na ekran i wrrrrr!!! Wprawdzie staram się pisać patrząc na ekran a nie klawiaturę ale na razie pozostaję przy słowie staram sie)) Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 20:14 Herbata na oslode po ciezkim dniu - ale nie slodka Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 21:58 Minął kolejny dzień. Teraz herbata, lektura sobotniej (!) prasy i spać. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:33 Jestem z moja senchą i domową klawiaturą ) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:58 Panowie oddzielili mój przwod kominowy od innych i zainstalują wywietrznik, jak w lazience. Ma byc lepiej. Oby! a co u Ciebie, jak samochod się sprawuje? Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:02 Czyli te przewody wentylacyjne były jednak jakoś ze sobą połączone? A samochód szczęśliwie rozmarzł, dostał nowy akumulator (na wszelki wypadek, bo od niedzieli znowu mróz - 15 stopni) i jeździ Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:16 Sąsiadów prawie nie widuję - prowadzimy odmienny tryb życia Otoczenie - ciekawe. Blisko za miasto i na spacery. W ogóle - wszędzie blisko ) Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:23 Mieszkańcy spokojni ,na luzie, uprzejmi. Nie spieszą się.Często się uśmiechają. I są serdeczni i cierpliwi w stosunku do swoich dzieci. To widać ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ...do Gaji 01.02.06, 23:28 To jest herbatka kupowana na wage w sklepie herbacianym - ma duzo tajemniczych skladnikow o smaku i kolorze malin (m.in. szypulki), bardzo ja lubie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak 17 ...do Gaji 02.02.06, 10:53 Mammajko, proszę o imię herbaty) Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:31 Spać mi się chce - więc do jutra. Dzięki za herbatę i towarzystwo Odpowiedz Link
terem Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 19:59 Lipton. i tylko na sznurku... Namiastka herbaty, ale za to z cukrem i z cytryną; to mnie zawsze podnosiło na duchu - trochę słodyczy i trochę kwasu )) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 20:49 Dzisiaj to chyba nawet hektolitry herbaty z wyciśniętymi cytrynami z ogromnego gaju /sadu? / nie podniosłyby mnie na duchu(, ale pije , pije , dzisiaj czarny Yunan. Wodnik w swoim pokoju też coś pije i wydaje mi mi się ,że to nie jest herbata... jak się oznacza "gorzki uśmiech"? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 21:45 Eee, kawę pije) Dobranoc, do jutra - oby w troche lepszych nastrojach Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 22:07 Wpadam z senchą po pracy i przed dalsza robotą. Alfredko, co się stalo,ze taki marny humor? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 22:14 Omeri, poczytaj watek "Pakt stabilizacyjny", albo wiadomosci na portalach informacyjnych (onet, interia, wp, GW). Paskudny mam dziś humor. Nie rozbawił mnie nawet widok czerwono-zielonej klawiatury. To nie dzieło malarzy, a efekt zsunięcia sie z kolacyjnej kanapki plasterka pomidora ze szczypiorkiem Nie mogłam powstrzymac się od czytania komentarzy w necie o sytuacji w Polsce Herbata też jest dziwnie gorzka Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 23:18 Herbata nazywa sie wlasnie "malinowy chrustniak" poprostu. Nie wiem czy jest wszedzie, ale dostaniesz odemnie Alfredko, jak przyjade kiedys do Szczecina A co do dzisiejszych niesmakow to przeszly najsmielsze oczekiwania (chociaz nie wszystkich - mam w domu taka co mowi - wiedzialam ze tak bedzie ) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 17:37 Podaj€ gorc herbat€ a dla mionikw kawy Wiener Melange. Id€ dzialac, do zobaczenia Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 21:25 Dpalaczam do twojej z nieco wystyglym liptonem. Poza tym to moj ulubiony watek, przyznam. Nie musi sie duzo czytac Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 21:32 Tak, w natłoku najczęściej pesymistycznych komentarzy w herbaciarni mozemy być oszczędni w słowach. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 15:11 Podaję czajnik z herbatą, by czajniki miały przy czym się czaić Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 18:20 Wychodzę, ale jak wroce to zajrzę z kieliszkiem. bawcię się dobrze! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 19:09 Ja popijam winko i sprzątam. Synek mnie zmusił... Pozwolił od czasu do czasu zajrzeć. On prasuje , ja odgruzowuję i popijam winko ale może herbatke też sobie zapodamy. Pozdrawiam Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 22:45 Filiżanka herbaty utrzyma mnie do 23-02. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 00:06 Czy o tej porze mozna jeszcze napic sie tu herbaty? (Pytanie retoryczne, bo wlasnie pije). Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 00:41 A ja dopiero teraz dotarłam i tez piję moją senchę Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 16:56 nastawiam herbatę i zajrzę póżnym wieczorkiem Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 21:51 Czy to juz pozny wieczorek czy wczesny? Bo ja wlasnie popijam liptonka Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 22:26 Po wizycie u starszych państwa popijam senchę z czworniakiem. tydzień dietki dal efekty. Teraz mala przerwa w diecie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 18:54 Przyłączam się z Black Ynnanem, słuchając Shadows.ów a potem chyba posłucham muzyki szkockiej /może nie podnieca ale dodaje mi t.zw. szwungu, że chyba wezmę się za... prasowanie) / Odpowiedz Link
mantra1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 19:23 Ogladam to po raz kolejny i pekam ze smiechu: animal.discovery.com/fansites/petstar/videogallery/season3/ep309_winner.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 20:24 ))))))))))))ze śmiechu pękałabym ,ale gdy zaczęłam pękać to za gwałtownie i oblalam sie herbatą, hihihi Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 21:19 sorry, Wedrowcze mily. napisalem sie z... kwadrans i chcialem dopasowac do Twojej tresci "kryminalu" Wybacz, nie bede sie juz wiecej wyglupial. milego wieczoru,- pE (lipton z sokiem malinowym) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 21:23 Pięknie napisałeś Przeczytałam i czekam na dalszych piszących. Wersja jest wspólna. Dotychczas powstały tekst jest spójny i jednolity. Widac dobry warsztat i znajomość tematu autorów Piszmy dalej, ale ja dopiero jutro, bo nawet herbata nie postawiła mnie na dolne odnóza po bardzo pracowitym dniu. Dobranoc Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 22:34 Dzisiaj lipton z sokiem malinowym. Plagiat ???? Odpowiedz Link
mantra1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 23:55 popaye napisał: > sorry, Wedrowcze mily. > napisalem sie z... kwadrans i chcialem dopasowac do Twojej tresci "kryminalu" > Wybacz, nie bede sie juz wiecej wyglupial. **** O nie Popayu, zadne takie! ) Jak sie powiedzialo A... Twoja volta akcji powiesci byla tak zaskakujaca i oryginalna, ze nie wyobrazam juz sobie, jak moglibysmy kontynuowac to dzielo bez Ciebie ) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Herbata jak 17 ... 07.02.06, 00:30 Znad zielonej herbaty deklaruje ze moj ulubiony dowcip o Stirlitzu to: "Stirlitz spacerowal po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle posliznął sie, upadł i tylko cudem zahaczyl o wystajacy gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud znacznie posiniał i obrzękł." Hurtowo mozna poczytac tutaj: pl.wikiquote.org/wiki/Dowcipy_o_Stirlitzu A w ogole to jestescie do tylu - teraz sie opowiada dowcipy o Chucku Norrisie! Pozdrawiam, zujac rodzynki Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 03:02 Niestety dopiero jutro Wędrowiec przytarga samowar Teraz to ona w objęciach Morfeusza Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 03:28 A, bo to taka z Wami rozmowa - ja tu mowie a Wy wszyscy zasypiacie ;o((( Odpowiedz Link
kanoka Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 09:03 Witaj, Luizo) Miałam kiedyś taki badziewiasty co prawda zegarek, który pokazywał, gzie jaka jest godzina. A ja jestem słaba z geografii i przeliczeń czasowych i całkiem nie wiem, która jest u Ciebie o naszej trzeciej w nocy? A tak to się w Polsce z Chuckiem zaczęło www.joemonster.org/article.php?sid=5484 O Chucku Norrisie namiętnie piszą obecnie namietnie inne fora, ale my się nie poddajemy i nie ulegamy przelotnym modom . Po prostu - jesteśmy Alternatywni)) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 12:17 Prosze mi sie tutaj nie śmiać z Chucka To mój idol jest tak brzydki, że aż piękny Odpowiedz Link
jan.kran Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 17:20 Jestem Kran Tolerancyjny. Możecie się śmiac z tego Czaka. Ale Stirlitza nikt nie przeskoczy. O Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 17:37 zwłaszcza tego posiniaczonego "cudu")) /za ten dowcip stawiam tri stakany i kusok sachara/) Odpowiedz Link
omeri Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 23:17 Po lekturze superpowieści forumowej nalezy się sencha ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 23:19 A u mnie, jak zawsze o tej porze yunan i powolna droga do łóżka. Odpowiedz Link
mammaja Re: Adin, tolko adin 08.02.06, 00:14 Na dobranoc leciutka herbatka z sokiem malinowym, jak zwykle. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czas 08.02.06, 04:18 Kanoko, w tej chwili (miedzy wrzesniem a marcem) Sydney jest 10 godzin do przodu w porownaniu z czasem warszawskim (u Was trzecia rano, u mnie trzynasta). Miedzy marcem a wrzesniem ta roznica wynosi 8 godzin. Pozdrawiam (Chucka tez) Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata jak 17 ... 08.02.06, 21:41 dojechalamszczesliwie, stawiam czajnik i wybywam na grzanca Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 08.02.06, 21:44 Wspaniale, ze dałaś znak zycia Ciepłego grzańca Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata jak 17 ... 08.02.06, 23:06 I ja sie cisze! Zycie odstawilo mnie chwilowo od forumowania, ale przynajmniej z herbatka wpadam na chwilke.Nawet kryminalu nie mam czasu przeczytac! Ale nadrobie,nadrobie.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Herbatka z melisy z miodem 09.02.06, 00:34 Narwalam listkow melisy w ogrodzie i wzielam ze soba do pracy. Wlasnie zaparzylam, dodalam miod z leatherwood i zaraz bede czytac kryminal, chyba ze szefowa do mnie zadzwoni w naglej potrzebie, jak to ona ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbatka z melisy z miodem 11.02.06, 13:49 Po dłuuuugim spacerze z psicą, zasiadam w herbaciarni z ogromnym kubkiem herbaty - Vanessa(herbata czarna) i herbata z dzikiej róży. Razem - mocne, kwaśne, gorące i rozgrzewa. Zmarzłam na spacerze. Poszłyśmy najpierw na most, karmić kaczki i łabędzie pływajace po Orzycu. Przyzwyczaiły się ptaszki do tego karmienia. Nerwowo przytupują na krze na środku rzeki, kiedy przywiązuję psa do barierki, żeby mieć wolne ręce. Bochenek chleba pochłaniają w mig. Na taką ilość stołowników i na taki głód, to taczkami trzeba, a nie z torebką.... Potem obeszłyśmy z psicą cały dosyć duży zalew(17 hektatrów), patrząc na ogromne, białe połacie śniegu. Niesamowite )). Na końcu zalewu wąska, wydeptana ścieżka prowadzi na górke pod lasem, z której zjeżdżają na sankach dzieci. W mroźnym powietrzu daleko niosa sie ich pokrzykiwania.Gdzie niegdzie, śnieg na zalewie jest odgarnięty i na czystej tafli utworzono mini lodowisko. No, nie takie znowu mini....niektóre całkiem spore. Psy z okolicznych domków na skarpie obowiązkowo nas obszczekują, ale nawet kiedy mogą, to zza płotu nie wychodzą. Moja masywna psica budzi respekt wśród miejscowych miniaturek. Chociaż i całkiem spore pieski widać gdzie niegdzie, ale takie, to biegają raczej na ogrodzonych wybiegach.A potem nad rzeką, koło dworca PKS - u i na osiedle, do domu - na herbatkę, do herbaciarni. Herbata wypita, odtajałam. No, to do wieczora ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbatka z melisy z miodem 11.02.06, 21:18 Strudzona niezmiernie po przywiezieniu mzonka do domu (zachowuje sie jak typowy pacjent szpitalny) zasiadam na chwilke z herbata. Lipton z sokiem malinowym, znowu! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbatka z melisy z miodem 11.02.06, 22:58 Odpocznij Mammajo Opieka nad chorym wymaga sił. Mam nadzieję, ze herbata wzmocni Cię. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 19:44 Podaj€ goraca herbat€ , dzisiaj bylam w Plocku w muzeum obejrzec secesje. wkrotce wacam ,ale bede miala do czytania.Sciskam wszystkich! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 20:10 Witaj Omeri, spożyj co podane i trochę pobywaj z nami) Uważaj na siebie, ubieraj sie ciepło i wracaj wypoczęta i w dobrym humorze, Uściski od Wodnikowstwa Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 20:11 Witaj Omeri Bez Ciebie pusto jest w herbaciarni Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 21:01 Wędrowcze kiedyś na ościennym forum zaczynałaś każdą herbaciarnię cytatem z książki o herbacie... Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 22:57 Witaj, Omeri, odpoczywaj, baw się dobrze, zwiedzaj,oglądaj i wracaj. Muzeum secesji w Płocku oglądałam jakieś dwa lata temu. Warto. A tutaj, zachęta dla tych, którzy jeszcze tam nie byli www.muzeumplock.art.pl/index1.htm Odpowiedz Link