Dodaj do ulubionych

Herbata jak 17 ...

29.01.06, 19:28
... mgnień wiosny.
Każdemu, kto napisze jeden dowcip o Stirlitzu stawiam stakan ... herbaty.
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:34
      Kocham S.
      smile)))))

      Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127
      razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie
      mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.


      Stirlitz otrzymał telegram: "Jeśli nie zapłacicie za energię elektryczną,
      wyłączymy wam radiostację".



      Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie
      społecznym.
      - Wpadłem - pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera.
      - Gratuluje poczucia humoru - powiedział - Tak jestem agentem sowieckim!
      - Dobra, dobra Stirlitz... Odmaszerować!
      Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra.
      - Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, żeby się wykręcić od roboty...


      Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał Mullera leżącego na podłodze i nie dającego
      oznak życia.
      - Otruty - pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi.
      • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:37

        Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy.
        - Otwieraj! - krzyknął Muller.
        - Stirlitza nie ma w domu! - powiedział Stirlitz.
        W ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył gestapo.



        Stirlitz się zamyślił. Spodobało mu się to, więc zamyślił się jeszcze raz.


        Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w
        oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W końcu mówi: - Słonie idą na północ, a
        wołki zbożowe podążają ich śladem.
        Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem:
        - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada


        Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może
        czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron?


        Wróciwszy do swego gabinetu, Muller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się
        w pobliżu sejfu.
        - Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytał.
        - Czekam na tramwaj - odparł Stirlitz.
        - W porządku! - rzucił Muller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u
        diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do
        gabinetu. Stirlitza nie było.
        - Pewnie już odjechał - pomyślał Muller.



        Muller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w szklance z
        herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go na herbatę. Stirlitz wsypał
        cukier do szklanki, zamieszał, wyjął łyżeczkę, położył ją na spodeczku, po czym
        pokazał Muellerowi język.
      • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:37
        Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z kwiatami spada z
        parapetu i rozbija Stirlitzowi głowę. To tajny sygnał - znak, że jego żona
        właśnie powiła syna. Stirlitz ukradkiem ociera ojcowskie łzy. Tęskni. Od siedmiu
        lat nie był w domu.
    • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:35
      Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera:
      - Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. - Nieźle płacą.
      Zszokowany Muller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do drzwi. Przystaje:
      - Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko
      koniec rozmowy.


      W kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono
      niestety żadnego znaku rozpoznawczego. Na szczęście łącznikowi zwisały spod
      marynarki szelki spadochronu.


      Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapytał podejrzliwie Mueller.
      - Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia - odparł spokojnie Stirlitz.
      • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:38
        Wybrałam tylko najulubieńszesmile)))
        • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:41
          Taszczę wielki samowarsmile
          To tez są moje ulubionesmile
        • alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:43
          Kraniku !!!! to ja o suchym pysiu mam wyjść z herbaciarni tylko dlatego że znam
          takie same dowcipy??? a myślałam że czajku /z akcentem na "u"/ sie napijęsad(((((
          • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 19:55
            Odstępuję droga Alfredko część stakanasmile))
            • omeri Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 23:30
              ą ja o suchym pysku, bo nie znam kawałów o S. sad(
              • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 29.01.06, 23:33
                Mam tyle stakanów herbaty że po pryzjacielsku odstąpię smile))
    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 19:25
      W przerwie miedzy zajeciami podaj€ gorc herbat€ i zapraszam
      • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 20:59
        omeri napisała:

        > W przerwie miedzy zajeciami podaj€ gorc herbat€ i zapraszam

        Niemiecka klawiatura smile)) ?
        Ja niestety mam ustawioną jako pierwszą...
        Czasem nie zmienię i mnie szlag trafia.
        Junior woli niemiecką więc się kłócimysmile
        Kran
        • nokata Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 21:48
          Platna w euro?
          • omeri Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 21:50
            Praca czy herbata?
            • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 22:11
              Szybciutko wypijam swoja z sokiem malinowych, niestety calkowicie nieplatna,
              wale sie poczytac bo prasa rosnie w stosik przy lozku smile
        • omeri Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 21:50
          Tak w pracy jest niemiecka
      • mantra1 Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 00:26
        omeri napisała:

        > W przerwie miedzy zajeciami podaj€ gorc herbat€ i zapraszam
        ****
        Herbata smile) Polskie "ę" niemiecka klawiatura podaje jako znak euro, a "ą" nie
        podaje wcale smile)
    • edeka5 Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 20:05
      Też czaję się na herbatę z samowara, ale najlepsze kawały już zostały opowiedziane.

      - Stirlitz jesteście Żydem! - stwierdził nagle Müller, gdy standartenführer opuszczał jego gabinet.
      - Nieprawda, jestem uczciwym Rosjaninem - dumnie odparł Stirlitz.

      Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały.

      Stirlitz przechodząc korytarzem, jakby od niechcenia pchnął drzwi gabinetu Bormanna. Drzwi ani drgnęły. Stirlitz zatrzymał się, rozejrzał i pchnął mocniej. Bez skutku.
      "Pewnie zamknięte", pomyślał Stirlitz.

      Podczas uroczystej akademii w dniu urodzin Hitlera dostarczono Stirlitzowi na salę depeszę.
      "Stirlitz jesteście zwykłą dupą!" - mogły odczytać zbyt ciekawe oczy. Ale tylko Stirlitz wiedział, że właśnie tego dnia otrzymał tytuł Bohatera Związku Sowieckiego.

      W stołówce berlińskiego bunkra ustawiła się długa kolejka po kiełbasę. Nagle sprężystym krokiem wszedł Stirlitz, ominął wszystkich i kupił od razu trzy kilogramy.
      - Ale z niego cham! - syknął Bormann do Müllera.
      Oni jednak nie wiedzieli, że Bohaterów Związku Sowieckiego kolejka nie obowiązuje.

      Stirlitz szedł ulicą, kiedy z tyłu rozległy się strzały i tupot podkutych butów.
      "To koniec", pomyślał Stirlitz wkładając rękę do prawej kieszeni spodni.
      Tak, to był koniec. Pistolet nosił w lewej.

      Stirlitz szedł przez Reichstag pijany w trzy dupy i w rozchełstanym mundurze. Dziś, 23 lutego, w dniu Armii Radzieckiej, chciał wyglądać jak prawdziwy radziecki oficer.

      Stirlitz chodził przez cały dzień z rozpiętym rozporkiem, z którego wystawały czerwone gacie. W ten oto sposób Stirlitz obchodził święto 1 Maja.

      Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko zbliżył się do czytającego gazetę Müllera.

      Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł przez wejście.
      • omeri Re: Herbata jak 17 ... 30.01.06, 23:14
        Herbata wypita, czas spać.
    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 21:50
      Wpadam po pracy z senchą, a tu...
      • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 22:18
        A mnie sie skonczyla herbata! (Tzn. lipton, bo dziesiatki innych mam,
        zaparzylam w kubku do parzenia "malinowy chrustniak" - pachnie latem smile
        • gaja_1 Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:09
          Mammajko, co to jest "malinowy chrustniak"?
          Kojarzy mi się z suszonymi badylami i jestem ciekawa czy o to chodzismile
      • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 22:19
        ... sfrustrowany wedrowiec szuka instrukcji obsługi jakiegoś ustrojstwasad
        Przeszukałam wszystkie mozliwe miejsca w pracy. Został dom. Pod stosem
        papierzysk nawet nie dostrzegam filizanki z herbatąsad
        • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 22:35
          Lament pomógłsmile Instrukcja okazała się być znacznie mniejsza niż
          przypuszczałam. Leżała spokojnie z innymi dokumentami. Zabieram się za jej
          lekturę.
          • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 31.01.06, 23:53
            A juz myslalam ze wylalas herbate na instrukcje smile))))
    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 17:25
      Nim yacyn€ prac€ podaj€ herbat€.Wpadn€ ponownie poynzm wiecyorkiem.
      • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 18:36
        omeri napisała:

        > Nim yacyn€ prac€ podaj€ herbat€.Wpadn€ ponownie p
        > oynzm wiecyorkiem.

        Kocham Cię Omeri. Normalnie jakbym siebie widziałasmile))
        Teraz ZANIM zacznę pisać rzucam okiem czy mi Junior klawitury nie spsociłtongue_outPPP
        Ileż to razy napisałam długi post a potem rzut oka na ekran i wrrrrr!!!
        Wprawdzie staram się pisać patrząc na ekran a nie klawiaturę ale na razie
        pozostaję przy słowie staram siesmile))
        Kran
        • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 20:14
          Herbata na oslode po ciezkim dniu - ale nie slodka smile
          • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 21:58
            Minął kolejny dzień. Teraz herbata, lektura sobotniej (!) prasy i spać.
            • omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:33
              Jestem z moja senchą i domową klawiaturą wink)
              • kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:42
                Witaj, Omeri smile
                Jesteś jeszcze?
                • omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:51
                  Jestem
                  • kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:53
                    Cieszę się. Co z kuchnią?
                    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 22:58
                      Panowie oddzielili mój przwod kominowy od innych i zainstalują wywietrznik, jak
                      w lazience. Ma byc lepiej. Oby!
                      a co u Ciebie, jak samochod się sprawuje?
                      • kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:02
                        Czyli te przewody wentylacyjne były jednak jakoś ze sobą połączone?
                        A samochód szczęśliwie rozmarzł, dostał nowy akumulator (na wszelki wypadek, bo
                        od niedzieli znowu mróz - 15 stopni) i jeździ
                        • omeri Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:06
                          A jak sąsiedzi, nowe otoczenie?
                          • kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:16
                            Sąsiadów prawie nie widuję - prowadzimy odmienny tryb życiawink
                            Otoczenie - ciekawe. Blisko za miasto i na spacery. W ogóle - wszędzie blisko smile)
                            • kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:23
                              Mieszkańcy spokojni ,na luzie, uprzejmi. Nie spieszą się.Często się uśmiechają.
                              I są serdeczni i cierpliwi w stosunku do swoich dzieci. To widać smile)
                              • mammaja Re: Herbata jak 17 ...do Gaji 01.02.06, 23:28
                                To jest herbatka kupowana na wage w sklepie herbacianym - ma duzo tajemniczych
                                skladnikow o smaku i kolorze malin (m.in. szypulki), bardzo ja lubie smile
                                • alfredka1 Re: Herbata jak 17 ...do Gaji 02.02.06, 10:53
                                  Mammajko, proszę o imię herbatysmile)
    • kanoka Re: Herbata jak 17 ... 01.02.06, 23:31
      Spać mi się chce - więc do jutra. Dzięki za herbatę i towarzystwo smile
    • terem Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 19:59
      Lipton. i tylko na sznurku... Namiastka herbaty, ale za to z cukrem i z
      cytryną; to mnie zawsze podnosiło na duchu - trochę słodyczy i trochę kwasu wink))
      • alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 20:49
        Dzisiaj to chyba nawet hektolitry herbaty z wyciśniętymi cytrynami z ogromnego
        gaju /sadu? / nie podniosłyby mnie na duchusad(, ale pije , pije , dzisiaj
        czarny Yunan. Wodnik w swoim pokoju też coś pije i wydaje mi mi się ,że to nie
        jest herbata... jak się oznacza "gorzki uśmiech"?
        • alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 21:45
          Eee, kawę pijesmile) Dobranoc, do jutra - oby w troche lepszych nastrojach
          • omeri Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 22:07
            Wpadam z senchą po pracy i przed dalsza robotą. Alfredko, co się stalo,ze taki
            marny humor?
            • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 22:14
              Omeri, poczytaj watek "Pakt stabilizacyjny", albo wiadomosci na portalach
              informacyjnych (onet, interia, wp, GW).
              Paskudny mam dziś humor. Nie rozbawił mnie nawet widok czerwono-zielonej
              klawiatury. To nie dzieło malarzy, a efekt zsunięcia sie z kolacyjnej kanapki
              plasterka pomidora ze szczypiorkiemwink Nie mogłam powstrzymac się od czytania
              komentarzy w necie o sytuacji w Polscesad
              Herbata też jest dziwnie gorzkasad
              • omeri Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 22:15
                Właśnie poczytałam sad((
                • mantra1 Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 23:06
                  Bardzo gorzki usmiech uncertain
                  • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 02.02.06, 23:18
                    Herbata nazywa sie wlasnie "malinowy chrustniak" poprostu. Nie wiem czy jest
                    wszedzie, ale dostaniesz odemnie Alfredko, jak przyjade kiedys do Szczecina smile
                    A co do dzisiejszych niesmakow to przeszly najsmielsze oczekiwania (chociaz
                    nie wszystkich - mam w domu taka co mowi - wiedzialam ze tak bedzie sad )
    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 17:37
      Podaj€ gorc herbat€ a dla mionikw kawy Wiener Melange.
      Id€ dzialac, do zobaczenia
      • omeri Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 21:18
        sad
        • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 21:25
          Dpalaczam do twojej z nieco wystyglym liptonem. Poza tym to moj ulubiony watek,
          przyznam. Nie musi sie duzo czytac smile
          • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 21:32
            smile Tak, w natłoku najczęściej pesymistycznych komentarzy w herbaciarni mozemy
            być oszczędni w słowach.
            • omeri Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 21:33
              smile) Jesteście!
              • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 03.02.06, 23:36
                Ale laczymy sie w tej lakonicznosci smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 15:11
      Podaję czajnik z herbatą, by czajniki miały przy czym się czaićwink
      • omeri Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 16:30
        Jestem po pracy z senchą
        • omeri Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 18:20
          Wychodzę, ale jak wroce to zajrzę z kieliszkiem.
          bawcię się dobrze!
          • jan.kran Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 19:09
            Ja popijam winko i sprzątam.
            Synek mnie zmusił...
            Pozwolił od czasu do czasu zajrzeć.
            On prasuje , ja odgruzowuję i popijam winko ale może herbatke też sobie zapodamy.
            Pozdrawiam
            Kran
    • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 04.02.06, 22:45
      Filiżanka herbaty utrzyma mnie do 23-02.
      • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 00:06
        Czy o tej porze mozna jeszcze napic sie tu herbaty? (Pytanie retoryczne, bo
        wlasnie pije).
        • omeri Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 00:41
          A ja dopiero teraz dotarłam i tez piję moją senchę
    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 16:56
      nastawiam herbatę i zajrzę póżnym wieczorkiem
      • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 21:51
        Czy to juz pozny wieczorek czy wczesny? Bo ja wlasnie popijam liptonka smile
        • omeri Re: Herbata jak 17 ... 05.02.06, 22:26
          Po wizycie u starszych państwa popijam senchę z czworniakiem. tydzień dietki
          dal efekty. Teraz mala przerwa w diecie
    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 18:36
      jestem z moją senchą i innymi herbatami
      • alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 18:54
        Przyłączam się z Black Ynnanem, słuchając Shadows.ów a potem chyba posłucham
        muzyki szkockiej /może nie podnieca ale dodaje mi t.zw. szwungu, że chyba wezmę
        się za... prasowaniesmile) /
        • mantra1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 19:23
          Ogladam to po raz kolejny i pekam ze smiechu:
          animal.discovery.com/fansites/petstar/videogallery/season3/ep309_winner.html
          • alfredka1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 20:24
            smile))))))))))))ze śmiechu pękałabym ,ale gdy zaczęłam pękać to za gwałtownie i
            oblalam sie herbatą, hihihi
            • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 20:56
              Nie pękaaaaaaaajsmile
              • popaye Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 21:19
                sorry, Wedrowcze mily.
                napisalem sie z... kwadrans i chcialem dopasowac do Twojej tresci "kryminalu"smile
                Wybacz, nie bede sie juz wiecej wyglupial.
                milego wieczoru,-
                pE
                (lipton z sokiem malinowym)
                • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 21:23
                  Pięknie napisałeśsmile
                  Przeczytałam i czekam na dalszych piszących. Wersja jest wspólna. Dotychczas
                  powstały tekst jest spójny i jednolity. Widac dobry warsztat i znajomość tematu
                  autorówsmile
                  Piszmy dalej, ale ja dopiero jutro, bo nawet herbata nie postawiła mnie na
                  dolne odnóza po bardzo pracowitym dniu.
                  Dobranocsmile
                  • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 22:34
                    Dzisiaj lipton z sokiem malinowym. Plagiat ????
                • mantra1 Re: Herbata jak 17 ... 06.02.06, 23:55
                  popaye napisał:

                  > sorry, Wedrowcze mily.
                  > napisalem sie z... kwadrans i chcialem dopasowac do Twojej tresci "kryminalu"smile
                  > Wybacz, nie bede sie juz wiecej wyglupial.
                  ****
                  O nie Popayu, zadne takie! wink)
                  Jak sie powiedzialo A...
                  Twoja volta akcji powiesci byla tak zaskakujaca i oryginalna, ze nie wyobrazam
                  juz sobie, jak moglibysmy kontynuowac to dzielo bez Ciebie smile)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Herbata jak 17 ... 07.02.06, 00:30
      Znad zielonej herbaty deklaruje ze moj ulubiony dowcip o Stirlitzu to:
      "Stirlitz spacerowal po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle posliznął sie, upadł i
      tylko cudem zahaczyl o wystajacy gzyms, unikając upadku z dużej wysokości.
      Następnego dnia cud znacznie posiniał i obrzękł."

      Hurtowo mozna poczytac tutaj:
      pl.wikiquote.org/wiki/Dowcipy_o_Stirlitzu
      A w ogole to jestescie do tylu - teraz sie opowiada dowcipy o Chucku Norrisie!

      Pozdrawiam, zujac rodzynki
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • luiza-w-ogrodzie PS To ile stakanow herbaty dostane? n/t 07.02.06, 00:31

        • gaja_1 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 03:02
          Niestety dopiero jutro Wędrowiec przytarga samowar smile
          Teraz to ona w objęciach Morfeusza smile
          • luiza-w-ogrodzie Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 03:28
            A, bo to taka z Wami rozmowa - ja tu mowie a Wy wszyscy zasypiacie ;o(((
            • kanoka Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 09:03
              Witaj, Luizosmile)
              Miałam kiedyś taki badziewiasty co prawda zegarek, który pokazywał, gzie jaka
              jest godzina. A ja jestem słaba z geografii i przeliczeń czasowych i całkiem nie
              wiem, która jest u Ciebie o naszej trzeciej w nocy?
              A tak to się w Polsce z Chuckiem zaczęło
              www.joemonster.org/article.php?sid=5484
              O Chucku Norrisie namiętnie piszą obecnie namietnie inne fora, ale my się nie
              poddajemy i nie ulegamy przelotnym modom wink. Po prostu - jesteśmy Alternatywnismile))
              • gaja_1 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 12:17
                Prosze mi sie tutaj nie śmiać z Chuckawink
                To mój idolsmile
                jest tak brzydki, że aż piękny smile
                • jan.kran Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 17:20
                  Jestem Kran Tolerancyjny.
                  Możecie się śmiac z tego Czaka.
                  Ale Stirlitza nikt nie przeskoczy.
                  Osmile
                  • alfredka1 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 17:37
                    zwłaszcza tego posiniaczonego "cudu"smile)) /za ten dowcip stawiam tri stakany i
                    kusok sachara/smile)
                    • omeri Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 19:08
                      A ja stawiam czajnik z herbatą
                      • omeri Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 23:17
                        Po lekturze superpowieści forumowej nalezy się sencha smile)
                        • wedrowiec2 Re: Adin, tolko adin 07.02.06, 23:19
                          smile A u mnie, jak zawsze o tej porze yunan i powolna droga do łóżka.
                          • mammaja Re: Adin, tolko adin 08.02.06, 00:14
                            Na dobranoc leciutka herbatka z sokiem malinowym, jak zwykle.
              • luiza-w-ogrodzie Czas 08.02.06, 04:18
                Kanoko,
                w tej chwili (miedzy wrzesniem a marcem) Sydney jest 10 godzin do przodu w
                porownaniu z czasem warszawskim (u Was trzecia rano, u mnie trzynasta). Miedzy
                marcem a wrzesniem ta roznica wynosi 8 godzin.

                Pozdrawiam (Chucka tez)
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                • kanoka Re: Czas 08.02.06, 08:18
                  Dzięki.
    • omeri Re: Herbata jak 17 ... 08.02.06, 21:41
      dojechalamszczesliwie, stawiam czajnik i wybywam na grzanca
      • wedrowiec2 Re: Herbata jak 17 ... 08.02.06, 21:44
        Wspaniale, ze dałaś znak zyciasmile
        Ciepłego grzańcasmile
        • mammaja Re: Herbata jak 17 ... 08.02.06, 23:06
          I ja sie cisze! Zycie odstawilo mnie chwilowo od forumowania, ale przynajmniej
          z herbatka wpadam na chwilke.Nawet kryminalu nie mam czasu przeczytac! Ale
          nadrobie,nadrobie....
    • luiza-w-ogrodzie Herbatka z melisy z miodem 09.02.06, 00:34
      Narwalam listkow melisy w ogrodzie i wzielam ze soba do pracy. Wlasnie
      zaparzylam, dodalam miod z leatherwood i zaraz bede czytac kryminal, chyba ze
      szefowa do mnie zadzwoni w naglej potrzebie, jak to ona ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • kanoka Re: Herbatka z melisy z miodem 11.02.06, 13:49
        Po dłuuuugim spacerze z psicą, zasiadam w herbaciarni z ogromnym kubkiem herbaty
        - Vanessa(herbata czarna) i herbata z dzikiej róży. Razem - mocne, kwaśne,
        gorące i rozgrzewa.
        Zmarzłam na spacerze. Poszłyśmy najpierw na most, karmić kaczki i łabędzie
        pływajace po Orzycu. Przyzwyczaiły się ptaszki do tego karmienia. Nerwowo
        przytupują na krze na środku rzeki, kiedy przywiązuję psa do barierki, żeby mieć
        wolne ręce. Bochenek chleba pochłaniają w mig. Na taką ilość stołowników i na
        taki głód, to taczkami trzeba, a nie z torebką....
        Potem obeszłyśmy z psicą cały dosyć duży zalew(17 hektatrów), patrząc na
        ogromne, białe połacie śniegu. Niesamowite smile)).
        Na końcu zalewu wąska, wydeptana ścieżka prowadzi na górke pod lasem, z której
        zjeżdżają na sankach dzieci. W mroźnym powietrzu daleko niosa sie ich
        pokrzykiwania.Gdzie niegdzie, śnieg na zalewie jest odgarnięty i na czystej
        tafli utworzono mini lodowisko. No, nie takie znowu mini....niektóre całkiem spore.
        Psy z okolicznych domków na skarpie obowiązkowo nas obszczekują, ale nawet kiedy
        mogą, to zza płotu nie wychodzą. Moja masywna psica budzi respekt wśród
        miejscowych miniaturek. Chociaż i całkiem spore pieski widać gdzie niegdzie, ale
        takie, to biegają raczej na ogrodzonych wybiegach.A potem nad rzeką, koło dworca
        PKS - u i na osiedle, do domu - na herbatkę, do herbaciarni.
        Herbata wypita, odtajałam. No, to do wieczora smile)
        • mammaja Re: Herbatka z melisy z miodem 11.02.06, 21:18
          Strudzona niezmiernie po przywiezieniu mzonka do domu (zachowuje sie jak typowy
          pacjent szpitalny) zasiadam na chwilke z herbata. Lipton z sokiem malinowym, znowu!
          • wedrowiec2 Re: Herbatka z melisy z miodem 11.02.06, 22:58
            Odpocznij Mammajosmile Opieka nad chorym wymaga sił. Mam nadzieję, ze herbata
            wzmocni Cię.
            • omeri Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 19:44
              Podaj€ goraca herbat€ , dzisiaj bylam w Plocku w muzeum obejrzec secesje.
              wkrotce wacam ,ale bede miala do czytania.Sciskam wszystkich!
              • alfredka1 Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 20:10
                Witaj Omeri, spożyj co podane i trochę pobywaj z namismile) Uważaj na siebie,
                ubieraj sie ciepło i wracaj wypoczęta i w dobrym humorze, Uściski od
                Wodnikowstwa
                • wedrowiec2 Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 20:11
                  Witaj Omerismile
                  Bez Ciebie pusto jest w herbaciarnisad
                  • jan.kran Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 21:01
                    Wędrowcze kiedyś na ościennym forum zaczynałaś każdą herbaciarnię cytatem z
                    książki o herbacie...
                    Kran
              • kanoka Re: Herbatka z melisy z miodem 12.02.06, 22:57
                Witaj, Omeri, odpoczywaj, baw się dobrze, zwiedzaj,oglądaj i wracaj. Muzeum
                secesji w Płocku oglądałam jakieś dwa lata temu. Warto.
                A tutaj, zachęta dla tych, którzy jeszcze tam nie byli
                www.muzeumplock.art.pl/index1.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka