wedrowiec2 19.09.07, 18:33 Jaka cisza - Terkotanie konika polnego Świdruje skałę. Basho Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
elissa2 Tea Time! :) 19.09.07, 19:42 Bardzo rozbawił mnie ten dowcip, gdy go wczoraj przeczytałam. Pomyślałam, że będzie tu pasował. Starsza para Anglików przyjechała do Polski, zameldowali się w hotelu, dostali pokoj nr 2. Po południu jak to typowi Anglicy zapragnęli herbaty, wiec starszy pan zadzwonił do recepcji i mowi: - Two tea to room two, please ... na co pani recepcjonistka: - Tak taak ... Parampa pampam! Głupie żarty! )) Pozdrawiam, e. Odpowiedz Link
mammaja Re: Tea Time! :) 19.09.07, 20:18 No i uśmiechnęlam sie, wspominajac z lezka w oku, jak przed laty bylam z dzieckiem w szpitalu w Londynie i nieodmiennie o piatej wkraczala pielegniarka z wozeczkiem zastawionym stosownie, oznamiajac wlasnie: Tea Time! ( oczywiscie mielismy wspolny pokoj z synkiem, a moj pobyt w szpitalu kosztowal 1 (slownie: jednego) funta dziennie!). Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Tea Time! :) 19.09.07, 21:43 Dzisiaj przybieżam spóżniona, była znajoma i "musiała" omówić boleści poszczególnych organów swojego wnętrza ((. Niestety, mimo wielu doświadczeń życiowych, nie potrafię reagować tak by przestała i poszła. Kiwam głową ze zrozumieniem lub kręcę ze zdziwieniem jak to ona cierpi. Nie jest to sytuacja częsta, najwyżej trzy - cztery razy w tygodniu !- wpadam w panikę jak ten muzyk , który tak bardzo bał się Hiacynty - pamiętacie ten serial "Co ludzie powiedzą"? Odpowiedz Link
omeri Re: Tea Time! :) 19.09.07, 21:46 Z filiżanką zagladam uradowana, bo wrócilam do cieplego domku) Odpowiedz Link
mammaja Re: Tea Time! :) 19.09.07, 22:33 Cieplutki? czyzbys go podgrzewala ? My jutro "probnie" wlaczamy ogrzewanie, ale mam nadzieje, ze chwilowo Odpowiedz Link
alfredka1 Re: czajnik 55 /dwa "titajmy" / 20.09.07, 11:46 Herbata przedpołudniowa. Wróciłam z zakupów, bardzo zimny wiatr, temperatura 7 stopni /w cieniu/ . Na szczęście grzeją zupełnie dobrze. Mammajko, a czym ogrzewasz pielesze domowe? Odpowiedz Link
mammaja Re: Tea Time! :) 21.09.07, 02:02 Dzisiaj spoznilam sie na herbatke z powodu totalnego zmeczenia, znowu usnelam przy TV. Ale przewidujaco juz w pizamce Ogrzewam niestety gazem, ktorego cena przyprawia o zawrot glowy. dzisiaj cieplutko w domu, ale to narazie probne grzanie - chociaz nie wiem czy mzonek zgodzi sie wylaczyc - zmarzluch. Naszczescie mozna pozakrecac grzejniki Odpowiedz Link
jan.kran Re: Tea Time! :) 21.09.07, 09:00 Ja juz po porannej herbatce , jesienia pierwsza mysl jak czlowiek wstaje to szybko nastawic czajnik K. Odpowiedz Link
mammaja Re: Tea Time! :) 21.09.07, 20:37 Lipton i totalny brak czasu. Wedrowcze, jak sie udala konferencja? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Tea Time! :) 21.09.07, 21:00 Udała się Organizatorzy, a mam nadzieję, że i uczestnicy, są zadowoleni. Dziś, po południu, zakończyliśmy obrady. Z radością i spokojem, bez nerwowego oczekiwania wypiję filiżankę herbaty Zdjęcia z wczorajszego rejsu dla uczestników img45.imageshack.us/img45/4776/img4756mw6.jpg img219.imageshack.us/img219/135/img4746hx0.jpg Odpowiedz Link
omeri Re: Tea Time! :) 21.09.07, 22:22 Zasłużona filiżanka herbaty. Jestem zmordowana 2 korektą, a jutro testy kwalifikacyjne - 1500 studentów !!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Tea Time! :) 21.09.07, 23:36 Omeri!Trzymam za ciebie kciuki, a Wędrowca widoki piekne Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Tea Time! :) 22.09.07, 10:41 Tylko nam nie padnij z przemęczenia... 1500 !!! o 1499 za dużo. A nie możesz nająć "murzyna" do pomocy? Trzymaj się i wracaj na herbatę. Odpowiedz Link
omeri Re: Tea Time! :) 22.09.07, 16:34 Jestem, lekko padnieta, ale na szczęście bylo nas sporo! Odpowiedz Link
mammaja Re: Tea Time! :) 22.09.07, 20:43 Herbata z rumem i koniecznosc obrania grzybkow Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Tea Time! :) 23.09.07, 20:19 Herbata i ... pączki w różaną konfiturą podrzucone na zaprzyjaźnionym forum Odpowiedz Link
czubatek Re: Tea Time! :) 23.09.07, 21:05 Herbata z mieszanek ziolowych,wlasnej produkcji,do tego nalewka z czarnej porzeczki tez wlasnego wyrobu)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Tea Time! :) 23.09.07, 21:46 Czubatku, oszczedzaj nalewke na dlugie zimowe wieczory ) a moze to juz, bo Wedrowiec pączki je jak w karnawale ) Dzisiaj kupiłam chałwe turecką , w opakowaniach kilogramowych i boję sie rozpakować... bo cóż może być w środku jeżeli kilogram kosztuje 10 /dziesięc/ złotych. ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Tea Time! :) 23.09.07, 23:13 Alfredko, napisz potem jaka byla ta chalwa Opakowanie kilogramowe dziala na wyobraznie. Wieczorny earl gray z winogronami i pospieszna lektura forum. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 24.09.07, 22:06 Późna herbata. Szare renety czekają na pieczenie. Poczekają do jutra Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 24.09.07, 23:27 Pozno juz, oj zjadla bym pieczone jabluszko Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 19:51 Herbata z towarzyszeniem celtyckiej muzyki The Dubliners en.wikipedia.org/wiki/The_Dubliners Lubię słuchać kanału Mezzo Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 20:48 Lipton juz gotowy do picia z miodem ale o antonowkach moge tylko pomarzyc( Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 21:37 Czubatku, u nas tez coraz rzadziej mozna kupic antonowki, gatunek na wymarciu. Natomiast w tym roku obrodzily szare renety i na targu kupilam dzisiaj,do upieczenia i na szarlotkę. Gdybys mieszkala blizej ....a mozeby tak Evatransem do Frankfurtu?? Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 22:07 Z checia przyjme szare renety i szarlotke takze lacznie z Wlascicielka tych pysznosci) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 19:55 Czubatku, dawno dawno temy, gdy nas było dużo i na trochę innym Forum, umawialiśmy się na wspólne spotkanie. Nawet wymyśliliśmy sobie, że to będzie Kanada. Nie wyszło, rozsypało się nasze grono, po sąsiedzku mieszkamy ale odwiedzamy się rzadko. Tak to jest. Może łatwiej będzie z szarlotką i renetami szrozłotymi do Frankfurtu się doturlać ) Do Mammai - chałwa już rozpakowana, nie jest zła. Zapach chałwiany, kolor janokremowy, konsystencja niestety nie rozwarstwiająca sie jak powinna. Wędrowiec twierdzi, że chyba ziarna sezamowe były z ... dziewiątego tłoczenia ( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 21:20 Filiżanka z herbatą niknie wśród stosów książek i akcesoriów komputerowych - myszy, przenośnych nośników pamięci i innych niezbędników tfffórczej pracy Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 22:14 Alfredko,ucieszylam sie wiadomoscia i czekam na szarozlociste jabluszka a szarlotke upieczemy wspolnie)) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 22:24 To ja tez, mogę nawet ucierac jablka i zrobie pyszna mammajkowo- popayowa kruszonke ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 22:36 Wpis herbaciany zrobilam na dzisiejkach, ale do szarlotki dolacze chetnie , moge i piec i zajadac ! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 23:00 Ja tylko powącham, ale poprzygladam się z przyjemnością popijajać czerwone wino Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:34 Dobry wieczor z lekka herbatka i przygotowywaniem wystapienia na jutro Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:42 Wystąpienia są modne Czarny yunan i przygotowywanie czterogodzinnego wystąpienia. Dobrze, że nie na jutro, a na środę Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:51 Wino czerwone, ostatnie podrygi wolności. ciekawa jestem Lisa w internecie Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:55 Jak to dobrze,ze nie musze myslec o wystapieniach,mam to za soba.Moge spokojnie wypic herbate z rumem w ten deszczowy,chlodny wieczor) Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:56 lo-matko! 4 (cztery!) godziny wystapienia? - toz to raczej wystepek a'la Chruszczow czy Brezniew Biedni ci studenci - teraz! ) pE (Lipton w filizance) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:00 I biedny wedrowiec W każdą środę, do końca semestru tak będzie. Ktoś bez sensu to ułożył. Przyswajalność materiału kończy się około 80 minuty wykładu. Tutaj będzie dwa razy po 90 minut z piętnastominutową przerwą. Mam nadzieję, że w czasie jej trwania studentki uciekną Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:02 zapomnialem sie spytac Omeri - jak sie jezdzi Fiatem? ) Panda w zimie (he, he) piekna sprawa, tylko troche zimno bedzie! ) Juz kiedys pisalem o wlasnych doswiadczeniach (Popay-owej bardziej) ze slownoscia Importerow japonskich aut (Honda). Ja, na szczescie, dotknelo latem ale trwalo dluuugo! ) W Twoim przypadku - Masz szczescie bo dostaniesz od razu zimowe opony (pewnie - taniej!) ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:10 Popayu, nie strasz Jeśłi z krzykiem nie zrezygnuję z ww opisanych maratonów wykładowych (w weekendy też), to wiosną planuję kupno Suzuki Ignis. Może zmienić markę na tańszą i szybciej dostarczaną, a przy okazji rzucić drugi etat? Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:34 Alez, Mila Wedrowcze jak bym smial! Zycze Ci by Twoje wymarzone (i wybrane) auto stalo sie Twoim jak najmniejszym nakladem wysilku z Twojej strony i jak najszybciej!. Jak tak dalej pojdzie, zalozymy (na Forum) mini-klub posiadaczy japonskich aut. Moje plany pojezdzenia porzadnym samochodem, jak wszystkie inne, spalily na panewce. Dzieki Popay-owej naturalnie - jakze by inaczej. W odroznieniu od Was ( Ty i O.) mnie nie stac na auto nowe i musze sie zadowolic 3-letnim, troche "uzywanym" (50 tys. km.), ale hmmm.... przynajmniej nie kupuje "gruszek" (obiecanek importera) tylko wybralem z tego co (fizycznie) stalo w "salonie" . Odbieram we wtorek (inspekcja, TÜV, rejestracja, nowe zimowe opony itp) - ale za to na 100% pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:22 Pandą się jeżdzi nieżle bo tymczasowo, ale twardo, a bagażnik mini. Poza tym mam numery krakowskie i wkierowcy myślą,ze nie znam Wwy, a ja śmigam jak talala... Co do opon to nie wiem, może znizka na zimowki.I tak mam zastepczy, jutro przypominam się. do tej pory nie mialam klopotów z zamowionym samochodem, mój przyjeżdża z Anglii. A na co się zdecydowaleś? Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:59 Pięknie to określiłeś, Popayu, o samochodach sprawdzonych. Ja, z jednym wyjątkiem miałem właśnie takie samochody i nie miałem problemów z ich eksploatacją. Ale może i dlatego że trochę się znam na różnych silnikach i na innych urządzeniach mechanicznych. Wędrowiec chce mieć samochód z pełną gwarancją i napewno nie zajeżdzony przez nawiedzonego kierowcę. Nawet niewielki przebieg kilometrów może poczynić bardzo poważne nadwyrężenia np. zaiwszenia szczególnie na naszych drogach. A często widzę jak kierowcy dziury w jezdniach pokonują bez ograniczenia prędkości. A na jaką markę i model samochodu się zdeczydowałeś. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:19 Wodniku Mily,- ksiegi napisano w temacie, mam i ja swoja, praktyka potwierdzona teorie. Z zasady uzywane auto kupuje nie "prywatnie" ale z tzw. markowego salonu i (zawsze!) samochod z przebytej tzw. umowy leasingowej czyli pewne: wszystkie przeglady (zgodnie z ksiazka wozu) i automatycznie: absolutnie wszystkie naprawy w koncesjonowanym, markowym "salonie" - co jest niezbednym warunkiem kazdej umowy leasingowej. Na takie auto dostaje zawsze gwarancje sprzedawcy - ostatnie auto tez tak bralem i przez 3 lata ZADNYCH problemow (poza spalona zarowka oswietlenia obrotomierza w tablicy rozdzielczej). Ta metoda jezdze porzadnymi samochodami, bez klopotow i (co nie bez znaczenia!) o "oczko" wyzej niz bylo by mnie stac gdybym kupowal nowe Co kupilem? Usmiejesz sie: auto.gazeta.pl/auto/51,71361,2094347.html?i=0 Zawsze "chcialem" ale (w rozmowach z Popay-owa) dywagacje na ten temat traktowalem jako humbug i... z przymruzeniem oka. Kobiety nie znaja zartow - wziela to na serio: znalazla, wybrala - ja tylko podpisalem umowe (10 min.) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:24 Czyli zakladamy klub japońskich samochodów) Gratulacje!!! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:39 A ja sobie kupie www.allegro.pl/item245831564_proca_super_sprawa_na_rybki_na_zanete.html posluzy mi nie tylko na rybki, ja juz sobie znajde cel ) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:57 Ooo! to jest samochód. Ale tyle koni!. Kto je potrafi podkuć? Szerokich dróg i dużo radości. (poszły konie po betonie) Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 28.09.07, 22:35 Jest juz pozno,ale z checia napije sie goracej herbaty,rowniez do tego lykne troche wina , na polepszenie humoru.Przed chwila pozegnalam wnusia,ktory wybral sie nad polskie morze,jest mi smutnawo( Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 28.09.07, 23:02 Czubatku, tak tu bylo pusto, sama siedzialam, nawet stalych bywalcow dzisiaj nie ma .Omeri wpadla na chwileczke i pobiegla, dokad ach dokad. Wedrowiec pojechala na dworzec odebrac gosci, dzwonila ze pociag sie spozni o 20 minut, hmmm a tu jeszcze zima sie nie zaczela. Wnuk nad morzem , to sie ciesz,nalyka sie jodu, naje swiezych ryb i wroci szczesliwy. Aha, jezeli bedziesz miala w nim kontakt, to poradz mu by sprobowal ryby o nazwie TREWAL, nie jadlam nigdy tak smacznej ryby.A najlepiej to niech kupi i przywiezie. Dobranoc ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 11:37 Poludniowa herbatka, wczoraj nie bylo czasu nawet na zagladanie do herbaciarni, wreszcie troszke luzu! Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 17:30 Po grzybowym obiadku, to już moja druga szklanka. Idę parzyć trzecią. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 22:28 Slaby lipton, ale w piecyku mnostwo golabkow, na ktore narobiliscie mi smaku kilka dni temu. No i stalo sie Pierwszy raz zrobilam z wloskiej kapusty, ciekawe jak wyszly Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 23:38 )) dobry wieczor,- lipton, jak zawsze normalny, ale i ja zachecony Warum wpisem sprzed kilku dni robilem golabki. Zeby bylo weselej, tez owiniete w liscie wloskiej kapusty i pieczone w piekarniku Nawet nie wiem jakie wyszly bo nie moglem sie doczekac (az sie upieka) i najadlem sie do syta innych specjalow. Ale jutro - bedzie wyzerka! ) pozdr. pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 20:07 Widze, ze herbaciarnia opustoszala na rzecz salonu politycznego, wybaczcie, ja tam wole goraca wieczorna herbate po wielogodzinnej wloczedze po mazowieckich lasach. Popayu, moje golabki wyszly wsapniale, a twoje Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 20:39 Popaye piszesz o golabkach ktore sie pieka.. czy masz na mysli golabki warszawskie czyli mieso owiniete liscmi kapusty czy .... to co fruwa((, a jezeli to sa klasyczne, to w jakiej fazie sa pieczone - po uduszeniu /sic)/ czy zapieczone w piekarniku juz w II fazie. 0dpowiedz szybciutko, prosze ,bo apetytu nabralam. Golabki robicie z ryzem, kasza czy samym miesem? Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 20:53 Zanim Popaye poda swoj przepis, ja podkresle,ze moje byly "humanitane"- w kapuscianych lisciach z mielonego miesa/ z pewnoscia nie ptasiego!/ z ryzem. Wlasciwie to nie wiem dlaczego te moje zwijasy nazwalam tak powabnie?))ale smakowaly jak prawdziwe golabki, ktorych nie mialabym sumienia zjesc / nawet w oparach z kapusy/ Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 21:01 Humanitarne czyli dla ludzi ). Ja robię z kaszą jeczmienna są bardziej "jędrne" . w dalszym ciągu interesuje mnie zapiekanie, mogą być dobre bo w piecyku /dochówce/ pod przykryciem nie tracą aromatu. Ale poczekajmy na odpowiedzPopay,a Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 19:59 Ja tez za kasza, Alfredko, upieczone w naczyniu zaroodpornym byly pyszne Mialam nie ogladac, ale moze chociaz chwile wytrzymam, biore herbate i ide na debate Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 20:19 Nie zdecydowałam się na oglądanie. System nerwowy już nie ten sam ... Wodnik ogląda i nawet dwa razy juz cos tam pokrzykiwał, ciekawe do kogo lub na kogo??. Pije Yunan, jem chałwę, której dziwną słodycz i miałkość ulepszyłam dosypując uprażonych pestek słonecznikowych, całkiem smaczne i chrupiące 0 Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 22:53 dobry wieczor,- Alfredko golabki moje, pewnie b.podobne do tych Mammajki: mieso+ryz+przyprawy owiniete w kapuste Normalnie, tzn.: jak na mnie, bo ja gotuje jak mam chec i na golabki przychodzi mnie ona m/w: 1-2 razy w roku, zawsze mase miesna (z ryzem) owijalem w liscie tzw. bialej kapusty - obsmazalem i dusilem w garnku (glebokiej patelni z przykrywka). Tym razem sprobowalem owinac lisciami wloskiej kapusty (latwiej je oddzielac po sparzeniu we wrzatku, choc tzw. grube zyly tez trzeba nozem splaszczac/usuwac) bo moim zdaniem smaczniejsza. Zamiast podsmazania wpakowalem wszystko do ciezkiej brytfanny i do piekarnika. Dobre wyszly, ale.... Pieczone trzeba zrobic "luzniejsze" (wiecej: ryzu/kaszy) bo gdy sie chce zaoszczedzic podsmazanie trzeba piec bez przykrycia i automatycznie beda b.suche niz duszone. Szczegolnie jak ja robie je wylacznie z miesa wieprzowego. Liscie kapusty wloskiej przy pieczeniu robia sie "cieniutkie" wiec dobrze jest pozostalosc (srodek) z glowki kapusty zszatkowac (usuwajac glab - oczywiscie), przyprawic, krociotko poddusic i uzyc jako podklad pod pieczone golabki i przy jedzeniu - uzupelnienie sladowej ilosci kapusty na golabkach. Alternatywnie - owijac golabki w podwojna ilosc lisci kapusty (wloskiej). pozdrawiam,- pE (przy fil. Liptona) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 10:56 Dziekuje, rzeczywiscie pieczone w grubej brytfannie nie straca swego smaku i aromatu. Jeszcze nigdy nie robilam z wloskiej kapusty, poprobuje. Do miesa wieprzowego /koniecznie karkowka/ dodaje jeszcze filet drobiowy ale nie wiem po co ) I jeszcze ostatnie kulinarne pytanie: czy na koniec pieczenia dodajesz troche pomidorow /pasta, przecier/ i na jakim tluszczu je osmazasz /oliwa?/. Pozdrawiamy serdecznie - tez amatorzy golabkow. Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 11:49 W temacie gołąbków. Lubię, ale robię niezbyt często, bo Zbyt pracochłonne, a ja leniwa. Ale jak już o gołąbkach mowa, to polecam takie z kaszą gryczaną i grzybami kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt.php?id_o=337 Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 20:58 Herbata bez gołąbków, ale z duszonymi warzywami na kolację Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 12:35 Debata nikogo do niczego nie przekonala, zapewne. Poludniowa herbata i lektura prasy w necie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 20:22 Dzis odmiana - aromatyczna Lady Grey Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 20:54 Mieszanka ziolowa wlasnego wyrobu z miodem do tego suszone morele) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 21:35 Yunan i czerwone wino. Czubatku, czy te morele sa na pieriekusku czy tez zalane wrzatkiem?? Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 20:57 Mila Alfredko,morele byly na pierekusku,gdybym zalala herbata to bylby kompocik, nie wypada do herbaciarni przyjsc z kompotem.Od wczoraj pozostalo mi duzo wiec zapraszam na suszone morele) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 21:16 Do herbaciarni wypada przyjsc ze wszystkim a nawet bez niczego, zawsze ktos sie podzieli tym co ma ))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 21:22 Dziś podaję Popayowi najsmaczniejszą, najbardziej aromatyczną herbatę, jaką posiadam. W filiżance z najcieńszej chińskiej porcelany. Popayu, pić herbatę w Twoim towarzystwie, to zaszczyt. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 23:02 dobry wieczor,- Dzieki przemilej Gospodyni za wspanialy poczestunek, milo zasiasc przy wieczornej herbacie po pieknym (pogodowo) dniu. Dla mnie podwojna okazja bo dzis mialem wolne od pracy (Swieto panstwowe w RFN). ps: (do czlonkin/ow "klubu japonczykow"): Wyprobowalem odebrane wczoraj auto i... chyba oddam (wymienie na na inny model (GS). Wbrew uwagom Wodnika (po co tyle KM?), praktycznie sprawdzilem dlaczego najnowszy model flagowego modelu tej marki (LS) ma silnik o zwiekszonej do 4600 ccm pojemnosci (300 ccm wiecej jak moj. Dwie tony ciezaru (netto) mily Wodniku, wymagaja (tak, tak) poteznego silnika gdy Firma ma ambicje produkowac najlepsze (dla normalnych uzytkownikow) auta na swiecie. Szczegolnie gdy ta mase mozna (w zalozeniu) przyspieszyc od 0-100 km/h w 6,1 sek. Dla mnie to mniej wazne, ale prawdziwa satysfakcje daje pewnosc (wyczuwalna!), ze przy np. 170 km/godz (normalna predkosc podrozna na autostradach, gdzie mozna, a w Niemczech czesto - mozna!) czuje sie iz przyspieszenie o nastepne 50-80 km/godz jest bez zadnego "wysilku" dla auta - mozliwe. Poczucie bezpieczenstwa (pasazerow) w tym aucie jest nie porownywalne z niczym czym do tej pory jezdzilem (ostatnio DB-320 coupe). Co mnie "rozczarowalo": widoczna dopiero w zestawieniu (np. na parkingu) z innymi "duzymi" europejskimi samochodami poteznosc tego auta (szczegolnie przod maski). Razi mnie tez, nie-bezposrednie sterowanie (kierownica) i zwiazane z tym, elektronicznie regulowany opor kierownicy. Pewna sztucznosc tego rozwiazania jest wyczuwalna szczegolnie przy wiekszych predkosciach. Trzeba sie przyzwyczaic. Jestem skromnym (wbrew pozorom) czlowiekiem i dobrze ze zastrzeglem sobie opcje wymiany na troche mniejszy (rok mlodszy) model tej firmy (GS). Ale, naturalnie z takim samym silnikiem (4,3L) ktorego charakterystyka bedzie (moim zdaniem) bardziej pasowac do (prawie) o 500 kg lzejszego i (skromniejszego) wygladem auta. Tym bardziej iz wygoda i komfort dla kierowcy i pasazera przedniego siedzenia, praktycznie w nim ta sama pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 23:49 Z przyjemnoscia poczytalam o samochodach, dla mnie to troche abstrakcja, bo najwazniejsze zeby "do miasta" dojechac, pokrecic sie i zaparkowac bez problemu. Ot, co. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 21:21 Popayu troche przynudzimy panie dyskusją o samochodach ale i nasze Panie też interesuja sie motoryzacją. Pisząc o takiej ilości KM miałem przed oczyma nasze piękne drogi. Zapomniałem jak się jeździ w innych krajach. No ale nowy, po zamianie, samochodzik trochę mniejsz i lżejszy tylko o ca 500 kg no to przy tej mocy silnika będzie rakieta. Napewno będziesz dobrze czuł oparcie foteli przy ruszaniu. No to szerokiej drogi i duuuuużo na niej miejsca. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 21:34 Z trudem znalazłam czajnik wśród stosów książek i innych papierzysk. Jeszcze tylko trzy miesiące i będzie trochę spokoju Czas na herbatę! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 21:50 Coś szybko Wędrowcze Rozruch jest straszny, ale za dwa tygodnie... Miałam dzisiaj podpisać dokumenty u dealera, a tu blada d.... . Transport nie dojechal , bo zaginęły bądż ukradli kluczyki. Przeprosiny ze strony sprzedawcy (świeci oczami za firmę). Przez zęby zapytałam, co jest od ręki, może micra. W mojej wersji był dwa, jeden już na placu ale metalic. Za ile pytam? Dogadaliśmy się. Coś się dzieje z Nissanem! Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 22:22 dobry wieczor,- lubie czwartkowe wieczory bo jutro juz tylko krotki dzien pracy i weekend Nie denerwuj sie mila O. Nie warto bo Twoje problemy z realizacja dostawy zamowionego nowego auta, to stala bolaczka nie tylko Nissana ale wszystkich importerow japonskich marek. Nie Ty pierwsza i (chyba) ostatnia ktora spotykaja takie przypadki. Ale.. Bedziesz miala (w koncu) swietne technicznie i niezawodne auto z ktorego na pewno bedziesz bardzo zadowolona co pozwoli Ci szybko zapomniec poczatkowe rozczarowania zwiazane z terminowa realizacja dostawy. Nauczona tym doswiadczeniem, nastepne (nowe) japonskie auto bedziesz kupowac wybierajac z tego co stoi u handlarza (nawet jesli to bedzie tzw.: Vorführwagen najczesciej z rel.duzym upustem cenowym!). Japonce robia faktycznie technicznie perfekcyjne auta ale z logistyka dostaw u Nich jak z prawem i sprawiedliwoscia w PiS-ie NIBY jest! ale.... pozdrawiam,- pE (Lipton czarny) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 00:22 Gratuluje, Omeri - to jest wielka przyjemnosc nowe autko Moze doturlasz sie kiedy na wschodni przyczulek stolycy ? Pospalam ze dwie godzinki przy tv teraz herbatka z melissy na noc Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 18:45 Kto wie Mammaju! ciekawe, kiedy będę miała ... Lipton z cytryną w piramidce. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 21:26 Sobotni wieczór. Spokojna muzyka. Filiżanka aromatycznej, cierpkiej herbaty. Cisza. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 21:54 Wedrowniczku, dodaj troche miodu,nie bedzie cierpka,chyba ,ze taka lubisz) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 06.10.07, 21:22 I kawę /3/ i herbatę /5/ dzisiaj wypiłam.Kawa do ciasta ze śliwkami a herbata bez powodu, z nawyku. A czym się różni nawyk od nałogu? Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 06.10.07, 22:09 Rzeczywiscie czym ,sadze ze niczym sie nie rozni, a moze jednak nie) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 07.10.07, 00:31 Dobry wieczor, z powodu licznych wizyt wcale nie pilam herbaty! No ale winko - owszem. Nalog jest silniejszy od nas, a nawyk - to cos do czego przywyklismy, ale mozemy sie rownie dobrze bez tego obyc ! tak uwazam, chociaz malo juz dziala moja szara komorka Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 07.10.07, 22:06 Sencha bez ciasta Wędrowcze, jak tam w nowej pracy? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 07.10.07, 22:17 Mam, czego chciałam Atmosfera i dyscyplina takie, jak w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Wiedza podobna Studentki, poza nielicznym wyjątkami, zajęte własnymi sprawami. Sądzą, że skoro płacą za studia, to otrzymają dyplom. Pewnie nie mylą się, z pierwszego na drugi rok przeszły wszystkie!!! Wczoraj były zaoczne, o których mówi się, że są o wiele bardziej zdyscyplinowane niż dzienne)) Mam o tyle komfortową sytuację, że wygłoszę wykład i uciekam, ale współczuję koleżance, która ma z nimi ćwiczenia. Ciekawe, co będzie dalej Odpowiedz Link