Herbata. Czajnik 55.

19.09.07, 18:33
Jaka cisza -
Terkotanie konika polnego
Świdruje skałę.

Basho

    • elissa2 Tea Time! :) 19.09.07, 19:42
      Bardzo rozbawił mnie ten dowcip, gdy go wczoraj przeczytałam.
      Pomyślałam, że będzie tu pasował.

      Starsza para Anglików przyjechała do Polski, zameldowali się w
      hotelu, dostali pokoj nr 2. Po południu jak to typowi Anglicy
      zapragnęli herbaty, wiec starszy pan zadzwonił do recepcji i mowi:
      - Two tea to room two, please ...
      na co pani recepcjonistka:
      - Tak taak ... Parampa pampam! Głupie żarty!

      smile))

      Pozdrawiam,
      e.
      smile
      • mammaja Re: Tea Time! :) 19.09.07, 20:18
        No i uśmiechnęlam sie, wspominajac z lezka w oku, jak przed laty
        bylam z dzieckiem w szpitalu w Londynie i nieodmiennie o piatej
        wkraczala pielegniarka z wozeczkiem zastawionym stosownie,
        oznamiajac wlasnie: Tea Time! ( oczywiscie mielismy wspolny pokoj z
        synkiem, a moj pobyt w szpitalu kosztowal 1 (slownie: jednego) funta
        dziennie!).
        • alfredka1 Re: Tea Time! :) 19.09.07, 21:43
          Dzisiaj przybieżam spóżniona, była znajoma i "musiała" omówić
          boleści poszczególnych organów swojego wnętrza sad((. Niestety, mimo
          wielu doświadczeń życiowych, nie potrafię reagować tak by przestała
          i poszła. Kiwam głową ze zrozumieniem lub kręcę ze zdziwieniem jak
          to ona cierpi. Nie jest to sytuacja częsta, najwyżej trzy - cztery
          razy w tygodniu !- wpadam w panikę jak ten muzyk , który tak bardzo
          bał się Hiacynty - pamiętacie ten serial "Co ludzie powiedzą"?
          • omeri Re: Tea Time! :) 19.09.07, 21:46
            Z filiżanką zagladam uradowana, bo wrócilam do cieplego domkusmile)
            • mammaja Re: Tea Time! :) 19.09.07, 22:33
              Cieplutki? czyzbys go podgrzewala ? My jutro "probnie" wlaczamy
              ogrzewanie, ale mam nadzieje, ze chwilowo smile
              • alfredka1 Re: czajnik 55 /dwa "titajmy" / 20.09.07, 11:46
                Herbata przedpołudniowa. Wróciłam z zakupów, bardzo zimny wiatr,
                temperatura 7 stopni /w cieniu/ . Na szczęście grzeją zupełnie
                dobrze.
                Mammajko, a czym ogrzewasz pielesze domowe?
              • omeri Re: Tea Time! :) 20.09.07, 21:33
                Mam włączone centralne! Wieczorna herbata.
                • mammaja Re: Tea Time! :) 21.09.07, 02:02
                  Dzisiaj spoznilam sie na herbatke z powodu totalnego zmeczenia,
                  znowu usnelam przy TV. Ale przewidujaco juz w pizamce smile
                  Ogrzewam niestety gazem, ktorego cena przyprawia o zawrot glowy.
                  dzisiaj cieplutko w domu, ale to narazie probne grzanie - chociaz
                  nie wiem czy mzonek zgodzi sie wylaczyc - zmarzluch. Naszczescie
                  mozna pozakrecac grzejniki smile
                  • jan.kran Re: Tea Time! :) 21.09.07, 09:00
                    Ja juz po porannej herbatce , jesienia pierwsza mysl jak czlowiek
                    wstaje to szybko nastawic czajniksmile
                    K.
                    • mammaja Re: Tea Time! :) 21.09.07, 20:37
                      Lipton i totalny brak czasu. Wedrowcze, jak sie udala konferencja?
                      • wedrowiec2 Re: Tea Time! :) 21.09.07, 21:00
                        Udała sięsmile Organizatorzy, a mam nadzieję, że i uczestnicy, są
                        zadowoleni. Dziś, po południu, zakończyliśmy obrady.
                        Z radością i spokojem, bez nerwowego oczekiwania wypiję filiżankę
                        herbatysmile
                        Zdjęcia z wczorajszego rejsu dla uczestników
                        img45.imageshack.us/img45/4776/img4756mw6.jpg
                        img219.imageshack.us/img219/135/img4746hx0.jpg
                        • omeri Re: Tea Time! :) 21.09.07, 22:22
                          Zasłużona filiżanka herbaty. Jestem zmordowana 2 korektą, a jutro
                          testy kwalifikacyjne - 1500 studentów !!!
                          • mammaja Re: Tea Time! :) 21.09.07, 23:36
                            Omeri!Trzymam za ciebie kciuki, a Wędrowca widoki pieknesmile
                            • alfredka1 Re: Tea Time! :) 22.09.07, 10:41
                              Tylko nam nie padnij z przemęczenia... 1500 !!! o 1499 za dużo. A
                              nie możesz nająć "murzyna" do pomocy? Trzymaj się i wracaj na
                              herbatę.
                              • omeri Re: Tea Time! :) 22.09.07, 16:34
                                Jestem, lekko padnieta, ale na szczęście bylo nas sporo!
                                • mammaja Re: Tea Time! :) 22.09.07, 20:43
                                  Herbata z rumem i koniecznosc obrania grzybkow smile
                                  • wedrowiec2 Re: Tea Time! :) 22.09.07, 22:52
                                    Czarny yunan, ale bez obierania grzybkówsad
                                    • omeri Re: Tea Time! :) 23.09.07, 18:57
                                      Czarny lipton i wisniowka!
                                      • wedrowiec2 Re: Tea Time! :) 23.09.07, 20:19
                                        Herbata i ... pączki w różaną konfiturą podrzucone na
                                        zaprzyjaźnionym forumsmile
                                        • czubatek Re: Tea Time! :) 23.09.07, 21:05
                                          Herbata z mieszanek ziolowych,wlasnej produkcji,do tego nalewka z
                                          czarnej porzeczki tez wlasnego wyrobusmile))
                                          • alfredka1 Re: Tea Time! :) 23.09.07, 21:46
                                            Czubatku, oszczedzaj nalewke na dlugie zimowe wieczory smile) a moze
                                            to juz, bo Wedrowiec pączki je jak w karnawale smile)
                                            Dzisiaj kupiłam chałwe turecką , w opakowaniach kilogramowych i boję
                                            sie rozpakować... bo cóż może być w środku jeżeli kilogram kosztuje
                                            10 /dziesięc/ złotych. smile)
                                            • mammaja Re: Tea Time! :) 23.09.07, 23:13
                                              Alfredko, napisz potem jaka byla ta chalwa smile Opakowanie kilogramowe
                                              dziala na wyobraznie. Wieczorny earl gray z winogronami i
                                              pospieszna lektura forum.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 24.09.07, 22:06
      Późna herbata. Szare renety czekają na pieczenie. Poczekają do
      jutrasmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 24.09.07, 23:22
        wieczorna herbata, takze spóźniona
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 24.09.07, 23:27
        Pozno juz, oj zjadla bym pieczone jabluszko smile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 19:30
          lipton i antonówki w piekarniku smile
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 19:51
            Herbata z towarzyszeniem celtyckiej muzyki The Dubliners
            en.wikipedia.org/wiki/The_Dubliners
            Lubię słuchać kanału Mezzosmile
          • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 20:48
            Lipton juz gotowy do picia z miodem ale o antonowkach moge tylko
            pomarzycsad(
            • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 21:37
              Czubatku, u nas tez coraz rzadziej mozna kupic antonowki, gatunek
              na wymarciu. Natomiast w tym roku obrodzily szare renety i na targu
              kupilam dzisiaj,do upieczenia i na szarlotkę. Gdybys mieszkala
              blizej ....a mozeby tak Evatransem do Frankfurtu??
              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 25.09.07, 22:07
                Z checia przyjme szare renety i szarlotke takze lacznie z
                Wlascicielka tych pysznoscismile)
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 19:55
                  Czubatku, dawno dawno temy, gdy nas było dużo i na trochę innym
                  Forum, umawialiśmy się na wspólne spotkanie. Nawet wymyśliliśmy
                  sobie, że to będzie Kanada. Nie wyszło, rozsypało się nasze grono,
                  po sąsiedzku mieszkamy ale odwiedzamy się rzadko.
                  Tak to jest. Może łatwiej będzie z szarlotką i renetami szrozłotymi
                  do Frankfurtu się doturlać smile)
                  Do Mammai - chałwa już rozpakowana, nie jest zła. Zapach chałwiany,
                  kolor janokremowy, konsystencja niestety nie rozwarstwiająca sie jak
                  powinna. Wędrowiec twierdzi, że chyba ziarna sezamowe były z ...
                  dziewiątego tłoczenia sad(
                  • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 21:20
                    Filiżanka z herbatą niknie wśród stosów książek i akcesoriów
                    komputerowych - myszy, przenośnych nośników pamięci i innych
                    niezbędników tfffórczej pracywink
                  • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 22:14
                    Alfredko,ucieszylam sie wiadomoscia i czekam na szarozlociste
                    jabluszka a szarlotke upieczemy wspolniesmile))
                    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 22:24
                      To ja tez, mogę nawet ucierac jablka i zrobie pyszna mammajkowo-
                      popayowa kruszonke smile)
                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 22:36
                        Wpis herbaciany zrobilam na dzisiejkach, ale do szarlotki dolacze
                        chetnie , moge i piec i zajadac !
                        • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 26.09.07, 23:00
                          Ja tylko powącham, ale poprzygladam się z przyjemnością popijajać
                          czerwone wino
                          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:34
                            Dobry wieczor z lekka herbatka i przygotowywaniem wystapienia na
                            jutro smile
                            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:42
                              Wystąpienia są modnewink
                              Czarny yunan i przygotowywanie czterogodzinnego wystąpienia. Dobrze,
                              że nie na jutro, a na środęsmile
                              • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:51
                                Wino czerwone, ostatnie podrygi wolności. ciekawa jestem Lisa w
                                internecie
                              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:55
                                Jak to dobrze,ze nie musze myslec o wystapieniach,mam to za
                                soba.Moge spokojnie wypic herbate z rumem w ten deszczowy,chlodny
                                wieczorsmile)
                              • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 20:56
                                lo-matko!
                                4 (cztery!) godziny wystapienia? - toz to raczej wystepek a'la
                                Chruszczow czy Brezniew smile
                                Biedni ci studenci - teraz! smile)

                                pE
                                (Lipton w filizance)
                                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:00
                                  I biedny wedrowiecsad
                                  W każdą środę, do końca semestru tak będzie. Ktoś bez sensu to
                                  ułożył. Przyswajalność materiału kończy się około 80 minuty wykładu.
                                  Tutaj będzie dwa razy po 90 minut z piętnastominutową przerwą. Mam
                                  nadzieję, że w czasie jej trwania studentki ucieknąsmile
                                • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:02
                                  zapomnialem sie spytac Omeri - jak sie jezdzi Fiatem? smile)

                                  Panda w zimie (he, he) piekna sprawa, tylko troche zimno bedzie! smile)
                                  Juz kiedys pisalem o wlasnych doswiadczeniach (Popay-owej bardziej)
                                  ze slownoscia Importerow japonskich aut (Honda).
                                  Ja, na szczescie, dotknelo latem ale trwalo dluuugo! smile)

                                  W Twoim przypadku - Masz szczescie bo dostaniesz od razu zimowe opony
                                  (pewnie - taniej!) smile)
                                  pozdrawiam,-
                                  pE
                                  • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:10
                                    Popayu, nie straszsad
                                    Jeśłi z krzykiem nie zrezygnuję z ww opisanych maratonów wykładowych
                                    (w weekendy teżwink), to wiosną planuję kupno Suzuki Ignis. Może
                                    zmienić markę na tańszą i szybciej dostarczaną, a przy okazji rzucić
                                    drugi etatwink?
                                    • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:34
                                      Alez, Mila Wedrowcze
                                      jak bym smial!
                                      Zycze Ci by Twoje wymarzone (i wybrane) auto stalo sie Twoim
                                      jak najmniejszym nakladem wysilku z Twojej strony i jak najszybciej!.

                                      Jak tak dalej pojdzie, zalozymy (na Forum) mini-klub posiadaczy
                                      japonskich aut.
                                      Moje plany pojezdzenia porzadnym samochodem, jak wszystkie inne,
                                      spalily na panewce.
                                      Dzieki Popay-owej naturalnie sad - jakze by inaczej.
                                      W odroznieniu od Was ( Ty i O.) mnie nie stac na auto nowe i musze
                                      sie zadowolic 3-letnim, troche "uzywanym" (50 tys. km.), ale
                                      hmmm.... przynajmniej nie kupuje "gruszek" (obiecanek importera)
                                      tylko wybralem z tego co (fizycznie) stalo w "salonie" smile.
                                      Odbieram we wtorek (inspekcja, TÜV, rejestracja, nowe zimowe opony
                                      itp) - ale za to na 100% smile

                                      pozdrawiam,-
                                      pE
                                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:22
                                    Pandą się jeżdzi nieżle bo tymczasowo, ale twardo, a bagażnik mini.
                                    Poza tym mam numery krakowskie i wkierowcy myślą,ze nie znam Wwy, a
                                    ja śmigam jak talala...
                                    Co do opon to nie wiem, może znizka na zimowki.I tak mam zastepczy,
                                    jutro przypominam się. do tej pory nie mialam klopotów z zamowionym
                                    samochodem, mój przyjeżdża z Anglii.
                                    A na co się zdecydowaleś?
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 21:59
      Pięknie to określiłeś, Popayu, o samochodach sprawdzonych. Ja, z
      jednym wyjątkiem miałem właśnie takie samochody i nie miałem
      problemów z ich eksploatacją. Ale może i dlatego że trochę się znam
      na różnych silnikach i na innych urządzeniach mechanicznych.
      Wędrowiec chce mieć samochód z pełną gwarancją i napewno nie
      zajeżdzony przez nawiedzonego kierowcę. Nawet niewielki przebieg
      kilometrów może poczynić bardzo poważne nadwyrężenia np. zaiwszenia
      szczególnie na naszych drogach. A często widzę jak kierowcy dziury w
      jezdniach pokonują bez ograniczenia prędkości.
      A na jaką markę i model samochodu się zdeczydowałeś.
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:19
        Wodniku Mily,-
        ksiegi napisano w temacie, mam i ja swoja, praktyka potwierdzona
        teorie.
        Z zasady uzywane auto kupuje nie "prywatnie" ale z tzw. markowego
        salonu i (zawsze!) samochod z przebytej tzw. umowy leasingowej
        czyli pewne: wszystkie przeglady (zgodnie z ksiazka wozu) i
        automatycznie: absolutnie wszystkie naprawy w koncesjonowanym,
        markowym "salonie" - co jest niezbednym warunkiem kazdej umowy
        leasingowej.
        Na takie auto dostaje zawsze gwarancje sprzedawcy - ostatnie auto
        tez tak bralem i przez 3 lata ZADNYCH problemow (poza spalona
        zarowka oswietlenia obrotomierza w tablicy rozdzielczej).
        Ta metoda jezdze porzadnymi samochodami, bez klopotow i (co nie bez
        znaczenia!) o "oczko" wyzej niz bylo by mnie stac gdybym kupowal
        nowe smile
        Co kupilem?
        Usmiejesz sie: auto.gazeta.pl/auto/51,71361,2094347.html?i=0
        Zawsze "chcialem" ale (w rozmowach z Popay-owa) dywagacje na ten
        temat traktowalem jako humbug i... z przymruzeniem oka.
        Kobiety nie znaja zartow - wziela to na serio: znalazla, wybrala
        - ja tylko podpisalem umowe (10 min.)smile
        pozdrawiam,-
        pE
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:24
          Czyli zakladamy klub japońskich samochodówsmile)
          Gratulacje!!!
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:39
            A ja sobie kupie

            www.allegro.pl/item245831564_proca_super_sprawa_na_rybki_na_zanete.html
            posluzy mi nie tylko na rybki, ja juz sobie znajde cel smile)
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 27.09.07, 22:57
      Ooo! to jest samochód. Ale tyle koni!. Kto je potrafi podkuć?
      Szerokich dróg i dużo radości. (poszły konie po betonie) smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 28.09.07, 19:24
      Pora na herbatę.
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 28.09.07, 22:35
        Jest juz pozno,ale z checia napije sie goracej herbaty,rowniez do
        tego lykne troche wina , na polepszenie humoru.Przed chwila
        pozegnalam wnusia,ktory wybral sie nad polskie morze,jest mi
        smutnawosad(
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 28.09.07, 23:02
          Czubatku, tak tu bylo pusto, sama siedzialam, nawet stalych
          bywalcow dzisiaj nie ma .Omeri wpadla na chwileczke i pobiegla,
          dokad ach dokad. Wedrowiec pojechala na dworzec odebrac gosci,
          dzwonila ze pociag sie spozni o 20 minut, hmmm a tu jeszcze zima sie
          nie zaczela.
          Wnuk nad morzem , to sie ciesz,nalyka sie jodu, naje swiezych ryb i
          wroci szczesliwy. Aha, jezeli bedziesz miala w nim kontakt, to
          poradz mu by sprobowal ryby o nazwie TREWAL, nie jadlam nigdy tak
          smacznej ryby.A najlepiej to niech kupi i przywiezie. Dobranoc smile)
          • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 28.09.07, 23:35
            Alfredko jestem, jestem!
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 11:37
            Poludniowa herbatka, wczoraj nie bylo czasu nawet na zagladanie do
            herbaciarni, wreszcie troszke luzu!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 17:24
      Pora na dobrą herbatę
      • kanoka Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 17:30
        Po grzybowym obiadku, to już moja druga szklanka. Idę parzyć trzecią.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 19:38
      Czarny yunan.
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 22:28
        Slaby lipton, ale w piecyku mnostwo golabkow, na ktore narobiliscie
        mi smaku kilka dni temu. No i stalo sie smilePierwszy raz zrobilam z
        wloskiej kapusty, ciekawe jak wyszly smile
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 29.09.07, 23:38
          smile))

          dobry wieczor,-
          lipton, jak zawsze normalny, ale i ja zachecony Warum wpisem sprzed
          kilku dni robilem golabki.
          Zeby bylo weselej, tez owiniete w liscie wloskiej kapusty i pieczone
          w piekarniku smile
          Nawet nie wiem jakie wyszly bo nie moglem sie doczekac (az sie
          upieka) i najadlem sie do syta innych specjalow.
          Ale jutro - bedzie wyzerka! smile)
          pozdr.
          pE
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 00:39
            Chyba pojde sprobowac swoje smile)
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 20:07
              Widze, ze herbaciarnia opustoszala na rzecz salonu politycznego,
              wybaczcie, ja tam wole goraca wieczorna herbate po wielogodzinnej
              wloczedze po mazowieckich lasach. Popayu, moje golabki wyszly
              wsapniale, a twoje smile
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 20:39
                Popaye piszesz o golabkach ktore sie pieka.. czy masz na mysli
                golabki warszawskie czyli mieso owiniete liscmi kapusty czy .... to
                co fruwasad((, a jezeli to sa klasyczne, to w jakiej fazie sa
                pieczone - po uduszeniu /sicsmile)/ czy zapieczone w piekarniku juz w
                II fazie. 0dpowiedz szybciutko, prosze ,bo apetytu nabralam.
                Golabki robicie z ryzem, kasza czy samym miesem?
                • warum Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 20:53
                  Zanim Popaye poda swoj przepis, ja podkresle,ze moje byly "humanitane"- w
                  kapuscianych lisciach z mielonego miesa/ z pewnoscia nie ptasiego!/ z ryzem.
                  Wlasciwie to nie wiem dlaczego te moje zwijasy nazwalam tak powabnie?smile))ale
                  smakowaly jak prawdziwe golabki, ktorych nie mialabym sumienia zjesc / nawet w
                  oparach z kapusysmile/
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 21:01
                    Humanitarne czyli dla ludzi smile). Ja robię z kaszą jeczmienna są
                    bardziej "jędrne" . w dalszym ciągu interesuje mnie zapiekanie,
                    mogą być dobre bo w piecyku /dochówce/ pod przykryciem nie tracą
                    aromatu. Ale poczekajmy na odpowiedzPopay,a
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 21:29
                      spóżniona herbata.
                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 19:59
                        Ja tez za kasza, Alfredko, upieczone w naczyniu zaroodpornym byly
                        pyszne smile Mialam nie ogladac, ale moze chociaz chwile wytrzymam,
                        biore herbate i ide na debate smile
                        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 20:19
                          Nie zdecydowałam się na oglądanie. System nerwowy już nie ten
                          sam ... Wodnik ogląda i nawet dwa razy juz cos tam pokrzykiwał,
                          ciekawe do kogo lub na kogo??.
                          Pije Yunan, jem chałwę, której dziwną słodycz i miałkość ulepszyłam
                          dosypując uprażonych pestek słonecznikowych, całkiem smaczne i
                          chrupiące smile0
                    • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 30.09.07, 22:53
                      dobry wieczor,-
                      Alfredko
                      golabki moje, pewnie b.podobne do tych Mammajki: mieso+ryz+przyprawy
                      owiniete w kapustesmile

                      Normalnie, tzn.: jak na mnie, bo ja gotuje jak mam chec i na golabki
                      przychodzi mnie ona m/w: 1-2 razy w roku, zawsze mase miesna (z
                      ryzem) owijalem w liscie tzw. bialej kapusty - obsmazalem i dusilem
                      w garnku (glebokiej patelni z przykrywka).
                      Tym razem sprobowalem owinac lisciami wloskiej kapusty (latwiej
                      je oddzielac po sparzeniu we wrzatku, choc tzw. grube zyly tez
                      trzeba nozem splaszczac/usuwac) bo moim zdaniem smaczniejsza.
                      Zamiast podsmazania wpakowalem wszystko do ciezkiej brytfanny i do
                      piekarnika.
                      Dobre wyszly, ale....
                      Pieczone trzeba zrobic "luzniejsze" (wiecej: ryzu/kaszy) bo gdy sie
                      chce zaoszczedzic podsmazanie trzeba piec bez przykrycia i
                      automatycznie beda b.suche niz duszone.
                      Szczegolnie jak ja robie je wylacznie z miesa wieprzowego.
                      Liscie kapusty wloskiej przy pieczeniu robia sie "cieniutkie" wiec
                      dobrze jest pozostalosc (srodek) z glowki kapusty zszatkowac
                      (usuwajac glab - oczywiscie), przyprawic, krociotko poddusic
                      i uzyc jako podklad pod pieczone golabki i przy jedzeniu -
                      uzupelnienie sladowej ilosci kapusty na golabkach.
                      Alternatywnie - owijac golabki w podwojna ilosc lisci kapusty
                      (wloskiej).

                      pozdrawiam,-
                      pE
                      (przy fil. Liptona)
                      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 10:56
                        Dziekuje, rzeczywiscie pieczone w grubej brytfannie nie straca
                        swego smaku i aromatu. Jeszcze nigdy nie robilam z wloskiej kapusty,
                        poprobuje. Do miesa wieprzowego /koniecznie karkowka/ dodaje jeszcze
                        filet drobiowy ale nie wiem po co smile)
                        I jeszcze ostatnie kulinarne pytanie: czy na koniec pieczenia
                        dodajesz troche pomidorow /pasta, przecier/ i na jakim tluszczu je
                        osmazasz /oliwa?/. Pozdrawiamy serdecznie - tez amatorzy golabkow.
                        • kanoka Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 11:49
                          W temacie gołąbków. Lubię, ale robię niezbyt często, bo Zbyt pracochłonne, a ja
                          leniwa. Ale jak już o gołąbkach mowa, to polecam takie z kaszą gryczaną i grzybami
                          kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt.php?id_o=337
                          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 20:58
                            Herbata bez gołąbków, ale z duszonymi warzywami na kolacjęsmile
                            • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 01.10.07, 22:27
                              Spóxniona sencha po debacie tv
                              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 12:35
                                Debata nikogo do niczego nie przekonala, zapewne. Poludniowa
                                herbata i lektura prasy w necie smile
                                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 20:22
                                  Dzis odmiana - aromatyczna Lady Greysmile
                                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 20:27
                                    Dzisiaj sencha i waleriana wink
                                    • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 20:54
                                      Mieszanka ziolowa wlasnego wyrobu z miodem do tego suszone morelesmile)
                                      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 02.10.07, 21:35
                                        Yunan i czerwone wino. Czubatku, czy te morele sa na pieriekusku czy
                                        tez zalane wrzatkiem??
                                        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 20:57
                                          Mila Alfredko,morele byly na pierekusku,gdybym zalala herbata to
                                          bylby kompocik, nie wypada do herbaciarni przyjsc z kompotem.Od
                                          wczoraj pozostalo mi duzo wiec zapraszam na suszone morelesmile)
                                          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 21:16
                                            Do herbaciarni wypada przyjsc ze wszystkim a nawet bez niczego,
                                            zawsze ktos sie podzieli tym co ma smile)))
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 21:22
      Dziś podaję Popayowi najsmaczniejszą, najbardziej aromatyczną
      herbatę, jaką posiadam. W filiżance z najcieńszej chińskiej
      porcelany.
      Popayu, pić herbatę w Twoim towarzystwie, to zaszczyt.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 21:29
        Witam wieczornie z senchą
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 23:02
          dobry wieczor,-
          Dzieki przemilej Gospodyni za wspanialy poczestunek, milo zasiasc
          przy wieczornej herbacie po pieknym (pogodowo) dniu.
          Dla mnie podwojna okazja bo dzis mialem wolne od pracy (Swieto
          panstwowe w RFN).

          ps:
          (do czlonkin/ow "klubu japonczykow"):
          Wyprobowalem odebrane wczoraj auto i... chyba oddam (wymienie na
          na inny model (GS).
          Wbrew uwagom Wodnika (po co tyle KM?), praktycznie sprawdzilem
          dlaczego najnowszy model flagowego modelu tej marki (LS) ma silnik
          o zwiekszonej do 4600 ccm pojemnosci (300 ccm wiecej jak moj.
          Dwie tony ciezaru (netto) mily Wodniku, wymagaja (tak, tak)
          poteznego silnika gdy Firma ma ambicje produkowac najlepsze (dla
          normalnych uzytkownikow) auta na swiecie.
          Szczegolnie gdy ta mase mozna (w zalozeniu) przyspieszyc od
          0-100 km/h w 6,1 sek.
          Dla mnie to mniej wazne, ale prawdziwa satysfakcje daje pewnosc
          (wyczuwalna!), ze przy np. 170 km/godz (normalna predkosc podrozna
          na autostradach, gdzie mozna, a w Niemczech czesto - mozna!)
          czuje sie iz przyspieszenie o nastepne 50-80 km/godz jest bez
          zadnego "wysilku" dla auta - mozliwe.
          Poczucie bezpieczenstwa (pasazerow) w tym aucie jest nie
          porownywalne z niczym czym do tej pory jezdzilem (ostatnio DB-320
          coupe).
          Co mnie "rozczarowalo": widoczna dopiero w zestawieniu (np. na
          parkingu) z innymi "duzymi" europejskimi samochodami poteznosc
          tego auta (szczegolnie przod maski).
          Razi mnie tez, nie-bezposrednie sterowanie (kierownica) i zwiazane z
          tym, elektronicznie regulowany opor kierownicy. Pewna sztucznosc
          tego rozwiazania jest wyczuwalna szczegolnie przy wiekszych
          predkosciach. Trzeba sie przyzwyczaic.

          Jestem skromnym (wbrew pozorom) czlowiekiem i dobrze ze zastrzeglem
          sobie opcje wymiany na troche mniejszy (rok mlodszy) model tej firmy
          (GS).
          Ale, naturalnie z takim samym silnikiem (4,3L) ktorego
          charakterystyka bedzie (moim zdaniem) bardziej pasowac do (prawie)
          o 500 kg lzejszego i (skromniejszego) wygladem auta.
          Tym bardziej iz wygoda i komfort dla kierowcy i pasazera przedniego
          siedzenia, praktycznie w nim ta sama smile

          pozdrawiam,-
          pE
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 03.10.07, 23:49
            Z przyjemnoscia poczytalam o samochodach, dla mnie to troche
            abstrakcja, bo najwazniejsze zeby "do miasta" dojechac, pokrecic sie
            i zaparkowac bez problemu. Ot, co.
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 21:21
      Popayu troche przynudzimy panie dyskusją o samochodach ale i nasze
      Panie też interesuja sie motoryzacją. Pisząc o takiej ilości KM
      miałem przed oczyma nasze piękne drogi. Zapomniałem jak się jeździ w
      innych krajach. No ale nowy, po zamianie, samochodzik trochę mniejsz
      i lżejszy tylko o ca 500 kg no to przy tej mocy silnika będzie
      rakieta. Napewno będziesz dobrze czuł oparcie foteli przy ruszaniu.
      No to szerokiej drogi i duuuuużo na niej miejsca.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 21:34
      Z trudem znalazłam czajnik wśród stosów książek i innych papierzysk.
      Jeszcze tylko trzy miesiące i będzie trochę spokojuwink
      Czas na herbatę!
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 21:50
        Coś szybko Wędrowcze wink
        Rozruch jest straszny, ale za dwa tygodnie...
        Miałam dzisiaj podpisać dokumenty u dealera, a tu blada d.... .
        Transport nie dojechal , bo zaginęły bądż ukradli kluczyki.
        Przeprosiny ze strony sprzedawcy (świeci oczami za firmę).
        Przez zęby zapytałam, co jest od ręki, może micra. W mojej wersji
        był dwa, jeden już na placu ale metalic. Za ile pytam? Dogadaliśmy
        się. Coś się dzieje z Nissanem!
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 55. 04.10.07, 22:22
          dobry wieczor,-
          lubie czwartkowe wieczory bo jutro juz tylko krotki dzien pracy
          i weekend smile

          Nie denerwuj sie mila O.
          Nie warto bo Twoje problemy z realizacja dostawy zamowionego nowego
          auta, to stala bolaczka nie tylko Nissana ale wszystkich importerow
          japonskich marek.
          Nie Ty pierwsza i (chyba) ostatnia ktora spotykaja takie przypadkismile.
          Ale..
          Bedziesz miala (w koncu) swietne technicznie i niezawodne auto
          z ktorego na pewno bedziesz bardzo zadowolona co pozwoli Ci szybko
          zapomniec poczatkowe rozczarowania zwiazane z terminowa realizacja
          dostawy.
          Nauczona tym doswiadczeniem, nastepne (nowe) japonskie auto bedziesz
          kupowac wybierajac z tego co stoi u handlarza (nawet jesli to bedzie
          tzw.: Vorführwagen najczesciej z rel.duzym upustem cenowym!).
          Japonce robia faktycznie technicznie perfekcyjne auta ale
          z logistyka dostaw u Nich jak z prawem i sprawiedliwoscia w PiS-ie
          NIBY jest! ale....

          pozdrawiam,-
          pE
          (Lipton czarny)
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 00:22
            Gratuluje, Omeri - to jest wielka przyjemnosc nowe autkosmile Moze
            doturlasz sie kiedy na wschodni przyczulek stolycy ?
            Pospalam ze dwie godzinki przy tv teraz herbatka z melissy na noc smile
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 18:45
              Kto wie Mammaju! ciekawe, kiedy będę miała ...
              Lipton z cytryną w piramidce.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 21:26
      Sobotni wieczór. Spokojna muzyka. Filiżanka aromatycznej, cierpkiej
      herbaty.
      Cisza.
      • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 05.10.07, 21:54
        Wedrowniczku, dodaj troche miodu,nie bedzie cierpka,chyba ,ze taka
        lubiszsmile)
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 06.10.07, 21:12
      Jeszcze nikt nie pil herbaty? wink
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 55. 06.10.07, 21:22
        I kawę /3/ i herbatę /5/ dzisiaj wypiłam.Kawa do ciasta ze śliwkami
        a herbata bez powodu, z nawyku. A czym się różni nawyk od nałogu?smile
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 55. 06.10.07, 22:09
          Rzeczywiscie czym ,sadze ze niczym sie nie rozni, a moze jednak
          niesmile)
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 55. 07.10.07, 00:31
            Dobry wieczor, z powodu licznych wizyt wcale nie pilam herbaty! No
            ale winko - owszem. Nalog jest silniejszy od nas, a nawyk - to cos
            do czego przywyklismy, ale mozemy sie rownie dobrze bez tego obyc !
            tak uwazam, chociaz malo juz dziala moja szara komorka smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 07.10.07, 21:30
      Yunan do pysznego ciasta Mammaismile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 55. 07.10.07, 22:06
        Sencha bez ciasta sad
        Wędrowcze, jak tam w nowej pracy?
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 55. 07.10.07, 22:17
          Mam, czego chciałamwink
          Atmosfera i dyscyplina takie, jak w pierwszych klasach szkoły
          podstawowej. Wiedza podobnawink Studentki, poza nielicznym wyjątkami,
          zajęte własnymi sprawami. Sądzą, że skoro płacą za studia, to
          otrzymają dyplom. Pewnie nie mylą się, z pierwszego na drugi rok
          przeszły wszystkie!!! Wczoraj były zaoczne, o których mówi się, że
          są o wiele bardziej zdyscyplinowane niż dziennesmile)) Mam o tyle
          komfortową sytuację, że wygłoszę wykład i uciekam, ale współczuję
          koleżance, która ma z nimi ćwiczenia. Ciekawe, co będzie dalejwink
Pełna wersja