Gość: ON3
IP: *.siedlce.vectranet.pl
27.02.10, 15:39
Buble prawne dotyczące ubezpieczeń społecznych
"Nie rzeczą organu rentowego jest poszukiwanie reklamacji o deklaracjach
w bazie danych, prowadzonej przez inny wydział->stanowisko Sądu
Najwyższego->Wyrok z dn. 20.08.2003 r. II UK 13/03 (OSNP 2004/12/15) uchwale z
dn. 2 czerwca 1987 roku II UZP 19/87 (OSNC 1988/119), że nawet emerytura
wypłacona, mimo istnienia znanych organowi rentowemu okoliczności powodujących
zawieszenie prawa do tego świadczenie, o których pobierający był uprzednio
pouczony, jest nienależnie pobranym świadczeniem w rozumieniu art. 138 ust 2
pky ustawy o emeryturach i rentach z FUS.
Komentarz:
Z wyroku Sądu Najwyższego wynika, że ZUS jest wszechwłądny, wszechmocny,
wszechpotężny i jeśli omylny (urzędnik zrobi rażące błędy) to i tak wyjdzie,
że jest nieomylny. Ta rażąca nierównowaga monopolisty jakim jest ZUS i siłą
przymuszonego do składania danin w postaci składki na ZUS obywatela, który
pomimo udowodnionego, rażącego błędu urzędnika jest zawsze winny. Kierownictwo
ZUS-u w moim mieście uknuło nawet sentencję na w/w okoliczność; "Co dla
zmysłów nie pojęte, niech dopełni wiara w nieomylność wielebnych pracowników
ZUS-u." W demokratycznym państwie prawa jest to skandal nad skandale. Ci
sędziowie Sądu Najwyższego, którzy takie prawo uchwalili i wyposażyli w nie
ZUS winni już nigdy nie pracować w wymiarze sprawiedliwości. Panie Ministrze
Kwiatkowski, jak długo jeszcze, to haniebne rozporządzenie będzie chronić
leniwych nieudaczników-pracowników ZUS-u, którzy decydują (ich zawsze jest na
wierzchu) o tak ważnej sferze życia jakim są ubezpieczenia społeczne.