U Was w rodzinach sa jakies oryginalne sposoby na ulzenie nazartemu zaladkowi? Oprocz sody i koli? Jakies potrawy lekkostrawne?
Mnie dzis szwagier przyprawil o atak smiechu, bo:
Wczoraj ja robilam obiad noworoczny i miesko doprawilam przyprawami roznymi. Nie tylko sola i pieprzem. Byl tam i kminek i majeranek i rozmaryn. No i te przyprawy zaszkodzily szwagrowi. Niewazne, ze miesa to bylo wieprzowe czyli tluszczu tam bylo sporo. Niewazne, ze zjadl porcje dwie solidne, po nocy sylwestrowej spedzonej na obzarstwie. No i dzis stwierdzil, ze na taki zmaltretowany zoladek najlepszym lekiem bedzie plaster karkowki. Takie delikatne i lekkostrawne mieso