annielika 17.07.06, 17:03 Wiecie co... dowiedzialam sie o smierci mojego kolegi. Byl dokladnie w moim wieku i mieszkal na tej samej ulicy. Pisali nawet o tym wypadku w gazetach Jakie to straszne, gdy zaczynaja odchodzic ludzie w naszym wieku... trudno sie z tym pogodzic... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annielika Re: :'( 17.07.06, 17:04 a, nawet na forum pisali... eehhh... miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3485765.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-07-15-04-05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=45277665 Odpowiedz Link
zagubiona_274 Re: :'( 18.07.06, 09:59 moj kolega dostal od taty prezent za zdaną maturę- zarypisty motor.....jeździł nim tydzień i...zginął....nic na takie rzeczy nie poradzimy to przeznaczenie. Odpowiedz Link
sylwialew Re: :'( 18.07.06, 11:46 Ja tez pare tygodzni temu dowiedzialam sie o smierci mojej kolezanki z ktora sie wychowywalysmy ale tym razem to nie byl wypadek ale rak. A najgorsze jest to ze sama wychowywala dwoje dzieci i co teraz z nimi bedzie.To jest okropne Odpowiedz Link
flisvos Re: :'( 25.07.06, 13:10 skoro nam sie taki smutny watek zrobil to tez sie dolacze. nie pisalam przez kilka dni bo musialam poleciec do polski(bardzo niespodziewanie) po trzech dniach w szpitalu zmarl moj dziadek(ktory nigdy wczesniej na nic nie chorowal,a i wieku bardzo sedziwego nie mial). na szczescie zdazylam sie z nim pozegnac. w dodatku w tm samym czasie moj brat cioteczny mial wypadek i jest w powaznym stanie w szpitalu, wiec wszystko na raz i jakos nie mam teraz glowy do niczego. Odpowiedz Link
annielika Re: :'( 25.07.06, 14:11 flisvos bardzo mi przykro z powodu twoich najblizszych!!! ja tez bardzo przezylam smierc mojej kochanej babci. teraz jest ona moim dobrym duszkiem, ktory jest kolo mnie w najtrudniejszych momentach... twoj dziadzi pewnie tez na ciebie tam spoglada z gory. trzymaj sie. Odpowiedz Link