16.01.07, 15:41
wczoraj wieczorem okradli rodzicow mojego facetasad oni wyszli tylko na dwie
godz z domu (ok 20) i wtedy ktos sie wlamal; ja juz na prawde czasem nie mam
sil od tego swiata, czemu takie rzeczy sie dzieje, jedni pracuje ciezko na
wszystko co maja a tu przyjdzie taki jeden z drogim i sobie wezmasad ech,
szkoda gadzac, wazne ze nikomu nic sie nie stalo
Obserwuj wątek
    • annielika Re: zlodzieje 16.01.07, 16:34
      Ojej flis to naprawde wspolczuje!!! Strasznie mi przykro, ale cale szczescie, ze
      nikogo nie bylo i nic sie nie stalo... pewnie zreszta obserwowali wczesniej. A
      duzo ukradli? Duze straty?
      • flisvos Re: zlodzieje 16.01.07, 17:13
        czy duzo? hmm na szczescie w domu bylo tylko 3tys euro wiec to wzieli, laptopa
        (z reszta naszego, bo mial go brat mojego) jakas bizuterie, telewizorow itp nie
        wyniesli, bo sa starsznie ciezkie i wielkie. dobrze,ze to wyspa, bo inaczej na
        pewno ukradli by samochody, kluczyki do trzech i motoru byly przy samych
        drzwiach a samochody zaparkowane w ogrodzie; ale stad nie da sie wywiesc
        samochodu zwg na promy kursujace na lad. wiecie co jest najgorsze nie te
        straty, tylko to,ze nei mozna czuc sie bezpiecznie nawet w swoim wlasnym domu.
        • annielika Re: zlodzieje 16.01.07, 17:57
          No to prawda. Kiedys tez mielismy wlamanie i potem tak jakby czuc tych zlodziei,
          nie czuje sie bezpiecznym w siebie w domu... takie glupie uczucie...
    • ana_mama_patrycji Re: zlodzieje 16.01.07, 19:35
      Oj współczuje i wiem co czują pokrzywdzeni. Jakieś 4 lata temu na samym
      początku mojego pobytu tutaj okradli nas a mieli na to 10 minut!!!! Psycha nie
      wytrzymywała i musieliśmy zmienić mieszkanie. Zabrali nam wtedy dekoder Polsatu
      i piloty, jeden aparat fotograficzny ( drugi leżał metr dalej - ale ktoś ich
      chyba wystraszył) i saszetka z dokumentami. Co gorsze w naszym przypadku byli
      to najprawdopodobniej Polacy sad - po dekoder. Szoda słów na takich typków.
    • sylwialew Re: zlodzieje 16.01.07, 21:28
      Fli bardzo mi przykro ale dzieki bogu ze nikogo nie bylo w domu.Trzymajcie sie
      • flisvos Re: zlodzieje 17.01.07, 13:36
        no w tym wypadku zmiana mieszkania nie wchodzi w gre, bo to jest nowy dom, tata
        aleko wybudowal go od podstaw. mysle, ze tak jak napisala mi bacha beda
        zakladac alarm, zobaczymy. podobno, jak mowia sasiedzi, w ostatnich dniach
        krecili sie w okolicy cyganie, ale i tak nikogo policja nei zlapie; chodzi o to
        zeby znow nie sprobowali sie wlamac.
    • olna Re: zlodzieje 17.01.07, 15:15
      Dziadkow meza tez okradli tutaj kilka lat temu i to na tyle bezczelnie,ze
      weszli na pietro kiedy dziadkowie byli w ogrodzie.Duzo nie zginelo ale
      nieprzyjemne wrazenie zostalo im na dlugo.We Wroclawiu tez wiele razy okradali
      naszych zamoznych sasiadow.Chociaz mnie nigdy tu nie okradziono chociaz
      notorycznie chodze z otwarta torbka i zostawiam zakupy w wozku przed sklepem
      itp.
    • bachula_gr Re: zlodzieje 17.01.07, 15:26
      Przykre, ze tak sie dzieje. W kazdym kraju i miejscu.
      Aczkolwiek ja i tak sie czuje duuuuzo bezpieczniej w Grecji, generalnie. A juz
      w mojej wsi to w ogole. Mam pewne nawyki, ktore potem musze w ekspresowym
      tempie tepic w sobie na wyjazdach w inne czesci Grecji lub do Polski. Jak np
      zostawianie dzieci w samochodzie przed s/marketem, z kluczykami w stacyjce zeby
      nie przerywac muzyki......
    • koxanaki Re: zlodzieje 17.01.07, 17:45
      Bardzo to przykre co się wydarzyło. No i czar prysł, bo żyłam w przekonaniu
      patrząc na nawyki mojego ukochanego, że w Grecji nie kradną...
    • flisvos Re: zlodzieje 19.01.07, 21:25
      wczoraj byli panowie od alarmow, pomiezyli dom zobaczyli co trzeba i teraz
      robia wycene(ciekawe ile zaspiewaja).
      ps
      pod koniec listopada jakis gowniarz napadl moja mame, wyrwal jej torebke i
      ucciekl(wszystko przed naszym domem); wczoraj do mamy zadzwonila policja,ze go
      zlapali?(szok);zlodziej wskazal gdzie ukryl torebke, i ja panowie policjanci
      znalezlismile
      niestety przez te dwa miesiace lezala w krzakach wiec rzeczy w srodku
      zbutwialy, telefon tez jest ale raczej nie bedzie dziala; a dla mnie
      najgorsze,ze oczywiscie, portfela i dokumentow nie masad( niestety liczylam na
      nie najbardziej(wsrod nich byl tez moj dowod) tak czy inaczej jestem pod
      wrazeniem, ze w koncu kogos zlapalismile zla wiadomosc jest taka,ze chlopak ma
      17lat wiec dostanie tylko kuratora
      • koukla Re: zlodzieje 20.01.07, 13:06
        wyrazy wspolczucia... Jakis rok temu temu okradziono moja mame w autobusie.
        Jakis ch.. wyjal z torebki portfel i dokumenty. Trudno opisac co wtedy
        czulismy, tym bardziej ze bylo to tuz przed samymi swietami. Najbardziej zal
        bylo dowodu, ksiazeczki zdrowia, biletu miesiecznego i innych. Po miesiacu
        kiedy mamm wszystko juz sobie wyrobila okazalo sie ze zlodziej/e wrzucili te
        dokumenty do skrzynki. Marna pociecha ale zawsze...
        Nigdy nie zrozumiem jak mozna okradac kogos kto ciezko haruje na to co ma.
        Przyjdzie taki palant i wezmie jak swoje, jakby mu sie nalezalo... Jedyne co
        moge to zyczyc mu zeby spotkalo go to samo...
    • flisvos Re: zlodzieje 20.01.07, 14:41
      jedno w historii mojej mamy jest pozytywne, jak przesluchiwali tego zlodzieja
      na policji, opisal dokladie moja mame i powiedzial,ze szedl za nia bo
      trzydziesto-parolatki to najlatwieszy lup dla niego; no mama jako 50letnia
      kobieta(ale jak widac o wciaz mlodym wygladzie) bardzo sie usmiala z panem
      komendantem z tego faktusmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka