ana_mama_patrycji
29.06.07, 10:17
Wczoraj do północy patrzyliśmy z mężem na palącą się Parnitę na żywo bo mamy
widok na całe wzgórze i Casino. Wyglądało to tragicznie. Dziś Ateny pod
tumanami dymu, swąd spalenizny okropny. Jedno tylko mnie cieszyło, ze dom
rozpusty i hazardu zniknie. Ale z tego co wiem to ocalał.