Dodaj do ulubionych

temperament

28.12.07, 12:02
Witam wszystkie panie. Często czytam tą stronkę lecz dopiero teraz piszę.Moja przygoda z Grecją rozpoczęła się ponad 2 lata temu.znalazłam pracę na wyspie i tam zaczęłam poznawać kulturę i obyczaje greków.Pracuję w hotelu a wieczorem sobie dorabiam w tawernie. Mam więc styczność z 2 szefami. Jakże różnymi.I tutaj moje pytanie? czy większość greków ma tak wybuchowe temperamenty? Niby wszystko jest ok, dobry człowiek itd. ale potrafi tak wybuchnąć że na początku po prostu się bałam. O szczegół wyzywa,ja się gotuję w środku ,trzyma mnie przez pół dnia a on jak gdyby nic za 15 min przychodzi i się pyta czy wszystko gra? normalnie cyrk!! powinnam się już przyzwyczaić ale nie potrafię. Nie jestem typem szarej,cichej myszki.Zawsze coś odpowiem, nie potrafię przemilczeć.czy ktoś miał podobne przeżycia? jak się zachować w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • justme11 Re: temperament 28.12.07, 14:21
      Ja pracowałam w róznych kafeteriach i restauracjach i szefów miałam też róznych.
      I tylko raz zdarzyło mi się trafić na normalnego, spokojnego szefa. Wszyscy
      pozostali mieli jakies dziwne wybuchy i to tak jak powiedziałaś albo bez powodu
      albo sami coś zrobili źle, zbili talerze czy szklanki czy jeszcze coś i wyżywają
      się na Tobie. Ale ja nie dałam sobie w "kasze dmuchać" i jak tylko znowu coś
      krzyczał to ja jeszcze głośniej. A najlepszym sposobem na takiego jest udawać,
      że wogóle go nie słuchasz- to go wkurzy jeszcze bardziej! hehe ja tak robiłam i
      pomagało, bo jak widział ,że mam go gdzies to przestawał krzyczec, podchodził i
      poprostu powiedział normalnie o co chodzi. Czasami nawet zdarzyło się że
      przeprosił za swoje głupie zachowanie. A tłumaczył to dużą ilością turystów i
      stresem.
      Powodzenia i nie dawaj się, przestań sie przejmować a wszystko bedzie ok!
      • mikrula Re: temperament greków 28.12.07, 15:24
        dziękuję za rady.też tak nieraz robiłam.po prostu odchodziłam i zostawiałam go w pół słowa.Jak się pieklił...a potem nie odzywałam się.To jest nieraz dla nich gorsze niż kłótnia.Codziennie gadu,gadu, a tu...cisza! Oni uważają nieraz że kobieta to nie ma w ogóle prawa głosu..a TU ZASKOCZENIE!! Coś małego,drobnego o blond czuprynce a jak potrafi się wykłócić.. Pracuję już 2 sezony w hotelu więc trochę szefa poznałam, nawet się jakoś zaprzyjaznilismy.Też mi tłumaczył że dużo pracy,stres itd. ale co to za wytłumaczenie? im się wydaje nieraz że pozjadali wszystkie rozumy.. i choć nie mają racji chcą by im ją przyznawać. Można zwariować nieraz!!
    • sylwialew Re: temperament 29.12.07, 22:45
      Jak poszłam do mojej obecnej pracy to po paru dniach mój szef zrobił taka
      awanturę ze wszystko w księgarni latało ołówki,gumki i książki.Tak się
      przestraszyłam ze chciałam uciekać do domu,nie zrobiłam tego i pracuje tam już
      drugi rok nie jest źle. Jak zaczyna krzyczeć to ja tez i wtedy się uspokaja
      hehehehheh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka