dzieci a obowiazki domowe

24.03.08, 10:38
czy wasze dzieci pomagaja wam w domu?Mam na mysli posprzatanie
pokoju,poskladanie swoich rzeczy,odkurzanie itp,czynnosci w gruncie
rzeczy lekkie,ktore nawet przedszkolak moze wykonac.Bo ja sie
wlasnie zlapalam na tym,ze zaczynam wychowywac "po grecku"czyli na
zasadzie mamusia wszystko zrobi,nawet za najstarszego,ktoremu w
koncu pociag raczek nie przejechal.Wczesniej to nawet mialy jakies
obowiazki ale teraz nawet smieci sama wyrzucam.w sumie to w Grecji
jest normalne,przynajmniej w tych rodzinach,ktore znam,dzieci sa
wyreczane absolutnie we wszystkim.Co myslicie?dobra ide go pogonic
do sprzatania podworka bo potem do 40-stki bedzie u mamusi siedzialsmile
    • e-di Re: dzieci a obowiazki domowe 24.03.08, 11:53
      ciekawy temat
      a dlaczego? juz wam mówie-złapałam sie ostatnio na tym że wyniosłam
      raz czy dwa szklanke po swiom starszym dziecieciu do kuchni(!!!)
      Dle niektórych z was może wydac sie to banalne,ale nie dla mnie.
      Dziecie ma 10 lat skonczone,wszystko na swoim miejscu,zdrowe,rozumne.
      Od momentu ze szklanka zaczełam bardziej analizowac swoje
      postepowanie(swoje-nie dziecka)i zauważyłam,że ostatnimi czasy
      troche popusciłam.
      nie jestem broń Boże jaką s wyrodna macocha która wysługuje sie
      potomstwem,ale uwazam,że:
      -jego pokój-jego sprawa,poodkurzać potrafi,ubrania poukładać w
      szafce też,nie mówiąc juz o trzymaniu porzadku na biurku i we
      wszystkich osobistych szpargałach,zabawki juz treaz trochę
      odpadaja,poniewaz w tym wieku dzieciaki mniej się nimi bawia.
      Wyrzucanie smieci-owszem,jak najbardziej.zreszta domownicy sa
      nauczeni w ten sposób,że kazdy wychodzac z domu ma obowiazek zapytać
      czy sa smieci do wyrzucenia.
      Myślę,że uczenie dziecka od wczesnych lat wykonywania podstawowych
      czynności takich jak na poczatku układania zabawek,pozniej swoich
      rzeczy,porzadkow w pokoju itd. jest bardzo wskazane.I wcale nie
      dlatego,żebyśmy My miały w tej chwili mniej pracy i więcej czasu,ale
      uczy to dzieci odpowiedzialności,obowiązkowości,pozytywnych nawyków
      które będa procentować w przyszłości
      wiadomo
      "czym skorupka za młodu....."

      Pozdrawiam matulki
      • mamalal-ka Re: dzieci a obowiazki domowe 24.03.08, 15:15
        U mnie dzieci są trochę rozpuszczone przez babcię, która nauczyła je,
        że wpada i sprząta im pokoje!Walczę z tym jak mogę nawet wprowadziłam zakaz
        wchodzenia do pokoi dzieci bo młodszy jawnie babcię wykorzystuje!Jeżeli chodzi o
        porządki nie jestem litościwa...gonię na każdym kroku!Wpadam w furię gdy widzę
        porozkładane szklanki po całym domu już nie mówiąc o biurku z komputerem! Od
        niedawna również wprowadziłam wspólne sprzątanie domu..jeden z odkurzaczem a
        drugi ze szmatą...a ja w międzyczasie toalety(to jedyne miejsca ,które na razie
        im odpuszczam).Śmieci już nie pamiętam kiedy sama wynosiłam traktują to jak swój
        obowiązek!!! Mam nadzieję,że moje synowe docenią kiedyś moją ciężką harówkę!
        • moletx Re: dzieci a obowiazki domowe 02.04.08, 21:11
          Mamalal-ka!
          Na 100% to docenia,przynajmniej POWINNY!

          Dzielna jestes bardzo i aby nas wiecej takich bylo! smile))






    • e-di Re: dzieci a obowiazki domowe(do mamalal-ka) 24.03.08, 16:53
      dzieci jak dzieci,ale przyszłe synowe napewno beda Cie po rekach
      całowac.....smilesmile
    • joasiaasienka Re: dzieci a obowiazki domowe 24.03.08, 17:04
      Jestem jak najbardziej za uczeniem od najmłodszych lat porzadków i
      obowiazkowośći. Ja swoje dziecię zaczęłam uczyć jak tylko zaczęła
      chodzic , zaczęłysmy od zbierania zabawek i układaniu na
      miejsce,teraz ma 22 lata ,jest sama w polsce i widzę że moje
      starania przyniosły efekty.Przyjemnie mi jak przyjeżdzam do domu i
      wszystko jest tak jakbym ja sama to robiła
    • rene1231 Re: dzieci a obowiazki domowe 25.03.08, 00:16
      U mnie też nie ma zmiłuj sie .Chociaż ma nie pełne siedem lat ale
      wie co to posprzątac pokój czy wynieśc śmieci.Chciała króliczka od
      św. Mikołaja to teraz musi trociny mu zmieniac , na początku po
      zmianie trocin całe mieszkanie wyglądało jak stolarnia po cięciu
      desek ,ale ja nie popuściłam bo przecież nie ja nie trafiałam z
      trocinami do worka i nie dla mnie w między czasie skończyła sie
      bajka na cd ,a idąc ją zmienic trociny przyczepione do kapci
      przemieszczały sie wraz z każdym krokiem.Ja byam nie ugięta chociaż
      było mi jej szkoda jak to sprzątała roznosząc jeszcze więcej.Po
      czasie sie zlitowałam ,pomogłam ,a teraz sama to robi szybko,a co
      najważniejsze dokładnie.Pozatym Paulina mi pomaga na swój sposób
      nawet jak coś zrobi nie tak to liczą sie chęci.
    • olna Re: dzieci a obowiazki domowe 25.03.08, 14:30
      Nie jest problemem zachecic maluchy do roboty,bo najczesciej same
      sie garna.Schody zaczynaja sie poznej,wykrety,wymigiwania itp.I tu
      potrzeba konsekwencji,niestety,uporu,powtarzania,przypominania,a w
      tym nie jestem najlepsza.I nie chodzi o przyszle synowe tylko o
      to,zeby nie zasuwac za wszystkich,a ostatnio wlasnie ku temu
      zmierzam.Mezusia tez pogonie bo ostatnio sie rozleniwil,jesli chodzi
      o prace domowe.
      • izka7790 Re: dzieci a obowiazki domowe 25.03.08, 15:00
        Zgadzam się z Tobą w zupełności. Maluchy traktują taką pomoc jak
        zabawę, wydaje im się, że są juz "takie duże" a schody zaczynaja się
        gdy dziecko staje się nastolatkiem.
        Sama zauważyłam, że najmłodsza chętnie pomaga, starszej trzeba już
        przypominać, zaś synuś jak tylko usłyszy słowo "porządki" to ulatnia
        się jak kamfora. A na początku wszyscy byli chętni i pomocni.
        Dobrze, że męża nie trzeba specjalnie do sprzątania zachęcać,
        problem jedynie w tym, ze nie zawsze jest na miejscu wink
    • bachula_gr Re: dzieci a obowiazki domowe 02.04.08, 21:47
      > Co myslicie?dobra ide go pogonic
      do sprzatania podworka bo potem do 40-stki bedzie u mamusi siedzialsmile

      To jeszcze w tzw. miedzyczasie zadbaj o wyzsza edukacje poza Grecja-
      to sprawdzona szkola przezycia. Inaczej bedziesz wekowac obiadki do
      dyplomu a tak brudnych skarpetek dhl-em wysylac Ci nie bedzie
      przeciez wink)))
      • jojer niesamowite wspomnienia obudzilyscie :) 15.04.08, 12:39
        u mnie w domu mama ustalala co miesiac grafik, w ktorym mielismy
        zapisane kto, za co w danym dniu odpowiada. Bylo to dostosowane do
        rozkladu lekcji, treningow i innych zajec.

        Co miesiac bylo rozliczanie wykonanych zadan i przydzial premii w
        postaci albo slodyczy albo dodatkowej kasy do kieszonkowego.
        Pamietam, jak moj starszy brat, kilka razy probowal sie wymigac z
        zadan... slono go to kosztowalo. W sensie, bo ja pracus zawsze bylam
        i chetnie robilam je za niego ale... on mi musial zaplacic. Inaczej
        skarga do mamy a jej gniew bylby wielki smile i ciachniecie
        kieszonkowego na miesiac. Uuuu! bolesna sprawa...

        W kazdym razie, ten grafik byl dla mnie czyms niesamowitym. Po raz
        pierwszy poczulam sie wtedy wazna i doceniona smile Jak dziecie
        podrosnie na pewno cos takiego wprowadze!
        • babycool Re: niesamowite wspomnienia obudzilyscie :) 15.04.08, 20:21
          a moj 20msc synus bardzo pomocny jest ... wlosy mi deba staja ale
          nie chce go zniechecac. Uwielbia wyciagac zakupy spod wozka i to mu
          najlepiej i prawie bez skutkow ubocznych idzie tongue_out

          Poza tym "uklada" ksiazeczki i gazety, "chowa" ubranka, aaa i
          calkiem niezle wklada pranie do pralki. Raz podrzucil mi swoje
          dzinsy ... do bialego prania. Cale szczescie nie farbowaly smile
          • sylwialew Re: niesamowite wspomnienia obudzilyscie :) 15.04.08, 22:04
            Nie chce cię straszyć ale mój jak miał tyle to tez pomagał a później nawet
            naczynia myl,a teraz buuuuuuuuuuuuuuuuu o wszystko muszę się prosić krzyczeć
            albo wywalać rzeczy na chodnik przed domem hihihihi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja