Dodaj do ulubionych

Całowanie a borelioza

21.04.10, 09:34
Czy istnieje możliwość zarażenia się boreliozą poprzez całowanie, picie z
jednej szklanki itp?
Obserwuj wątek
    • doxycyklina Re: Całowanie a borelioza 21.04.10, 17:19
      tak
      • prowirus Re: Całowanie a borelioza 21.04.10, 17:28
        Ale nie ma na to niezbitego dowodu naukowego? Czy jest gdzieś jakaś
        publikacja, że jest to w 100% udowodnione? Bo z tego co wiem, sa
        hipotezy i teorie, ale w praktyce nie wiem czy ktoś to dokładnie
        zbadał.

        doxycyklina - jak masz takie publikacje to chętnie przeczytam, bo
        chcę uzupełnić wiedzę, ale musi być podparta publikacją naukową i
        najlepiej jakąś potwierdzoną. Podeślij proszę na: dimuspl*gmail.com

        Dzieki z góry pozdrawiam!

        • great.blondino Re: Całowanie a borelioza 21.04.10, 19:59
          www.ajtmh.org/cgi/content/abstract/35/2/355
          • fasolka_88 Re: Całowanie a borelioza 21.04.10, 20:20
            Nie można tego wykluczyć, co nie oznacza, że kazdy kontakt ze śliną dla
            drugiej osoby kończy sie zakazeniem, bo wtedy prawda jest taka ze poł
            naszego kraju były by chore, tak samo jak z drogą płciową, jest
            możliwosc ale nie każdy kontakt musi oznaczać chorobę
            • great.blondino Re: Całowanie a borelioza 21.04.10, 20:35
              Robiono kiedys badania epidemiologiczne na parach w ktorych jedno z
              partnerow mialo wirusa Hiv oraz paniach lekkich obyczajow. Okazywalo
              sie ze osoba niezakazona czesto miala delikatnie podniesione
              przeciwciala ale nie miala wirusa w sobie.

              Generalnie konkluzja byla taka ze przebywajac czesto i blisko z
              nosicielem moga podniesc sie przeciwciala i tak naprawde zwiekszyc
              sie moze nabyta odpornosc przed patogenem poprzez czesty kontakt z
              jego niewielka iloscia z ktora uklad odpornosciowy sobie radzi.

              Jak to jest z borelka nie wiem bo jakos badan nad nia malo w tym
              temacie...
              • fasolka_88 Re: Całowanie a borelioza 21.04.10, 21:27
                no i pewnie jeszcze długo nie bedzie niestety
                • prowirus Re: Całowanie a borelioza 21.04.10, 23:40
                  [bgreat.blondino[/b] - dzięki za linka.
                  Aż dziw bierze, że te badanie jest z 1985 roku i do dzisiaj nikt się
                  tym nie przejmuje...
                  • fantastica.nusia Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 01:06
                    Niedługo będziemy chodzić w kombinezonach i dotykać sie włosami(lekko) a jak ktoś nie posiada to ma pecha.Ironia..ale przeraża mnie to.Czasem lepiej chyba nie wiedzieć.Czy tak było 20 lat temu??A 50??Jak to jest,ze jeszcze ktos przeżył na ziemi..ehh
                    • prowirus Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 09:49
                      CytatJak to jest,ze jeszcze ktos przeżył na ziemi..ehh
                      Bo widzisz, być może "czysta" bb nie powoduje u wszystkich takich silnych dolegliwości i ludzie zyją latami a później umiarają z niewiadomych przyczyn.
                      Wydaje mi się, że jesli sa koinfekcje to wtedy zaczyna się jazda, bo organizm takiego zakażeniu już nie potrafi opanować.

                      Może sprawdzi się teoria Alana Mcdonalda, która sugeruje, że choroby takie jak Alzheimer, SM, Parkinson itd. których pochodzenia nie znamy to własnie powód istnienia w organiźmie infekcji krętkiem borrelia.
                      • anyx27 Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 16:08
                        Według najnowszych badań, co 6. osoba na świecie jest zarażona krętkiem bb. Jak
                        znajdę chwilkę, podeślę linka, bo musze znaleźć.
                        Owszem,znajdowano krętki w płynach ustrojowych, ale od znalezienia do zarażenia
                        jest jeszcze długa droga, więc podchodze ostrożnie do tematu.
                        • prowirus Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 16:24
                          Anyx a to nie było w nexusie? O tym, że statycznie co 6 osoba jest
                          zakażona?
                          • prowirus Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 16:26
                            statystycznie miało być...

                            CZY ADMIN TEGO FORUM MOŻE WPROWADZIĆ EDYCJĘ POSTA? To sie bardzo
                            przydaje w momencie gdy chcemy coś zmienić czy dopisać. Będe wdzięczny
                            za rozpatrzenie mojej prośby.
                            • sla15 Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 18:39
                              czyli na 100% nic nie wiadomo sad i roznie moze byc. Ale nie wybaczylbym sobie
                              gdybym mogl zarazic najblizsza mi osobe poprzez pocalunek sad
                            • admin.fba Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 22:04
                              Jak dotąd fora gazety nie mają technicznej możliwości edycji postów.
                              forum
                              o forum
                        • tosho Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 21:45
                          > Według najnowszych badań, co 6. osoba na świecie jest zarażona krętkiem bb.

                          Bez urazy, ale to jest moim zdaniem bzdura...
                          • anyx27 Re: Całowanie a borelioza 23.04.10, 10:19
                            tosho napisał:

                            > > Według najnowszych badań, co 6. osoba na świecie jest zarażona krętkiem b
                            > b.
                            >
                            > Bez urazy, ale to jest moim zdaniem bzdura...

                            Po pierwsze, to nie ja sobie wymyśliłam, tylko przytoczyłam informację z badań.
                            Po drugie dlaczego uważasz, że to bzdura?
                            • reni5553 Re: Całowanie a borelioza 24.04.10, 00:14
                              na logikę

                              biorąc abx, przy dużym stężeniu leków, gdzie problemem jest krętek czy cysta
                              głęboko schowana w komórkach

                              to czy np. w ślinie coś jeszcze pozostanie po jakimś tam zaawansowanym leczeniu
                              w trakcie...?

                              anyx, podaj mi linka do tych badań-proszę
    • mniamumniamu Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 22:42
      Wszyscy mówią, że teoretycznie tak. Jak zdiagnozowano u mnie bb, o mało nie
      popadłam w obłęd na samą myśl, że mój mąż może to mieć i że co gorsze moje
      dzieciątko także, bo przecież o chorobie dowiedziałam się dwa lata po porodzie.
      Teraz podchodzę do tego spokojniej. Pediatra mojego dziecka, której mówiłam, że
      przy oglądaniu małej trzeba być bardziej uważnym ze względu na ryzyko bb
      wrodzonej, parę wizyt później mówiła mi, że sprawdzała informację, które jej
      podawałam i że wydaje się to prawdopodobne, ale nigdy tak naprawdę do konca nie
      zostało potwierdzone. Ja nie wnikam. A to dlatego, ze i tak jak mówi mój lekarz
      prowadzący, żyjemy całymi rodzinami w jednym środowisku. Jak idę do parku, gdzie
      roi się od kleszczy, to idę tam z mężem i dzieckiem, jak jadę na wieś, to jade z
      nimi. Kazdy może złapać to świństwo.
      • prowirus Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 23:03
        CytatCzyli na 100% nic nie wiadomo
        Tak naprawdę, to w tej chorobie nic nie wiadomo...
        • mniamumniamu Re: Całowanie a borelioza 22.04.10, 23:09
          I to jest chyba jedyna prawda....
          Ale myślę, ze to jest tak ciężka choroba zarówno dla nas, jak i dla naszych
          bliskich, że nie możemy dodatkowo dać się histerii i pozwolić, by jeszcze
          bardziej wpędzała nas w obłęd. Wystarczy to, co nam niesie swoimi objawami.
          Owszem, odkąd wiem o bb nie chcę się kochać z mężem bez prezerwatyw, bo jednak
          się o niego boję, uważnie obserwuję córcię i staram się dbać o jej odporność i w
          głębi duszy przeraźliwie się boję, że będą chorzy. Ale nie jesteśmy w stanie
          uchronić nikogo przed wszystkim, co życie może przynieść.
          A co do kleszcza..one są wszędzie. I jest tego tyle, że każdy w każdej chwili
          może złapać gadzinę. musielibysmy przestac żyć, tylko to daloby pewność.,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka