witam, niedawno dowiedziałem się że jestem dotknięty tą przykrą w skutkach
chorobą... jestem strasznie zaskoczony, bo nie mialem nigdy żadnych oznaków,
badania zrobiłem sobie całkowicie profilaktycznie w związku z tym, że często
bywam w lesie i pare kleszczy załapałem

okazało się że mam boreliozę i to
chyba na całkiem wysokim poziomie, bo w badaniach IGM i IGG mialem 200 i ok.
100. Brałem miesieczną dawkę antybiotyku po czym poziom przeciwciał spadł mi
do ok. 90 i 45, jednak w następnym badaniu spadek przeciwciał wychamował i mam
teraz brac następna dawke Unidox, tylko to wszystko jest dla mnie strasznie
dziwne, bo wogole nie czuje sie źle? a wiadomo, że branie antybiotyku nie jest
zbyt dobre i ostro wyjaławia organizm

sam nie wiem co z tym wszystkim robić,
chciałbym się pozbyć tego dziadostwa, jak zapewne wszyscy

jestem pozytywnie
nastawiony do sprawy, chociaż z początku byłem ostro załamany, ale poczytałem
sobie trochę postów na forum i zapoznałem się głębiej z sprawą i w sumie w tym
momencie cieszę się, że udało mi się to zdiagnozować wcześnie. Jeśli będą
jakieś spotkania ludzi z podobnymi problemami chętnie się na nie wybiorę, bo
przecież to nie wstyd że ta choroba nas dotknęła, nie nasza w tym wina, a
napewno można dowiedzieć się czegoś ciekawego. Pozdrawiam