Dodaj do ulubionych

Tak się zastanawiam.

24.06.10, 17:29
Nie wiem, czemu ma służyć umieszczanie na forum dla pacjentów szczegółowych
schematów leczenia, przedstawionych w czasie konferencji w Londynie.Przecież
pacjenci sami nie zlecają sobie terapii.Wywołuje to tylko niepotrzebne
wątpliwości pacjentów i niepotrzebną dyskusję.
Zastanawiające dla mnie,są też uwagi odnośnie metod leczenia stosowanych przez
innych lekarzy.Dla "starych" pacjentów tych lekarzy nie mają one znaczenia,ale
u tych "nowszych" mogą wywołać niepotrzebną frustrację.Wg mnie o sukcesie
terapeutycznym krytykowanych lekarzy świadczą opinie pacjentów,zarówno tych
wyleczonych i tych leczących się.
Natomiast o ich wysokiej kulturze osobistej, świadczy fakt nie komentowania
tego typu "podważania autorytetu".
Obserwuj wątek
    • great.blondino Re: Tak się zastanawiam. 24.06.10, 18:17
      Jak bardzo szanuje i ufam swojemu lekarzowi jestem wdzieczny za
      dostep do roznych schematow leczenia o ktorych moj lekarz moze nie
      wiedziec, mogl niedotyczytac i znajac rozne mozliwosci moje leczenie
      polega na wspolpracy i wspoldecydowaniu o leczeniu z moim lekarzem
      co w moim przypadku skutkuje niesamowita poprawa i widocznym w
      perpektywie kilku miesiecy koncem leczenia. Zwlaszcze ze lekarz nie
      ma czasu siedziec na Pubmedzie i zastanawiac sie ktory z
      antybiotykow pomoze mi na konkretny, nietypowy objaw kazdego z
      pacjentow.

      Dzielenie sie spostrzezeniami z leczenia konkretnymi zestawami tez
      jest pomocne, pomimo ze kazdy z nas jest indywidualnym przypadkiem
      wiele osob ma podobne objawy i niektore zestawy na nie pomagaja.

      Co do podwazania autorytetu...dzieki Bogu nie zyjemy juz w
      sredniowieczu i nie pracujemy dla Naszego Dziennika logiczne
      kontestowanie "autorytetow" nie konczy sie spaleniem na stosie a
      pokazuje rozne punkty widzenia....
    • marzena1963 Re: Tak się zastanawiam. 24.06.10, 18:32
      Racja. Nie mam wiedzy farmaceutycznej i do mojego lekarza należą decyzje o lekach jakie zastosuje. Ja najwyżej poczytam na forum jakie występują po nich objawy, aby któryś mnie nie zaskoczył i nie wzbudzał niepotrzebnego niepokoju. To mi wystarczy.

      Zaufanie do lekarza to najważniejszy warunek leczenia ILADS. Nikt nie ma prawa go podważać!
      I mam świadomość, że sama też muszę budzić zaufanie. Musi to działać w obie strony. Niestety, nie przyjadę na kolejną wizytę z karteczką na której będę mieć napisane "ile mam boreliozy". Lekarz musi mi wierzyć, że nie oszukuję zdając relację z objawów podczas ostatniego miesiąca. Od niej zależą przecież dalsze decyzje.

      Dlatego autorytet lekarza jest podstawą. I sam się obroni.
      Poprzez swoich pacjentów, którzy stoją za nim murem.
      A jest ich bardzo wielu smile

      Dobry lekarz nie ma czasu na wtrącanie się i komentowanie metod innych lekarzy. Jest zajęty swoją pracą i swoimi pacjentami.

      Jestem nauczycielem i nie wyobrażam sobie abym podważała wśród uczniów autorytet swoich kolegów i koleżanek. Jeśli miałabym jakieś uwagi odnośnie stosowanych przez nich metod rozmawiałbym z nimi bezpośrednio. Tak mi nakazująą kardynalne zasady mojego zawodu i... zwykłej kultury.

      I myślę, że dotyczy to nie tylko mojego zawodu...
    • mab62 Re: Tak się zastanawiam. 24.06.10, 20:28
      Dzięki za opinie.
      Oczywiście ja też czytam forum i wiele informacji w nim zawartych bardzo mi pomaga.Mam zaufanie do mojego lekarza i widzę efekty leczenia.Jeszcze miesiąc temu nie byłabym w stanie brać udziału w żadnej dyskusji.
      Niemniej, u mnie samej wypowiedzi Pana dr.,w jego wątku zasiały ziarno niepewności.
      Wiem,że nie byłam w nich odosobniona.Na szczęście nie zawracałam nimi głowy i tak bardzo zapracowanemu mojemu lekarzowi.
      Sama przeanalizowałam reakcję mojego organizmu na negowany zestaw i stwierdziłam,że moje obawy były bezpodstawne.

      "Logiczne podważanie autorytetów"na forum,które czytają pacjenci rozpoczynający leczenie może wywołać u nich wątpliwości, co do
      kompetencji forumowych lekarzy.Zwłaszcza,że nowi pacjenci często mają przykre doświadczenia z niekompetentnymi lekarzami,nieznającymi problematyki przewlekłej boreliozy.Ale to jest moje zdanie.

      Zgadzam się z opinią,że w każdym zawodzie,odwaga cywilna nakazuje aby wątpliwości wyjaśniać z osobą,której one dotyczą bez pośredników.
      Przynajmniej,ja tak robię.
    • jan440 Re: Tak się zastanawiam. 26.06.10, 22:08
      Przynajmniej 90% osób obecnych na forum zawiodło się na lekarzach. Ten zawód
      obejmuje zarówno diagnozę jak sposób leczenia. Jest to fakt chyba bezsporny.
      Lekarze leczący według ILADS są mądrzejsi ale nie nieomylni.
      Wiedza lekarska jest taką samą wiedzą jak każda inna, zdobywa się ją tak samo
      (teoria plus praktyka). Pan Bóg dał nam po to rozum abyśmy wiedzę poszerzali i
      rozwijali. Cała historia naszej cywilizacji jest oparta na tej zasadzie.
      Wszelkie wątpliwości i każda dyskusja na ten temat prowadzi do wyjaśnienia tych
      wątpliwości, zdobycia wiedzy i jej poszerzenia. Z wyjaśnienia wątpliwości czy
      dyskusji można będzie zrezygnować z chwilą gdy lekarze ILADS osiągną 100% wyleczeń.
      • margolcia_63 Re: Coraz gorzej 01.07.10, 16:10
        Nie dość, że nie wiem co mam za infekcje, to jeszcze nie wiem, czy moje
        objawy to skutek rozwoju choroby, herxs, skutek uboczny leku, grzyb. Teraz
        jeszcze dochodzi sprawa sztucznych witamin ale dobiło mnie, że pewnie i
        lekarz nie wie jak mnie leczyć. Fajne perspektywy. Zaczynam się już
        czołgać w stronę cmentarza.wink
        • mab62 Re: Coraz gorzej 01.07.10, 20:32
          Mnie też wątek o witaminach trochę podłamał.Zwłaszcza wiadomość o skutkach ubocznych nadmiaru sztucznej wit.C,a trochę jej biorę.
          Czarę goryczy dopełniła popołudniowa wizyta u kolejnego z endokrynologów.Kolejny "urzędnik" bagatelizujący problemy pacjenta.
          Mam już dość niektórych specjalistów i nie chce mi się już szukać kolejnego endokrynologa.
          Najchętniej to "wypisałabym się" z tego chorowania.
    • mab62 Re: Tak się zastanawiam. 01.07.10, 21:53
      Wątki lekarzy czytam zawsze z dużym zainteresowaniem.Uzyskuję z nich wiele informacji na temat choroby,której cały czas się uczę.
      Uczę się cały czas jak z nią wygrać,a jest to nierówna walka.
      Oprócz informacji,które uzyskuję od mojego lekarza,bardzo mi pomaga

      wiedza zawarta zarówno w wątku Pani dr.Beaty,jak i Pana dr.Piotra.

      Byłoby pięknie,gdyby lekarze nas leczący wymieniali się uwagami na temat leczenia miedzy sobą.Sądzę jednak,że nie zawsze jest to możliwe.
      Dlatego myślę,że jeden z lekarzy próbuje robić to na forum dla pacjentów.Staram się zrozumieć powody dla jakich podważa on metody stosowane przez innych lekarzy,ale nie potrafię.
      A może lekarz ten potrzebuje dowartościowania swojego ego.

      Miło byłoby gdyby Pan dr.,nam,pacjentom sponiewieranym przez chorobę, oszczędził tej "wojny zaściankowej"

      Pozdrawiam.
      • fionka21 Re: Tak się zastanawiam. 03.07.10, 15:22
        Stan zdrowia lekarzy, którzy nas leczą, a sami chorowali, jest reklamą lub
        antyreklamą ich metod terapeutycznych wink
        • mniamumniamu Re: Tak się zastanawiam. 03.07.10, 22:36
          A ja myślę, że to nie tak. Nie chcę brac udziału w tej dziwnej kłótni, nie znam
          ani dr Beaty, ani dr Piotra. Ale takie twierdzenie jak Twoje jest
          niesprawiedliwe. Są chorzy na tym forum, których leczenie nie przynosi wielkiej
          poprawy, myślisz, że u nich to też wina lekarza prowadzącego, czy wina zawiłości
          bb?
          Nie generalizujmy, bo nagle okaże się, że bb to nie taka straszna choroba, a ci,
          co się z nią za długo męczą, mają po prostu złego lekarza....
          Ja proponuję szanować wszystkich lekarzy, którzy nam pomagają. Za to, że to
          robią, a nie za to, jakie mają poglądy.
        • jan440 Re: Tak się zastanawiam. 05.07.10, 21:52
          Tak Ci się tylko wydaje. Nie pomyślałaś, że to tylko kwestia szczęścia a jeśli w
          szczęście nie wierzysz to kwestia odporności.
    • ines108 Re: Tak się zastanawiam. 04.07.10, 15:04
      Nie leczę sie w Warszawie z podobnych przyczyn...
      Ale trudno mi nie zauważyc jak wiele dobrego dla innych chorych robi
      dr.P Z jego wątku można sie wiele dowiedzieć, no niestety kontakt z
      tym lekarzem jest dosć nietypowy - ale znam wiele osób które by w
      ogień za nim skoczyły - nie ma co oceniać dla jednych jest świetny
      dla innych - nie bardzo wink
      • szafirek_80 do ines108 05.07.10, 10:41
        Piszesz, że kontakt z doktorem jest nietypowy...
        Ja nie mam z tym żadnego problemu - w razie problemów wysyłam do
        doktora maila i zaraz dostaję odpowiedź. Dla mnie to bardzo ważne,
        że mam do kogo zwrócić się o pomoc, sama przecież na tym się nie
        znam, a na lekarzy u siebie nie mogę liczyć. Pozdrawiamsmile
    • mab62 Rfinisz dyskusji. 06.07.10, 12:10
      Gdy zakładałam ten wątek,nie miałam zamiaru oceniać żadnego z lekarzy
      forumowych.Po prostu chciałam zmienić miejsce dyskusji rozpętanej na forum z
      wątków lekarzy(bardzo potrzebnych nam chorym)na wątek mało istotny.Moderatorzy
      po kilku dniach usunęli zaogniające sytuację wpisy i jest ok.Dlatego proszę o
      zakończenie dyskusji na ten temat.
      Pozdrawiam.
      • mab62 Tak się zastanawiam-Historia "seronegatywnej" 06.07.10, 13:15
        Moja borelioza jest bardzo stara.Co najmniej pięcio,a może
        trzydziestoletnia.Pięć lat temu bardzo dużo pracowałam w terenie,byłam mocno
        pogryziona z odczynami alergicznymi.Potem była dziwna infekcja leczona
        antybiotykiem,ale krótko.
        Następnego roku wątpliwości kardiologa w bad.UKG(podejrzenie dziury w
        przegrodzie międzykomorowej).Po kilku miesiącach badania wykluczyły te podejrzenia.
        W następnych latach zdiagnozowano:Hashimoto,Przedwczesną menopauzę,Blok
        przedsionkowo-komorowy serca(nie poddający się leczeniu farmakologicznemu,ani
        elektrostymulacji).
        Dwa lata temu po urazie stawu barkowego zaczęły się uderzenia gorąca i silne
        poty(wytłumaczalne przez Hashimoto i menopauzę).
        W styczniu ubiegłego roku kręgosłup lędźwiowy odmówił mi
        posłuszeństwa.Rehabilitacja ruchowa spowodowała kilka dyskopatii w całym
        kręgosłupie.Natomiast zabiegi z prądem spowodowały rozsianie infekcji
        bakteryjnej.Zaatakowało mi cały kręgosłup i stawy.
        Po rehabilitacji zero poprawy.
        Zaczęły się mrowienia,pieczenia,swędzenia nie do wytrzymania.
        Blok serca się pogłębił.Pobyt w szpitalu kard.nic nie wniósł do diagnostyki.
        Mimo poważnych problemów z koncentracja musiałam zacząć szukać sama.

        Bardzo pomogły mi informacje na forum.Oczywiście nie byłam w stanie objąć ich
        moim ówczesnym umysłem.

        Test Elisa Borelioza Igm i Igg ujemny.
        PCR w kierunku boreliozy i koinfekcji ujemny.
        Zalecenia lekarzy ,żeby nie szukać w tym kierunku bo to nie ma sensu.

        Przełom nastąpił po zdiagnozowaniu w gardle gronkowca złocistego.Po tygodniu
        amoksycyliny poczułam się lepiej.Po dwóch tygodniach gorzej i lekarz zmienił
        antybiotyk(to pewnie był herx).
        Właśnie wtedy leżąc w łóżku,o ironio znalazłam nimfę kleszcza wczepioną w moją
        pachwinę.Oczywiście lekarz który mi ją wyciągał zbagatelizował sprawę.Po dwóch
        miesiącach test Elisa -ujemny w obu klasach.
        Zmieniłam kardiologa.Nowy kardiolog też skłaniał się ku boreliozie.
        (immunoglobuliny całkowite wysoko dodatnie w klasie Igm,fibrynogen powyżej normy).
        Szukanie lekarza leczącego boreliozę nie było łatwe,a zostanie pacjentką lekarza
        forumowego jeszcze trudniejsze.
        Ale udało się.Leczę się szósty miesiąc i nie żałuję.
        Chociaż dwa pierwsze miesiące to codzienne herxy.
        Przed rozpoczęciem leczenia WB w kierunku boreliozy ujemny w obu klasach(dodatni
        tylko prążek P41).
        Po miesiącu abx ,Bartonella dodatnia w klasie Igm(wcześniej PCR w Poznaniu w
        kierunku bart.ujemny).
        Obecnie leczenie ukierunkowane w bartonelle.
        Bywają dni lepsze i z tego się bardzo cieszę.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka