Dodaj do ulubionych

Moja borelioza (?)

13.09.11, 16:17
Witajcie,

jestem na forum pierwszy raz jako użytkownik.
Podejrzewam u siebie boreliozę. Nie mam jeszcze diagnozy a to masę objawów i część wyników.

Jak większość nie pamiętam żeby mnie kiedykolwiek ugryzł kleszcz.
Złe samopoczucie zaczęło się od niedoleczonej anginy gdzieś na początku tego roku. Od tej poru bezskutecznie usiłuję pozbyć się bólów głowy, zaczerwienionego gardła, powiększonych migdałków i powiększonych węzłów chłonnych na szyji. Do tego dołączyły się spięte mięśnie i bóle karku. Napięcie mięśni jest szczegółnie w okolicy szyji i barków (po trochu dziwne nie jest - praca siedząca).

Po nasileniu objawów w styczniu - bóle głowy, głupie uczucia jakby kasku na głowie, zaburzenia nerulogiczne - mrówki, pieczenia na niemal całym ciele itd. wylądowałam w szpitalu na izbie.. kazali łykać... magnez. Inne objawy (złe samopoczycie, drżenia mięśni, dzwonienie w uszach) zrzucono na zaburzenia hormonalne (mam PCO, ale jedyna zaburzenie w gospodarce hormonalnej to wyższy poziom testosteronu). Był to jedyny epizod z podwyższoną temperaturą.. teraz mam wręcz nieco za niską.. tak koło 36.0-36.2. Jak nie pomoże magnez albo samo nie przejdzie - kazano iść do lekarza.

I tak się zaczęła moja droga. Internista - ortopeda.. internista.. neurolog.. prześwietlenia RTG i MRI kręgosłupa. Przy okazji wyszła dyskopatia szyjna (i lekka skolioza) i na tym się wszyscy skupiają...

Ale mi coś nie pasowało (nie tylko mi z resztą, ale i fizjoterapeutom.. bo objawy "nieco" niestandardowe - zakresy prawidłowe i brak bółu jako takiego) i szukam dalej. Dziwne bóle głowy (czasem czuję każdą kostkę w czaszce), uczucie jakby kasku na głowie.. uczucie głowy nabitej na palik zamiast szyję.. drżenia mięśniowe (notorycznie magnez łykam i nic) bóle mięsni, czasem bóle stawów - głownie ręce i stopy (ale też kolana i biodra, i stawy krzyżowo-biodrowe - no ok mam nadwagę). Do tego pojawiły się tydzień temu zawroty głowy i męty w oczach. Takie kropeczki i kreseczki latającem i na wizji gdy patrzę na coś jasnego. Mam wieczne wrażenie podwyższonej temparatury w głowie.. nigdzie indziej, ale mierzona temp. wychodzi zawsze poniżej 36.2. No i zastanawiające stany polepszenia i pogorszenia w rozrzucie około 3-4 tygodni (bardziej 3).

Kilka dni temu zrobiłam MRI głowy. Wyszły zmiany (ogniska hipersensywne o ile się nie mylę bo piszę z pamięci) w istocie białej.. Zalecenia tylko do obserwacji bo lekarz nie potrafił na tym etapie określić (MRI bez kontrastu.. a prosiłam żeby dali...) czy są to zmiany naczyniowe czy zmiany demielizacyjne bo obraz niejednoznaczyny, a zniany drobne. Więc z takmi zmianami mam do wyboru neuroborelioze albo SM (zmiany w naczyniach - miażdżycowe - raczej wykluczam bo cholesterol ok). Do typowego SM ogólny obraz też mi jakoś średniawo pasuje. Z resztą neurologom przed tym MRI też nie pasowało SM, ale dla porządku zrobiłam MRI i teraz pasuje nieco bardziej..

Wczoraj, jako, że mi ta borelioza coś świtała (a nie bardzo zgadzam się na zwalanie całej gamy objawów na okresy przed i po menstruacji.. pani przed okreseem? Aaa to tak może być.. >.<wink odebrałam wyniki IgG i IgM met. WB. IgM ujemny (mało dziwne jeśli borelioza to ma z 9 miesięcy.. albo i kilka lat) przy IgG dwa paski na plus (17 i 19 - czyli dalej nie wiem nic), ale tylko plus bez podania wartości. Nie wiem czy jest sens robić PCR..?

Z innych badań mam notorycznie podwyższone OB, najwyższe było przy epizodzie z początku roku teraz tylko lekko ponad normę) i CRP.. RF w normie.

Najgorzej jest, że znamienitą część objawów można zrzucić na inne moje przypadłości..
Jak myślicie? Co z tym dalej robić.. do neurologa idę z wynikiem MRI, ale z wątpliwościami nie do końca wiem co dalej..
Czy we Wrocławiu jest jakiś specjalista od boreliozy czy dalej najbliżej tylko w Zabrzu?
Ktoś wie może (nie chcę w tej chwili zawracać głowy lekarzowi) czy są duże kolejki do Zabrza?
Czy lepiej wykonać jakieś jeszcze badania przed wizytą?

Z góry dziękuję za odpowiedzi i będę wdzięczna za podpowiedzi co ze sobą i z tym wszystkim zrobić.

Obserwuj wątek
    • xena1988 Re: Moja borelioza (?) 13.09.11, 17:23
      Mi sie wydaje że masz borelke a nie żadne Sm jeżeli juz masz przwlekla borelke to ci nie wyjdzie w krwi bo bakterie sa juz w tkankach, ja tez dlugo szukalam co mi jest a objawy mam prawie takie same jak ty i borelioza nei wyszla mi w zadnych badaniach....dopiero wyszly mi koinfekcje chlamydia pneumoniae i mycoplasma a takze bartonella więc może zrób sobie na koinfekcje bedziesz pewniejsza a jest lekarz leczący w Bytomiusmile we Wrocławiu niema przynajmniej nie slyszalam Pzdr.

      • moneki Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 09:09
        Im więcej czytam tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to borelka.
        Szczególnie po odwiedzeniu strony laboratorium Synevo.
    • sangwinik_1 Re: Moja borelioza (?) 13.09.11, 18:03
      Na moj gust zakrawa to troche na jakas bakterie.
      Zrob tak:
      1. www.wielkoszynski.webity.pl/panel-badan-diagnostycznych/
      to stronka lekarza z bytomia..umow sie na badania krwi - zrob u niego bartonelle i babeszjoze
      z tego co wiem on juz nie przyjmuje nowych pacjentow, ale umow sie na pobranie krwi i zagadaj moze uda sie wkrecic na wizyte od razu
      2. zanim pojedziesz do dr z bytomia zrob zeby nie tracic czasu w lab Synevo(we Wrocku) Chlamydie Pneumonia, Mykoplazme i Candide (czasem grzyb moze powodowac takie objawy)
      Mnie borelioza tez nie wyszla, a robilam juz kilka razy. Szkoda czasu i kasy. Wyszla mi watpliwa bartonella, dodatnia mykoplazma i chlamydia. Tez jak Ty latalam od Kajfasza do Annasza, wszyscy ze to nerwica..
      Musisz sie nastawic ze powyzsze badania troche nadszarpna budzet, ale czego sie nie robi dla zdrowotnoscismile
      Jak bedziesz miala jakies pytania, to pisz. Tu na pewno ktos odpowie i cos podpowie
      • xena1988 Re: Moja borelioza (?) 13.09.11, 18:43
        Szkoda czasu na zakźników najlepiej zacząć metoda Ilads ale to jest moje zdanie smilezrobisz jak bedziesz uważać ale też mi sie wydaje że jest to jakas infekcjasmile))masz bardzo podobne objawy a ja wlasnie sie lecze u tego lekarza co koleżanka podała linka i jak narazie po 2 miesiacach mam juz pewna poprawe także do dziełasmile)Pzdr
        • moneki Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 09:18
          Trudo mi jakoś podejść optymistycznie.
          Lekarzy takich na Polskę jest trzech.

          Pani doktor w Krakowie (dostać się tam - niemal niemożliwe).
          Teraz mam info, że do Bytomia (ot nawyk mylenia z Zabrzem mam, wszytko przez UC tongue_out) się raczej nie dostanę.. załamujące to wszystko.
          Wyprawa do Warszawy odpada - za długo nie wyrobię w pociągu w samolot nie wsiądę.. >.<

          Myśłałam, że mam nową (poniżej roku) boreliozę.. ale im dłużej czytam tem bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to może być kilka lub kilkanaście lat. Choć ukąszenia kleszcza sobie nie przypominam tak czy inaczej.

          Jak można w miarę grzecznie acz wkutecznie znapastować miłego (mniemam) pana doktora z Bytomia? Wysłać mu długi mail z objawami czy jak?

          Usiłuję też szukać w niedoborach witamin (optymistka jakaś ze mnie mimo wszystko wyłazi). Głównie magnezu - takie wieloletnie wypłukiwanie swoje daje, ale już nie wiem..
          Na razie wybieram się do neurologai będę kobietę dusić bo logiczna jest i może coś z tego wyjdzie.

      • moneki Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 09:11
        Dziękuję za podpowiedź. Na pewno zrobię badania.
        Chciałabym żeby to była bakteria, ale to wszystko tak pięknie podchodzi pod boreliozę..
        • mab62 Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 09:25
          Witaj.
          To nie prawda że w Polsce leczy tylko trzech lekarzy.Jest ich znacznie więcej.
          Może spróbuj tu:
          www.borelioza-leczenie.pl/Powodzenia.Pozdrawiam.
          • mab62 Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 09:33
            Dr.w Katowicach.Spróbuj:
            www.borelioza-leczenie.pl/
            • moneki Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 10:40
              Dziękuję. Chyba nawet widziałam jej stronę, ale zastanawiałam się czy ogólnie jest polecana jak ta trójka (Warszawa, Bytom, Kraków) bo nic nie znalazłam. sad
    • pies_z_laki_2 Re: Moja borelioza (?) 13.09.11, 21:54
      We Wrocławiu polecano panią doktor internistkę, patomorfolog, reumatolog, specjalistkę od jersinii.
      Nie wiem jak u niej z innymi koinfekcjami, nie wiem czy to rzeczywiście dobry fachowiec, czy leczy skutecznie, a na koniec nie wiadomo, czy coś i jeśli już, to co ci wyjdzie w badaniach. Ale to oznacza, że jakiś lekarz specjalista we Wrocku jednak jest smile

      W sprawach nieco wątpliwych można ponoć zrobić LTT, ale najlepiej by było napisać do dr W. i dopytać, jakie badania w twoim wypadku byłyby najbardziej odpowiednie, żeby dowiedzieć się jak najwięcej, a nie zbankrutować...

      Trzymaj się!!!
      • ola25 Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 09:20
        Mi po wątpliwym wyniku WB w LTT wyszło jak byk-aktywne zakażenie boreliozą...
      • moneki Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 10:23
        Staram się trzymać wink

        Wybaczcie, trochę się gubię w systemie komantarzy tego forum więc nie wszystkim mogę odpowiedzieć od razu. Jednak wiedzcie, że wszystko czytam i jestem bardzo wdzięczna za pomoc smile

        Czy LTT coś da przy starej boreliozie (podejrzewam neuroborelioze)?
        • ola25 Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 17:27
          Mi właśnie wyszło przy starej-neuro...
      • moneki Re: Moja borelioza (?) 14.09.11, 11:07
        A masz jakieś namiary na tego specjalistę? (maila mam na gazecie - przed małpą nick).
        • nikaoto Re: Moja borelioza (?) 28.12.11, 22:55
          Witam,
          mam namiary na lekarza z Łodzi. Jeśli chcesz, daj znać.

          Pozdrawiam
          • anyx27 Re: Moja borelioza (?) 06.01.12, 12:06
            Dr Z Katowic jest jedynym lekarzem chorób zakaźnych,który leczy w PL metodą ILADS. Leczy tak od wielu już lat, ma doświadczenie, sukcesy w leczeniu, do tego zawsze ma czas dla swoich pacjentów, odbiera tel, odpisuje na maile. Do p.dr możesz mieć 100% zaufania smile
            • anyx27 Re: Moja borelioza (?) 06.01.12, 12:07
              A do tego w miarę blisko - 1.5h z Wrocławia smile
              • moneki Re: Moja borelioza (?) 01.03.12, 14:10
                To jest pani doktor? Tzn. na sieci znalazłam jedną w Katowicach. To ona?

                Ja na razie jakoś tak.. odłożyłam borelkę na półkę (podejrzenie SM też, ale to głównie z niemożności dostania się do szpitala - zlewka pacjenta totalna). Masa innych problemów, trochę rehabilitacji, ruchu i większość problemów znikła. Niemniej polazłam z ciekawości do zakaźnika.. a co mi tam, dali skierowanie to przynajmniej NFZ wydoję jak mogę. Tu mnie jeszcze nie było. Pokazałam wyniki.. opisałam samopoczucie (na tamten czas bo teraz większość wyparowała). Nawet kazała zrobić testy. Co z tego jeśli pierwsze podejście to ELISA - zgadnijmy - ujemna bo jakże by inaczej. Wkurzona na maxa wyrwałam pazurkami WB na NFZ lolz Co prawda tylko w klasie Igg, ale zawsze coś - pani zakaźnik nawet uznała słuszność argumentów przemawiających za WB (wow - ale to tyle wowów niestety). I co się okazuje. Pierwszy mój test robiony pół roku temu miał dodatnie 2 paski - 17 i 19. Teraz paski są 3 - 17, 19 i ledwo ledwo ponad (+) (szyli ledwo słabo dodatni) pasek 39. Nawet dostałam doxy na całe 4 tygodnie (metronidazolu już dać nie chciała, eh, a myślałam, że w miarę ok jest). I dopiero teraz mam zgryza co robić dalej. Wziąć te doxy, a po 2-3 tygodniach sprawdzić WB czy przypadkiem nie wyskoczy Igm? Aha i czy ja dobrze rozumuję, że nowe paski w Igg mogą dochodzić w czasie trwania choroby? Albo czy inne laboratorium (tym razem synevo) mogło nieco inaczej zinterpretować/uzyskać wyniki?

                Pewnie poradzę się Pana doktora z Zabrza co zrobić żeby zrobić mądrze (odłożyłam trochę kasy w międzyczasie..) Niech ktoś mi proszę na ludzki przetłumaczy - bo czytam i nie wiem czy dobrze rozumuje, które paski w WB są bardzo charakterystyczne, które tylko charakterystyczne. Które na 100% świadczą o BB, a które mogą dawać reakcje krzyżowe.
                • marysi4 Re: Moja borelioza (?) 01.03.12, 20:17
                  Cześć moneki! Rozumiem, że wysoki koszt badań i leczenia mogą ograniczać, ale myślę że nie dobrze z tym zwlekać. Bez zdrowia wszystko inne nie ma sensu. Ja też na ponad 3 miesiące odsunęłam od siebie myśli o boreliozie, a później zdecydowałam się jednak na leczenie. Gdybym zrobiła to wcześniej, być może kuracja trwałaby 3 m-ce krócej? smile Też jestem z Wrocławia i moje doświadczenia z tutejszymi lekarzami są bardzo negatywne - mam na myśli zakaźników. A leczę się właśnie w Katowicach - Pani doktor rozbudza we mnie optymizm smile
                  • moneki Re: Moja borelioza (?) 01.03.12, 21:20
                    Nie kieruję się wyłącznie kasą. Chciałam zobaczyć czy zwyczajne ćwiczenia pomogą - i pomogły na jakiś czas. W moim przypadku bóle mięśni, ścięgien czy kości nie są wybitnym zaskoczeniem. Bóle głowy i połowa innych cudów również nie - przyczyna jest dużo bardziej prozaiczna. Mam sporą nadwagę, pracę siedzącą i mało ruchu. Więc te objawy dziwne nie są (kręgosłup jest przeciążony solidnie) i trudno je zwalać od razu na boreliozę.

                    Chciałam też poszperać na spokojnie - zebrać jeszcze wiadomości. Nie mam mocnego żołądka ani wątroby ani nerek żeby zdecydować się ot tak na dowalenie sobie trzema antybiotykami na raz. sad To nie cukierki żeby je tak łykać pro forma i szczerze mówiąc szpikowanie organizmu taką ilością leków zwyczajnie mnie przeraża.. Więc muszę mieć pewność.. na tyle na ile mogę. Poza tym miałam nadzieję dostać się do szpitala w międzyczasie żeby zobaczyć na czym moje zmiany w MRI polegają - cóż.. nie wyszło tak do końca, ale w sumie mogę się teraz za to zabrać - jeśli pojawią się nowe zmiany będzie je dobrze widać po tym czasie.

                    Czytałam dużo niemniej dalej niewiele wiem, ale potrzebowałam czasu żeby to przetrawić. Trochę czuję się tak jakby ktoś mi zasłonił oczy i kazał zgadnąć czy karteczka, którą ktoś mi trzyma za plecami jest czarna czy biała..
                    • marysi4 Re: Moja borelioza (?) 01.03.12, 21:54
                      Aż z ciekawości sięgnęłam do swoich wyników. Nie pamiętam ich, bo hołduję idei, że leczymy objawy a nie wyniki smile ale sprawdźmy. Robiłam WB w Synevo we Wro. I wówczas miałam wynik wątpliwy w klasie IgG (tylko P31 na +) i dodatni w IgM (tylko P25 na +) - to dla mnie i dla Pani dr wystarczające potwierdzenie zakażenia...
                      • moneki Re: Moja borelioza (?) 01.03.12, 22:53
                        Pół roku temu też miałam wątpliwy w Igg.. teraz niby dodatni (ciekawi mnie skąd ta różnica). Ja nie mam Igm ani kawałeczka.. gdybym miała byłoby tak dużo prościej ... sad
                        • marysi4 Re: Moja borelioza (?) 02.03.12, 08:30
                          Moneki, ja nie jestem specjalistą, ale nie wiem dlaczego dziwią Cię te wyniki? Miałaś świeże zakażenie, które pół roku temu było wątpliwe w klasie IgG. Z upływem czasu (kilka miesięcy od zakażenia) choroba przechodzi w fazę przewlekłą i na tym etapie wychodzą dodatnie wyniki w IgG. Ja to tak rozumiem. Dodatnie wyniki WB w klasie IgG są bezpośrednim dowodem zakażenia. Czy ktoś mógłby potwierdzić to, co piszę?
                          • moneki Re: Moja borelioza (?) 02.03.12, 10:10
                            marysi4 napisała:
                            > Moneki, ja nie jestem specjalistą, ale nie wiem dlaczego dziwią Cię te wyniki?
                            > Miałaś świeże zakażenie, które pół roku temu było wątpliwe w klasie IgG. Z upły
                            > wem czasu (kilka miesięcy od zakażenia) choroba przechodzi w fazę przewlekłą i
                            > na tym etapie wychodzą dodatnie wyniki w IgG. Ja to tak rozumiem. Dodatnie wyniki
                            > WB w klasie IgG są bezpośrednim dowodem zakażenia. Czy ktoś mógłby potwierdz
                            > ić to, co piszę?
                            Szczerze mówiąc zaczynam powoli głupieć.
                            To w końcu która klasa odpowiada za świeże zakażenia?
                            O czym świadczy IgM, a o czym IgG?
                            • moneki Re: Moja borelioza (?) 02.03.12, 10:40
                              Albo inaczej pytanie.
                              Świerze zakażenie - ujemna klasa IgM i słabo dodatnia IgG.
                              Przechodzi w fazę przewlekłą - w dalszym ciągu ujemne IgM i dodatnie IgG?
                              Poprawne to jest? Można nie mieć klasy IgM?
                              • marysi4 Re: Moja borelioza (?) 02.03.12, 12:01
                                Moim zdaniem nie zdążyłaś wykonać badań w momencie jak miałaś dodatnie IgM, w związku z czym przeszło w ujemne, a IgG w wątpliwe, po czym w dodatnie.
                                • moneki Re: Moja borelioza (?) 02.03.12, 12:10
                                  Hmm no faktycznie tak może być.. cudownie..
                                  To ja się nie widzę zupełnie na kilkunasto miesięcznej antybiotykoterapii....
                                  Mnie powala po jednym antybiotyku i muszę się z tego zbierać dłuższy czas, a co dopiero po 3.

                                  • rrycerz Re: Moja borelioza (?) 04.03.12, 12:43
                                    Mam identyczne objawy jak Ty, z badań jedyna różnica to brak zmian w MR, oraz brak podwyższonego OB (jedynie % monocyty podwyższone w morfologii). Nie mam ani jednego paska w WB (powtarzane 2 razy), więc szukam innych przyczyn, choć zleciłem też LTT.
                              • pies_z_laki_2 Re: Moja borelioza (?) 02.03.12, 13:40
                                Zrób badanie KKI u dr wielkoszyńskiego
                                "Krążące kompleksy immunologiczne (KKI) anty-Borrelia burgdorferi IgG i IgM"
                                - www.wielkoszynski.webity.pl/badania-diagnostyczne/
                                • pies_z_laki_2 Re: Moja borelioza (?) 02.03.12, 13:41
                                  Ooops, miało być z wielkiej litery :8
                                • moneki Re: Moja borelioza (?) 05.03.12, 08:29
                                  > Zrób badanie KKI u dr wielkoszyńskiego
                                  > "Krążące kompleksy immunologiczne (KKI) anty-Borrelia burgdorferi IgG i IgM"
                                  > - www.wielkoszynski.webity.pl/badania-diagnostyczne/
                                  A co to jest (poza tym, że badanie) i co to daje?

                                  • pies_z_laki_2 Re: Moja borelioza (?) 05.03.12, 12:04
                                    Poczytaj tu:
                                    - kleszcze.edu.pl/blog-borelioza-pytania-i-odpowiedzi-lekarza-ilads-t377-70.html#p2934
                                    - kleszcze.edu.pl/blog-borelioza-pytania-i-odpowiedzi-lekarza-ilads-t377-80.html#p2951
                                    • moneki Re: Moja borelioza (?) 05.03.12, 13:56
                                      pies_z_laki_2 napisała:
                                      > Poczytaj tu:
                                      Dzięki piękne smile

                • qwerty090 Re: Moja borelioza (?) 05.03.12, 11:37
                  I co się o
                  > kazuje. Pierwszy mój test robiony pół roku temu miał dodatnie 2 paski - 17 i 19
                  > . Teraz paski są 3 - 17, 19 i ledwo ledwo ponad (+) (szyli ledwo słabo dodatni)
                  > pasek 39. Nawet dostałam doxy na całe 4 tygodnie (metronidazolu już dać nie ch
                  > ciała, eh, a myślałam, że w miarę ok jest). I dopiero teraz mam zgryza co robić
                  > dalej. Wziąć te doxy, a po 2-3 tygodniach sprawdzić WB czy przypadkiem nie wys
                  > koczy Igm? Aha i czy ja dobrze rozumuję, że nowe paski w Igg mogą dochodzić w c
                  > zasie trwania choroby? Albo czy inne laboratorium (tym razem synevo) mogło niec
                  > o inaczej zinterpretować/uzyskać wyniki?
                  >
                  > Pewnie poradzę się Pana doktora z Zabrza co zrobić żeby zrobić mądrze (odłożyła
                  > m trochę kasy w międzyczasie..) Niech ktoś mi proszę na ludzki przetłumaczy - b
                  > o czytam i nie wiem czy dobrze rozumuje, które paski w WB są bardzo charakterys
                  > tyczne, które tylko charakterystyczne. Które na 100% świadczą o BB, a które mog
                  > ą dawać reakcje krzyżowe.

                  Zobacz drugą tabelkę
                  www.wielkoszynski.webity.pl/zakres-c59bwiadczen/borelioza/diagnostyka-zakazen-borrelia-burgdorferi/
                  Tutaj też masz opis punktacji dla antygenów wg diag.pl
                  forum.gazeta.pl/forum/w,26140,117977996,117989580,Re_WB_IgM_punktow_8.html
                  W sumie się pokrywa, te bardziej specyficzne są wyżej punktowane, choć sam pomysł z punktowaniem średni...

                  Robiłam u nich i z jednej strony wdzięczna im będę dozgonnie wink bo wykryli mi boreliozę i dostałam leki kiedy lekarze kazali pić melisę i łykać witaminki, a z drugiej przez tę punktację miałam trochę problemów bo to jedyny mój namacalny dowód na chorobę ale lekarze wszysko wiedzą najlepiej i nawet jak palcem pokażę w opisie pod wynikiem że moje 8 pkt to nie jest jednostka jak na testach z innych labów tylko wg ich punktacji przy moich specyficznych paskach nawet 1 automatycznie daje wystarczająco punktów na dodatni (a ja mam 4) i dalej nie sumują, to potem patrzę a lekarz pisze "WB nisko dodatni". No odechciewa się....

                  Gdybyś chciała brać doxy i powtarzać WB to zaleca się zrobić 6 tyg.odstępu między antybiotykami a testem

                  A wizją miesięcy na abx na razie się nie dobijaj...jak masz możliwość wziąc parę tyg.doxy to może tak zrób a potem się zobaczy. Mi najbardziej pomogły pierwsze 2 mies.niskiej dawki od zakaźnika wink nie uzdrowiły niestety i dalej czułam się lipnie ale poprawa była ogromna. Poza tym są jeszcze inne opcje, np. zioła jak u Bzyki (gdzieś tu niżej jest jej wątek). Jak nie jesteś przekonana + źle reagujesz na abxy + nie masz potwierdzonej choroby to nie ma co się pakować w ILADS chyba...
                  • moneki Re: Moja borelioza (?) 05.03.12, 14:05
                    Właśnie cały czas się z tym bije.. co zrobić tak i tak do końca nie wiem. Na razie zaczynam kręcić się koło badań u Pana doktora z Zabrza (tzn. usiłuję nasmarować jakiegoś składnego maila). Cosik będzie wiadomo..(albo i nie). Co do samych antybiotyków - tak boję się takich dawek - mnie jeden duomox ściął z nóg na pół roku.. wyszłam ze skutków jego stosowania po takim czasie dopiero.

                    Zabawne w tym wszystkim jest to, że nie mam jakichś wielkich objawów obecnie (przynajmniej takich, których nie mogłabym zwalić na inne przypadłości na bank posiadane) .. z drugiej strony.. może to cisza przed burzą.. i bądź tu pacjencie mądry. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka