Czy ktoś z Was to ma?
Okazało się, że ja na to cierpię, w końcu, po tak długim czasie bezradności wiem co mi jest. W Polsce niewielu lekarzy o tym słyszało, może stąd moje bezskuteczne wędrówki do tej pory z przeróżnymi dolegliwościami mimo leczenia boreliozy i innych infekcji. Dowiedziałam się o tym nie dawno od pewnej lekarki i homeopatki, u której byłam. Nie ukrywam, że choć diagnoza nie była dla mnie optymistyczna to bardzo się ucieszyłam, bo w końcu wiem, co się kryje za moimi CIĄGŁYMI migrenami, fibromialgią, mgłą umysłową, derealizacją i depersonalizacją, uczuciem braku powietrza i potrzebą otwartego okna, extremalnym zmęczeniem, brakiem koncentracji, zapominaniem, stanami lękowymi i atakami paniki, uczuciem szaleństwa, nietolerancją przetworzonego jedzenia, leków chemicznych, znieczuleń, wszystkich zapachów związanych z jakąkolwiek chemią, uciekaniem od ludzi i zamkniętych pomieszczeń, chemii – ja po prostu jestem chora na Multiple Chemical Sensitivity (MCS), czyli Zespół Chemicznej Nadwrażliwości. Kiedy jestem na wsi lub w lesie, z dala od ludzi, zanieczyszczeń, kosmetyków, perfum, środków piorących i czyszczących to mi wszystkie moje dolegliwości znikają i czuję się dobrze. Myślę jasno, logicznie, znikają migreny, mogę oddychać, mam dużo siły, apetyt. Natomiast w mieście, gdzie oprócz zanieczyszczeń mam wciąż kontakt z innymi ludźmi i ich zapachami kosmetyków, perfum itd. wciąż czuję się bardzo bardzo źle. Tak więc moje migreny, fibromialgia, zespół przewlekłego zmęczenia i inne dolegliwości są skutkiem MCS. Oczywiście MCS to przyczyna wtórna, pierwotną przyczyną tej choroby jest zatrucie organizmu do granic możliwości i poważne upośledzenie radzenia sobie z wydalaniem toksyn oraz nie przyjmowanie nowych.
Wszystko stało się nagle jasne, logiczne i klarowne. Już wiem, dlaczego dostałam ataku histerii po zakupie nowego dywanu i szafy u mnie w pokoju i za nic w świecie nie mogłam przy nich być.

Albo dlaczego wylądowałam na rezonansie magnetycznym po znieczuleniu u dentysty. Dlaczego po jeździe metrem czuję perfumy, kosmetyki, dlaczego mam problemy z samopoczuciem w supermarketach, centrach handlowych, jazdą środkami komunikacji miejskiej, życiem w mieście. Wystarczy, że poczuję przez chwilę perfumy czy inną chemię i dostaję migreny, jestem wyczerpana, wszystko mnie boli i czuję straszną mgłę umysłową.
Charakterystyczne jest dla tej choroby ogromne węchowe wyczulenie, bardzo nadwrażliwy węch. Z tego co się orientowałam to normalny zdrowy człowiek potrzebowałby 1000krotnie większego stężenia danej substancji, by poczuć się tak, jak osoba chora na MCS.
Tu są bardzo fajne filmy jakbyście chcieli się czegoś dowiedzieć:
www.youtube.com/watch?v=cJMqdII6nio (po niemiecku)
www.youtube.com/watch?v=r8lCXbPwg1k (po angielsku)
www.mcs-info.at/MCS-Fakten/mcs-informationen.html (strona poświęcona MCS po niemiecku)
Ta choroba tworzy się z poważnego zasyfienia organizmu i upośledzenia pozbywania się ich nie mówiąc już o zdolności radzenia sobie z nowymi toksynami. W pewnym momencie wprowadzenie dużej ilości toksyn (u mnie były to leki chemiczne - antybiotyki i hormony oraz inne) następuje załamanie organizmu i zaczyna nie przyjmować już jakichkolwiek toksyn.
Jeśli ktoś z Was ma podobne problemy - proszę o kontakt!
Pozdrawiam ciepło,
A.