Dodaj do ulubionych

poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał?

    • swigonka jest poprawa!!!!!!!!!!!!! 26.01.08, 20:59
      dziś od rana byłam słaba, potem migrenka i ból karku, po godzinie
      przypływ sił. czułam się tak, jak już dawno nie było mi dane się
      czuć. ZATAŃCZYŁAM Z MĘŻEM I ZJADAŁAM KOLACJĘ- z apetytem!- chlebek
      na zakwasie rzecz jana!- teraz ciut ciut zdrętwiała prawa skroń i
      najmniejszy palec u nogi- też prawej. ale jest lepiej!!!!!!!!
      zobaczymy na jak długo i kiedy mnie znowu dopadnie herxi!
    • zbigi9 Ja wyleczyłem się 28.01.08, 21:25
      Mnie się udało pozbyć tej boreliozy. Sprawa była świeża z kwietnia 2007 ale
      leczenie trwało 3tyg plus potem 2 m-ce (rumień raz i potem ponownie za 2
      miesiące w tym samym miejscu). Wyniki RealTime PCR ilościowe były negatywne.
      Pozostała tylko koinfekcja Babeszjoza ale chyba nie ma sensu już tego leczyć,
      nic mi nie dolega i wyniki krwi są bardzo dobre. Piszę to ponieważ wiem jak
      brakuje takich informacji tym którzy są w trakcie leczenia. Można jednak to pokonać.
      • hopekk Re: Ja wyleczyłem się 29.01.08, 14:00
        a wydawałoby sie, sugerujac sie wiedza dostepna w internecie, ze nie da sie wyleczyc boreliozy nie wyleczajac wczesniej babesji smile
        • zbigi9 Re: Ja wyleczyłem się 29.01.08, 19:16
          Jest może pewna różnica, ja jestem świeżym przypadkiem. Jak spojrzysz na mój
          wątek zbigi9 to zobaczysz że wyniki krwi były prawie wzorowe. Z tymi wynikami
          miałem sam sporo mętliku w głowie. Leczenie 2 miesięczne zestwem 3 antyb zgodnie
          z zaleceniami i po 2 m-cach wynik nadal pozytywny. Miesiąc jeszcze odczekałem i
          zrobiłem PCR borelia ilościowy i jakościowy babesia. Na swój inżynierski rozum
          wydedukowałem że jeśli nie pierwotniak jest większy od bakterii to może ta może
          być przenoszona przez te pierwotniaki (nie wiem czy jest większa ale tak mi sie
          wydawało) Innych bakterii nie podejrzewałem o nosicielstwo. Wynik wyszedł jedno
          ujemne drugie dodatnie.
          • michal056 Re: Ja wyleczyłem się 27.03.08, 22:34
            No cóż.Chciałoby sie napisać że jestem zdrowy, ale wciąż coś nowego wychodzi.17 m-c minąło jak z bata trzasnął. Od 3 miesięcy jestem na tetra zamurze i tini.0gólnie czuje sie bardzo dobrze ale ta choroba lubi zaskakiwać.Od miesiąca zaczął się problem z zębami.Zjem tylko coś ciepłego,czasami i bez tego, zaczyna boleć prawa szczęka.Lewa nic.Może ma to zwiazek że po prawej stronie mam ósemi a po lewej usunięte dawno temu.Przekrwione oczy,różne żrenice jakieś lekkie nerwobóle.Te wszystkie dolegliwości można by olać ale coś jednak jest na rzeczy i wez tu człowieku zakończ leczenie.Czas chyba zrobić PCR na Bartonele.
            • gmbh1 ja mam mieszane odczucia 28.03.08, 11:01
              no własnie...mma wrażenei ,ze nikt z nas nie wyzdrowiał...że wyniki
              badań sa do bani...najważneijsze jest samopoczucie...
              jestem 8 m-c na abx!
              i wrażenei,ze gorzej się czuję tzn jest wiecej innych dolegliwosci..
              bołały mnei stawy-lewe kolano i łocieć
              a teraz? bole w róznych częściach ciała.....jakby ktoś mnie
              walnął....szczypanie w mięsnaich ud,twarzy
              oczywiście to wszystko jest ....odczuwalne,ale zyje,pracuje,pływam...
              myśle,zeby to zakończyc i neich się teraz organizm
              broni,walczy...ale już samsmile
              • betti811 Re: ja mam mieszane odczucia 28.03.08, 17:49
                Minęło 3 miesiące odkąd odstawiłam abx i jeszcze nic we mnie nie
                łupnęło.Nadal mam dziwne kłujki po kończynach,inne niż za
                boreliozy,ale one ani nie zwiększają sie ani nie zmniejszają.Za to
                skutecznie się odgrzybiłam i ogólnie czuję się świetnie.
                • borelka46 Do Aleksandry 251 28.03.08, 21:06
                  Aleksandra,w borelce , chlamydiach mycoplasmach i podobnych cholerach -
                  nerwica i depresja jest tylko objawem dalej toczącej się infekcji, zaniki
                  pamięci też , problemy osobowościowe też ąż do chorób psychicznych. Uważaj na to
                  - bo lekarze b. szybko ci wmówią żeś bardzo chora nerwicowo lub psychicznie i
                  mają problem z głowy. Zdaj sobie sprawę że w objawy boreliozowe tak naprawdę
                  wierzy tylko chyba 5 lekarzy w Polsce. Psychotropy trzeba wziąć jeśli pojawiają
                  się myśli samobójcze, ale jeśli nie jesteś leczona to infekcja i neurotoxyny
                  dalej sobie u ciebie używają. Pamiętaj to moje prywatne zdanie nie jestem
                  lekarzem tylko chorym który też przerwał leczenie po 11 msc. ale mam
                  doświadczenie że depresje wycofują się po biotraxonie.
                  Odezwij się i jak się czujesz jakie wyniki po badaniu?
            • borelka46 Re: Ja wyleczyłem się 31.03.08, 11:02
              Cześć Michał, mam podobnie ,bez bólu zębów.
              Różne źrenice świadczą o toczącym się procesie zapalnym układu nerwowego lub
              mózgu ,u mnie już seronegatywnego w WB, Eliza + ,ale zakaźnik to też olał.
    • michal056 Re: Prawie zdrowy. 13.06.08, 21:29
      Mija 20 miesiąc leczenia.Zaczynając nie przypuszczałem że wytrzymam 3 miesiące,a tu prosze 20 zleciało.Chyba zrobie imprezkę bo czuję sie rewelacyjnie.W ogrodzie mogę tyrać przy łopacie pół dnia, drugie pół kosić trawe, a wieczorem iść na tańce.Od 2 miesięcy leczę tez Babeszjoze(dodatni PCR ) i chyba ten zestaw z Malorone był niezbedny bo postęp w leczeniu stanął na 95 procentach rok temu.A teraz czuje ze znowu coś idzie do przodu.
      • swigonka Re: Prawie zdrowy. 13.06.08, 21:36
        ale świetna wiadomość! no mi sie własnie coś przyblokowało, ale PCr
        na babeszię wyszedł ujemny.....myslałam, że to ona mnie gnębi.
        • zanka.2 Re: Prawie zdrowy. 14.06.08, 18:43
          ciesze sie z Toba michal ,że zdrowiejesz to budujące dla nas.
          - ja lecze sie 7 miesięcy ,ale mam dodatkowo 4 koinfekcje i troche
          jest to oporne.znaczącej poprawy nie ma ,ale minimalna tak.jestem
          tez po 5 miesięcznej kuracji malarone na babeszje-mam nadzieje,że
          wybiłam dziadowstwo.lekarka tez mówi mi o 2 latach leczenia, nie
          daje jednak gwarancji całkowitego wyleczenia , gdyz ja
          prawdopodobnie mam borelke przeszło 20 lat.napisz jak dawno ty byłes
          ugryziony -pozdrawiam
          • michal056 Re: Prawie zdrowy. 14.06.08, 19:26
            Pierwszy rumień na pół uda to było gdzieś 40 lat temu. Miałem wtedy około 13 lat.Pamietam jak przez mgłe, że przezorna lekarka dała mi antybiotyk.Od tamtej pory zostałem tzw. chorowitym młodzieńcem(astma , zatoki, wzrok padł minus cztery w 1 rok ,jak bolało minie serce to mówili że rosne,potem nietolerancja alkoholu,problemy z układem trawiennym).Drugi rumień był 5 lat temu.
    • nataszkam Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 07.09.08, 21:44

      Stary wątek- szkoda, żeby przepadł smile
    • newborn27 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 17.12.08, 20:06
      Zaczynam 7 miesiąc abx na boreliozę staruszkę (doxy+tini) - były
      delikatne herxy w stylu grypy, ale krótko i tylko w 1-szym miesiącu.

      W międzyczasie była miesięczna kuracja babesji (Malarone+
      Azitrolek) - były solidne herxy, 2 napady drętwienia CAŁEGO ciała z
      otepiającym bólem głowy. Po miesiącu PCR ujemny!!!!

      Miałam 3 tyg przerwe na ogarnięcie grzyba (Flukonazol, oreganol,
      paraprotex). Samopoczucie wtedy świetne.

      Objawy zniknęły, takie jak: depresja, zmęczenie, otumanienie,
      drętwienia, bolesne miesiaczki i czuję sie obecnie rewelecyjnie.
      Czekam na ustąpienie jeszcze 3 objawów - dlatego kontynuuję
      leczenie wink
      • gra-ga Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 17.12.08, 21:02
        A jak myślisz jakie miałaś objawy babesi? Bo mój wynik Pcr Poznań
        za pierwszym razem pozytywny ( ku mojemu zaskoczeniu bo to córkę
        ugryzł kleszcz a ja nie pamiętałam swojego-pamięć przywróciło mi
        zdjęcie z ub, roku z plaży plaster na nodze )a objawy b. takie lekkie
        typu pieczenia w karku, jakaś sztywność karku przez 2 tyg. , ciężkie
        nogi (przed leczeniem teraz nie )i no niestety nie ustępująca
        potliwość. Jestem w wieku menopałzy i poty napadowe miałam dużo
        wcześniej. Nie wiem co z tymi objawami właściwie. Jakie one by miały
        być, jak je rozróżnić. W piątek jadę do lekarki 3-mc leczenia
        (malar. arty. itd) i nie wiem co powiedzieć na pytanie czy jest
        poprawa czy pogorszenie?
        • fionka21 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 17.12.08, 22:39
          gra-ga, spróbuj wyrównać hormony. Też podejrzewałam u siebie babs ze względu na
          silne pocenie się. Jak zaczęłam transdermalną HTZ "babesja" wyleczyła się sama wink
          • newborn27 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 18.12.08, 19:30
            Ja przeleczyłam babesję NIE na podstawie aktualnych objawów, lecz
            tych z przed 15 lat (drętwienia, poty, bóle głowy) kiedy to
            podejrzewam ugryzł mnie kleszcz, potem takie ataki miałam jeszcze
            pare razy co kilka lat. Ostatnio mimo braku objawów babs, wykonałam
            w odstępach czasu 3 pcry na babs, i poniewaz 3x bylo dodatnio-
            podjęłam leczenie.
            • reni5553 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.02.09, 18:57
              ^
    • eter05 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.02.09, 19:09
      Nie czytam calego watku bo skoncze jutro tylko odowiadam na tytul ku
      pokrzepieniu serc Jestem tu prawie dwa lata i z czystym sumieniem odpowiadam
      TAK.Bylam na samym dnie psychicznym i fizycznym Dzisiaj jestem normalnym
      czlowiekiem a nie kupka nieszczescia z ktora nie bylo kontaktu.Oczywiscie nie
      przerywam leczenia bo jeszcze nie pora ale tak jak jest to jest po prostu
      wspaniale .Zycze wszystkim wytrwalosci a zdrowie musi wrocic .Watpiacy niech
      pytaja .sluze tez mailem eter05@o2.pl
      • maxymilian123 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.02.09, 20:39
        Witam serdecznie
        Mój mąż Jacek jest po 6 miesiącu leczenia, już po 30 biotraxonie
        czuł się duzo dużo lepiej, teraz często są dni że czuje się po
        prostu rewelacyjnie. A za to kilka następnych zmiennie, ale i tak o
        niebo lepiej niż przed leczeniem. Wiele objawów minęło bezpowrotnie.
        Jesteśmy dobrej myśli, wszystko idzie ku lepszemu / nawet ostatnio
        sam wyraża chęci do małych remontów, to są zwykłe rzeczy a strasznie
        cieszą/ Nasze leczenie chodz ograniczone małym spektrum i
        różnorodnością antybiotyków ze względu na uczulenia wielolekowe
        możemy zmiennie ; biotraxon, doxy, clarytromycyna. Skutek jest
        widoczny.

        Trzymamy kciuki za wszystkich leczących się,
        Kasia i Jacek
        • tosho Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 09.04.09, 00:19
          ^
          • klematis7 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 09.04.09, 17:22
            ten watek chyba nie dla mniesad
            • anyx27 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 09.04.09, 17:49
              Czuję sie naprawdę super smile z dłuuuugiej listy objawów, które były
              wczesniej, mam tylko jeden i to silniejszy, niż wczesniej - problemy
              z nogami, tzn. z ich osłabieniem. W tej chwili jesteśmy po rodzinnym
              leczeniu pasożytów, ale ciągle zagrzybieni. Być może tutaj należy
              upatrywać przyczyny osłabienia mięśni. Odgrzybiam się intensywnie i
              czekam na rezultaty. Gdyby nie problemy z nogami, mogłabym
              powiedzieć, że jestem zdrowa. Gdyby...
    • 1_monika66 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 06.05.09, 17:25
      Witam wszystkichsmile
      chciałabym obwieścić, że moja mama została wyleczona z boreliozy (u doktor
      Beaty) a była jej najstarszą pacjentką!!! Mama skończyła 70 lat i ma wiele
      poważnych schorzeń na koncie. A jednak udało siębig_grin Piszę o tym żeby Wam
      wszystkim dodać nadziei i otuchy oraz wiary, że konsekwentne i bardzo
      rygorystyczne przestrzeganie zasad leczenia przynosi efekty. Chcę też
      powiedzieć, że bez tego forum niczego by nie było (cyt.z Kononowiczasmile).
      Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim ,którzy dzielą się tutaj swoimi
      doświadczeniami i bezcennymi informacjami, których próżno szukać w
      przychodniach i szpitalach.
      W trakcie leczenia, mama wykorzystywała swoją (niemałą) wiedzę na temat
      naturalnych metod wspomagania organizmu , więc jeśli komuś będzie się to mogło
      przydać, to proszę pisać a ja postaram się pozbierać i sukcesywnie przekazywać
      wszelkie informacje.
      pozdrawiam i życzę powodzeniakiss
      Monika
      • luna-3 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 06.05.09, 17:41
        Leczylam sie 1,5 roku ,od 2,5 miesiaca jestem bez abx.Czuje sie
        calkiem dobrze,zmiany pogody i stres powoduja spadek formy,ale po
        takiej chorobie i ciezkim leczeniu,mysle ze potrzebujemy duzo czasu
        na regeneracje.Nawet jesli bede musiala wrocic do leczenia ,to
        wiem ,ze warto,ze sa chwile bez bolu i strachu.Serdecznie pozdrawiam
        i zycze optymizmu i szybkiego powrotu do zdrowia
        • iwcia39 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 06.05.09, 19:19
          I ja chcialabym napisac dobre wiesci-moj 14 letni syn po leczeniu u doktor Beaty jest zdrowy i od miesiaca bez abx.Serce sie raduje jak widze ze powrocil u niego usmiech na twarzy i chetnie wychodzi na dwor aby pograc w pilke czy pojezdzic rowerem.Jego leczenie trwalo o wiele krocej niz innych bo tylko 7 miesiecy ale kazdy organizm inaczej reaguje na leki mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i pokonalismy ta chorobe na zawsze.Pozdrawiam wszystkich i zycze wszystkim powodzenia i wiary ze juz nie dlugo kazdy z was bedzie mogl sie podzielic tutaj dobra nowina.
          • a.guzia Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 06.05.09, 19:31
            Jak miło się czyta takie postysmile Iwonko bardzo się cieszę że Twój synek
            wyzdrowiałsmile Moniko, Twojej mamie też gratuluję pokonania tej bestii. Ja również
            leczę się u dr Beaty i mam zamiar szybko uporać się z tym cholerstwem, choć
            czasem nie jest łatwo. Piszcie jak najwięcej, czym się leczyli Wasi bliscy
            (jakie abx,suplementy itp.)
            Pozdrawiam gorącosmile
            aga
            • lastszogun Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 15.05.09, 22:42
              to w koncu jak to jest z tą choroba
              bo juz sie gubie
              w niektórych watkach piszecie że tego nie mozna wyleczyć ewentualnie zaleczyć
              a teraz olśnienie smile nagle tyle osób wyleczonych??
              własnie??
              wyleczonych czy zaleczonych( bezobjawowych) ??
              • kornelcia75 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 15.05.09, 22:48
                a ja tam nie wiem czy jestem wyleczona czy zaleczona najważniejsze dla mnie że
                czuję się lepiej niż 2 lata temu i wierzę że będzie dobrze,zamartwianie się na
                nic mi nie pomogło.Od 5 mc bez abx.
              • aqarel Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.05.09, 00:03
                lastszogun napisał:

                > to w koncu jak to jest z tą choroba
                > bo juz sie gubie
                > w niektórych watkach piszecie że tego nie mozna wyleczyć ewentualnie zaleczyć
                > a teraz olśnienie smile nagle tyle osób wyleczonych??
                > własnie??
                > wyleczonych czy zaleczonych( bezobjawowych) ??

                Dawno temu napisałem że nie mam szansy na wyleczenie, przy obecnej wiedzy medycznej. Uległem "psychozie" nieuleczalności, tej choroby. Jak ktoś jest pesymistą to powie że jest zaleczony-bezobjawowy a "niepoprawny" optymista zakrzyknie ...no nareszcie jestem zdrowy! Wiec krzyczę NA DZIŚ JESTEM ZDROWY(ci co chorowali wiedzą jak ciężko powiedzieć- jestem zdrowy) a co będzie jutro?....jak nam będzie dane to zobaczymy, jutrzejszy, majowy świt.
                • lastszogun Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.05.09, 02:20
                  zaleczeni czy wyleczeni
                  niewazne wszystkim zycze powrotu do dobrego samopoczuciasmile
                  • doxycyklina Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.05.09, 16:06
                    mysle ze sa tutaj dwie strony medalu,
                    1. nalezy cieszyc sie ze sie jest bezobjawowym, cieszyc sie zyciem bez tabletek, ze da sie jednak pokonac, ten zly stan ciala i ducha
                    2. nawet jesli choroba nawroci, to wylapiemy ja we wczesnych stadiach, wtedy gdy objawy beda jeszcze na wzglednie nieskim poziomie, pozwoli to nam przeprowadzic leczenie, ktore juz znamy, ktorego sie nie boimy, i z cala pewnoscia krotsze leczenie (np nie musimy obawiac sie koinfekcji) - moje zdanie, moze sie myle

                    powodznenia wszystkim
                    doxy
                    • home-1 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 11.07.09, 22:35
                      Nie piszę wile na forum, ale czytam. Tu się wypowiem, że udało mi się po 6-ciu
                      tygodniach. Być może to skutek szybkiej reakcji, ale przede wszystkim DZIĘKI
                      TEMU FORUM. Wszystkim życzę powrotu do zdrowia!
                      • mtm.3 Reaktywacja 02.12.09, 21:55
                        Tak mi się wydało, że warto ten wątek zreaktywować, tak ku
                        pokrzepieniu...
                        U mnie tez jest poprawa, choć po 2 miesiącach abx musiałam
                        zrezygnować (zupełnie wysiadł mi pęcherzyk żółciowy, choć kto wie
                        może był i do bani wcześniej), a teraz jestem na protokole Buhnera
                        (jeszcze niepełnym) - ale wiele objawów mimo to mi ustąpiło, a
                        borelioze mam od 16 lat (choć objawy zaczęły się tak na dobre trzy
                        lata temu).
                        • terka.dwa Re: Reaktywacja 03.12.09, 09:58
                          mtm.3
                          Piszesz że borelioze masz od 16 lat.Pamiętasz kleszcza?
                          Przez te 16 lat nie miałaś objawów własciwie przez 13 lat nie miałaś
                          zadnych objawów bo piszesz ze objawy zaczęły się 3 lata
                          temu.Dlaczego zaczęłas przypuszczac że to borelioza?
                          • mtm.3 Re: Reaktywacja 03.12.09, 14:03
                            Pamiętam kleszcza doskonale (bo załapałam go w podróży poślubnej smile,
                            rumień na całą nogę (dosłownie! od uda do kostki), leczenie
                            antybiotykiem przez dermatologa (chyba ok. 2 tyg.) po kilku
                            miesiącach, lekki paraliż prawej strony twarzy i badania u
                            laryngologa, które nic nie wykazały, cieżka "grypa" i "angina" zaraz
                            po tym - prawie nie do wyleczenia... A później już umiarkowanie,
                            bezprzerwy jakies choroby, przeziębienia, kłopoty z sercem, skóra,
                            stawami, napady zimna, dreszczy nie do opanowania, ale to oczywiście
                            była "nerwica", bo badania nic nie wykazały (nawet sobie wtedy
                            zrobiłam jakies badania krwi, które wykluczyły boreliozę). Ok. 3
                            lata temu przeżyłam śmierć kogoś mi bliskiego (bardzo
                            niespodziewaną, to była młoda osoba) i w tym samym czasie baaardzo
                            poważną chorobę mojej mamy. I zaraz po tym zachorowałam. Jakby mnie
                            w krótkim czasie cos zaatakowało po prostu całą. Kilka miesięcy
                            pielgrzymek po lekarzach, w tym laryngolog, onkolog... itd. Prawie
                            dwa lata na lekach przeciwgorączkowych z niewielkimi przerwami.
                            Wszystkie badania oczywiście ok. Wiec nerwica, jak nic. Lekarz
                            radził, zebym przestała o tym po prostu myśleć smile a ja się snułam z
                            dreszczami i gorączką... Kompletny brak siły. Łapałam wszystkie
                            możliwe choroby. Odprowadzenie dziecka do przedszkola było
                            wyzwaniem. Depresja wykluczona, bo miałam objawy tylko somatyczne. I
                            po prostu wiedziałm, że "coś" we mnie siedzi, choć nikt mi nie
                            wierzył, i mnie zżera od środka...
                            W końcu jak wstawiłam te moje objawy w Internet (najlepszy diagnosta
                            ostatnich lat, jak sie okazuje smile to na pierwszym miejscu wyszła mi
                            borelioza. No i zaskoczenie! Zrobiłam badania. Wartości graniczne.
                            Więc ani zaprzeczyły, ani potwierdziły, ale na leczenie się
                            zdecydowałam, sczególnie, że miałam to szczęście, że pamiętam
                            kleszcza i rumień.
                            Juz po miesiącu leczenia ustąpiły mi objawy w obrębie jamy ustej (a
                            mialam tam prawie wszystko - opuchlizna, jakieś grudki, chore
                            ślinianki notorycznie, ciągły ból prawego migdała, prawego ucha -
                            całej tej strony, która miałam zaatakowana zaraz po ukąszeniu). Nie
                            boli mnie już prawa dłoń, ostatnio wciąz mnie pobolewała, nie czuję
                            bólu bioder, czasami jeszcze mam ból kręgosłupa między łpatkami. Mam
                            więcej energii, o niebo lepsze samopoczucie psychiczne. Nie zdarzyło
                            mi sie ostatnio żadne zasłabnięcie na zmiane pogody, ani kołatania
                            serca, nie budzę się z silnym kołataniem i napadami lęku... Co było
                            notoryczne.
                            Czasami jeszcze (dwa razy od czasu podjęcia leczenia) dostaje
                            gorączki, jak się za bardzo przeforsuję, albo jak mam ogromnego
                            stresa w pracy, to wieczorem dopada mnie gorączka, ale o zimnie nie
                            do opanowania i dreszczach zapomniałam.
                            Ostatnio córka mi powiedziała, mamo jak ty już ganiasz po tych
                            schodach. I rzeczywiście, nie zwróciłam nawet na to uwagi (ale to
                            tez znaczy, że wcześniej musiałam sie snuc, jak staruszka), tak jak
                            nie dostrzegam na bieżąco, ile rzeczy już mi odeszło... Bardzo
                            szybko o tym zapominam, a wydawało mi się, że były po prostu
                            naturalnym objawem starzenia się smile (skończyłam czterdziestkę) a tu
                            taka niespodzianka...
                            Teraz najbardziej pomaga mi kurkuma mam wrażenie, po odstawieniu
                            antybiotykow (pewnie ze względu na mój chory woreczek), poza tym
                            biore zioła Buhnera, bez Andrographisu (musze podleczyć woreczek,
                            żeby go brać) i Citrosept, do tego Optimę, witaminy, magnez, nalewkę
                            z Głogu (bo mam herxy po Resveratrolu i Citrosepcie).
                            Ale to, co mnie nie opuszcza to nadzieja smile na pokonanie tego
                            świństwa zupełnie (ale nawet jakby mialo zostać, jak jest, to i tak
                            jest o niebo lepiej niż przed podjęciem leczenia), czego i Wam, moi
                            Drodzy życzę smile
                            • terka.dwa Re: Reaktywacja 03.12.09, 14:10
                              dzieki sliczne za obszerną odpowiedz.Jak z tego widac to chorowałas
                              tzn.miałas objawy od samego początklu.Leczyłas to abx? u kogo
                              leczysz się teraz?
    • mtm.3 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.12.09, 14:11
      i zapomniałam dodać (na dowód tego, że naprawdę zapomianm o
      objawach, które już mi ustąpliły), że ustąpiły mi czarne mroczki
      sprzed oczu i zawroty głowy (czasami były bardzo silne) -
      przeczytałam o tym w innym wątku przed chwilą i mi się
      rozjaśniło smile)
      • mtm.3 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.12.09, 14:23
        Leczyłam się w Zabrzu, a teraz jak nie mogę abx, to leczę się
        sama... metodą prób i błędów... czytam i czytam, węszę i węszę... i
        robię na sobie eksperymenty... mam koleżankę, która jest moim
        lekarzem rodzinnym i diagnozuję się dzięki niej, bo podpowiada, co
        powinnysmy jeszcze sprawdzić, ale póki nie zrobię porządku z
        pęcherzykiem żółciowym, to cóż mi pozostało... a nie robię z nim
        porządku, bo mam nadziję, że może się tez uda go wyleczyć, więc
        cierpliwie czekam na ostrej dietce smile i pewnie dopóki choć troche
        będa postępy w zdrowieniu to pozostanę przy tym, co jest
        • koala101-0 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.12.09, 18:49
          mtm.3 cieszę się. Trzymaj tak dalej. Byle do pełnego wyzdrowienia.
          • reni5553 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.12.09, 20:16
            z każdym dniem jestem coraz bardziej pewna
            swojego zdrowia, które powróciło
            po 2,5 latach leczenia i kilku koinfekcjach
            udało mi się
            jest to możliwe
            jednym potrzeba kilku m-cy, innym rok, innym jeszcze kilka lat
            ale jest to możliwe

            pozdrawiam
            Reni
            • mtm.3 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.12.09, 20:29
              kurczę, reni, ale nam trzeba takich postów, jak Twoj!
              koala dzięki za ciepłe słowa smile
              zapomniałam tez dodać, że od kilku miesięcy smaruję się
              olejkiem "boreliozowym" i pewnie to też pomaga...
              pozdrawiam
              • great.blondino Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 03.12.09, 20:49
                nie wiem czy powinienem sie wypowiadac bo borelioza nie pokrzywdzila
                mnie tak bardzo jak innych fizycznie ale mocno uprzykszyla i
                spowolnija moje zycie ktore bylo zawsze bardzo akatywne czy to
                zawodowo, czy fizycznie czy chocby towarzysko.

                Leczenie zaczalem 16 miesiecy po ugryzieniu, minelo 3 tyg i widze
                OGROMNA poprawe, glownie psychiczna, czekam az wroci mi koncentracja
                jaka mialem kiedys ale stawiam ze to tylko kwestia czasu smile

                Fizycznie? praktycznie wszystkie dolegliwosci boreliozowo
                bartonellowe odeszly w zapomnienie...no ale pojawily sie nowe o
                podlozu pewnie Herxowym ale co tam...Ja nie dam rady? Ja ? smile

                3majcie sie cieplo damy rade...
    • difda Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.02.10, 16:37
      Ja leczylam sie 9 m-cy, od 5 tygodni jestem bez abx i narazie czuje sie dobrze.
      Jednak mam problemy z wprowadzaniem produktow, wprowadzam stopniowo, ale
      zauwazylam, ze na niektore reaguje zle, tzn. pojawia sie bialy nalot na jezyku.
      Mam nadzieje, ze z czasem to sie zmieni.
      Zycze wszystkim wytrwaloscismile
    • a.guzia Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.06.10, 12:38
      Jestem na etapie oczyszczania organizmu po antybiotykach. Czuję się bardzo
      dobrze. Leczyłam się niestandardowo 16 miesięcy. A to co niestety pozostało w
      postaci drobnych dolegliwości stawowych muszę uznać za skutki po ciężkiej walce
      z bb. Ale to ja wygrałam! nie onawink
      Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkim dużo cierpliwości i sił do walki.
      Pamiętajcie, że jest o co się bićsmile
      Mój wątek to: Jestem tu nowa i też walczę z boreliozą
      • missmarta04 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.06.10, 12:44
        czy moąesz mi powiedzieć u którego lekarz się leczyłaś, i jakie
        miałaś problemy, ja też leczę postać stawową nogi mnie tak bolą żę
        prawie nie chodzę, lecze się 11 miesiąc teraz mam przerwę trzy
        tygodnie bez antybiotyków i pozniej dalej, pozdrawiam
        • a.guzia Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.06.10, 17:15
          Leczyłam się u dr Beaty w Krakowie.
    • anna.zyg Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 16.09.10, 21:58
      mam nadzieje, ze ja rowniez moge sie tym pochwalic, pozdrawiam!
      • andrzej1911 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 17.09.10, 07:20
        Myślę że u mniie już po leczeniu. Pozdrawiam czytających. Mój wątek - Walczę z boreliozą .
        • welwiczia1 Do Anna.Zyg 17.09.10, 11:19

          Hej Anka!
          Fajnie, że się odzywasz. Pamiętam, że leczyłaś się bardzo długo i bez skutku. Co Cie postawiło na nogi? Leczenie Babesii? Ja niestety ciągle jestem w opłakanym stanie, obecnie bez abx.
          Proszę napisz coś wiecej. No i trzymaj się zdrowo!!!
          Pozdrawiam
          Gosia
          • anna.zyg Re: Do Anna.Zyg 20.09.10, 15:15
            Witam Gosiu!

            Nie wiem czy moge się chwalic ale na razie już dluuuugo jest dobrze i oby tak zostało. Babesje leczylam okolo pol roku Malarone. Pojechało mi ostro po kieszeni ale moze to odniosło skutek. Poza tym duzo duzo ruchu nawet jak ledwo chodzilam na nogach-codziennie spacery po godzinie, dwie. Mam nadzieje, że u Ciebie się polepszy. jakby co to pisz na priv. Pozdrawiam i życzę duzo zdrowka i trzymam kciuki!!!
    • malgorzata-1985 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 20.09.10, 10:21
      Czy ktoś wyzdrowiał mając diagnozę bb i sm?
      • ewa475 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 20.09.10, 19:55
        A ja bym proponowała założyć,a może przenieść te dobre wieści do niestarzejącego się wątku dla ozdrowieńców,tak może na początek strony czy pod grupą wsparcia,czy jakoś tak,aby zawsze te wpisy były pod ręką.
        Ja wiem,że to byłaby ciężka praca dla adminów,ale coraz więcej jest osób po leczeniu i jeśli zakończenie leczenia wpisują w swój wątek to się to gubi w czasie.
        I jeszcze taka prośba,aby ci szczęśliwcy po kuracji wypełnili ankietkę Marzeny to byłoby bardzo cenne.Byłoby czarno na białym,że pomaga.
    • pulchnazuzanna Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 21.09.10, 10:47
      Leczenie zakończone pełnym sukcesem, trwało 20 miesięcy. Rozpoznanie neurologów- SM, bo zmiany w rezonansie, zapalenie nerwu gałkowego i kilka drobniejszych. Dodatnia Elisa, western blot, poznański PCR- tu dodatkowo bartonella. Pierwsze siedem miesięcy poszło jak burza, mogłam wrócić do pracy. Kolejne miesiące już nie były tak obiecujące, ale ostatecznie dało się uzyskać całkowity powrót do zdrowia. Teraz walczę jeszcze z kilkoma dodatkowymi kilogramami, które są pozostałością solumedrolu przed leczeniem właściwym; 2/3 z nich straciłam w ciągu pierwszego roku leczenia.
      Napiszę jeszcze, że u mnie spektakularna poprawa nastąpiła na minocyklinie i klarytromycynie- ten zestaw brałam całe 8 miesięcy.
      • ewa475 Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 21.09.10, 13:19
        Gratulacje jeszcze pulchna Zuzannosmile
        Coraz więcej zdrowych,bo już i 4 lata minęło z kawałkiem jak Ci pierwsi zaczynali leczenie!
        Od takich wpisów też się zdrowieje,ale najważniejsze jak widać to upór i determinacja!
        Pozdrawiam,Ewa.
    • smajki-m Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 01.10.10, 13:10
      a ja zasieję trochę optymizmusmile leczę się już 10 miesięcy u doktor B z krakowa i jest super! od miesiąca conajmniej nie mam żadnych dolegliwości energia na maxa, optymizm,itd chorobę wykryłam po ponad 2 latach od ugryzienia, szczerze wam powiem że mnie baaaardzo pomogła ozonoterapia krwi,i mora (biorezonans) na boleriozę i grzyby i jest możliwość sprawdzania ilości boleriozy za pomocą tych fal i u mnie one baaardzo spadają z wizyty na wizytę teraz tylko ją dobijamsmile myślę że na sylwestra uda mi się zabawić!!! smile wam też tego życzęsmile
      • ekoma.wroc Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 01.10.10, 13:56
        Leczę się od stycznia i poprawa jest na jakieś 98%. A moje objawy były b. ciężkie.
        • fantastica.nusia Re: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał? 02.10.10, 07:02
          Małgosiu,osobiście mnie nie pomogło ale ja to akurat zaczęłam wątpić,że w ogóle mam tą bb.Skoro testy są nie miarodajne w jedną stronę czyli dają wyniki ujemne to i mogą być w drugą.Pomogły mi leki które powinnam stosować od neurologa.Jednak znam kilka osób wśród forumowiczów którym terapia pomogła bardzo.Lecza się od niedawna i efekty zadziwiająco dobre.Bardzo się ciesze bo wiem,że po kilku latach latania po lekarzach jesli ktoś dojdzie do tego,ze to bb to jak światełko w tunelu-jest nadzieja.Jeśli masz pewność,że masz bb to nie czekaj z leczeniem.Moja rada jest tylko taka:nie zaniedbuj,nie lekceważ innych lekarzy.Można mieć bb jako chorobę wspóistniejącą.Nie lekceważ sobie tej diagnozy SM.Sprawdzaj ,badaj sie z dwóch stron.Ludzie czasem pod wpływem euforii lekceważą sobie inne ,wczesniejsze diagnozy,Nie bądź ślepo zapatrzona,ze teraz to tylko bb leczyć i bedzie pieknie.Pięknie będzie ale dbaj o siebie jak napisałam z dwóch stron.
          Pozdrawiam i życze duzo,dużo zdrówka.
          Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka