Dodaj do ulubionych

Forum istnieje dwa lata

02.02.07, 15:12
Powod do krotkiego podsumowania:
1. W ciagu ostatniego roku forum ugruntowalo swoja pozycje na polskim Internecie i zyskalo cos w rodzaju powszechnej akceptacji. Niezadowolonych z powodu jego istnienia jest coraz mniej.
2. Wydzielily sie mniejsze fora na temat boreliozy albo o charakterze regionalnym (forum lubelskie) albo koncentrujace sie na psychologicznym wsparciu.
2. W ciagu drugiego roku ilosc lekarzy (LLMD) probujacych leczyc borelioze wzrosla (choc ciagle niektore regiony Polski nie maja pokrycia i chorzy musza daleko podrozowac dla uzyskania leczenia).
3. Nastapilo spotkanie zalozycielskie ogolnopolskiego stowarzyszenia chorych na borelioze i rozpoczal sie zmudny proces rejestracji, ktory zapewne zakonczy sie w lutym lub marcu br.
3. Wyglada, ze przemysl badan biomedycznych w Polsce zauwazyl problem chorob odkleszczowych (troche chyba dzieki nam) i zaczal sie przymierzac do polepszania istniejacych testow i rozwijania nowych. Sa juz nawet pierwsze sukcesy.
4. Powstalo szereg innych dobrych polskich stron internetowych poswieconych boreliozie
5. Niektorzy polscy naukowcy zaczynaja sie dokladniej przygladac problemowi boreliozy co moze zaowocowac jakimis badaniami w zakresie tej choroby w najblizszych latach.

Czego nie udalo sie dotad dokonac (a szkoda):
1. Jeszcze nigdy nie ukazala sie ani jedna uczciwa publikacja w ogolnej prasie na temat boreliozy

Niczego nie przeoczylem?
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Forum istnieje dwa lata 02.02.07, 16:08
      Czego bym sie spodziewal w kolejnym roku?

      1. Dalszego wzrostu ilosci lekarzy LLMD
      2. Pelnej rejestracji Stowarzyszenia
      3. Utworzenia przez Stowarzyszenie forum dyskusyjnego dla polskich lekarzy LLMD
      4. Powstania kilku nowych mniejszych forow regionalnych dla pacjentow z borelioza.
      • franiolek1 Re: Forum istnieje dwa lata 02.02.07, 17:49
        Artur, to wszystko dzieki Tobie! Mozesz byc naprawde dumny z tego co dokonales.
        A my jestesmy Tobie bardzo wdzieczni!
        Caluje Cie w dwa poliki i nie siedz za dlugo w bibliotece - nie wiem kiedy Ty
        odpoczywasz? Musimy o Ciebie dbac smile)
        Czy mieszkales w Polsce, gdy polska telewizja nadawala program: "Niewidzialna
        Reka, to wlasnie Ty". Uwielbialam ten program, zostalam na nim wychowana. A
        teraz, w koncu wiem, kto Niewidzialna Reka jest...
        • klematis7 Re: Forum istnieje dwa lata 02.02.07, 21:09
          a ja myslalam, ze Artur jest Św. Mikolajem...
          • franiolek1 Re: Forum istnieje dwa lata 02.02.07, 21:43
            To myslisz, ze Artur jest stary, gruby, z biala broda? Jakos go nie widze w
            czerwonym plaszczyku....No, ale moze masz racje...
    • lx24 Re: Forum istnieje dwa lata 02.02.07, 17:41
      A mze by tak wydac wlasna publikacje oparta na doswiadczeniach forumowiczow i
      lekarzy z forum oraz przy udziale co zdolniejszych uzytkownikow. posluzyloby to
      nam mniej obeznanym z tematem i byloby byc moze preludium na " atak na
      medialiteracki"
    • rumcajs-wrocek Re: Forum istnieje dwa lata 02.02.07, 18:53
      Dziękujemy za te dwa lata i prosimy o następne dwadzieścia dwa .
      Dzięki Tobie arturze , chyba udało nam się wyleczyć syna i za to masz naszą
      dozgonną wdzięczność .
      Pozdrawiam
    • taliza Re: Forum istnieje dwa lata 02.02.07, 20:19
      Arturze
      Dziękuję. Od lipca czytam forum, leczę się i byłam uczestnikiem spotkania
      założycielskiego Stowarzyszenia. Myślę, że gdyby nie forum stan ciała i ducha
      wielu osób, w tym także mnie, byłby o wiele gorszy.
      • stuffan Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 01:05
        a ja dzis napisalem dlugi mail do znajomej redaktorki z tvp smile)

        wprawdzie nie zajmuje sie akurat tego typu tematami ale moze ja zainteresuje to
        ,a jak nie ja to inna reporterke ,bo jak by nie bylo temat jest dobry,w koncu
        nie choruje sam tylko masa ludzi wiec jest to juz powod to zainteresowania i tyle

        nie wiem czy dobrze czy zle
        ale wale wszedzie gdzie sie da

        nareczqa ludzie
        dobrej nocy

        • tosho Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 01:12
          bardzo dobrzesmile
        • amorejalo Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 01:31
          Cześć stuffan !!!
          A pracujesz jeszcze nad tą lekarką ??

          Pzdr.
        • amorejalo Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 01:35
          Słuchałem dzisiaj waszej muzy i muszę przyznać że ""Tak wiele słów"" mi się podoba. Niezły kawałek, tak trzymać.
          • stuffan Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 03:09
            co ja moge pracowac na lekarka,powiedzialem co mialem powiedziec przekazalem i
            nie wiem co myslec ,

            milo zemuza komus sie podoba smile)

            odpisala do mie redaktorka zebym jej przedstawil sprawe
            i teraz mam problem jak to zrobic
            chyba poprosze rtura zeby moze on to zrobil bo ja to zaraz cos zle napisze a tu
            chodzi zeby ja zainteresowac
            pomyslalem sobie zeby mozna bylo wykonac manewr i taki problem przedstawic w tvp

            i jeszcze jeden mam pomysl szalony ale jak wyjdzie to bedzie odjazd

            postaram sie dotrzec do scenarzystki ktora pisze w tym gow........serialu ,no
            jak mu tam o tym szpitalu i wogole???

            hehehe zapomnialem
            ale jak by w jednym czy dwuch odcinkach przedstawic problem to juz byoby cos,jak
            by sie ludzie wystraszyli to by sie zrobil szum hehehehe
            a co

            napisze do niej albo zadzwonie jak uloze sobie co i jak mam jej powiedziec ,a to
            jak znajde troche wolnego bo narazie to mam tyle roboty ze masakra

            teraz tez pracuje uncertain

            czy tej redaktorce dac tylko adres forum?? chyba nie bo to za malo
            trzeba by jej przedstawic jakies fakty ustalone ,ze u nas ne leczy sie tego ,ze
            gdzies tam juz dawno jest lepiej a u nas skazuje sie ludzi na przewlekle choroby
            itd itd
            ze panstwo ma to w dupie
            zreszta nie wiem nigdy sie nie zajmowalem czyms takim
            macie jakies pomysly???
            mam zamiar jej odpisac jutro,a raczej dzis

            dostalem od niej mail o 2:04 wiec nie spi widze

            podam przyklad tego aktora

            zreszta ,przespie sie i cos wpadnie do glowy

            Arturo moze Ty napiszesz??

            dac Ci do niej mail????
            moge Ci wyslac na poczte jak chcesz

            daj znac

            pozdro ludzie


            ps: moze nie dlugo w traske pojedziemy wiec bedzie okazja z wieloma ludzmi z
            forum poznac sie osobiscie smile)

            bede informowal jak cos i zapraszal hehehehe

            a jak smile)))

            pozdro
            • artur737 Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 05:27
              Nie napisze z dwoch powodow. Bo po pierwsze musze pilnowac swojej anonimowosci a po drugie od dawna nie mieszkam w Polsce i nie wiem dobrze co jak sie teraz pisze.

              co najwyzej moge cos przegladnac z uwagi na poprawnosc.
              • zgoorek Do stuffana 03.02.07, 08:29
                Nie wiem, czy widziałeś mój felieton w gazetce:
                gazetka.waw.pl/index.php?k=gazetki
                gazetka nr 20 plus errata od asmyk7
                Był już wystawiony na forum i przyjęty pozytywnie przez kolegów. franiolek
                przymierzała się do tłumaczenia.
                Może to na początek pomoże w ogólniejszym podejściu?
              • ivana6 Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 09:46
                Jestem tu nowa, ale już teraz dardzo dziękuję, że jesteście tak pomocni.
                • stuffan Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 11:27
                  hmmm dobra cos wysmaruje

                  dam jej linke do tej gazetki tez

                  ale chodzi mi o to ze moze ktos ma jakies zdolnosci dramatopisarskie hehehe
                  i ppotrafi pisac i opisac tow sposob interesujacy

                  jako dramat wielu tys ludzi w tym kraju

                  czemu Artur musisz pilnowac swojej anonimowosci?
                  dziwi mnie to troche
                  ale twoja wola

                  pusta mam glowe i nic mi nie przychodzi na mysl co i jak napsac

                  az mi sie to snilo w nocy hehehe ze sie spotkalem z ludzmi z tvp

                  az mnie glowa boli od tego smile)

                  potrzebny mi poczatek ze sprawa dotyczy czego ???

                  musii byc to napisane w sposob odrazu dramatyczny zeby sie tym zainteresowala
                  dala mi nawet tel prywatny do siebie

                  no i moze trzeba by to wykorzystac

                  a ja naprawde nie umiec takich spraw opisywac

                  hmmmmmmmmmm

                  co robic ? co robic
                  • nataszkam dane z ankiety 03.02.07, 13:06
                    Z zebranych ostatecznie 60 ankiet wynika, że:
                    -największą grupę stanowia osoby w wieku 30-40 lat, czyli w wieku największych
                    mozliwości zawodowych, największej swojej aktywności; to tez okres, kiedy sie
                    rodzi i wychowuje dzieci..., średnia wieku to 35 ,5 roku.
                    - objawy choroby do momentu zdiagnozowania trwają najczęsciej 1-5 lat; przy
                    czyn najdłuższy okres to 21 lat, a sredni to 50, 5 miesiąca...
                    - obecnie leczy się zdecydowana większość respondentów, przy czym najczęściej
                    podawana odpowiedź to ok. 3 miesiące i 7-12 miesięcy
                    -zdecydowana większośc ankietowanych jest aktywna zawodowo
                    - 2/3 osób było diagnozowanych w kierunku innych chorób, a co druga- leczona z
                    powodu innych- błędnie zdiagnozowanych chorób
                    - co piata osoba miała rozpoznaną chorobę psychiatryczna, jednak leczenie nie
                    przyniosło poprawy
                    koszty poniesione w związku z dochodzeniem do tego, co dolega:
                    - na badania- największa grupa osób wydała 500-1000 zł, ale też znaczna część
                    wydała po kilka tysięcy złotych
                    - na wizyty lekarskie- podobnie
                    - jedynie kilka procent korzystało w swojej drofdze przez mękę tylko i
                    wyłącznie z diagnostyki i oferowanego leczenia w rakmach ubezpieczenia
                    - koszty poniesione na te cele stanowiły dla większości znaczne naruszenie
                    budżetu domowego

                    Obecne leczenie:
                    - przede wszystkim w ramach wizyty prywatnych i ich koszt, wraz z dojazdem,
                    zawiera się w przedziale 100-200 zł miesięcznie
                    - jedynie 1/3 osób leczy sie u lekarzy zakaxnuków!!!
                    - naszym lekarzem jest najczęściej ten, którego polecili inni chorzy na
                    boreliozę
                    - ponad połowa osób dojeżdża do swojego lekarza prowadzącego, w tym mniej
                    więcej 1/4 wszystkich ankietowanych pokonuje co miesiąc ok. 300 km...
                    - najwięcej pieniędzy wydajemy na probiotyki i inne leki dodatkowe (ok. 1/3
                    ponad 200 zł miesięcznie)
                    - koszt miesięcznej kuracji antybiotykowej wynosi przecietnie do 200 zł,
                    jednakże wzrasta do ok. 1000 zł w przypadku kuracji cefalosporynami
                    - 2/3 z nas przyznało, że spotkało się z traktowaniem przez słuzbę zdrowia jak
                    hipochondryka

                    Najpowazniejsze trudności w drodze do uzyskania diagnozy to:
                    -niedoinformowanie pracowników służby zdrowia o problemie boreliozy (75%)
                    - lekceważacy stosunek lekarzy do zgłaszanych dolegliwości, co utrudnia i
                    odsuwa w czasie diagnostyke i podjęcie leczenia (75%)
                    A najpoważniejsze trudności podczas leczenia to niepewność, która wynika z:
                    - rozbieżności między tym, jakie jest oficjalne i obowiązujące leczenie
                    boreliozy i jego efektami, a tym, co publikowane jest w czasopismach
                    zagranicznych i wskazuje na brak skuteczności takich oferowanych nam schematów
                    leczenia (ok. 70%)
                    - poza tym uciążliwe jest stosowanie diety oraz niemozność kontrolowania
                    leczenia przez testy laboratoryjne (pook. 50%)...

                    Mozna to odnieść do sytuacji czworonogów i znajomości problematyki przez
                    weterynarzy.

                    Można też wspomnieć choćby o tym, że nierozpoznana i nieleczona choroba
                    powoduje wiele osobistych tragedii życiowych, zwłaszcza kobiet (strata ciąży,
                    utrata realnych możliwości na wyleczenie i spełnienie swoich planów
                    prokreacyjnych)- nie sądzę, bym jako jedyna na forum tego doświadczyła- i to
                    dwukrotnie...

                    Można też porozmawiać z lekarzem, który "zna sie" na leczeniu boreliozy- łatwo,
                    szybko i przyjemnie, przez 2-3 tygodnie doksycyklinki... Chocby z Wolskiej- tam
                    pełno tych autorytetów.
                    A potem z mikrobiologiem, który opowie o formach bakterii, o tym, jak szybko
                    wnika po zakażeniu do mózgu, gdzie lubi przebywać itp.
                    I do tego wypowiedź kogoś, kto się zna na antybiotykach (ktoś, kto pracuje na
                    akademiach czy uniwersytetach medycznych w katedrach farmakologii)- czy
                    doksycyklina przenika do mózgu, czy wystarcza jeden antybiotyk, aby zniszczyć
                    rózne formy tej samej bakterii.
                    No i może jakiś diagnosta laboratoryjny by się przydał, który by wskazał na
                    trudności w diagnostyce laboratoryjnej tej choroby- zmienność antygenowa
                    bakterii, badanie wolnych przeciwciał, których może nie być przeciez w
                    zaawansowanym stadium choroby, mozliwości reakcji immunologicznych, kiedy
                    zagrożenia niema we krwi, ale jest wewnątrztkanowo itp... Może do tego ktos z
                    Poznania i PCR?

                    I pewnie rozmowa z leśnikami, którzy ze względu na inwalidztwo musieli odejść z
                    pracy. i uświadomienie, że aby zachorowac na boreliozę, nie jest konieczny,
                    stały kontakt ze środowiskiem, gdzie przebywaja kleszcze, bo wystarczy nawet
                    parogodzinny, jednorazowy wypad poza miasto a nawet do parkumiejskiego (badania
                    z Katowic)... A do tego rozmowa np. z prof. Buczek z Lublina, która badała
                    rozpowszechnienie zakażonych borelioza kleszczy...
                    No i że kleszcze to nie tylko borelioza, a borelioza to nie tylko kleszcze...
                    Może znalazłby sie kto mądry w Polsce, który zna się na zmianach w funkcjach
                    poznawczych chorych na boreliozę? Może wskazałby, ze zaburzenia pamięci,
                    dezorientacja, spadek inteligencji to także borelka...
                    A do tego reumatolodzy i ich pacjenci, którzy mają problemy z codziennymi
                    czynnościami wokól siebie...

                    Temat rzeka i bardzo ambitny, ale bardzo, bardzo potrzebny.

                    Wspomniałeś o Lesnej Górze. Gdyby mieli rozpoznac u kogos borelioze i wypisac z
                    recepta na doxy czy po 2 tygodniach leczenia dozylnego, to lepiej, niech się za
                    tonie biorą. Bo gdyby tak bohaterem miała byc młoda osoba, u której
                    podejrzewają SM, a potem okazuje się, że to borelioza i że leczenie będzie
                    wielomiesięczne- to jestem jak najbardziej ZA. Tylko tyle podpowiem, że taki
                    scenariusz byłby konsultowany przez specjalistów. A na Wolskiej mamy ich
                    świetnych.

                    • artur737 Re: dane z ankiety 03.02.07, 14:34
                      W Ankiecie masz tzw bias (nie wiem jak to po polsku):

                      Jest znacznie wieksza szansa, ze osoba w wieku ponizej 40 lat szuka pomocy na Internecie niz ktos kto ma lat powiedzmy 50-70.
                      W Polsce tez ciagle komputer i internet to cos eksluzywnego dostepnego dla tych, ktorzy pracuja.

                      W realnym swiecie wiekszosc boreliozowiczow nie jest w stanie pracowac ani nie uczestniczy w forach internetowych.
                      Ilosc wydawanych pieniedzy na leczenie ogranicza budzet domowy. W realnym swiecie ci co maja wiecej pieniedzy to wiecej wydaja na leczenie.
                      Ci szczegolnie dobrze sytuowani np w USA potrafia wydawac dziesiatki tysiecy dolarow miesiecznie.
                      • artur737 Re: dane z ankiety 03.02.07, 14:55
                        W USA jest powiedzmy 100000 chorych, ktorzy wiedza, ze maja przewlekla borelioze (reszta, a tych jest wiekszosc nie wie na co choruje). Te liczbe mozna uzyskac przyjmujac, ze kazdy lekarz LLMD ma troche ok 200 chorych pod opieka (Ilosc LLMD dochodzi do 300) a inni jakos przekonali swojego doktora rodzinnego do leczenia.
                        .

                        Lymenet - najwieksze forum dyskusyjne ma dziennie ok 1000 wizyt z roznych IP wiec miesiecznie odwiedza go zapewne 2000 roznych chorob. Sa tez jeszcze inne mniejsze fora dyskusyjne w USA na internecie oraz istnieja w realu grupy wsparcia gdzie powiedzmy dziala drugie tyle chorych co na lymenecie. Czyli razem ok 4000 tysiace, no moze 5000.
                        Czyli tylko 4-5% chorych angazuje sie fora internetowe lub grupy wsparcia.
                        Oczywiscie pytanie brzmi na ile ci chorzy roznia sie od pozostalych, ktorzy po prostu siedza w domu.

                        Oczywiscie to wszystko nie umniejsza roli ankiety Nataszkam. Tyle, ze trzeba przedyskutowac ograniczenia plynace z wnioskow.
                        • nataszkam Chyba wyszło nieporozumienie 03.02.07, 16:19
                          Artur, te moje "badanka" nie miały ambicji być reprezentatywne dla chorujących
                          na boreliozę w Polsce- własnie ze względu na ograniczenia, które podałeś. One
                          dotycza tylko osób, które miały szczęscie trafić na to forum w necie. I
                          przypuszczam, że dla tej grupy to te badania sa reprezentatywne (no dobra-
                          powinno byc losowanie i takie tam inne).
                          Wniosków nie przedstawiłam, bo te dane umieściłam tu w innym celu- Stuffan
                          pytał o pomysły na pania z TV. To mu podsunęłam to, co może być wazne- własnie
                          wiek, czyli- jeszcze długie przewidywane życie (jakość!!!), długi okres
                          poszukiwania przyczyn, obciążenie budżetu domowego, traktowanie jak
                          hipochondryka, niby NFZ, a leczenie w praktyce prywatnej, odległość do lekarza
                          itp. I to wszystko wobec takiej "latwizny", jaką ponoć jest ta choroba w oczach
                          wielu zakaxników. Wystarczy do tego dołozyć artykuł prof. Hermanowskiej-
                          Szpakowicz z Białegostoku, która pisze wyraxnie, że wiedza lekarzy róznych
                          specjalności na temat boreliozy pozwoliłaby uniknąć konsekwencji boreliozy
                          przewlekłej:
                          www.borelioza.tivi.pl/downloads/neurologia_polska.pdf
                          Od str. 29.

                          Wniosek podstawowy dla mnie byłby taki- wystarczy miec dostęp do netu, znać
                          trochę angielski i miec trochę pieniążków, by dojść do tego, co dolega smile
                          Ale z mojego "badania" wynikają inne, bo inne były jego cele smile
                          A tak w ogóle, to się nie zdziwcie, że badanie było robione wśród członków
                          Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę smile))) Brzmi to o wiele powazniej, niz
                          internetowe forum (tzn. myslę na przyszłość, choćby w kontekście spodziewanej
                          na konferencji krytyki tego, co napisałam).


                          • artur737 Re: Chyba wyszło nieporozumienie 04.02.07, 08:14
                            <Wniosek podstawowy dla mnie byłby taki- wystarczy miec dostęp do netu, znać
                            trochę angielski i miec trochę pieniążków, by dojść do tego, co dolega smile
                            Ale z mojego "badania" wynikają inne, bo inne były jego cele smile
                            A tak w ogóle, to się nie zdziwcie, że badanie było robione wśród członków
                            Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę smile))) Brzmi to o wiele powazniej, niz
                            internetowe forum (tzn. myslę na przyszłość, choćby w kontekście spodziewanej
                            na konferencji krytyki tego, co napisałam).>

                            Czyli ci co brali udzial powinni sie zapisac do stowarzyszenia bo inaczej bedzie niepowaznie.
                    • ewjan60 Re: dane z ankiety 05.02.07, 16:51
                      W połowie stycznia rozmawiałam z Małgorzatą T. Załoga tel.0-22 60-777-54,która
                      jest lekarzem i redaktorem miesięcznika "Wiedza i życie"/nakład 70 tyś. egz./ i
                      rozmawiałam na temat artykułu o kile, gdzie było wspomniane rownież o krętkach
                      wywołujących boreliozę. Zaproponowałam pociągnięcie tematu dalej i napisanie
                      artykułu o boreliozie. Pani doktor powiedziała, że temat jest ciekawy i
                      podsunie go koledze zajmującemu się tą dziedziną.Po artykule o kile
                      sprostowanie napisalo kilku lekarzy. Myślę, że można spróbować naświetlić pani
                      redaktor nasze problemy wysyłając jej dane z Twojej ankiety. Co ty na to?
                      adres poniżej
                      malgorzatazaloga@proszynskimedia.pl
                      • tosho Re: dane z ankiety 05.02.07, 17:07
                        bardzo dobry pomysl.

                        tylko nie mylic z Malgorzata Loga - ta Pani to naturoterapeutka, leczaca w
                        Niemczech.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=56350258&v=2&s=0
                      • nataszkam dane z ankiety 10.02.07, 17:12
                        Dobry pomysł, ale pod warunkiem, że artykuł byłby o samej bakterii i jej
                        własciwościach, a dane z ankiety byłyby tylko przyczynkiem do podjęcia tematu.
                        Jest to powazne czasopismo, więc publikacja na temat samej bakterii już duzo by
                        dała dla naszej sprawy. W leczeniu sa kontrowrsje i nie widze potrzeby, aby to
                        naświetlać. Tzn. jeśli lekarz jest myślący (a tylko taki jest własnie tym
                        pożądanym), to sam dojdzie do wniosku, że jeśli bakteria może byc i krętkiem, i
                        cystą czy nawet forma L, to przecież nijak się jej nie pokona 14dniową kuracją
                        2 x 100 doxycykliny.
                        Można byłoby wyjśc od tego, dlaczego borelioza jest trudno rozpoznawana, tzn.
                        dlaczego trzeba zazwyczaj samodzielnie dojśc do tego, że to borelka, wydając po
                        drodze kupe kasy i rujnując cale swoje życie- w każdym wymiarze (mowa o postaci
                        chronicznej, a niekiedy nawet fazie rumienia).
                        Ten artykuł ze zgoorkowej gazety o zawiłościach boreliozy jest wprost genialny-
                        i dobrze by było, gdyby własnie w takim tonie był artykuł w tym
                        miesięczniku.Może tą droga dotarłoby się do wielu myslących lekarzy.
                        Tak w zasadzie, to nawet do tego nie są potrzebne dane z tej mojej ankiety. Ale
                        w razie co- na pewno nie odmówię.
                  • artur737 Re: Forum istnieje dwa lata 04.02.07, 08:28
                    W USA w roznego rodzaju prasach lokalnych jest drukowany srednio jeden uczciwy artykul na temat boreliozy na 2-3 dni. Czesciej pojawiaja sie one w rejonach endemicznych. Zwykle jest to historia zmagan jakiejs osoby z ta choroba lub jakies rozwazania na tle jakiejs obserwacji naukowej albo forma ostrzezenia przed sezonem na kleszcza.
                    W prasie o wiekszym zasiegu udaje sie wydrukowac pewnie jeden artykul na kilka tygodni.

                    Pomimo tego wysilku to ogolna swiadomosc zagrozenia oraz ciezkosci choroby jest niska.

                    Zauwazcie, ze USA jest okolo dziesieciokrotnie wieksze ludnosciowo od Polski.

                    Ukazuje to potrzebe wiekszej ilosci artykulow - bo jeden czy dwa absolutnie nie zalatwi sprawy. Tez miedzy innymi dlatego, ze prasa sama z siebie drukuje roznego rodzaju chlam na temat boreliozy i glos rozsadku w tym chlamie tonie.

                    Jednoczesnie w USA sa trudnosci z dotarciem do innych mediow typu Radio i Telewizja glownie dlatego, ze problem jest zlozony i w krotkiej pogadance trudno wiele wyjasnic. Stad reporterzy radiowi i telewizyjni sa niechetni braniu tego typu tematow: zbyt to wszystko pogmatwane. W Polsce nie bedzie pewnie inaczej.

            • neretva borelioza w tv 07.02.07, 18:03
              Od czasu do czasu zdarza mi się rano oglądać telewizję śniadaniową. Na dwójce
              jest program pytanie na śniadanie. W każdym programie jest poruszany inny temat
              m.in. prowadzący rozmawiają z gośćmi, zapraszają ekspertów, udzielają rad itp.
              Mówi się tam też o chorobach. Wiem, że prowadzący sami zachęcają widzów aby im
              podsuwali tematy pisząc do nich maile. A może powinniśmy zaproponować im właśnie
              temat boreliozy. Ten program ma wbrew pozorom dużą oglądalność. Może to jest
              pomysł, aby dotrzeć do wielu ludzi, aby im uświadomić wagę problemu, aby pomóc.

              Jedna tylko rzecz mnie martwi. Ci ich eksperci.. Jak to zrobić, aby zaprosili do
              studia lekarzy, chorych, wyleczonych, którzy faktycznie się na tym znają, a nie
              "specjalistów", którzy leczą 3 tygodnie unidoxem i finał???
              • nataszkam Ach, ci eksperci... 10.02.07, 17:20
                Gdyby to był program o samych bakteriach czy wirusach, grzybach- jak
                najbardziej. I to nie tylko o borelia, ale np. o uroplasmach i tych innych,
                mało znanych, a uciążliwych na co dzien, mimo, że dośmierci doprowadzają
                rzadko. Wtedy ekspert od leczenia nie jest potrzebny, bo mozna sie skupić na
                samej bakterii jako "obiekcie badań", a do tego wywiad z osobami
                zainfekowanymi. No tak, tylko, że wtedy słówko o leczeniu też by się zdało...
                • ewjan60 Re: Ach, ci eksperci... 10.02.07, 22:04
                  Cieszę się , że się wreszcie nie minęłyśmy.
                  Nataszkam
                  Masz namiary na redaktorkę to może spróbuj sama się z nią skontaktować.
                  Nie zorientuje się,że jesteśmy w "zmowie" i może coś konkretnego Ci powie.
                  Prenumeratę Wiż mam, to jakby co to dam znać.
                  • nataszkam Re: Ach, ci eksperci... 11.02.07, 16:12
                    ewjan, na razie nie podejmuję się niczego nowego- zaczynam leczenie. jesli
                    herxy mnie nie zeżrą, to spróbuję się z nia skontaktować- napiszę wtedy o tym w
                    tym wątku smile
                    • ewjan60 Re: Ach, ci eksperci... 11.02.07, 18:59
                      Dzięki.
                      Lecz się kochana i szybko wracaj do zdrowia.Ja też zmieniam leczenie i też boję
                      się tego co nieznane.
                      Pozdrawiam
                      Ewa
    • wawan1 Re: Forum istnieje dwa lata 03.02.07, 11:37
      Jestem z Wami niemal od początku. Idąc do szpitala z podejrzeniem boreliozy
      wpadłam na wątek o boreliozie na forum zdrowie, a gdy z niego wróciłam już
      stworzono forum. Pamietam moje pierwsze bardzo smutne i pozbawione nadziei
      watki. Okazuje sie, że ednak nie est tak źle.
      Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu i obiektywizmu w tej pisaninie.
      • sepia21 Re: Forum istnieje dwa lata 05.02.07, 23:50
        a ja w ramach podsumowania chciałabym dowiedziec sie jednego. ile osób sie
        wyleczyło z piszacych na forum?
        • artur737 Re: Forum istnieje dwa lata 06.02.07, 00:35
          A moze wpierw poczytaj FAQ i cale forum i dowiedz sie ile wynosi sredni czas leczenia boreliozy w wykonaniu najlepszych mistrzow.
    • franiolek1 Re: Forum istnieje dwa lata 07.07.07, 09:19
      podbijam by nie zniknal
      • grizac Re: Forum istnieje dwa lata 07.07.07, 19:09
        cześć Franiolek

        Czy ktoś archiwizuje wątki, które znikają "ze starości"?
        Przypuszczam,że jest w nich nieco ciekawych spostrzeżeń i uwag, które warto by
        wyłowić i zachować-i może kiedyś zamieścić na forum w formie jakiegoś zbioru
        "luźnych myśli".
        Wiem, to wymaga pewnie sporego nakładu pracy, ale gdyby coś takiego robić
        systematycznie...

        No i są historie ludzi, często niedokończone-te z pewnością warto zachować.

        pozdrawiam
        • dx771 Re: Forum istnieje dwa lata 07.07.07, 19:39
          A twór "dx771" za kilka dni będzie miał rok i ponad 900 wpisów z czego duża
          część o niczym (np. ten wpis)smile
          Pozdrawiam wszystkich.


          • franiolek1 Re: Forum istnieje dwa lata 08.07.07, 09:36
            Gazeta prowadzi archiwum - stare watki, ktore znikaja ze stron forum, mozna
            konsultowac jedynie przez wyszukiwarke. Niestety do watkow z archiwum nie mozna
            juz nic dopisac.
            Dlatego regularnie podbijamy stare watki, zeby nie znikaly ze stron forum.
            Watki pozostaja na forum okolo roku ( czas ten jest regularnie skracany!)
            Trzeba uzywac regularnie wyszukiwarki, by nie mnozyc watkow - lepiej dopisywac
            pytania lub uwagi do watkow juz istniejacych - w ten sposob forum sie bogaci i
            watki nie znikaja.
            Watek ze swoja historia nalezy regularnie uaktualniac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka