Dodaj do ulubionych

bioenergoterapeuta

IP: *.herby.sdi.tpnet.pl 08.05.05, 21:41
poszukuję sprawdzonego bioenergoterapeuty który dałby sobie radę z moją
chorobą wieńcową i arytmią komorową serca, chętnie rejon Częstochowy.Pozdr.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 08.05.05, 22:48
      Gość portalu: uta napisał(a):

      > poszukuję sprawdzonego bioenergoterapeuty który dałby sobie radę z moją
      > chorobą wieńcową i arytmią komorową serca, chętnie rejon Częstochowy.Pozdr.

      Ile jesteś w stanie zapłacić za sesję nakładania rąk ?

      S.
    • jacek1956 Re: bioenergoterapeuta 12.05.05, 19:32
      Cześć!
      Jeżeli dopuszczasz inne naturalne sposoby oprócz energoterapeuty to zapraszam na rozmowę do mojej skrzynki: jacek1956@gazeta.pl. W tym miejscu jest za dużo takich co tylko kpić potrafią
              • jacek1956 Re: bioenergoterapeuta 13.05.05, 13:49
                orissa napisała:
                > mariolkax napisała:
                >
                > > Tak myslisz dlaczego-naciągacz?
                >
                > Dystrybutor "cudownie leczącego wszystkie choroby preparatu".

                Zdecydowanie konsument i propagator. Poza tym nie leczącego preparatu a wspomagającego leczenie. Jednak Ty, razem z innymi, podobnymi do snajpera55 wiecie lepiej i NAJLEPIEJ. To oczywiste, że chcecie pomagać innym i chronić przed naciągaczami. To świadczy o Waszym przekonaniu iż wszyscy, oprócz Was oczywiście, są pozbawieni inteligencji i wyczucia aby samemu chronić się przed naciągaczami. To zrozumiałe i godne pochwały, tylko, czy Wy mnie znacie? Czy na podstawie kilku moich otwartych tekstów jesteście w stanie właściwie mnie ocenić? Taaak, to jest bardzo rozsądne i inteligentne!!
                Warto być ostrożnym ale nie przeczulonym, bo można popaść w obłęd i wszędzie widzieć tylko chochsztaplerów i białe myszki a taki stan kwalifikuje się już tylko do specjalisty. Oczywiście można ironizować, kpić ze wszystkich i wszystkiego, tylko komu to ma służyć i w jakim zakresie? Zwykle służy samemu prześmiewcy, jego chorej satysfakcji i przekonaniu o własnej nieomylności. Przez głowę takiemu nie przeleci, że to odzywają się jego kompleksy i własne smutne doświadczenia.
                W każdym razie życzę Tobie orissa samego zdrowia
                • orissa Re: bioenergoterapeuta 13.05.05, 14:02
                  jacek1956 napisał:

                  > W każdym razie życzę Tobie orissa samego zdrowia

                  A dziękuję bardzo i wzajemnie życzę :)
                  Wybacz, ale całej reszty nie chciało mi się czytać :)
                  • jacek1956 Do orissy 17.05.05, 09:46
                    Orissa!! Więcej radości z życia i otwarcia na świat!!
                    Czyżby snajper55 to ktoś z Twojej rodziny?
                    Tylko ludzie otwarci pchają świat do przodu. Klapki na oczach zawężają obraz. Konie dobrze o tym wiedzą - to tylko przykład, nie bierz tego do siebie.
                    • mmagda12 Do Jacusia placusia 17.05.05, 15:35
                      jacek1956 napisał:

                      > Orissa!! Więcej radości z życia i otwarcia na świat!!
                      > Czyżby snajper55 to ktoś z Twojej rodziny?
                      > Tylko ludzie otwarci pchają świat do przodu. Klapki na oczach zawężają obraz.
                      K
                      > onie dobrze o tym wiedzą - to tylko przykład, nie bierz tego do siebie.
                      O Jacus "skarzypyta ma kopyta", a slyszales o tym"jelenie w terenie"??Mialo byc
                      o zwierzetch? Oj jak zle zrozumialam to sorry.Ja bym to nazwala "dokopywanka"
                    • orissa Re: Do jacka 30.05.05, 18:39
                      jacek1956 napisał:

                      > Orissa!! Więcej radości z życia i otwarcia na świat!!

                      O moją radość nie musisz się troszczyć :) O otwartość na świat również. I
                      zapewniam cię, że nie ogranicza się ona do "cudownie" działających środków.

                      > Czyżby snajper55 to ktoś z Twojej rodziny?

                      A dlaczegóż to akurat z mojej? Równie dobrze mógłby być z twojej :)

                      > Tylko ludzie otwarci pchają świat do przodu. Klapki na oczach zawężają obraz.
                      K
                      > onie dobrze o tym wiedzą - to tylko przykład, nie bierz tego do siebie.

                      Oczywiście, że nie biorę do siebie, tak jak wielu innych słów pisanych na
                      forum. Spadły ci klapki?:) Jesli jeszcze nie, to tego ci życzę :)
    • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 27.05.05, 19:34
      Znam jednego, ale ponieważ są tu na forum osoby nieodpowiedzialne, to jeśli
      jesteś zainteresowana, napisz do mnie maila. Chodze do niego już 6lat. Zaczęło
      się od tego, że 22lata temu odblokował mojej babci rękę, która po
      skomplikowanym złamaniu przy cukrzycy miała niemal zerową ruchomość. Potem
      niemal uratował życie mojemu tacie, którego o mało nie zabiły skutki uboczne
      leków na nadciśniene (od tego czasu nie bierze żadnych leków i jest zdrowy), a
      mnie osobiście uwolnił od nawracającego zapalenia stawów kolanowych. Nie wiem,
      jak on to robi, ale nic mnie to nie obchodzi, póki robi to skutecznie. Jest
      bardzo taktowny, dyskretny, optymistyczny. Wychodzi się od niego pół metra nad
      ziemią :-). Jeśli chcesz dostać nazwisko i namiary, napisz.
      • mmagda12 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 09:00
        Skad ja to znam, maz moj tez wychodzil "pol metra nad ziemia' ,a moze wiecej,a
        final byl taki ,ze o maly wlos nie zostal w tej ziemi,uciekl grabarzowi przed
        lopata.
        I wlasnie,po co leki skoro "wahadelko "mowilo ,ze mu szkodza,wszystko ma swoje
        granice, a glupota ludzka nie ma granic
        • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 09:51
          Wszędzie są partacze, zarówno wśród bioenergoterapeutów, jak i wśród
          dyplomowanych lekarzy. Jedyne, co mogę podać za dowód prpfesjonalizmu "mojego"
          bioenergoterapeuty to fakt, że od 22lat pomógł czterem członkom mojej rodziny i
          to każdemu kilka razy, i za każdym razem były dobre efekty. NIelależnie od
          efektów, jeśli on widzi, że problem jest poważny, zawsze każe iść do lekarza.
          Do niego chodzi się jako uzupełniene kuracji zaleconej przez lekarza.
          • mmagda12 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 10:41
            samwieszkimjestem napisała:

            > Wszędzie są partacze, zarówno wśród bioenergoterapeutów, jak i wśród
            > dyplomowanych lekarzy. Jedyne, co mogę podać za dowód
            prpfesjonalizmu "mojego"
            > bioenergoterapeuty to fakt, że od 22lat pomógł czterem członkom mojej rodziny
            i
            >
            > to każdemu kilka razy, i za każdym razem były dobre efekty. NIelależnie od
            > efektów, jeśli on widzi, że problem jest poważny, zawsze każe iść do lekarza.
            > Do niego chodzi się jako uzupełniene kuracji zaleconej przez lekarza.

            Jestem przeciwniczka,bioenergoter.... maja dar przekonywania ,umia dotrzec do
            Twojej podswiadomosci ,w tym sa naprawde dobrzy ,ale to jest Twoj wybor i Twoje
            zdrowie .Wsrod moich znajomych ktorzy polecili z korzystali z uslug tych
            panow ,troje nie zyje.Dlaczego "szamani' "umywaja rece" ,gdy czlowiek stanie w
            obliczu smierci? mowia ,ze juz nic nie moga pomoc?
            • mmagda12 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 10:50
              I drugie pytanie

              NIelależnie o
              > d
              > > efektów, jeśli on widzi, że problem jest poważny, zawsze każe iść do leka
              > rza.
              > > Do niego chodzi się jako uzupełniene kuracji zaleconej przez lekarza.
              Skad tak naprawde wiesz co pomoglo? czy kuracja uzupelniajaca? czy lekarz?
              A moze dwa w jednym?
              • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 11:39
                NIe zamierzam Ci udowadniać, że ten, do którego chodzę, jest profesjonalistą w
                każdym calu. Bądź jednak tak dobra i nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.
                Znam lekarzy dyplomowanych, którzy wpęzili do grobu moją sąsiadkę. A
                bioenergoterapia jest o tyle dobra, że nie ma skutków ubocznych. A jeśli ne
                wesz, na czym naprawdę polega, to się doedukuj, zanim zaczenisz wypowiadać się
                takim nieznoszącym sprzeciwu tonem.
                • mmagda12 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 11:51
                  samwieszkimjestem napisała:

                  > NIe zamierzam Ci udowadniać, że ten, do którego chodzę, jest profesjonalistą
                  w
                  > każdym calu. Bądź jednak tak dobra i nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.
                  > Znam lekarzy dyplomowanych, którzy wpęzili do grobu moją sąsiadkę. A
                  > bioenergoterapia jest o tyle dobra, że nie ma skutków ubocznych. A jeśli ne
                  > wesz, na czym naprawdę polega, to się doedukuj, zanim zaczenisz wypowiadać
                  się
                  > takim nieznoszącym sprzeciwu tonem.

                  Oki, Ty wiesz swoje ,ja wiem swoje ,edukacja? moze?Nie mam zamiaru ingerowac w
                  Twoje leczenie ,wyrazilam swoja opinie i tyle .
                • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 11:52
                  samwieszkimjestem napisała:

                  > NIe zamierzam Ci udowadniać, że ten, do którego chodzę, jest profesjonalistą w
                  > każdym calu.

                  Ależ wierzymy. Profesjonalny szaman. ;)

                  > Bądź jednak tak dobra i nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.

                  No cóż, zbiór energoterapeutów charakteryzuje się jedną cechą. Jest nią
                  stosowanie cudownych metod, które działają jedynie na psychikę. Tak więc jednak
                  można ich do jednego wora wrzucić.

                  > Znam lekarzy dyplomowanych, którzy wpęzili do grobu moją sąsiadkę.

                  Zgadza się. Tyle, że medycyna potrafi wyleczyć, a bioenergoterapeuci - nie.

                  > A bioenergoterapia jest o tyle dobra, że nie ma skutków ubocznych.

                  Nie ma. Bo nie ma żadnych skutków. Ani ubocznych ani centralnych.

                  > A jeśli ne wesz, na czym naprawdę polega, to się doedukuj, zanim zaczenisz
                  > wypowiadać się takim nieznoszącym sprzeciwu tonem.

                  Ależ można się wypowiadać nie wiedząc na czym coś polega. Ja na przykład nie
                  wiem na czym polega możliwość latania ludzi, a jednak wypowiadam się
                  nieznoszącym sprzeciwu tonem, iż jest to niemożliwe.

                  S.
                  • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 17:00
                    Jakoś mało mnie dziwi fakt Twojej niewiedzy na temat ŚCISŁYCH związków każdej
                    choroby z psychiką. Jeśli nawet to jest dla Ciebie jeszcze niewadomą, to
                    rozumiem teraz, dlaczego stać jedynie na pseudodowcipne, maksymalnie płytkie
                    komentarze. Teraz to już zupełnie zrozumiałe.
                    • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 17:53
                      samwieszkimjestem napisała:

                      > Jakoś mało mnie dziwi fakt Twojej niewiedzy na temat ŚCISŁYCH związków każdej
                      > choroby z psychiką.

                      Jasne. Związek z psychiką ma grypa, łuszczyca a także zapalenie wyrostka
                      robaczkowego. Masz jeszcze jakieś tak odkrywcze spostrzeżenia ?

                      S.
                      • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 18:14
                        Wszystko ma związek z psychiką, ponieważ jesteśmy tym, co myślimy. Chciałeś
                        zażartować, a tu - bęc! Trafiłeś w sedno, z całą pewnością wbrew sobie :-)
                        Polecam książki Louise L. Hay. Na początek :-)
                        • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 18:16
                          samwieszkimjestem napisała:

                          > Wszystko ma związek z psychiką, ponieważ jesteśmy tym, co myślimy. Chciałeś
                          > zażartować, a tu - bęc! Trafiłeś w sedno, z całą pewnością wbrew sobie :-)
                          > Polecam książki Louise L. Hay. Na początek :-)

                          No popatrz, a ja słyszałem, że jesteśmy tym co jemy. Stwierdzeni, iżjesteśmy
                          tym co myslimy to już kolejne Twoje odkrycie. Z poważnymi konsekwencjami. Bo po
                          co stosować BSM, jeśli można sobie pomyśleć, że jestem zdrowy.

                          S.
              • mmagda12 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 11:21
                zyrafa46 napisała:

                > Magdusiu, a czy Ty myslisz, że te 3 nieżyjące osoby przeżyłyby BEZ
                > bioenergoterapeuty? Żyrafa

                Zyrafko,napewno zylyby dluzej na tym swiecie,ale w ich zyciu lekarzem
                byl "szaman"

                • zyrafa46 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 11:28
                  No i głupio. Lekarz jest potrzebny. Szaman (jak go nazywasz) dodaje energii i
                  wzmacnia działanie lekarza (jeśli jest dobry - lekarz i szaman, oczywiście;-)).
                  Czy z tym sie zgodzisz?
      • zyrafa46 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 10:54
        Ja jestem ciekawa. Potrzebuje czegos takiego (kogoś) dla teściowej. Jej to juz
        tylko bioterapeuta pomoze. Nie jest może taka chora ale tego pół metra jej
        brakuje. Pozdrawiam, Żyrafa
        A to dla Ciebie specjalnie :-))) No co, przymilam się. Wybrałam Go sobie ;-).

        Myślę o facetach, bo dziewczyny już dawno wybrałam.
        Snajper przeczytaj cos, może i o Tobie pomyślę. Taaa, teraz to juz na pewno
        przeczytasz.
        • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 11:55
          zyrafa46 napisała:

          > Ja jestem ciekawa. Potrzebuje czegos takiego (kogoś) dla teściowej. Jej to juz
          > tylko bioterapeuta pomoze.

          Skoro tylko bioterapeuta jest pomoże, to znaczy, iż nic już jej pomóc nie może.

          > Myślę o facetach, bo dziewczyny już dawno wybrałam.
          > Snajper przeczytaj cos, może i o Tobie pomyślę. Taaa, teraz to juz na pewno
          > przeczytasz.

          Ja dużo czytam. Nawet fantastykę. Ale taka o BSM jakoś mnie nie interesuje. ;)

          S.
          • ali57 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 16:43
            znacie to ? - "lekarzu chcesz leczyć innych sam się ulecz"
            i po tym poznacie lekarza
            bywam na targach medycyny naturalnej i widze tych znachorów którzy proponują
            leczenie , ale sami wymagają leczenia, cóż oni mogą więc zaoferować?
            mam pewne doświadczenia i sam umiem stosować bioenergoterapie
            owszem to działa ale na krótką mete, aby było skuteczne na stale trzeba woli
            pacjenta aby zlikwidował przyczynę choroby, a jak taki terapeuta tego nie zna i
            nie zaleca to próżny trud,
            rola takiego terapeuty nawet najlepszego sprowadza się do tego że może pomóc
            dorażnie.
              • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 18:16
                Nie, że nie masz ochoty otworzyć się na coś nowego, czego dotychczas nie
                znałeś, że polegasz na stereotypowych opiniach i że przez oba te czynniki
                przechodzi Ci koło nosa szansa poszerzenia horyzontów. I tyle.
                • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 18:18
                  samwieszkimjestem napisała:

                  > Nie, że nie masz ochoty otworzyć się na coś nowego, czego dotychczas nie
                  > znałeś, że polegasz na stereotypowych opiniach i że przez oba te czynniki
                  > przechodzi Ci koło nosa szansa poszerzenia horyzontów. I tyle.

                  Polegam na opiniach naukowych, które mówią, iż czarów nie ma.

                  S.
                  • zyrafa46 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 18:37
                    ...jeden z tych naukowców (docent, kierownik kliniki) osobiście doprowadził
                    moja młoda znajomą do tego, ze ma nogi nierównej długości. Mojego synka ten sam
                    SPECJALISTA tak leczył, że pogłębiał wade wrodzoną stóp. Ech, Snajper. Warto
                    wierzyc, ale trzeba tez WIDZIEC i PATRZEĆ. Żyrafa
                      • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 18:50
                        Dzięki za uświadomienie, sama już nawet zaczęłam go podejrzewać o to :-) NIe
                        mam zamiaru go reformować. Chodzi mi tylko o to, żeby przyznał, że istnieją
                        rzeczy, które są jeszcze niezbadane naukowo, a które otwierają przed nami
                        mnóstwo nowych możliwości. A on się zamyka w jakimś swoim kółku stereotypów i
                        lży na każdego, kto myśli bardziej samodzielnie. Pewnie potem spotyka się ze
                        znajomymi i narzeka, jakie życe jest ciężkie. A możliwości, żeby uczynić je
                        lżejszym, bogatszym i ciekawszym - odrzuca i wyśmiewa. I zamyka się kółka
                        stereotypów Snajpera. Biedaczek. Pozdrawiam Cię, Żyrafo.
                        • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 20:34
                          samwieszkimjestem napisała:

                          > Dzięki za uświadomienie, sama już nawet zaczęłam go podejrzewać o to :-) NIe
                          > mam zamiaru go reformować.

                          I dzięki Bogu.

                          > Chodzi mi tylko o to, żeby przyznał, że istnieją
                          > rzeczy, które są jeszcze niezbadane naukowo, a które otwierają przed nami
                          > mnóstwo nowych możliwości.

                          BSM nie jest taką rzeczą.

                          > A on się zamyka w jakimś swoim kółku stereotypów i
                          > lży na każdego, kto myśli bardziej samodzielnie.

                          Może byś powiedziała kogo zelżyłem. Albo przeproś.

                          > Pewnie potem spotyka się ze znajomymi i narzeka, jakie życe jest ciężkie.

                          Nie jest ciężkie. Jestem z niego zadowolony.

                          > A możliwości, żeby uczynić je
                          > lżejszym, bogatszym i ciekawszym - odrzuca i wyśmiewa.

                          Odrzucam i wyśmiewam zabobony, pseudomedyczne procedury, wiarę w takie czary
                          jak BSM, urynoterapia czy świecowanie uszu.

                          S.
                          • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 21:28
                            A więc nie potrafisz odróżnić zabobonów od autentycznych możliwości. Zresztą
                            jak masz rozróżnić, skoro tylko siedzisz przy komputerze, a nie sprawdzisz ich
                            na sobie. Lżeniam nazywam nieuzasadnione nazywanie czarami, zabobonami innymi
                            obraźliwymi określenam tego, czego nie znasz. Skoro tego nie doświadczyłeś, to
                            doprawdy nie wiem, skąd w Tobie śmiałość do wydawania opinii.
                            • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 22:51
                              samwieszkimjestem napisała:

                              > A więc nie potrafisz odróżnić zabobonów od autentycznych możliwości. Zresztą
                              > jak masz rozróżnić, skoro tylko siedzisz przy komputerze, a nie sprawdzisz ich
                              > na sobie. Lżeniam nazywam nieuzasadnione nazywanie czarami, zabobonami innymi
                              > obraźliwymi określenam tego, czego nie znasz. Skoro tego nie doświadczyłeś, to
                              > doprawdy nie wiem, skąd w Tobie śmiałość do wydawania opinii.

                              Nazywam czarami i zabobonami to, co jest czarami i zabobonami. Ja wiem, że się
                              z tym nie zgodzisz, bo zaślepienie fanatyków pseudomedycyny jest całkowite.

                              S.
                    • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 20:30
                      samwieszkimjestem napisała:

                      > W którym momencie mówiłam cokolwek o czarach?

                      BSM to czary. Rzecz naukowo nie potwierdzona, której na gruncie nauki uzasadnić
                      nie sposób. Czyli czary. Tak jak telekineza czy jasnowidztwo.

                      S.
                        • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 23:33
                          samwieszkimjestem napisała:

                          > Widzę, że nawet Ci się nie chciało otworzyć tej książki o B.S.M. Zadziwająco
                          > łatwo wyrabiasz sobie poglądy bez angażowania niczego poza palcami i
                          > klawiaturą.

                          Pza palcami i klawiaturą mam jeszcze mózg. Ja mam.

                          S.
                    • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 20:35
                      samwieszkimjestem napisała:

                      > W którym momencie napisałam cokolwiek o czarach? No i szkod, że polegasz tylko
                      > na opiniach, a nie na własnych doświadczeniach. POwielanie opinii innych nie
                      > dowodzi ich słuszności.

                      Czy próbowałaś się leczyć za pomocą ciągnięcia się za uszy ?

                      S.
          • klara9 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 19:32
            no to poczytaj sobie "fantastyke" z fizyki na temat pol magnetycznych materi
            ozywionej ich wzajamnego przenikania sie ,wzajmnego odzialywania i mozliwosci
            ich wykorzystania.
            pzdrawiam
            • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 20:37
              klara9 napisała:

              > no to poczytaj sobie "fantastyke" z fizyki na temat pol magnetycznych materi
              > ozywionej ich wzajamnego przenikania sie ,wzajmnego odzialywania i mozliwosci
              > ich wykorzystania.

              Pola magnetyczne występują wszędzie. Organizmy żywe są jedynie jednym ze źródeł
              bardzo słabego promieniowania. Nie stwierdzono, aby takie promieniowanie w
              jakikolwiek sposób wpływało na funkcjonowanie organizmu ludzkiego.

              S.
                  • skyddad Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 23:04
                    Najpierw zdefiniujcie slowo bioenergoterapeuta.
                    Kto to jest;
                    Jest to osoba ktora posiada albo dostala predyspozycje do przekazywania energi
                    ktora plynie z wszechswiata.
                    Ta osoba nie ma tej energi w sobie.
                    Mozna uzyskac takie predyspozycje poprzez trening lub pewne zjawiska jakie
                    zachodza podczas naszego zycia.
                    Energoterapeuta jest nie rowny drugiemu.Kazdy reprezentuje siebie i swoje
                    mozliwosci.
                    Pzdr.Sky-Hans
                    • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 28.05.05, 23:42
                      skyddad napisał:

                      > Jest to osoba ktora posiada albo dostala predyspozycje do przekazywania energi
                      > ktora plynie z wszechswiata.

                      Ktoś zmierzył tę energę ? Ktoś ją zaobserwował ?

                      S.
                        • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 29.05.05, 19:22
                          skyddad napisał:

                          > Idz do szkoly i sie podlocz troche,gadasz jak potluczony lewak.

                          No to jak jest z tą energią płynącą z wszechświata ? Czy to jest energią
                          magnetyczna, elektryczna a może świetlna ? Jak wygłądały pomoary tej energii ?
                          Co, nie było pomiarów ?

                          S.
                      • atka5 Re: bioenergoterapeuta 29.05.05, 17:57
                        Kilkanaście lat temu groziła mi dość poważna operacja. Pan profesor, sława w
                        swojej dziedzinie, nie potrafił mnie wyleczyć, jak również inni lekarze, bo
                        oczywiście szukałam pomocy gdzie tylko się dało. Do bioenergoterapii
                        podchodziłam jak snajper. Miałam już wyznaczony termin operacji i wtedy
                        postanowiłam spróbować, bo co mi szkodzi? I tak nie wierzę, ale przynajmniej
                        będę wiedziała, że zrobiłam wszystko co można. Poszłam raz, a potem jeszcze dwa
                        razy. Bioenergoterapeuta powiedział, że więcej nie trzeba. Pan profesor mało
                        nie spadł z krzesła - operacja nie była konieczna. Byłam zdrowa. Ja tam nie
                        wnikam jakim cudem to się stało. Stało się i już, takie są fakty. Nie jestem
                        gorącą propagatorką tej metody, ale nigdy jej nie skreślę. Wiadomo przecież, że
                        wykorzystujemy tylko niewielką część możliwości, jakie dała nam natura.
                        Dlaczego mamy skreślać wszelkie próby pójścia trochę dalej? To jeszcze nie
                        koniec, nie bądźmy zarozumiali.
                              • zyrafa46 Re: bioenergoterapeuta 29.05.05, 20:44
                                ...jesli jest Ci miło z tego powodu.... Lubię każdemu sprawiać radość. Tobie
                                też. Nie popieram tego co mówisz ale wyobraź sobie, wiem co w Tobie siedzi.
                                Jestes niereformowalny, ale jesteś. I dobrze. Pozdrawiam Cię, Żyrafa
                                • skyddad Re: bioenergoterapeuta 29.05.05, 22:54
                                  Gdyby tej energi nie bylo;
                                  nasza kochana ziemnia byla by martwa pustynia.
                                  Naukowcy chemicy juz przed druga wojna swiatowa chcieli udowowdnic ze nie ma
                                  tej energi.Wykonano nastepujace doswiadczenie zbudowano ziarno zyta dajac mu
                                  takie same skladniki chemiczne jakie posiada naturalne ziarno.Posiano podlewano
                                  chuchano. Obok zasiano takie same naturalne.Po paru dniach te pierwwsze zgnilo
                                  a drugie sie zazielenilo. Nie wiedziano ze motorem napedowym do wzrostu
                                  i 'poczecia tego zycia jest wlasnie ta energia otaczajaca nas ze wszech stron i
                                  plynaca z wszechswiata.
                                  Powiesz ze energia otaczala i dzialala na te probke,tak ale naukowcy zapomnieli
                                  o jednym najwazniejszym "ukladzie" praktycznie mozna to nazwac ukladem
                                  rezonansowym ktory byl wstanie odebrac te energie.Tutaj wchodzimy w te sfere
                                  ktora jest zarezerwowana dla p.Boga.
                                  Dlatego nasze systemy nerwowe jedne odbieraja inne nie.Taka juz konstrukacja.
                                  Dzisieszy tomograf komputerowy dziala na tej samej zasadzie Tak sa czule
                                  sensory a sama maszyna wzmocni i umie je przeliczyc i przetworzyc na obraz
                                  mozemy odkryc szybkie zmniany w komorkach.Tosamo robi energoterapeuta tyle ze
                                  mowi a nie pokazuje lub odrazu aplikue'przekazywana energie i juz zaczyna sie
                                  leczenie.Oczywiscie lecza hormony pacjeta tak sterujac procesami aby wszystko
                                  wrocilo do normy.
                                  Nie bede sie zaglebial w ten temat gdzy wiecej nic niewiem sam mam te zdolnosci
                                  i naprzyklad usuwam ludziom natychmiast bule powypadkowe .Zreszta sie nie bawie
                                  w to wystarczy, ze mam cala rodzine zdrowa nigdy nie chorujaca.
                                  Pzdr.Skyddad
                                  • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 29.05.05, 23:12
                                    Dodam od siebie, że istnieją urządzenia do pomiaru pewnych nowo (a może NA
                                    NOWO) odkrytych energii, o czym można się dowiedzieć czytając bogatą literaturę
                                    na ten temat. Jednak próba rozmowy ze snajperem jest moimzdaniem rzucaniem
                                    pereł między wieprze, a on każdą swoją wypowiedzią to potwierdza. Jedyną
                                    korzyścią Twoich bardzo ciekawych i mądrych wypowiedzi jest to, że czytają je
                                    też inni, na przykład ja :-))) Pozdrawiam.
                                    • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 01:22
                                      samwieszkimjestem napisała:

                                      > Dodam od siebie, że istnieją urządzenia do pomiaru pewnych nowo (a może NA
                                      > NOWO) odkrytych energii,o czym można się dowiedzieć czytając bogatą literaturę
                                      > na ten temat.

                                      Wahadełka ? Różdżki ? Konkrety proszę, co to sa za urządzenia.

                                      > Jednak próba rozmowy ze snajperem jest moimzdaniem rzucaniem
                                      > pereł między wieprze, a on każdą swoją wypowiedzią to potwierdza.

                                      Perły fałszywe możesz rzucać gdzie Ci się podoba.

                                      S.
                                        • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 10:10
                                          samwieszkimjestem napisała:

                                          > Nie znam nazwy, a nie chcę przekręcić. Sprawdż w książce Leszka Mateli "ABC
                                          > biometrów".

                                          Czyli to nie naukowcy udowodnili istnienie tego promieniowania, tylko jakiś
                                          cudotórca. Oto kilka słów o panu Mateli:
                                          "Z kolei jego następna książka "Moc znaków runicznych" wydana w 1994 r.
                                          poświęcona została zastosowaniu znaków symbolicznych używanych niegdyś przez
                                          dawnych Skandynawów i Germanów. "
                                          Hi, hi. Leczenie znakami runicznymi.

                                          "Czytelnik znajdzie w niej informacje o badaniach oddziaływania znaku
                                          umieszczonego na pierścieniu, a co najważniejsze, praktyczne wskazówki jak
                                          używać pierścienia oraz różnego rodzaju ozdób ze znakiem Atlantów, krzyża
                                          Atlantów, jak również skonstruowanego przez autora wahadła atlantydzkiego OT."
                                          Hi, hi. Leczące znaki na pierścieniu z Atlantydy.

                                          Wierzy także w telepatię:
                                          "Okazuje się, że stosunkowo często zachodzi u bliźniąt przekazywanie emocji i
                                          reakcji organizmu drogą telepatyczną."

                                          Napisał też książkę Trójwymiarowe talizmany.

                                          No rzeczywiście. Autorytet. :)))))))))

                                          PS. Odpowiesz mi, czy to jest promieniowanie magnetyczne, elektryczne,
                                          grawitacyjne czy jakieś inne ?

                                          S
                                            • mmagda12 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 11:25
                                              samwieszkimjestem napisała:

                                              > Biedaczku, dobrze znam książki pana Mateli, jest ich o wiele więcej niż
                                              > wymeniłeś, nie musisz się dalej popisywać swoją ignorancją.
                                              Brak odpowiedzi 'sama" =brak wiedzy
                                            • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 11:47
                                              samwieszkimjestem napisała:

                                              > Biedaczku, dobrze znam książki pana Mateli, jest ich o wiele więcej niż
                                              > wymeniłeś, nie musisz się dalej popisywać swoją ignorancją.

                                              Jest ich dużo więcej. Ja wymieniłem te świadczące o jego podejściu do
                                              rzeczywistości, o jego wierze w gusła i czary.

                                              S.
                                                • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 11:52
                                                  samwieszkimjestem napisała:

                                                  > Mam Cię! Widzisz?! Napisałeś "o jego WIERZE w gusła i czary". Dalej wiele
                                                  > faktów pozostaje dla Ciebie sprawą wiary lub jej braku, a ignoujesz fakty.

                                                  W gusła i czary można jedynie wierzyć lub nie, gdyż nie ma faktów
                                                  potwierdzających ich działanie.

                                                  S.
                                        • zyrafa46 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 10:02
                                          Samwiesz... Ty na prawde tez jestes niereformowalna ;-). Jeszcze sie nie
                                          zorientowałas, że to NIE JEST MOŻLIWE (!!!) by Snajper sięgnął po taką książkę.
                                          On gada z nami jak ślepy (przepraszam niewidomych) o kolorach. On nie widzi(!!)
                                          ale mu sie nie podoba!!!!! Nie wiadomo czy śmiac sie czy płakać. Pozdrawiam
                                          serdecznie, jednak wszystkich, oczywiście;-), Żyrafa
                                          • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 10:13
                                            zyrafa46 napisała:

                                            > On gada z nami jak ślepy(przepraszam niewidomych) o kolorach. On nie widzi(!!)

                                            Oczywiście, że nie widzę. Nie widzę duchów, czarów, telepatii i wielu innych
                                            fantastycznych rzeczy. Dlaczego ? Bo nie można zobaczyć rzeczy, których nie ma.

                                            S.
                                            • zyrafa46 Do Magdy12 30.05.05, 13:49
                                              Trzymam się - swoich poglądów. A jeśli "sam.." ma podobne, to miło mi. Z
                                              radoscia jednak rozmawiam z ludźmi o przeciwnych poglądach (jesli oczywiście
                                              wiedzą o czym mówia. Nie będę złosliwie na nikogo pokazywac palcem.;-)). Żyrafa
                                          • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 12:31
                                            Zgadzam się, że jestem niereformowalna. Nie czuję się na siłach, żeby godzić sę
                                            na taką ignorancję, jaką uosabia snajper. Przeraża mnie to, że rozpatruje on
                                            fakty (nierzadko, wbrew jego opinii, udowodnione naukowo) jak przedmiot wiary
                                            lub jej braku. To tak, jakby wierzyć albo nie wierzyć w grawitację. Ktoś ją
                                            widział? A jednak wszyscy wiedzą, że jest. Chyba dam sobie kilka dni luzu, bo
                                            sesja się zaczyna i potrzebuję spokoju. Pozdrawiam.
                                            • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 14:16
                                              samwieszkimjestem napisała:

                                              > Przeraża mnie to, że rozpatruje on
                                              > fakty (nierzadko, wbrew jego opinii, udowodnione naukowo) jak przedmiot wiary
                                              > lub jej braku.

                                              To może napisz, jakie fakty ezoteryczne zostały udowodnione naukowo. Chyba
                                              inaczej rozumiemy tremin >naukowo<.

                                              > To tak, jakby wierzyć albo nie wierzyć w grawitację. Ktoś ją
                                              > widział? A jednak wszyscy wiedzą, że jest.

                                              Grawitacja jest mierzalna. Jej działanie jest obserwowalne. Można o jej
                                              istnieniu przekonać się za pomocą doświadczeń.

                                              S.
                                                • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 31.05.05, 00:02
                                                  samwieszkimjestem napisała:

                                                  > Nie mam zamiaru zostawać Twoim wykładowcą. Jeśli nie słyszłeś np. o fotografii
                                                  > kirlianowskiej, to się sam dowiedz, co to jest.

                                                  "Muszę więc zaznaczyć, że daleki jestem od mitologizowania i bezkrytycznego
                                                  propagowania chińskich metod, jestem z wykształcenia fizykiem, wiem, że każdy
                                                  radiesteta pokazuje cieki wodne gdzie indziej, że aureola widoczna na fotografi
                                                  kirlianowskiej to zwykłe promieniowanie kanalikowe i tak dalej."
                                                  www.kontrateksty.pl/index.php?
                                                  action=show&type=news&newsgroup=26&pf=1&id=573

                                                  "Pojęcie aury wiąże się z fotografiami Kirliana, rzekomo będących zdjęciami
                                                  aury. W rzeczywistości są to zdjęcia wymuszonej emisji elektronów przy
                                                  działaniu pola generowanego przez transformator Tesli. Wielkość i barwa mogą
                                                  być zależne od wilgotności skóry czy jej składu chemicznego. Wpływać na to mogą
                                                  również stany emocjonalne."
                                                  okiem.boo.pl/okiem/index2.html?nauka/bioenergia.htm&3

                                                  Pytałem o naukowo udowodnione fakty ezoteryczne. Promieniowanie kanalikowe
                                                  takim nie jest.

                                                  > Mam podawać Ci wszystko na talerzu? Nie zmieśc się ani 0.01%.

                                                  Nie możesz podać, bo takich faktów nie ma.

                                                  S.
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 31.05.05, 13:54
                                                    samwieszkimjestem napisała:

                                                    > Internet jest średnio warygodnym źródłem wiedzy. Co widać na załączonym obra
                                                    > ku.

                                                    Rozumiem. Naukowe wyjaśnienie zjawiska nie pasuje do Twojej wiary w czary.
                                                    Uważasz za niecodzienne nawet normalne zjawiska. Kogoś mi przypominasz. Może
                                                    Egipcjan modlących się do słońca ? A może jaskiniowcó bijących pokłony przed
                                                    błyskawicą ?

                                                    Przypominam pytanie, na króre jak widać nie potrafisz odpowiedzieć. Które fakty
                                                    ezoteryczne udowodniono naukowo ?

                                                    S.
                                                  • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 31.05.05, 21:32
                                                    Nie wiem, czy nasze definicje eksperymentu naukowego się pokrywają, więc nie
                                                    wiem też, czy jest sens ciągnąć dalej tą bezsensowną wymianę postów. Sprostuję
                                                    więc tylko jeden wątek z Twojej wcześniejszej wypowiedzi. O fotografii
                                                    kirlianowskiej. Owszem, mistyfikacje są na porządku dziennym w celach
                                                    komercyjnych, zwłaszcza na targach medycyny naturalnej, niestety. Prawdziwą
                                                    fotografię aury można łatwo odróżnić od sfałszowanej. Ta sfałszowana ma zawsze
                                                    taką samą wielkość i jajowaty kształt, oraz mieni się wszystkimi kolorami. Ta
                                                    prawdziwa jest nieregularnego kształtu, u jednych jest wielka i świetlista, u
                                                    innych mała i matowa, tam, gdzie istnieją zmiany chorobowe, pojawia się kolor
                                                    ciemnoszary, a jeśl łączy się to z bólem - czarny. Jest to więc stosunkowo
                                                    łatwe do sprawdzenia. Zwłaszcza jeśli fotografujący nie będzie miał pojęcia o
                                                    stanie zdrowia fotografowanego, a plamy na zdjęciu pokryją się z faktycznym
                                                    stanem zdrowia osoby fotografowanej. Ne dziwię się, że sądzisz, że to tylko
                                                    mistyfikacja, bo - jak mówiłam - fałszerstwa są na porządku dziennym. Jednak
                                                    pamiętaj, że nie ma dymu bez ognia. Trzeba tylko umieć odróżnić dym z ogniska
                                                    od dymu świecy dymnej, których, niestety, ciągle jest wiele.
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 02:18
                                                    samwieszkimjestem napisała:

                                                    > Ne dziwię się, że sądzisz, że to tylko
                                                    > mistyfikacja, bo - jak mówiłam - fałszerstwa są na porządku dziennym.

                                                    Nigdzie nie napisałem, że to mistyfikacja. Wprost przeciwnie. Jest to zjawisko
                                                    znane nauce i zbadane. To jest promieniowanie kanalikowe. Oczywiście takie
                                                    promieniowanie zależy od wielu parametrów. Miejsca chore wysyłają
                                                    promieniowanie o innej częstotliwości i mocy. Nie jest to zjawisko, które można
                                                    zaliczyć do faktów ezoterycznych.

                                                    S.
                                                  • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 11:26
                                                    Łaaaaaaaaaaaaaał, chyba nie chcesz mi tu powiedzieć, że i dla Ciebie aura
                                                    ludzka ( i nie tylko ludzka) jest zjawiskiem oczywistym i dobrze znanym?
                                                    Mniejsza o nazwę. Jeśli tak, to jestem pozytywnie zaszokowana.
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 13:17
                                                    samwieszkimjestem napisała:

                                                    > Łaaaaaaaaaaaaaał, chyba nie chcesz mi tu powiedzieć, że i dla Ciebie aura
                                                    > ludzka ( i nie tylko ludzka) jest zjawiskiem oczywistym i dobrze znanym?
                                                    > Mniejsza o nazwę. Jeśli tak, to jestem pozytywnie zaszokowana.

                                                    Jesli chodzi o to co widać na zdjęciach Kirlianowskich, to tak.

                                                    S.
                                            • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 11:50
                                              samwieszkimjestem napisała:

                                              > Bo wykonywanie czynności sprzecznych z Twoją naturą może być dla Ciebie
                                              > szkodliwe.

                                              Nie może byc szkodliwe coś, co nie ma żadnych skutków.

                                              S.
                                                  • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 12:13
                                                    Skutki są, jak na razie, potencjalne, bo nie sądzę, żebyś był w stanie
                                                    przeczytać coś merzącego powyżej pięciu stron. A o naturze potencjalnych
                                                    skutków chyba nie będziesz się wypowiadał? CHyba, że jesteś jasniwodzem.... :-)
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 30.05.05, 14:17
                                                    samwieszkimjestem napisała:

                                                    > Skutki są, jak na razie, potencjalne, bo nie sądzę, żebyś był w stanie
                                                    > przeczytać coś merzącego powyżej pięciu stron.

                                                    Widzę, że zaczyna brakować argumentów, więc zaczynają się ataki ad personam. ;)

                                                    S.
                                                  • lancedance Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 00:06
                                                    snajper55 napisał:

                                                    >
                                                    > Widzę, że zaczyna brakować argumentów, więc zaczynają się ataki ad
                                                    personam. ;)
                                                    >
                                                    > S.

                                                    A jakie ty przytoczyłeś argumenty? Czytam twoje wypowiedzi i dziwi mnie fakt że
                                                    ktoś jeszcze chce z tobą rozmawiać. Piszesz tylko czary, czary, czary... zero
                                                    faktów. Prowadzisz głupszą dyskusje niż niedouczony gimnazjalista o energii
                                                    kwantów. Podaj dowody na swoje poglądy a skończ z wypisywaniem bzdur które
                                                    mogłyby się znaleźć na ścianach ubikacji dworca PKP.
                                                    Kolejna sprawa to badania prowadzone przez prof. Aleksandrowicza z Krakowskiej
                                                    Akademii Medycznej. Pewnie jesteś zbyt ślepy żeby to poczytać ale on prowadzi
                                                    od przeszło 20 lat badania nad fenomenem bioenergoterapii. Mimo braku aparatury
                                                    do zmierzenia tego pola, bardzo chwali tą metodę za wysoką skuteczność.
                                                    Udowodnił iż o placebo nie ma w tym przypadku mowy bo energia działa na ludzi
                                                    niewtajemniczonych w zabiegi (działanie z ukrycia), na noworodki (najlepsze
                                                    efekty), na ludzi w śpiączce... Prowadzili badania nad placebo i podsyłali
                                                    fikcyjnych bioenergoterapeutów, niestety efektów nie było, odczuć również.
                                                    Odklej wreszcie oczy od monitora a zapocony tyłek od stołka i poczytaj coś co
                                                    potwierdza bioenergoterapię nie przez aparaturę do mierzenia biopola lecz przez
                                                    skuteczność i wyleczonych pacjentów bo takich jest mnóstwo.
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 02:33
                                                    lancedance napisał:

                                                    > A jakie ty przytoczyłeś argumenty?

                                                    A jakie mozna podac argumenty, gdy neguje się mozliwość chodzenia po wodzie ?

                                                    > Czytam twoje wypowiedzi i dziwi mnie fakt że ktoś jeszcze chce z tobą rozma
                                                    > wiać.

                                                    Jak widzę Ty chcesz.

                                                    > Kolejna sprawa to badania prowadzone przez prof.Aleksandrowicza z Krakowskiej
                                                    > Akademii Medycznej. Pewnie jesteś zbyt ślepy żeby to poczytać ale on prowadzi
                                                    > od przeszło 20 lat badania nad fenomenem bioenergoterapii.

                                                    Przejrzałem publikacje prof. dr hab. Ryszard Aleksandrowicza, anatoma i
                                                    chirurga. Nie ma wśród nich nic o bioenergoterapii. Ktoś Cie oszukał.

                                                    > Mimo braku aparatury
                                                    > do zmierzenia tego pola, bardzo chwali tą metodę za wysoką skuteczność.

                                                    Proszę o dane, gdzie o tym napisał.

                                                    > Udowodnił iż o placebo nie ma w tym przypadku mowy bo energia działa na ludzi
                                                    > niewtajemniczonych w zabiegi (działanie z ukrycia), na noworodki (najlepsze
                                                    > efekty), na ludzi w śpiączce... Prowadzili badania nad placebo i podsyłali
                                                    > fikcyjnych bioenergoterapeutów, niestety efektów nie było, odczuć również.

                                                    Skąd te informacje ? Ze strony Ezoteryka ? Magia na codzień ?

                                                    > Odklej wreszcie oczy od monitora a zapocony tyłek od stołka i poczytaj coś co
                                                    > potwierdza bioenergoterapię nie przez aparaturę do mierzenia biopola lecz
                                                    > przez skuteczność i wyleczonych pacjentów bo takich jest mnóstwo.

                                                    Nie ma oczywiście aparatury do mierzenia biopola, bo czegoś takiego nie ma.
                                                    Chyba, że masz na myśli promieniowanie kanalikowe generowane przez organizm
                                                    człowieka, możliwe do zaobserwowania na fotografiach kirlianowskich.

                                                    S.
                                                  • lancedance Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 09:18
                                                    I znowu nie odpowiedziałeś mi na pytanie, jakie fakty przemawiają za twoją
                                                    tezą. Właściwie za twoimi kpinami, bo od poczatku nie napisałeś nic poza
                                                    podwórkowymi bzdurami. Zakładam że twoja przygoda z bioenergoterapią ogranicza
                                                    się do średniowiecznej reakcji tłumu. Ktoś krzyknął "na stos z bioterapią, to
                                                    czary i magia.." a ty jako element wioski dałeś z miejsca temu wiarę bez
                                                    zagłębiania się w temat. Powtarzam raz jeszcze bo jak widzę jesteś mało bystry
                                                    i trzeba ci wszystko podać jak dziecku żebyś nie poprzekręcał, chodzi mi o
                                                    prace i doświadczenia na pacjentach prof. dr med. Juliana Aleksandrowicza z
                                                    Akademii Medycznej w Krakowie. Na koniec mam prośbe, czy możesz nie rozbijać
                                                    każdego mojego zdania na małe części i odpowiadać skrótowo, chyba potrafisz
                                                    pisać całymi zdaniami?
                                                  • samwieszkimjestem Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 11:23
                                                    Trzymaj się, lancedance, snajper to beznajdziejny przypadek. Nie słucha żadnych
                                                    argumentów tylko przyczepia się do jednego elementu wypowiedzi i myśli, że
                                                    obalił ją całą. Ja powoli dochodzę do wniosku, że ciemną masę należy zostawić
                                                    samej sobie. Póki nie zobaczy, że reszta ludzi korzysta na stosowaniu tego,
                                                    czego istnieniu on zaprzecza, to można tylko stracić nerwy czytając jego
                                                    debilne komentarze. A kiedy zobaczy - nie wiadomo, zdają się, że ma klapki na
                                                    oczach ekstra wielkości. Pozdrawiam.
                                                  • zyrafa46 Re: bioenergoterapeuta 01.06.05, 13:48
                                                    ...jesli coś udowodni sie naukowo - to automatycznie - przestaje byc
                                                    ezoterycznym. Cała nauka na tym polega, że najpierw są czary i ezoteryka a
                                                    później sie okazuje (chwała Wam O NAUKOWCY!!!), po odpowiednio przeprowadzonych
                                                    badaniach, że to normalne - bo dowiedzione naukowo. Pozwoliłam sie skromnie
                                                    wtrącic do Waszej dyskusji. Przechodziłam sobie obok, usłyszałam, wtraciłam 2
                                                    grosze, ide dalej. Żyrafa
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 00:20
                                                    zyrafa46 napisała:

                                                    > ...jesli coś udowodni sie naukowo - to automatycznie - przestaje byc
                                                    > ezoterycznym.

                                                    Porażająca logika. :) Przyznaję 100% racji i wycofuję moje pytanie, jako
                                                    nielogiczne.

                                                    S.
                                                  • lancedance Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 09:16
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Przypominam pytanie, na króre jak widać nie potrafisz odpowiedzieć. Które
                                                    fakty
                                                    >
                                                    > ezoteryczne udowodniono naukowo ?

                                                    Przypomnę że to ja pierwszy zadałem ci szereg pytań i nie otrzymałem
                                                    odpowiedzi. Widzę że komputer cię wciągnął i nie opuszczasz go na krok, podam
                                                    ci kilka pozycji do przeczytania na początek:
                                                    Prof. J. Aleksandrowicz "Nie ma nieuleczalnie chorych"
                                                    Mgr. Stefan Abramowski "Dotknięcie"
                                                    Dziennikarz TVP, Mgr. inż. Krystyn Herwy "Moc dotyku - fenomen Pawła
                                                    Połoneckiego"
                                                    Możesz również poczytać książki Anny Głogowskiej "Światło w dłoniach", to
                                                    pozycja opisująca praktykę chirurga Henryka Słodkowskiego ale praktykę
                                                    bioenergoterapeutyczną.
                                                    Wyżej podane tytuły często pojawiają się na allegro (aktualnie ich nie ma,
                                                    sprawdzałem żebyś juz nie męczył się przy wyszukiwaniu). Jak się domyslam
                                                    będzie to twoje dziewicze spotkanie z podobną lekturą więc czytaj uważnie.
                                                    Korzyścią mogą być dla ciebie niewątpliwie nowe horyzonty ale i wzrok odpocznie
                                                    od monitora bo jak już wiem nosisz okulary model: "Elzbieta Zapendowska".
                                                    Sądzę jednak że tak zaślepiony człowiek jak ty i tak się nie przekona a my
                                                    dalej będzie słuchać bełkotu typu "czary, czary, autosugestia..." ale cóż,
                                                    prostota ma swoje prawa. Dodam ponadto że ja dzięki bioenergoterapii chodzę a
                                                    wózek poszedł na złom, ot czary!

                                                  • lancedance Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 09:33
                                                    Znalazłem szarlatanów, czarowników i magików:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=23893031&a=23893031
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=23893031&a=24656819
                                                    Nic nie pomogli, poza tym ich terapia przynosi niepożądane skutki uboczne,
                                                    istny skandal. Pytam tylko dlaczego, przeciez mają mają iście naukowe podejście
                                                    do pacjenta :))))))))))
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 13:25
                                                    lancedance napisał:

                                                    > Już nie zatruwam forum pustym bełkotem bo tylko snajper ma do tego prawa
                                                    > autorskie i pewnie oberwie mi się po głowie białą laską :)))))))))

                                                    Niepełnosprawnych nie biję. No i jakoś nie mam białej laski.

                                                    S.
                                                  • lancedance Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 13:47
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > lancedance napisał:
                                                    >
                                                    > > Już nie zatruwam forum pustym bełkotem bo tylko snajper ma do tego prawa
                                                    > > autorskie i pewnie oberwie mi się po głowie białą laską :)))))))))
                                                    >
                                                    > Niepełnosprawnych nie biję. No i jakoś nie mam białej laski.
                                                    >
                                                    > S.

                                                    Za kogo ty się uważasz, myślisz że interesuje mnie czy masz białą laskę czy
                                                    może zieloną? Dla mnie możesz nawet mieć kij od miotły. Guzik mnie to
                                                    interesuje!
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 03.06.05, 01:18
                                                    lancedance napisał:

                                                    > Za kogo ty się uważasz, myślisz że interesuje mnie czy masz białą laskę czy
                                                    > może zieloną? Dla mnie możesz nawet mieć kij od miotły. Guzik mnie to
                                                    > interesuje!

                                                    Sama o niej zaczęłaś pisać: "pewnie oberwie mi się po głowie białą laską "

                                                    S.
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 13:28
                                                    lancedance napisał:

                                                    > Znalazłem szarlatanów, czarowników i magików:

                                                    To nie są czarownicy, gdyż ich metody leczenia oparte są na badaniach
                                                    naukowych. Nikt na tomiast powiedział, iż da się wszystko wyleczyć, do tego bez
                                                    efektów ubocznych.

                                                    S.
                                                  • snajper55 Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 13:26
                                                    zyrafa46 napisała:

                                                    > Właśnie, to samu Mu tłumaczę. Dle niego to to samo: gusła i czary. Śmiać sie
                                                    > czy płakać?

                                                    To są gusła i czary, więc czym niby innym powinny dla mnie być ?

                                                    S.
                                                  • lancedance Re: bioenergoterapeuta 02.06.05, 13:49
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > zyrafa46 napisała:
                                                    >
                                                    > > Właśnie, to samu Mu tłumaczę. Dle niego to to samo: gusła i czary. Śmiać
                                                    > sie
                                                    > > czy płakać?
                                                    >
                                                    > To są gusła i czary, więc czym niby innym powinny dla mnie być ?
                                                    >
                                                    > S.

                                                    Rzeczywiście dla ciebie mogą nie istnieć bo na choroby umysłowe
                                                    bioenergoterapia nie pomaga.
                                                  • lancedance Re: bioenergoterapeuta 03.06.05, 14:59
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > lancedance napisał:
                                                    >
                                                    > > Rzeczywiście dla ciebie mogą nie istnieć bo na choroby umysłowe
                                                    > > bioenergoterapia nie pomaga.
                                                    >
                                                    > To nie będziesz jej stosować ?
                                                    >
                                                    > S.

                                                    No widzisz mnie juz pomogła a na ciebie słysze nie działa. Poza tym jestes jak
                                                    widze typem tzw. gnidy do której musi nalezeć ostatnie zdanie, daj na luz,
                                                    znajdź umiar.