Dodaj do ulubionych

Mój mały sukces z borelką

05.04.07, 21:53
Ukąszenie kleszcza koniec września 2006.Powiększający się rumień od kostki aż
do kolana rósł aż do grudnia.Samopoczucie pogarszające się z dnia na dzień.
07.12.2007 diagnoza na pierwszej wizycie "borelioza". Potem przez 45 dni aż
do 20.01.2007 r 2x100g dziennie doxycyklina.Po zakończeniu brania
antybiotyków samopoczucie dobre przez tydzień a po tygodniu znowu
pogarszające.Badanie krwi z dnia 05.02.2007 wykazało wyską aktywność 23,5Igg.
Zaczęłam leczyć się metodą naturalną przez miesiąc i badanie krwi z
12.03.2007 roku wykazało 5,2 czyli niską aktywność.Samopoczucie bardzo dobre
od 7-ego dnia leczenia metodą naturalną.Na dzisiaj jestem szczęśliwa.
trakbol
Obserwuj wątek
    • wroteknowynick Re: Mój mały sukces z borelką 06.04.07, 01:21
      I oby tak dalej, moze ci sie udalo i tu nie wrocisz za rok.
    • myalgan Re: Mój mały sukces z borelką 06.04.07, 04:49
      prosze napisz o specyfikach ktore bralas w naturalnym leczeniu boreliozy
      • bapona Re: Mój mały sukces z borelką 07.04.07, 22:32
        Dołączam się do tej prośby; ewentualnie proszę o odpowiedź na pocztę.
        Cieszę się, że dobrze się czujesz.
        Pozdrawiam.
        • rena1966 Re: Mój mały sukces z borelką 08.04.07, 13:02
          mnie też interesują specyfiki,które stosowałaś. napisz o nich, proszę.
    • bea1964 Re: Mój mały sukces z borelką 08.04.07, 17:52
      Elis ,ani inne badanie oparte na stwierdzaniu miana przeciwcial nie sluzy do
      monitorowania leczenia.IgG jesli spadaja to nie w czasie 1-2 miesiecy po
      leczeniu,ale w ciagu 2-3 lat,a czasami zostaja na cale zycie.
      Sama nawoluje do optymizmu,ale nie wbrew nauce.Beata.
    • hbinko Re: Mój mały sukces z borelką 10.04.07, 09:20
      Jeśli mogę prosić o szczegóły tej naturalnej metody leczenia. Powiem tylko, że
      u mnie rozpoczął się już drugi rok leczenia metodą naturalną. Antyciała
      utrzymują się na tym samym poziomie (20 IgM).
      • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 10.04.07, 09:35
        Nie załamujcie Bea1964 oceniając leczenie podpierając się mianami przeciwciał.
        • mariano_84 Re: Mój mały sukces z borelką 10.04.07, 17:20
          Narobil smaku i teraz sie nie odzywabig_grin
          • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 10.04.07, 18:05
            Jeżeli jakaś metoda naturalna przyniesie sukces to postęp w leczeniu będzie
            pewnie wolniejszy niż stosując antybiotyki. Ale wyleczenie "porządnej" boreliozy
            ziołami jest wg. mnie raczej wątpliwe.

            A jak wolno działają antybiotyki to najlepiej wiedzą długodystansowcy np.Klemastis.
            Chociaż niektóre osoby leczą boreliozę antybiotykiem bardzo szybko. Znam takie,
            ale u nich był tylko rumień.
            • klematis7 Re: Mój mały sukces z borelką 10.04.07, 19:04
              Nie wiedzialam, ze borelioza to rodzaj sportusmile
              A moze zostanie kiedys dyscyplina olimpijska? Tak sobie teraz pomyslalam, ze
              jak was wszystkich pobije w dlugosci brania abx, to moze mnie wpisza do Ksiegi
              Rekordow Guinnessa?
              • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 10.04.07, 19:24
                Raczej do księgi osobliwoścismile

                www.dobreksiazki.pl/b4590-ksiega-osobliwosci.htm
                • franiolek1 Re: Mój mały sukces z borelką 11.04.07, 17:05
                  Klematis
                  Mam wielkie szanse pobic Twoj rekord sad
                  Jeszcze kilka dni i zdmuchniemy naszej boreliozie pierwsza swieczke sad( Chyba
                  tego dnia, w prezencie polkne podwojna dawke antybiotyku, niech popamieta!
                  • zazule Re: Mój mały sukces z borelką 11.04.07, 19:26
                    Hej
                    cwaniacy od rekordów
                    Ja dopiero jestem na 3.5 miesiąca na abx.
                    Ale mam wyrok dożywocie-tylko ze po roku w pulsach.
                    Wiec wczesniej czy póznej Was dogonie i przescigne.
                    zaz
    • nataszkam Re: Mój mały sukces z borelką 11.04.07, 16:52
      Niska aktywność czy wysoka aktywność w boreliozie nie ma nic do rzeczy.
      Wg tych kryteriów zarówno ja, jak i mój syn byliśmy zdrowi przed rozpoczęciem
      leczenia.
      Tylko niech to Twoje szczęście nie okaże się zezowate.
      • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 14.04.07, 14:12
        Cały czas czuję się dobrze.Nie wiem czy ktoś z tego skorzysta ale dzisiaj
        postanowiłam napisać czym się leczyłam przez 4 tygodnie. Codziennie rano
        naczczo i wieczorem 2 godz. po jedzeniu 30 g winka z czosnku (przepis na winko
        książka Ireny Gumowskiej "Ziółka i my") i pół godziny póżniej codziennie rano 5
        ząbków zmiażdzonego czosnku,zalanych gorącym mlekiem plus łyżeczka miodu
        pszczelego.Po tym 2 godziny nic nie jadłam i nie piłam.I tak przez 4 tygodnie.
        Już po 3-cim dniu czułam się dużo lepiej.Nie wiem co będzie dalej.Żyję dniem
        dzisiejszym.W czasie kuracji metodą naturalną NIE BRAŁAM ŻADNYCH INNYCH LEKÓW.

        trakbol
        • fikemola Re: Mój mały sukces z borelką 14.04.07, 14:45
          dobrze że to ci pomogło, ja też próbowałam podobnej kuracji czosnkowej ale po 3
          dniach zaczął mnie boleć żołądek i musiałam przestać...

          ale wierzę w czosnek bo dzięki niemu praktycznie nie choruję na tzw
          przeziębienia, po pierwszych objawach czosnek z mlekiem i miodem i na drugi
          dzień jest wszystko OK smile

          pozdrawiam i życzę wyzdrowienia, choć z borelką to lepiej abx-em powalczyć...
          fikemola
          • franiolek1 Re: Mój mały sukces z borelką 14.04.07, 16:02
            Mam chora znajoma, ktora tez swietnie sie czuje po czosnku...
          • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 14.04.07, 16:08
            Mi pomógł ponieważ to była końska dawka czosnku.Żołądek też mnie bolał ale po
            antybiotykach było to samo i czułam się źle. 11.04.2007r znowu robiłam badanie
            krwi ale wyników jeszcze nie mam. Wiem,że to jest choroba raczej do końca życia
            i się z tym godzę.Jestem jednak dobrej myśli.
            • bapona Re: Mój mały sukces z borelką 14.04.07, 21:05
              Bardzo się cieszę, że lepiej się czujesz. I że jesteś taka pogodna.
              Może spróbuję tego sposobu, ale dopiero w czasie urlopu; teraz by to było nie
              do zniesienia w pracy.
              Gratuluję, Trakbol.
              Jestem bardzo ciekawa wyników Twojego ostatniego badania.

              bapona
              • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 14.04.07, 21:44
                Sama jestem ciekawa wyników.Spodziewam się,że będą trochę gorsze niż
                poprzednie.W pracy to też było nie do zniesienia ale dla mnie zdrowie jednak
                jest najważniejsze.Jeżeli będą gorsze wyniki to kurację czosnkiem powtórzę
                jeszcze raz aż do skutku tak jak z antybiotykami.Tylko,że czosnek tak nie
                zniszczy organizmu. Jestem jednak dobrej myśli.Zobaczymy.
                • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 25.04.07, 22:08
                  Tak jak się spodziewałam wyniki pogorszyły się i samopoczucie też.Od 18.04.2007
                  r znowu kuracja czosnkiem i znowu czuję się wsapnioale.Tylko zapach trudny do
                  zniesienia.Zobaczymy co będzie dalej.
                  trakbol
                  • bapona Re: Mój mały sukces z borelką 27.04.07, 09:22
                    Podobno zielona pietruszka i inne zielone niwelują zapach czosnku. Próbowałaś
                    może? Ponadto woń tego specyfiku uwalnia się również przez skórę, przenika
                    przez ubranie. Mnie osobiście to nie przeszkadza, ale innym tak. Szkoda, że w
                    Polsce nie akceptuje się tego aromatu. Słyszałam taki dowcip, że w Hiszpanii -
                    podobno matador zabija byka wonią swego oddechu! Ciewawe, czy tam, gdzie
                    spożycie czosnku jest duże (np. Włochy!), borelioza jest też tak uciążliwa?
                    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w leczeniu.
                    • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 27.04.07, 21:17
                      Nie próbowałam zielonej pietruszki ale napewno spróbuję.Dzięki za podpowiedź i
                      pocieszenie.Narazie staram się unikać kontaktu z ludźmi.Muszę jeszcze wytrzymać
                      3 tygodnie i znowu 4-5 tygodni przerwy.Dzięki i pozdrawiam.
    • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 27.04.07, 10:47
      Moje odczucia: Ciężko na czosnku o jakąś dłuższa terapie.
      Nalewki trochę lepiej wchodzą.
      • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 27.04.07, 21:20
        Zobaczymy jak długo wytrzymam.Wyniki badań wskazują,że poprawa jest.Ja też
        czuję się wspaniale.Zobaczymy jak długo.Pozdrawiam.
        • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 27.04.07, 21:50
          Pamiętam że do nalewki potrzebny jest świeżo zebrany czosnek (chyba do miesiąca
          od zbioru). Jak tak popierasz czosnek to możesz o niej pomyśleć. Możesz
          zastosować dla odmiany. Po tej nalewce nie boli żołądek. Smaczna.
        • nataszkam Re: Mój mały sukces z borelką 28.04.07, 17:25
          trakbol napisała:
          <Wyniki badań wskazują,że poprawa jest.

          Trakbol, nie oszukuj się. Żadne badania nie stwierdzają poprawy w boreliozie.
          Wyznacznikiem moze być w tym wypadku tylko samopoczucie, a to- jak wiesz-
          naszych lekarzy w zakaźnikach nie interesuje.
          • dartom.www Re: Mój mały sukces z borelką 29.04.07, 12:41
            a można prosić o przepis na jaką potrawę z czosnku?, też mam zamiar wcinać bez
            opamiętania :]
            • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 29.04.07, 14:03
              Mój muszę poszukać.

              Ale jak zwykle niezawodna jest Zgoorek (patrz: zioła)-

              gazetka.waw.pl/strony/zdrowie-n.html
              • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 29.04.07, 14:07
                Zgoorek zrobiła to czego mi brakuje takie niby - FAQ, z ciekawymi wpisami na forum.
                • dartom.www Re: Mój mały sukces z borelką 29.04.07, 14:14
                  a no dzięki, jest, zastanawia mnie fakt czy mozna czosnek wcinac w roznych
                  formach na okreta przez kilka miesiecy?

                  pozdro
                  • dx771 Re: Mój mały sukces z borelką 29.04.07, 14:18
                    Nie można pewnie przekroczyć dawki którą wytrzymuje wątroba. Ale ja Ci tego nie
                    potrafię doradzić (znowu brakuje tego FAQ - kiedyś było to na forum wałkowane).
                    No ale może to ostatnio lekko anemiczne forum sie obudzi i ktoś Ci doradzi.
                    • artur737 Re: Mój mały sukces z borelką 29.04.07, 15:47
                      Nie ma badan. Ale slyszalem o przypadkach kiedy intensywna terapia czosnkiem
                      doprowadzila do powaznej alergii na czosnek.
                      • mlody105 Re: Mój mały sukces z borelką 20.05.07, 20:45
                        Czosnek jak wiadomo ma działanie antybakteryjnye i antygrzybicze a szczególnie
                        zawarta w nim substancja allicyna.Substancja ta jest niestabilna a największe
                        jej stężenie otrzymuje sie po zgnieceniu główki czosnku i odstawieniu go na 10
                        min.Po tym czasie należy zjeść. Smacznego smile
                        • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 10.06.07, 21:49
                          Dzięki !Czuję się wspaniale.
                          • artur737 Re: Mój mały sukces z borelką 11.06.07, 02:20
                            Jest troche czosnkowiczow na tym forum i o ile wiem, wszyscy dosc dobrze ida.
                            • trakbol Re: Mój mały sukces z borelką 11.06.07, 20:00
                              Dzięki za wsparcie.ja nie natknęłam się na żadnego a chciałabym wymienić
                              doświadczenia.
                              • hopekk Re: Mój mały sukces z borelką 11.06.07, 21:19
                                Ja uzywam czosnku namietnie. Ostatnio z przyczyn niezaleznych musialem przerwac. Normalnie to 2zabki dziennie i 3x garlic caps. Wogole stosuje protokol w razie mozliwosci dr zhang. U niego czosnek jest glownym ziolem w walce z borelioza wiec nie dziwia mnie Twoje dobre rezultaty.
    • iwon304 Re: Mój mały sukces z borelką 27.06.07, 22:16
      trakbol napisała:

      > Ukąszenie kleszcza koniec września 2006.Powiększający się rumień od kostki aż
      > do kolana rósł aż do grudnia.Samopoczucie pogarszające się z dnia na dzień.
      > 07.12.2007 diagnoza na pierwszej wizycie "borelioza". Potem przez 45 dni aż
      > do 20.01.2007 r 2x100g dziennie doxycyklina.Po zakończeniu brania
      > antybiotyków samopoczucie dobre przez tydzień a po tygodniu znowu
      > pogarszające.Badanie krwi z dnia 05.02.2007 wykazało wyską aktywność 23,5Igg.
      > Zaczęłam leczyć się metodą naturalną przez miesiąc i badanie krwi z
      > 12.03.2007 roku wykazało 5,2 czyli niską aktywność.Samopoczucie bardzo dobre
      > od 7-ego dnia leczenia metodą naturalną.Na dzisiaj jestem szczęśliwa.
      > trakbol
    • grzechtych Re: Mój mały sukces z borelką 07.08.07, 20:35
      na czym polega ta metoda leczenia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka