sinda13
24.06.07, 18:37
Chodziłam na jagody bo lubiłam i zarabiałam przy okazji. Pewnego dnia gdy
mama mnie sprawdzała czy niemam kleszczy zauważyła 11 tych małych stworków.
Nie widziała żadnej plamy na ciele jak "powinno" być. Na drugi dzień bolała
mnie głowa, nie mogłam wytrzymać, po trzech dniach mama pojechałam ze mamą do
lekarza, pani doktor zapiała mi jakieś antybiotyki i to wszystko. Na następną
wizyte, także po trzech dniach, zbadała mi krew. Po jakimś czasie pojechałam
do szpitala gdzie leczyli mnie 4 tygodnie. To było 2 lata temu i nie pamiętam
dokładnie jakie leki dostawałam, moge powiedzieć osobą z okolicy Piły z woj.
Wielkopolskiego , jedźcie do szpitala w Pile tam właśnie mnie wyleczyli.
Życze tym osobą, które są chore na borelioze aby jak najszybciej wróciły
do zdrowia.Jeśli już jestecie zdrowi to tżymajcie sie z daleka od paproci i
od lasu.POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH!!!