Dodaj do ulubionych

od czego zacząć?

24.11.07, 10:37
Przeczytałam FAQ, ale nie bardzo wiem od czego i jak zacząć.

Chciałam sprawdzić, czy to dziadoswto nie przyczepiło się kiedyś do
mnie. Kleszczy miałam mnóstwo, chociaż /z tego, co pamiętam/ nigdy
rumienia.
Jest prawdopodobieństwo, że mogę to mieć, a jezeli już mam to od
dawna. Wiem, testy są wówczas niezbyt przydatne. Niemniej jednak
wolałabym spróbować któryś.

Co w pierwszej kolejności mam wykonać?
Obserwuj wątek
    • swigonka Re: od czego zacząć? 24.11.07, 11:45
      wykonaj w laboratorium Western-blot, mnie wyszedł po 7 latach
      dodatni.
      • greta32 Re: od czego zacząć? 24.11.07, 12:11
        Mi też western blot wyszedł dodatnio po conajmniej kilkunastoletniej
        boreliozie. Wykonaj też badania na koinfekcje w Instytucie medycyny
        wsi w Lublinie. Zmienia to nieco sposób leczenia i mozna leczyć
        wszystko jednocześnie.
    • zazule Re: od czego zacząć? 24.11.07, 12:17
      Green co Ty robisz na naszym forum?big_grinbig_grin
      Jakie to masz objawy boreliozy?
      Zrób sobie WB ale stanowisko lekrzy od boreliozy (LLMD) jest takie
      ze bez objawów raczej sie nie leczy.
      Warto sie jedanak przebadac na wszelki wypadek.
      pozdr
      zaz
      • green_land Re: od czego zacząć? 24.11.07, 22:33
        No właśnie - co ja tu robięsmile))
        Co może przemawiać za borel?
        Ładnych pare kleszczy. Kilkanaście-kilkadziesiąt.
        Od paru lat kłopoty z sercem, nasilające się, chociaz o 90% mniej są
        uciążliwe od czasu rozpoczęcia kuracji Xetanorem /to na nerwicę/.
        Bóle głowy, niby z kręgosłupa /z TK niewiele wyszło/, , dziwne
        rzeczy dziejące się z/w głowie/-ą: uczucie szczypania, pulsującego
        bólu /wszystko miejscowo/, zawroty, ale nie takie po których
        przewracam się. Powiedziałabym subtelne zawrotysmile
        A rok temu na wewnętrznej stronie ud i łydek miałam maleńkie
        punkciki, takie jakby podskórne krwiaki. Były czas czerwone,
        próbowałam różnych rzeczy: rutyny, różne maści, alke nic nie
        pomoglo. Kropeczek było sporo, a lekarze mówili, że wprawdzie nie
        wiedza co to, ale to nic takiego. Tak się do nich przyzwyczaiłam, że
        nie zauważyłam nawet, że znikłysmile
        To takie większe, które pamiętam. Przeglądając FAQ, znalazłam za
        dużo symptomów do mnie pasujących, chociaż o bólach stawów i mięśni
        mówić właściwie nie mogę.
        Oczywiście te objawy mogą sugerować inne schorzenia itd, ale
        wolałabym sprawdzić. Właśnie na wszelki wypadeksmile
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka