Dodaj do ulubionych

borelioza??

16.01.08, 12:31
Witam,
czytam posty na tym forum i mam wrażenie, że większość z nich to
jakby moja historia...
Mam 27 lat, od mniej więcej pół roku nie czuję się dobrze..
Zaczęło się w lipcu od zatykających skurczy w klatce piersiowej, w
różnych miejscach - internista po przebadaniu stwierdził, że może po
prostu mam niedobór magnezu i potasu...po kuracji faktycznie
ustąpiły te skurcze.
Później mniej więcej od sierpnia zaczęłam mieć problemy z
kręgosłupem szyjnym i dwa razy po wstaniu z łóżka nie byłam w stanie
rozprostować łokcia - gdy próbowałam to zrobić, przeszywał mnie prąd.
Następnie w październiku'07 pierwszy raz w życiu (!) opóźniła mi się
miesiączka - do tego aż o 19 dni, przy tym jak ją dostałam, miałam
gorączkę przez 3 dni oraz potworne bóle brzucha po lewej stronie na
dole, promieniujące do nogi - ginekolog wykluczył jajniki, itp.
Jednkaże ze względu na gorączkę, dostałam na 4 dni doxycyklinę i
muszę powiedzieć, że naprawdę dobrze się po niej czułam.
Na początku grudnia zaczęłam znowu gorączkować i odezwał się ból tym
razem w nabrzuszu, ale też chwilami promieniujący do nogi.
Jako, że internista nie bardzo miał pomysł na to, co mi jest,
zrobiono mi kompleksowe badania:
cytomegalia, toxoplazmoza, mononukleoza, próby wątrobowe,
przeciwciała jądrowe, usg jamy brzusznej, usg szyji, rtg klatki
piersiowej, no i oczywiście morfologię -
wyszła nie za dobrze, to znaczy świadczyła o toczącym się stanie
zapalnym (leukocyty 18.000 przy normie do 10.000), czynnik
reumatoidalny: 13,6 przy normie do 0,55.
Potem gorączka samoistnie minęła, ból brzucha jeszcze się pojawiał,
jednakże po 4 dniach wszystkie te wskaźniki spadły i osiągneły wynik
w górnej granicy normy.
Przybyły kolejne wyniki badań, jako że dłużej trzeba było na nie
czekać i tak okazało się, że mam dodatni wynik na helicobacter
pyrolli i prawdopodobnie to ta bakteria mogła być przyczyną
wcześniejszych dolegliwości - internista podjął decyzję o
wprowadzeniu leczenia 7-dniowego kombinacją 2 antybiotyków +
inhibitorem pompy protonowej, zresztą nieważne...
W międzyczasie w połowie grudnia'07 byłam u laryngologa, gdyż zaczął
mi przeszkadzać powiększony węzeł chłonny w kącie żuchwowym,
laryngolog przebadał mnie i faktycznie stwierdził, że mam
powiększony ten węzeł, ale poza tym nic niepokojącego nie widzi,
jednakże dostałam skierowanie na usg szyji.
Po świętach przyszedł wynik badania na boreliozę:
IgG - 21,00 (wątpliwy) oraz IgM - 10,07 (ujemny).
Zaznaczam, że nie odnotowałam nigdy faktu ugryzienia przez
kleszcza...
Jako, że minął miesiąc i niestety w dalszym ciągu ten węzeł mi
przeszkadza, wczoraj byłam na tym usg -
i tak mam 2 węzły powiększone, odczynowo (nie wiem, co to znaczy),
ale nie są podejrzane.
Dzisiaj umówiłam się na wizytę w szpitalu zakaźnym pod kątem
boreliozy, idę w poniedziałek 21 sycznia, gdyż na serio zaczęłam się
zastanawiać, czy przyczyną moich dolegliowości nie jest WŁAŚNIE
BORELIOZA!
Czytałam mnóstwo artykułów na temat jej objawów i niestety dużo z
nich mogę u siebie znaleźć.
Generalnie nigdy jeszcze nie czułam się tak źle, jak w przeciągu
ostatniego pół roku...
Mam nadzieję, że uda się z tym coś zrobić, bo niedługo chyba
zwariuję wink
Nie wiem, czy ktoś z Was miał może podobne doświadczenia..., jeśli
tak, to proszę o odzew, zawsze to raźniej smile
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i głowa do góry smile
Obserwuj wątek
    • domin46 Re: borelioza?? 16.01.08, 12:49
      witaj, kleszcza można łatwo przeoczyć (np. nimfa).
      Zrób western blotta w obu klasach: www.diag.pl ; jeśli wyjdzie
      dodatnio to zrób koinfekcje.

      Pozdrawiam
      • baska192 Re: borelioza?? 16.01.08, 13:09
        Ja mialam podobne dolegliwosci do Twoich.Brzuch bolal mnie wprawdzie
        z prawej stony ale rowniez promieniowal do nogi.Jestes pierwsza
        osoba na forum ktora spotkalam z takim objawem jak moj.Koniecznie
        zrob koinfekcje.Mnie wyszla jersinioza.
      • kamelia_7 Re: borelioza?? 16.01.08, 13:44
        dziękuję za odpowiedź smile
        tak, tak, miałam zrobić sobie Western-blota ale zastanawiam się
        tylko, czy zrobić go już teraz, czy zaczekać do poniedziałku 21
        stycznia, kiedy to mam wizytę u lekarza ze szpitala zakaźnego...
        chociaż, gdyby on powiedział, że nie ma takiej potrzeby, to wiem, że
        i tak zrobię to badanie, choćby dla siebie samej...
    • kamelia_7 Re: borelioza?? 21.01.08, 15:37
      Witam ponownie,
      Dzisiaj byłam na wizycie w szpitalu zakaźnym...
      Pani dr słuchała mojej opowieści chyba z lekkim niedowierzaniem,
      generalnie chwilami czułam się jak hipochondryk...
      Obejrzała sobie moje wyniki badań, zwróciła uwagę na toxoplazmozę, a
      na koniec skierowała mnie na powtórne badanie krwi IgG i IgM w
      kierunku boreliozy... Po wyniki i na wizytę mam się zgłosić za ok.10
      dni.
      Nie wiem, czy czekać na te wyniki, czy może zrobić sobie Western-
      blota prywatnie i przynajmniej mieć pewność...
      Powiem szczerze, że już nie wiem, co o tym wszystkim myśleć...
      • reni5553 Re: borelioza?? 21.01.08, 16:05
        Zrobili Ci elisę, a to małowiarygodne badanie. Czy czekać na jej
        wynik-Twój wybór. Ja tak zrobiłam i straciłam tylko czas. Masz do
        wyboru WB lub PCR badanie DNA - te badania są dokładniejsze i mogą
        dać Ci odpowiedź na Twoje pytanie.
    • kamelia_7 wyniki Western Blott 30.01.08, 18:51
      Witam ponownie,
      dzisiaj odebrałam wyniki WB i proszę o pomoc w interpretacji:
      -> w klasie IgG antygen p30 dodatni, reszta antygenów ujemna - wynik
      opisany jako "graniczny"
      -> w klasie IgM wszystkie antygeny ujemne - wynik "ujemny"

      Myślałam, że to badanie rozwieje moje wątpliwości, ale nie za bardzo
      wiem, jak to wszystko rozumieć...????
      P.S. Przypomnę jeszcze moje wyniki z testu Elisa z grudnia'07:
      IgG 21,00 RU/ml - wątpliwy
      IgM 7,50 RU/ml - ujemny

      Zastanawiam się jeszcze, czy na powyższe wyniki może mieć wpływ
      kuracja antybiotykami (amoksycykliną i jeszcze drugim, którego nie
      pamiętam), którą przeszłam miesiąc temu w związku z bakterią
      helicobacter pylorri)...

      Proszę o info, ktokolwiek coś może powiedzieć na ten temat...
      • kamelia_7 Re: wyniki Western Blott 31.01.08, 08:34
        up
      • domin46 tak jak jest wynik opisany 31.01.08, 11:08
        graniczny, masz jeden prążek dodatni, ale specyficzny, jeśli masz boreliozowe
        objawy to wynik należy uznać za dodatni, jeśli nie masz objawów to należy go
        uznać za ujemny.
        Dla rozstrzygnięcia wątpliwości możesz wykonać RT PCR w Poznaniu po kilku dniach
        citroseptu.

        Pozdrawiam!
        • kamelia_7 druga wizyta w zakaźnym - porażka 01.02.08, 17:51
          Dzisiaj byłam na drugiej wizycie w zakaźnym...
          Intuicja mnie nie myliła i wg mnie pani doktor, do której trafiłam,
          jest zupełnie niekompetentna w tematyce boreliozy - nie wiem, po co
          traciłam czas...
          Trzymała przed sobą wynik tego powtórnego testu elisa, który mi
          zleciła 10 dni temu - IgG i IgM jako ujemne - na tej podstawie
          zakończyła rozpoznanie i stwierdziła, że to co mi dolega , to nie
          jest na pewno borelioza. Zero pytań o jakieś inne objawy, nic.
          Jak pokazałam jej wynik mojego Western blota z dodatnim antygenem
          p30, to miałam wrażenie, że widzi takie coś pierwszy raz w życiu.
          Wydukała, że to niespecyficzny antygen (!) - koniec komentarza.
          Po wygłoszeniu przez nią "werdyktu", powiedziałam, że przyjęłam do
          wiadomości i nie zamierzam tego tak zostawić.
          Jako, że dokształciłam się nieco na tym forum, obaliłam chyba jej
          wszystkie tezy, na podstawie których wykluczyła u mnie boreliozę, i
          tak:
          a) ujemne wyniki testu elisa, zleconego przez nią - uświadomiłam ją,
          że test elisa nie posiada praktycznie żadnej wartości w
          diagnozowaniu boreliozy, a jak powiedziałam, że to Western blot i
          PCR mogą odegrać większą rolę, to obruszyła się i powiedziała: "no
          tak, może sobie pani wysyłać krew do poznania, ale to nic nie da" -
          tak jak by chciała mnie zniechęcić
          b) przecież nie miałam kleszcza... - a musiałam mieć?? spytałam ją,
          czy wie, co to jest nimfa...zrobiła wielkie oczy i zaczęła się już
          gubić w zeznaniach
          c) no i przecież NIE MIAŁAM RUMIENIA!!! - powiedziałam jej, że tak
          samo, jak i około 60% ludzi
          I tak to właśnie: a + b + c = nie masz żadnej boreliozy.

          Zdenerwowałam się i tyle. I nie wiem, co mam dalej robić...
          Najgorsze, że naczytałam się już tu o osobach, które przez takie
          właśnie podejście straciły bardzo dużo czasu, który mogły poświęcić
          na leczenie...
          Radźcie, co dalej... Gdzie szukać lekarza, który potraktuje mnie
          poważnie??
          Czy może zrobić PCR i dopiero wtedy? Help


          • mariano_84 Re: druga wizyta w zakaźnym - porażka 01.02.08, 22:38
            Nie zastanawiaj sie i zrób pcr realt time na citrosepcie lub tini/metro. Ja mialem 2 elisy i 2 wb negatywne az w koncu pcr wyszedl pozytywny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka