Dodaj do ulubionych

Czemu tamto forum tak nas nie lubi?

25.03.08, 00:30
Postaram się tu odpowiedzieć na pytanie zadane w innym wątku przez
jaras70.
Obserwuj wątek
    • zgoorek Ab ovo: 25.03.08, 00:32
      Dawno temu, kiedyś było jedno forum i było prawie dobrze. Wszyscy
      chcieli dobrze, pomagali sobie wzajemnie i w ogóle. Sterowała tym
      wszystkim jedna osoba (taka jest struktura forów gazety), początkowo
      nawet sobie radziła nieźle. Kiedy jednak liczba forumowiczów wzrosła
      do kilkuset osób, rozmaitość wątków stała się nie do objęcia przez
      nawet 2-3 moderatorów.
    • zgoorek Bany 25.03.08, 00:34
      Wtedy okazało się, że najprościej jest banować osoby niewygodne
      (prawo banowania na forach gazeta.pl też ma tylko jedna osoba).
      Jedna z coraz bardziej zaostrzanych wersji regulaminu zawierała
      wręcz ostrzeżenia, za co można wylecieć - czysta ubecja: wylecieć
      można było za wszystko, co nie podoba się Głównemu Decydentowi
      (zwany dalej GD). Agora.pl na to pozwala.

      ** Etyka: **
      ----------------------------------
      Właściwie nie byłoby o co kopii kruszyć, gdyby nie fakt, że GD był
      założycielem forum w dziale Zdrowie i skupił wokół siebie mnóstwo
      osób CHORYCH.

      ** Kogo banowano? **
      ----------------------------------
      (1) Niektóre z tych osób, które prawdopodobnie miały neuroboreliozę
      i nie zawsze panowały nad swymi emocjami (choćby z powodu braku
      manier), miały niewielkie szanse na dłuższa obecnośc na forum -
      znikały po 2-3 wpisach.
      (2) Inni, którzy początkowo wydawali się "pożyteczni", ale nie mieli
      w sobie uległości wobec GD i zadawali za dużo pytań, zgłaszali wręcz
      wątpliwości - też musieli zniknąć.
      Jaras70 - masz fart, że już możesz korzystać z obu forów - że nikt
      Cię nie usuwa za odzywanie się na mirrorze.
    • zgoorek Powstanie forum-mirror 25.03.08, 00:35
      Forum zostało założone przez Pionka - osobę zbanowaną przez GD wg
      formuły (2) - za wstawienie się za innym banitą, który również
      nikogo nie obraził, ale śmiał kwestionować poglądy GD. Ja byłam
      kolejną osobą, która się podłożyła wstawiennictwem. Zresztą nie
      ostatnią.
      Przyjęłam propozycję moderowania - choć tu oznacza ono zupełnie co
      innego: jest to forum otwarte i usuwane są przede wszystkim posty
      sprzeczne z regulaminem Agory.
      Dość ważne jest tu podkreślenie, że ani założyciel tego forum, ani
      moderator nigdy nie prezentowali agresji czy napastliwości wobec
      kogokolwiek, ale starali się prowadzić rzeczową dyskusję.
      Natomiast - jak na każdym forum (otwartym czy zamkniętym) - można tu
      spotkać osoby ze skłonnościami do bezpodstawnego mądrzenia się i
      krytykowania. Taki jest internet.
      To forum nie mówi jednym głosem ustalanym przez Ojca Założyciela,
      tutaj każdemu wolno mówić swoje.
    • zgoorek Nagonka na mirror 25.03.08, 00:36
      Pierwszy okres istnienia sprowadzał się do ogromnej napastliwości ze
      strony GD i popleczników - w 90% w formie anonimowej i agresywnej.
      Anonimami nazywam nicki, które pojawiały się tylko po to, by napisać
      kilka obraźliwych postów i zamilknąć.
      5% nie anonimowych osób wkrótce otrzymało ostrzeżenia e-mailem a
      potem bany.
      Pozostałe 5% to 2-3 osoby, które nie dały się zjeść nienawiści i
      pogardzie zainicjowanym przez GD.
    • zgoorek Odpowiedź na pytanie tytułowe 25.03.08, 00:37
      Nie lubi nas kilka-kilkanaście osób. To jest ich problem, ja im nie
      pomogę. One jednak nadają ton (co wykorzystał GD w okresie
      intensywnej nagonki).
      Trzeba faktycznie umieć czytać, żeby zauważyć, iż na forum borelioza-
      mirror są głównie osoby, które NIESŁUSZNIE WYRZUCONO z "tamtego"
      forum. Ja rozumiem, że mało komu się chce.
    • zgoorek Ktoś Ci tam odpisał: Dlaczego forum dołuje? 25.03.08, 00:39
      Cytat:
      >Jaras, wielokrotnie przewija sie na tym forum motyw przerażenia
      wyrażanego przez nowych uczestników. Śledzę forum od dawna, więc
      wiem, ile można znaleźć wpisów typu: "przeczytałam to forum i jestem
      przerazona... zrobiło mi się słabo..." itd.
      Prawda jest taka - i to nie moje zdanie, ale usłyszane w szczerej
      rozmowie od jednego z "naszych" lekarzy - nie powiem którego - że
      *** ton temu forum nadaje stosunkowo wąska grupa kilkunastu osób,
      przeważnie kobiet, u których niestety leczenie, pomimo dlugiego
      czasu i wielu abx, nie przynosi rezultatu. ***
      Stąd wrażenie, że choroba jest nieuleczalna. A tak naprawde
      większość zakończyła kurację z sukcesem. Być moze lekarz, o którym
      mówię, napiszę kiedyś o tym szerzej - w tym ze statystyką.
      Nowi chorzy przeczytawszy kilka takich "znanych" wątków mających po
      kilkaset postów, w których często zresztą nie pisze sam chory tylko
      ktoś z jego rodziny - utwierdza się w przekonaniu, że wdepnął w
      bagno, z którego nie ma wyjścia.
      I w tym sensie moze "mirror", które jest na pewno dużym przegięciem
      w drugą stronę, jest też potrzebne dla psychiki tych, którzy dopiero
      wchodzą w temat.<
    • zgoorek A co Ty byś zrobił? 25.03.08, 00:41
      Co byś zrobił, gdyby Cię po prostu stamtąd wyrzucono - wyłącznie za
      dopytywanie się o lepsze argumenty, za same wątpliwości, a potem
      jeszcze niesłusznie obrażano - bez szans na odpowiedź (bo bez wstępu
      na zamknięte forum)?
      Co byś zrobił, jeśli jednak czujesz się chory i usiłujesz poszerzyć
      swoją wiedzę na temat boreliozy?
      • sylm8 Czemu ja piszę na tym forum 25.03.08, 03:32
        Hopekk napisał : "czytaj sąsiednie forum ... i krzyż na drogę".
        - większość osób czyta oba fora, tyle, że się do tego nie przyznają. Ja czytam i się do tego przyznaję.

        Dużo się dowiedziałam z tamtego forum, uzyskałam dla siebie wskazówki gdzie i czego szukać. Skorzystałam.
        Teraz sama znajduję różne rzeczy i je opisuję, tak jak potrafię - tylko jako moje opinie, dla wszystkich, którzy chcą czytać, nie ważne z którego forum. Oddaję za to co skorzystałam. Może komuś, kto nie ma uprzedzeń, się to przyda.

        Istotna różnica między oboma forami, która spowodowała, że wybrałam to właśnie forum to nie był rodzaj polecanej terapii.
        Nigdy nie podważyłam niczyjego wielomiesięcznego leczenia, ani też nie zamierzam się tak długo sama leczyć. Czy słusznie - nie wiem, czas pokaże.

        Powodem było poczucie swobody pisania o swoim punkcie widzenia.
        Zdecydowało o tym kilka rzeczy;
        1 - nie wiedziałam, co się ze mną dzieje, myślałam, że może to nerwy i zorientowałam się, że "tam" z ewentualną nerwicą, a bez boreliozy będę gorszym gatunkiem,
        2 - jako wieczny niedowiarek i tak ciągle szukam innych wyjaśnień, być może są to czasem i głupie pomysły, ale nikt mnie za to nie banuje, tylko toczy sie dyskusja,
        3 - wpis Artura 737 w FAQ ( który już zniknął, za co wyrażam szacunek dla obecnych moderatorów ) - że jak piszę na tym forum, to jestem agresywna i moim celem jest szkodzenie innym,
        4 - rzeczywisty wymiar agresji. Zanim napisałam po raz pierwszy poczytałam uważnie oba fora i rzeczywiście znalazłam bardzo dużo agresji na mirrorze - ale twórcami tych wpisów były osoby z forum obok albo "nieznane". Agresywny jest nie ten, kto jest o agresję oskarżany, tylko ten, kto się agresywnie wypowiada - niby oczywista prawda, ale czasem trudna do prześledzenia - wystarczy jednak przeczytać parę wątków typu "seks w boreliozie", albo "Pionek, może jednak do dobrego psychiatry", żeby mieć jasność, gdzie jest agresja,
        5 - czasami, w dzieciństwie, zdarzało mi się słyszeć: "jak będziesz sie bawić z Jolką to nie możesz gadać z nami" wtedy czułam jak naprawdę trudno jest pójść za właściwym wyborem. Na tym forum spotkałam osoby, które potrafiły przeciwstawić się grupie "w obronie Jolki", ryzykując najwyższą karą - wyrzuceniem z grupy.
        I z szacunku do tych osób składam mój skromny podpis tutaj.
    • pionek1 Stowarzyszenie Borelioza 25.03.08, 14:57
      Zapoznałem się z dyskusją w wątku Jaras70 na forum Borelioza i mam
      kilka uwag:
      1. Fajnie, że tego typu dyskusja może mieć miejsce na tamtym forum.
      A jeszcze parę miesięcy temu, to co napisał Tokis zostałoby
      wykasowane po paru minutach:
      "BTW : tak sobie ostatnio myślę o tych którzy latami biorą bez
      rezultatu konskie dawki abx - czy to nie jest jednak jakiś obłęd?"
      Ciekawe ile w tym naszej zasługi? big_grin

      2. Trochę zrobiło mi się przykro, że pada tam wiele zarzutów pod
      moim adresem, a większość z nich powinna być skierowana do kogoś
      innego.

      3. Szczególnie zainteresowała mnie wypowiedź Stachenki, która
      napisała:
      "2.
      c. za tym forum stoi oficjalnie zarejestrowane stowarzyszenie /
      Organizacja Pożytku Publicznego, za tamtym forum stoi... ? ...
      hmmm..."

      I to przypomniało mi, że księgowy prosił mnie o podanie
      stowarzyszenia na które chcę przekazać 1% podatku.
      I jedyne stowarzyszenie, które przychodzi mi naturalnie na myśl, to
      Borelioza. Tym bardziej, że jest to stowarzyszenie nad którego
      powstaniem kiedyś mocno pracowałem i którego statut powstał w dużym
      stopniu na bazie mojej propozycji statutu z 2006roku.
      O tu się to jeszcze zachowało:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=41416130&a=41416130
      A Stachanka zwróciła mi uwagę również na drugi aspekt sprawy,
      podając inne określenie na stowarzyszenie:
      ORGANIZACJA POŻYTKU PUBLICZNEGO.

      I tak mi się troszkę głupio zrobiło, że Stowarzyszenie dało się
      zagarnąć na własność przez Forum Borelioza. Że dwukrotnie wysyłałem
      e-maile do stowarzyszenia z prośbą o zamieszczanie również na Mirror
      ważnych ogłoszeń, a pozostawało to bez odpowiedzi.

      To ja tu teraz zaapeluję ponowniesmile

      Panowie i Panie ze Stowarzyszenia.
      Tu tez trafiają pacjenci i do nich również warto docierać z
      informacjami o stowarzyszeniu.
      Z przyjemnością powitam tu informację o numerze konta, na które
      należy przekazać 1%. Z przyjemnością zamieszczę ogłoszenie o zlocie,
      ogłoszenie o nadciągającej pladze kleszczy itp.

      Zapraszam.


      • kotakot1984 Smutne to :( 26.03.08, 01:50
        Problem tkwi (a raczej jego sedno) także gdzie indziej. Otóż chore
        osoby trafiają zazwyczaj najpierw na tamto forum, gdzie po paru
        dniach czytania i wyiany informacji (odważę się napisac że jest to
        takie małe pranie mózgu) przyjmują że jedyna skuteczną metoda jest
        wcinanie długotrwałe abx-ów (o tym że standardowa metoda jest be
        czytaja na każdym kroku, o tym że eksperymentalna tez jest be i to
        może nawet bardziej prawie wcale). Święcie przekonani w słuszność
        podjętej decyzji zaczynają leczenie, wydają mase kasy, tracą zdrowie
        (grzyb i pochodne) po czym po 12-13 miesiącach przy braku poprawy
        porzucają terapię przy czym ich stan jest często dużo gorszy niż
        przed tym... Czy to nie jest straszne?
        • zgoorek Re: Smutne to :( 26.03.08, 04:28
          Mnie się wydaje jeszcze inaczej: że sedno problemu tkwi w tej
          dziwnej chorobie.
          Na oba fora trafiają osoby z podejrzeniem boreliozy lub już z jej
          diagnozą. I nadal niewiele wiedzą. Co gorsza, nie można się zwrócić
          do nikogo, kto wie coś o boreliozie NA PEWNO.
          Jest to stan tak nienaturalny, że u każdego człowieka myślącego
          wywołuje wewnętrzny opór. Nie ma letko. Kwestia więc, jak sobie
          poradzisz z tym oporem. Nie ma się z czego cieszyć - to pewne.
          Co pozostaje?
          1. możesz dociekać, uczyć się, poznawać z nadzieją, że
          -
          • kotakot1984 Re: Smutne to :( 26.03.08, 12:43
            Zgadzam się.
            Właśnie te osoby będące bardzo chore akurat rozumiem. W taskim
            przypadku człowiek chwyta się każdej deski ratunku.
            Są jeszcze dwie kwestie. Po pierwsze ludzie na tamtym forum powołują
            się głównie na wyleczenia/badania przeprowadzone w USA a tam jak
            sami przyznają jest inny gatunek (czy jak tam to się zwie big_grin)
            borelki co może skutkować koniecznością podjęcia trochę innego
            leczenia( nieskutecznością leczenia żywo zaimplementowanego z USA
            nawet zakładając że tam rzeczywiście przynosi ono skutek) Po drugie
            przedstawiane są tylko bądź głównie przypadki pozytywne. Tj że osoba
            X leczyła się rok, dwa cztery i wyszła z tego. Nie ma prawie w ogóle
            przedstawiania przypadków negatywnych, mówiacych o tym że po tym
            całym leczeniu nie jest lepiej, ale gorzej w wyniku wyniszczenia
            organizmów abx-ami i jaki jest stosunek osób którym się poprawiło do
            tych, u których kuracja wywołała odmienny skutek. Obawiam się że
            byłby on niekorzystny... Sam nie wiem jak to g.. leczyć ale tym
            bardziej ważyłbym każde słowo i nie traktował żadnej z metod jako
            panaceum na to świństo.
            Pzdr
            • jaras70 Re: Smutne to :( 27.03.08, 21:36
              narazie niechce mi się pisać. ale to z wami umówiłbym sie na piwo.
              dzieki za słowa że jest to wyleczalne i uwazam że częściej powinno
              się o tym mówić. narazie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka